Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No i znowu smutne wieści MONER ZOSTAł UśPIONY:-(
Podobno dzień po przewiezieniu do weterynarza stał się agresywny, jeden dzień było ok, a następnego, gdy miał być operowany weterynarz nie mógł do niego podejść, wezwali pracownika ze schroniska, żeby go przytrzymał, bo mieli dać narkozę, i na niego też się rzucił. Ja tego nie rozumiem, przecież kilka dni wcześniej robiłam mu zdjęcia, dawałam smakołyki, głaskałam, i nic. Tak z dnia na dzień się stało??? Boże, gdybym nie zwróciła uwagi, że powinien być operowany żyłby sobie spokojnie w schronisku, miałby tego brodawczaka, ale by żył... Rozmawiałam z wetem jeszcze jak żył, powiedział, że pies jest "wredny". Ale przecież on się na pewno panicznie bał, mógł być przerażony i dlatego:placz:

Posted

Wiesz, ale ja cały czas myślę, czy tak było naprawdę, czy naprawdę nie było innego wyjścia.
Na 1 stronie nowa biedna suczka - Babcia:-(

Posted

Kawunię odwiedzę znowu za parę dni, teraz mam znowu zawrót głowy - owczarek niemiecki do uśpienia za 2 tygodnie, jeśli nie znajdzie się nowy dom (link w podpisie) oraz dzisiaj miałam telefoniczne zgłoszenie typu "niech pani pomoże, muszę coś zrobić z dwuletnim bernardynem":-( Jemu jutro jak zrobię fotki założę wątek, pies jest wychowywany z 3 dzieci, łagodny, więc to duży plus, i młody jest, może się uda coś znaleźć...

Posted

Byłam dzisiaj na spacerze z "Babcią", oj biednie z nią:-( Nie wiem, czy następny spacer jeszcze będzie, czy już będzie biegała za TM. Ale trochę pochodziłyśmy, smakołyków nie chciała, za to próbowała się schować w kukurydzy. Myślę, że ona chce sobie znaleźć spokojne miejsce, żeby odejść... Drepta sobie biedulka, ale im dłużej spacerowałyśmy, tym wydawało mi się, że chodziła lepiej. Tylko jak chciałam ją przywołać, żeby szła w tą stronę co ja, to musiałam z bliska, tak, żeby mnie zobaczyła. Chyba jest staruszeczka głucha i prawie ślepa. "Dziadek" też się załapał na spacer, ale on jest w lepszym stanie, schudł co prawda trochę, ale smakołyki porwał od razu, bardziej żwawo też chodził. Nawet chciał mi palec ugryźć, ale jak się połapał, że to nie smakołyk zaraz puścił. Muszę na bazarkach jakiś obroży i smyczy poszukać, bo to, co mi dali to tragedia:angryy: Linkę z gumy zaciągniętą na szyję:angryy: A że dopiero wprowadzam "nową świecką tradycję" spacerów to jeszcze nie przygotowani są:evil_lol: Małymi kroczkami do celu;)

Posted

Chciałabym być przy niej, nawet codziennie, i jak będzie odchodziła:-( Niestety proza życia na to nie pozwala...mam nadzieję, że jeszcze zdążę z nią pójść na następny spacer.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...