Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[B]NIE POLECAM TEJ KARMY TO JEST TRUCIZNA ZA DUŻE PIENIĄDZE!!!![/B]
Po przeczytaniu opinii na temat tej "cudownej" karmy zdecydowałam się ją kupic. Wzięlam wersję rybną i po niecałym tygodniu karmienia moja suczka trafila do weta [B]umierająca!!![/B] Zaczęło się od tego, że zaczęła zaraz po zjedzeniu wymiotowac i nawet dostała rozwodnienie więc nie wiedząc co jest przyczyną obstawiałam na karmę ponieważ tylko ją w tym czasie zmienialam. Nie zastanawiają się długo spakowałam sunię i worek karmy i ruszyłyśmy do weta. Wet stwierdził, że ta karma jest [B]zabójcza dla psów![/B] Ma ciężko strawne ziemniaki i kapustę oraz zabójcze ilości kawasów, poza tym takie stężenie tranu też jest fatalne... W konsekwencji okazało się, że piesek ma silnie zatruty organizm, wątrobę tak opuchniętą, że aż stała garbata z bólu!!! Podaję wyniki przeprowadzonej próby wątrobowej, gdzie wcześniejsze wyniki były idealne:
GOT 25 u/l
GPT 125 u/l
CREA 0.540
UREA <20.0
Tak więc tylko wyłącznie dzięki karmie mój piesek jest teraz na samych tablertkach, odbrała mnóstwo zastrzyków i ledwo wyszla, bo wet powiedzial, że następnych dni bez pomocy by nie przeżyła... Teraz jesteśmy na diecie dla psów chorych na wątrobę i cały czas leki. Dzięki tej karmie mam kilkumiesięczną pracę nad odbudowaniem wątroby i cierpienie psa... Nie wiem jaka mądra głowa dopuściła w ogóle tą truciznę do obrotu!!!
Jeżeli chcecie aby wasze pieski żyly nie kupujcie tej karmy!!!
Chcę tylko Wszystkich tutaj ostrzec, bo to co ja ostatnio przechodziłam to jest nie do opisania...

  • Replies 196
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ostro....

a ziemniaki to chyba sa składnikiem we wszystkich tzw. bez zbożowych ..., nie wiem jak pozostałe składniki (np. kapusta, której w karmie jeszcze nie spotkałem ??)

Posted

[quote name='joanna21']NIE POLECAM TEJ KARMY TO JEST TRUCIZNA ZA DUŻE PIENIĄDZE!!!!
Po przeczytaniu opinii na temat tej "cudownej" karmy zdecydowałam się ją kupic. Wzięlam wersję rybną i po niecałym tygodniu karmienia moja suczka trafila do weta umierająca!!! Zaczęło się od tego, że zaczęła zaraz po zjedzeniu wymiotowac i nawet dostała rozwodnienie więc nie wiedząc co jest przyczyną obstawiałam na karmę ponieważ tylko ją w tym czasie zmienialam. Nie zastanawiają się długo spakowałam sunię i worek karmy i ruszyłyśmy do weta. Wet stwierdził, że ta karma jest zabójcza dla psów! Ma ciężko strawne ziemniaki i kapustę oraz zabójcze ilości kawasów, poza tym takie stężenie tranu też jest fatalne... W konsekwencji okazało się, że piesek ma silnie zatruty organizm, wątrobę tak opuchniętą, że aż stała garbata z bólu!!! Podaję wyniki przeprowadzonej próby wątrobowej, gdzie wcześniejsze wyniki były idealne:
GOT 25 u/l
GPT 125 u/l
CREA 0.540
UREA <20.0
Tak więc tylko wyłącznie dzięki karmie mój piesek jest teraz na samych tablertkach, odbrała mnóstwo zastrzyków i ledwo wyszla, bo wet powiedzial, że następnych dni bez pomocy by nie przeżyła... Teraz jesteśmy na diecie dla psów chorych na wątrobę i cały czas leki. Dzięki tej karmie mam kilkumiesięczną pracę nad odbudowaniem wątroby i cierpienie psa... Nie wiem jaka mądra głowa dopuściła w ogóle tą truciznę do obrotu!!!
Jeżeli chcecie aby wasze pieski żyly nie kupujcie tej karmy!!!
Chcę tylko Wszystkich tutaj ostrzec, bo to co ja ostatnio przechodziłam to jest nie do opisania...

