Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dostaliśmy maść ze sterydem na pysk, absolutny zakaz kontaktowania się z psami i spacery na smyczy coby zapobiec podbiegnięciom do innych ryjców,  w międzyczasie zostawię Wam przejaw geniuszu, który zajął nam raptem kilka minut nauki :D

 

https://www.youtube.com/watch?v=A4aOfqWAdyA&feature=youtu.be

Posted

puchu, w następny weekend myślę, że już damy radę :) 

 

Dziękujemy  mordziel już wygląda dużo lepiej, nie drapie, skóra wróciła do normalnych kolorów, tylko czekać włosy odrosną ;) 

 

Przedstawię Wam Bazyla, którego wczoraj przygarnęłam z ogłoszenia na gumtree i jest naprawdę piękny, oczywiście nie mogło być inaczej, bo jest w kolorach Muffina :D

fDSC_1114.JPG

Posted

Dziękujemy za pamięć i super, że ktoś tu do nas zagląda :D Sama staram się wszędzie być na bieżąco, ale nie zawsze mam czas  coś naskrobać, mam nadzieję, że w przerwie świątecznej będzie trochę luzu i w końcu przypomnę sobie jak się nazywam,  teraz ciężko mi to przychodzi, a i w domu dawno byliśmy więc jest ciągle ciemno i smutno :P

 

Z ryjkiem Muffina już jest okej, skóra wróciła do pierwotnego stanu, czekamy tylko, aż łysa plama zarośnie sierścią, a żeby nie było nudno wczoraj ze spaceru wrócił z paskudnie zdartymi opuszkami i pazurami - po jednym w każdej łapie(!), nie mam pojęcia jak i kiedy to zrobił, niby go nie boli ale dalej nie będzie mógł bawić się z psami, żeby nie naruszyć.

 

A Bazyli jest super, strasznie tęskniłam za takim chomikiem, w ogóle to wygląda jak miniaturowy Muffin - bo też jest długowłosy i każdego dnia w różną stronę się układają jednak ułożenie na twarzy zawsze jest niezmienne - wiecznie ma wkurzoną minę :D połączenie czerni i bieli zostanie już chyba moim ulubionym na zawsze  :D

 

Zdjęć też nie ma, nie pamiętam czy pisałam ale zbieram już materiały na urodzinowy filmik, teraz jesteśmy 2 tygodnie w plecy, wyobraźcie sobie borderka, który nie był solidnie wyhasany przez tyle czasu - mimo to w domu jest całkiem grzeczny, niewiarygodne, zmienia mi się pies, tęsknie za szczeniaczkiem ;)

Posted

Cześć Muffin :) widziałam Cię na e-chomiku. Ile on teraz ma miesięcy, lat?
Agata robisz ładne zdjęcia, szczególnie te na pierwszych stronach. :)


11 miesięcy :)
 

Muffinek <3

A tak btw- 6/7.12 będę w Wawie :D


o, a my akurat wracamy wtedy do domu :(
Posted

Wierzę, że nadejdzie ten dzień, w którym uda nam się spotkać :D

Byliśmy dzisiaj ponakręcać różne rzeczy, kolejna zapowiedź :D
https://www.youtube.com/watch?v=tmlKnPnsi_M

Posted

Zawse podziwiam tych, któzy ogarniają psa i aparat ;)
Fotki są mega - na fajnym tle.
A zapowiedź... hmmm... robisz smaka, czekam na całość.

Posted

Czy komuś zdarzyło się, żeby psu tak głośno chodziły kichy, że nie dał przez to zasnąć/sam się bał? 

To już drugi raz w przeciągu kilku dni, nie wiem o co chodzi, odmawia jedzenia, brzuch ma miękki, nie robi kupy przez 2-3 spacery, a potem wszystko przechodzi. Nigdy nie słyszałam u psa czegoś takiego, dopóki jest cisza to się położy, a jak zaczyna się robić głośno to początkowo przekrzywia głowę żeby nagle odskoczyć jakby się nadział na szpilkę, potem nie może sobie znaleźć miejsca nie wiem co jest grane  :lookarou: Myślę, że każdy wie jakie to odgłosy - jakby coś się przelewało, zginało, w całkiem regularnych odstępach jak skurcze, ciężko opisać słowami, mam wrażenie jakby kumulowała się w nim mega biegunka, zostałam specjalnie w domu a on tylko koło 7 się załatwił, zupełnie normalnie jak zawsze i od tamtej pory przy każdym wyjściu znajduje patyk i głupio biega :P Nie wydaje się ani przez chwile, żeby coś go bolało, raczej jest zdezorientowany, biedny pewnie myśli, że połknął brata bliźniaka, a ten teraz nalega, żeby go wypuścić.

Posted

Ja słyszałam - u Misi vel Gandzi... ale u nas oznaczało to tarapaty... zresztą pewnie wiesz, czytałaś. Myślę, że jeśli coś Cię niepokoi to idź z tym do weta. Może mu zaszkodziło coś. A kupy są normalne?

Posted

Kupy normalne, pies też jest normalny, załatwił się i potem dalej mu jeździło, teraz wróciliśmy z biegania i cicho - mogę się w końcu pouczyć :D tak myślę, że spróbuję go odrobaczyć po powrocie, bo minęło już grube pół  roku od ostatniego i podpytam weta o co chodzi, zwłaszcza, że ma łupież i się drapie po karmie z łososiem, która miała być hypoalergiczna :P 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...