Możesz wskazać, która z karm wolfsblut zawiera kapustę? Jaka ilość kwasów (jakich?) i tranu zawarta jest w karmach wolfsblut by była zabójcza dla psa? Czy te wartości (zabójcze) są wymienione na opakowaniu?

Posted

od kilku dni testuje ta karme i puki co jestem zadowolona! moj wrazliwiec sie nie drapie, kupki tyci, siersc mieciutka i lsniaca. Zamierzam kupic wiekszy worek i karmic nia dwa psy. Obecnie mam z dziczyzna ale korci mnie wersja rybna :)

Posted

[quote name='joanna21']NIE POLECAM TEJ KARMY TO JEST TRUCIZNA ZA DUŻE PIENIĄDZE!!!!
Po przeczytaniu opinii na temat tej "cudownej" karmy zdecydowałam się ją kupic. Wzięlam wersję rybną i po niecałym tygodniu karmienia moja suczka trafila do weta umierająca!!! Zaczęło się od tego, że zaczęła zaraz po zjedzeniu wymiotowac i nawet dostała rozwodnienie więc nie wiedząc co jest przyczyną obstawiałam na karmę ponieważ tylko ją w tym czasie zmienialam. Nie zastanawiają się długo spakowałam sunię i worek karmy i ruszyłyśmy do weta. Wet stwierdził, że ta karma jest zabójcza dla psów! Ma ciężko strawne ziemniaki i kapustę oraz zabójcze ilości kawasów, poza tym takie stężenie tranu też jest fatalne... W konsekwencji okazało się, że piesek ma silnie zatruty organizm, wątrobę tak opuchniętą, że aż stała garbata z bólu!!! Podaję wyniki przeprowadzonej próby wątrobowej, gdzie wcześniejsze wyniki były idealne:
GOT 25 u/l
GPT 125 u/l
CREA 0.540
UREA <20.0
Tak więc tylko wyłącznie dzięki karmie mój piesek jest teraz na samych tablertkach, odbrała mnóstwo zastrzyków i ledwo wyszla, bo wet powiedzial, że następnych dni bez pomocy by nie przeżyła... Teraz jesteśmy na diecie dla psów chorych na wątrobę i cały czas leki. Dzięki tej karmie mam kilkumiesięczną pracę nad odbudowaniem wątroby i cierpienie psa... Nie wiem jaka mądra głowa dopuściła w ogóle tą truciznę do obrotu!!!
Jeżeli chcecie aby wasze pieski żyly nie kupujcie tej karmy!!!
Chcę tylko Wszystkich tutaj ostrzec, bo to co ja ostatnio przechodziłam to jest nie do opisania...


jest w niej kapusta?

Posted

Słuchajcie ja się nie znam na analizie skladu itd. Pisze tylko czego doświadczyła moja sunia po tej karmie... To nie jest moja opinie tylko opinia weterynarza... Nie chciałabym aby kogokolwiek spotkało to samo więc przekazuje info.... Ja wiem jedno, na pewno ten stan był od karmy ponieważ tylko to się zmieniło w tym czasie, a na 100% nie miala możliwości czegoś zjeśc. Zresztą wet oglądając skład też stwierdził, że to wina karmy. Poza tym już podczas jedzenia sunia zaczęla od razu Nią wymiotowac, a tak się broniła przed jedzeniem jakby na prawdę aż ją parzyła... Wet ocenił ta karmę po tym jak zawiozłam mu opakowanie i wlasnie z niego wyczytał skład, a kapusta hmm nie wiem czy nie pomieszałam z sałatą. Bylam tak zdenerwowana, że faktycznie moglam coś poplątac. Ja już nie patrzyłam na skład, bo karma wylądowała od razu w koszu. Zresztą nawet moje kundelki jak im chciałam dac to wzięły i wypluły i koty też nie tknęły :shake:
A jakie proporcje, jakie tam sa dawki to ja nie wiem, bo nie jestem w stanie tego zapamiętac, tylko to co wychwycilam to napisałam.... Sunia cały czas jest na lekach. Wątroba bardzo ucierpiała, zresztą, aby spowodowac obrzęk wątroby to na prawdę musi byc fatalna karma... Może innym służy i ok, ja nie neguję tylko piszę co mnie się przydarzyło...
Ja bynajmniej mam uczulenie nawet na samą nazwę, bo na prawdę jeszcze max dwa dni i nie miałabym suni. I teraz będziemy się leczyc kilka miesięcy, aby tą wątrobę zregenerowac i co dalej do końca życia będzie musiała dostawac karmę specjalistyczną dla piesków ze schorzeniami wątroby...
Ja nie polecam :shake:
Aha ja miałam wersję rybną... Zresztą ostateczna decyzję o jej zakupie podjęłam czytając tyle pozytywów właśnie na tym forum... Bo wszyscy się zachwycali wersją rybną. Ja natomiast ostrzegam, że jeżeli ktoś się zdecyduje to najlepiej obserwowac pieska, a razie jakichkolwiek zmian od razu reagować.

Posted

joanna21 napisał(a):
Słuchajcie ja się nie znam na analizie skladu itd. Pisze tylko czego doświadczyła moja sunia po tej karmie... To nie jest moja opinie tylko opinia weterynarza... Nie chciałabym aby kogokolwiek spotkało to samo więc przekazuje info.... Ja wiem jedno, na pewno ten stan był od karmy ponieważ tylko to się zmieniło w tym czasie, a na 100% nie miala możliwości czegoś zjeśc. Zresztą wet oglądając skład też stwierdził, że to wina karmy. Poza tym już podczas jedzenia sunia zaczęla od razu Nią wymiotowac, a tak się broniła przed jedzeniem jakby na prawdę aż ją parzyła... Wet ocenił ta karmę po tym jak zawiozłam mu opakowanie i wlasnie z niego wyczytał skład, a kapusta hmm nie wiem czy nie pomieszałam z sałatą. Bylam tak zdenerwowana, że faktycznie moglam coś poplątac. Ja już nie patrzyłam na skład, bo karma wylądowała od razu w koszu. Zresztą nawet moje kundelki jak im chciałam dac to wzięły i wypluły i koty też nie tknęły :shake:
A jakie proporcje, jakie tam sa dawki to ja nie wiem, bo nie jestem w stanie tego zapamiętac, tylko to co wychwycilam to napisałam.... Sunia cały czas jest na lekach. Wątroba bardzo ucierpiała, zresztą, aby spowodowac obrzęk wątroby to na prawdę musi byc fatalna karma... Może innym służy i ok, ja nie neguję tylko piszę co mnie się przydarzyło...
Ja bynajmniej mam uczulenie nawet na samą nazwę, bo na prawdę jeszcze max dwa dni i nie miałabym suni. I teraz będziemy się leczyc kilka miesięcy, aby tą wątrobę zregenerowac i co dalej do końca życia będzie musiała dostawac karmę specjalistyczną dla piesków ze schorzeniami wątroby...
Ja nie polecam :shake:
Aha ja miałam wersję rybną... Zresztą ostateczna decyzję o jej zakupie podjęłam czytając tyle pozytywów właśnie na tym forum... Bo wszyscy się zachwycali wersją rybną. Ja natomiast ostrzegam, że jeżeli ktoś się zdecyduje to najlepiej obserwowac pieska, a razie jakichkolwiek zmian od razu reagować.


Zupełnie nie rozumiem. Pies wymiotował karmą a Ty nadal mu ją podawałaś.

Posted

niepokojaca sytuacja.

masz jeszcze worek i karme?

moze producent powinien to przebadać, byla kiedys afera z Nutra która miala w partii karm jakieś świństwo czego skutkiem było sporo śmierci zwierzaków.

Posted

No właśnie nie mam już, bo zaraz go wyrzuciłam :shake:
W sumie to nie pomyślałam o takiej możliwości... Ale to co się działo z moją sunią to był koszmar... I to właściwie momentalnie, bo na początku zrobiłam kilka dni przejścia z biomilla na Wolfsblut i myślałam, że ok, ale dosłownie po 2 dniach jej spożywania sunia trafiła już w opłakanym stanie do weta... Zaczęła byc apatyczna i nie chcętna na spacery... to już mnie zaniepokoiło, ale jak rozpoczęły się wymioty od razu pojechaliśmy do lekarza i taką nam diagnozę postawił. Chociaż tak teraz myślę, że jakby coś faktycznie w danej partii było nie tak, to wet po przeczytaniu składu by tak nie krytykował. A On wyraźnie stwierdził, że ona nie nadaje się do karmienia piesków. Zbyt dużo ciężkostrawnych składników i niektóre trujące. Faktycznie szczegółowo o tym opowiadał, analizując skład, ale w takim stanie jak tam trafiłam to takich specjalistycznych rzeczy nie zapamiętałam... Więc już coś w składzie jest ponoc nie tak jak powinno byc :shake: Ja szukałam karmy przede wszystkim najlepszej jakościowo i myślałam, że dobrze wybrałam, a teraz mam takie wyrzuty, bo nie dośc, że maluda musiała przeze mnie tyle wycierpiec to jeszcze to leczenie będzie się ciągło i zanim odzyska pełnie zdrowia to upłyną długie miesiące. Cały czas dostaje hepatil i jeszcze jakieś leki (ale wet wydzielił nam w inne opakowanie i nie wiem co to chociaż mówił) No i teraz co chwile biochemia, albo próby wątrobowe... W sumie to wyszło tak, że teraz jesteśmy na royal'u hapatic (który nie cieszył się u mnie dobrym zdaniem), ale widzę, że Jej służy, bo już je jakiś czas i nic się nie dzieje, a sunia odzyskuje energię. Podsumowując tak krytykowane royal i właściwie mający zboża itp lepszy od jednej z "najlepszych" karm. Ech... Ale już nie mam odwagi zmieniac, szczególnie, że wątroba jeszcze w opłakanym stanie... Ale zdaje sobie sprawę z obecności kukurydzy, braku mięsa i zmiany właściciela firmy... Niestety póki co musimy dbac o wątrobę, a jak karma pomaga to jej nie zmienię...
Zresztą tak już się zawiodłam, ze chyba się nie odważę nigdy niczego wprowadzic, bez wczesniejszej opinii weta :shake:

Posted

joanna21 napisał(a):
No właśnie nie mam już, bo zaraz go wyrzuciłam :shake:
W sumie to nie pomyślałam o takiej możliwości... Ale to co się działo z moją sunią to był koszmar... I to właściwie momentalnie, bo na początku zrobiłam kilka dni przejścia z biomilla na Wolfsblut i myślałam, że ok, ale dosłownie po 2 dniach jej spożywania sunia trafiła już w opłakanym stanie do weta... Zaczęła byc apatyczna i nie chcętna na spacery... to już mnie zaniepokoiło, ale jak rozpoczęły się wymioty od razu pojechaliśmy do lekarza i taką nam diagnozę postawił. Chociaż tak teraz myślę, że jakby coś faktycznie w danej partii było nie tak, to wet po przeczytaniu składu by tak nie krytykował. A On wyraźnie stwierdził, że ona nie nadaje się do karmienia piesków. Zbyt dużo ciężkostrawnych składników i niektóre trujące. Faktycznie szczegółowo o tym opowiadał, analizując skład, ale w takim stanie jak tam trafiłam to takich specjalistycznych rzeczy nie zapamiętałam... Więc już coś w składzie jest ponoc nie tak jak powinno byc :shake: Ja szukałam karmy przede wszystkim najlepszej jakościowo i myślałam, że dobrze wybrałam, a teraz mam takie wyrzuty, bo nie dośc, że maluda musiała przeze mnie tyle wycierpiec to jeszcze to leczenie będzie się ciągło i zanim odzyska pełnie zdrowia to upłyną długie miesiące. Cały czas dostaje hepatil i jeszcze jakieś leki (ale wet wydzielił nam w inne opakowanie i nie wiem co to chociaż mówił) No i teraz co chwile biochemia, albo próby wątrobowe... W sumie to wyszło tak, że teraz jesteśmy na royal'u hapatic (który nie cieszył się u mnie dobrym zdaniem), ale widzę, że Jej służy, bo już je jakiś czas i nic się nie dzieje, a sunia odzyskuje energię. Podsumowując tak krytykowane royal i właściwie mający zboża itp lepszy od jednej z "najlepszych" karm. Ech... Ale już nie mam odwagi zmieniac, szczególnie, że wątroba jeszcze w opłakanym stanie... Ale zdaje sobie sprawę z obecności kukurydzy, braku mięsa i zmiany właściciela firmy... Niestety póki co musimy dbac o wątrobę, a jak karma pomaga to jej nie zmienię...
Zresztą tak już się zawiodłam, ze chyba się nie odważę nigdy niczego prowadzic, bez wczesniejszej opinii weta :shake:


Witaj joanna 21
Jeszcze dwa lata temu zajmowałem się dystrybucja tych karm w Polsce. Dziś z karmą Wolfsblut nie łączy mnie już nic. Ale nigdy nie spotkałem się z tak negatywną opinią. Swoje psy również karmiłem Wolfsblutem, i było wszystko OK. Nie wiem, czy zmienił sie skład. Wiem natomiast jedno, jeżeli weterynarz mówi Ci, że ziemniaki są niezdrowe dla psa, to chyba nie należy do wybitnych specjalistów od żywienia. Poproś swojego weta, aby wystawił Ci zaświadczenie o złym stanie zdrowia Twojego psa spowodowanym właśnie podawaniem karmy Wolfsblut. Mając takie zaświadczenie, powinnać ubiegać się o odszkodowanie za pośrednictwem dystrybutora, od producenta - firmy Healtfood24.

Posted

Witam
Przeczytałam temat i nie wykluczam możliwości że to karma zaszkodziła psu, ale wydaje mi się że musiała by być wyjątkowo toksyczna aby zaszkodzić psu po 2 dniach karmienia i doprowadzić do takich dolegliwości.Nie karmiłam nigdy swoich psów tą karmą ale myślę że piesek mógł mieć już wcześniej jeszcze nie diagnozowane problemy a zmiana diety na pokarm o zupełnie innym składzie, dużej zwartości białka mogła sprzyjać ujawnieniu się problemu.

Posted

bubek dziękuję za poradę, na pewno przy kolejnych badaniach poruszę ten temat z wetem... Nawet nie wiedziałam, że tak można...
Starbuck moja sunia już dostawała karmy o wysokiej zawartości białka i było ok. Zresztą jak tylko do mnie przyjechała zrobiłam Jej badania profilaktyczne na co się da więc wiem jakie miała wyniki... Lekarz mówi, że to od karmy więc ja mu wierzę... A samą karmę faktycznie dostawała przez 2 dni, tylko z wcześniejszym kilkudniowym przejściem z biomilla na nią więc razem to będzie ok tygodnia... Ale czystego wolfsblut'a faktycznie tylko 2 dni....
Pozdrawiam...

Posted

Weterynarze czasem sami nie wiedzą co gadają. trudno znaleźć dobrego. Ale nie mówię że twój zły, nie mam prawa oceniać bo się nie znam.

Tak czy siak, mój sznaucer mini je od paru miesięcy rybną i wszystko ok.

Posted

nie karmie ta karma ani zadna inna tylko swiezyzna ale musze przynac iz powinnas zmienic weta. moj pies ma alergie na zboza i kartofle sa nawt wskazane.. oczywiscie gotowane
mam killu znajomych ktorzy karmia wolfsblutem i wszyscy sa super zadowoleni.. a RC ktory jest sztucznie konserwowany i uwazam go za niedobra karme ( w USA to syf..) nie boisz sie podawac? no tak ale wet zaproponowal
poza tym karma jaka mialas powinna byc zbadana czy nie dostaly sie jakies substancje nie pozadane szkodliwe dla psa, bo moze to nie karma winna a cos innego albo nieszczesliwy zbieg okolicznosci

Posted

moje jadły blue mountain i było wszystko ok ;) co prawda nie jadły go tak chętnie jak wild pacific... w ogóle szkoda mi, że wolfsblut zniknął z polskiego rynku (ciekawa jestem czemu). Z wild pacific byłam naprawdę bardzo zadowolona

Posted

Vlk napisał(a):
moje jadły blue mountain i było wszystko ok ;) co prawda nie jadły go tak chętnie jak wild pacific... w ogóle szkoda mi, że wolfsblut zniknął z polskiego rynku (ciekawa jestem czemu). Z wild pacific byłam naprawdę bardzo zadowolona


Przecież znów jest. ;)

  • 2 weeks later...
Posted

bubek napisał(a):
Witaj joanna 21
Jeszcze dwa lata temu zajmowałem się dystrybucja tych karm w Polsce. Dziś z karmą Wolfsblut nie łączy mnie już nic. .

No właśnie próbuje dojść do tego jakie są powiazania karmy Wolfblut z WhiteWolf, pisałam już na wątku White wolf że:
Nie da sie nie zauważyć bardzo podobnej szaty graficznej opakowania, podobnej nazwy karmy oraz podonych nazw konkretnych typów np Wild Forest / Dark Forest, nawet nazwy stron www są podobne: zdrowypiesek / zdrowypupul? No i oboje dystrybutorów hoduje kangale? Pytam z ciekawości, proszę nie doszukiwać sie zadnych podtekstów.
Może tu uzyskam jakąs odpowiedź?

Posted

[FONT=Times New Roman]Już wyjaśniam.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Karma WhiteWolf nie ma nic, ale to absolutnie nic wspólnego z karmą Wolfsblut, i bardzo proszę w żaden sposób jej nie łączyć. WhiteWolf jest produkowana w Angli , natomiast Wolfsblut to karma niemiecka, produkowana przez firmę Healtfood24 GMBH, której jedynie dystrybutorem jest sklep zdrowypiesek – no cóż, troszkę zgapiona nazwa od mojego zdrowego pupila, ale co do tego nie mam pretensji:lol:. Jedyną rzeczą, jaką łączy nas właścicieli obydwu sklepów, jest fakt, iż Pan „od zdrowego pieska” jest właścicielem, zaznaczam, nie hodowcą, psów pochodzących z mojej hodowli. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Tak więc, proszę absolutnie nie łączyć ani jednej karmy z drugą, ani sklepów, które ją oferują. [/FONT]

  • 1 month later...
Posted

Ja karmię swoje podhalany wolfsblutem prawie dwa lata. Najbardziej przypadł im do gustu wild pacific. Trafiłam na nią przypadkiem, kiedy szukałam karmy dla mojej suni z problemami jelitowymi. Karma praktycznie na stałe zagościła w naszym domu, a psy hmmmm... po prostu ją uwielbiają. Jest bardzo wydajna, qpki małe, żadnych wiaterków, a sierść marzenie - piękna i błyszcząca, a co najważniejsze przepiękny pigment, skład pozawala omijać suplementy na stawy. Jedzą ją od małego szczeniaczka a i wet po analizie składu był za. Myśleliśmy o zmianie na na white wolf, ale zabrakło nam w jej składzie alg morskich i więcej gatunków ryb, które u nas pięknie wybarwiają nochale psiaków.

Ktoś wcześniej podniósł wątek dlaczego karma jest tak twarda - proponuję zrobić test - wziąć kulkę załóżmy chappi-ego i wolfsbluta i zalać ciepłą wodą. Chappi naciągnie po ok. 20 min., wolfsblut po wielu godzinach. No i patrząc na skład wiadomo dlaczego - same wypełniacze chłoniące wodę, a jak to ktoś kiedyś słusznie napisał "pies to nie kura żeby żarł tyle zbóż"

  • 10 months later...
Posted

A ja polecam karmy Wolsfblut. Moje suki (obecnie sukę - bo weteranka odeszła za TM) karmię od ponad roku tą karmą. Jazz je Cold River. Poleciłam karmę koleżance od airedali - jej jedzą obecnie koninę. Psy zdrowe, kupy bardzo dobre, sierść - cudowna. Nigdy nie miałam kłopotu z moją Jazzą. Mam zamiar zmienić jej rybę na koninę. DO zapachu - da się radę przyzwyczaić. Mój pies rzuca się na jedzenie :)

JESTEM W 100% zadowolona :)

PS> Nie jestem pracownikiem ani przedstawicielem :D

  • 3 weeks later...
Posted

Ja również i również polecam!! :)

Zakupiłam miesiąc temu i widzę znakomite efekty. Wreszcie moja alergiczka się nie drapie, nie ma łupieżu, sierść jest wręcz śliska, błyszczy się, qpy małe.
Do tego karma jest bardzo ekonomiczna, miesiąc i jeszcze mamy pół wora.

Długo szukałam karm bez "śmieci", czyli o prostym składzie, przede wszystkim bez kurczaka. Podoba mi się zestaw ziół, moja sunia jest już seniorką i taka "sałatka" bardzo jej się przyda :)

Posted

A ja jestem przeciwnikiem karm ze zbożami. Dlatego skusiłem się na wolfsbluta, sądząc że drogie będzie dobre. Zamówiłem worek wolfsbluta wild pacific i wielka kucha! Pies po tej karmie pochłania hektolitry wody co na bank nie jest zdrowe dla jego nerek a poza tym z tyłu marmolada za tą kasę kupuję pro naturę holistic z której mój pies jest bardzo zadowolony a ja mam święty spokój. A i jeszcze jedno, w domu mam świeże powietrze a nie capiące bąkami po wolfsblucie.

Posted

Moja staruszka z popsutą wątrobą dostaje od wczoraj Wolfsbluta. Sporo pije, fakt, ale to akurat korzystne na nerki :roll: a poza tym jak na razie świetnie, ładne kupy, zero bąków, apetyt jak ta lala.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...