Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Środek lata, upały, a ja mam katar :shake: kicham, smarkam i w ogóle jest cudownie :roll:


Pewnie alergia, wiesz ona ostatnio modna :lol: Prawie jak borderki :evil_lol:

  • Replies 17.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Luzia']Pewnie alergia, wiesz ona ostatnio modna :lol: Prawie jak borderki :evil_lol:

Wypluj te słowa, nie mam żadnej i mam nadzieję, że mnie na starość nie dopadnie :roll: To zwykłe przeziębienie, tylko skąd mi się wzięło w środku lata? Wprawdzie teraz jest ziiimno, ale ja się zasmarkałam jak jeszcze było gorąco :roll:



Mój storczyk jakiś czas temu, pierwsze wyczekane kwiatuszki


i teraz :loveu:

Posted

no proszę , storczyk :cool2:

Co do Sary , ja miałam identyczną sytuację , Kama była moja , zawsze razem , po ślubie przez rok mieszkaliśmy z TZtem osobno więc i ona nadal ze mną w domu rodzinnym , potem wyprowadzałam sie na 3 miesiące do teściowej i później już na swoje ... i wtedy tatko już mi Kamy nie dał , to w sumie był jej dom ,a tata akurat przeszedł na emeryturę , u mnie zaś siedziałaby w domu czasem sama , no i tak została . Nie miałam psa . Harley pojawił się dopiero kiedy Kuba miał 10 lat .

Posted

Paulina_mickey napisał(a):
http://i568.photobucket.com/albums/ss124/agaciaaas/100_8396_zpse5cc1e82.jpg bardzo ładnie się wziął za siebie, wygląda znacznie lepiej :loveu:


Raczej ja się za niego wzięłam ;) poczytałam jak to to pielęgnować, kupiłam nawozik i jest git :lol:

Alicja napisał(a):
no proszę , storczyk :cool2:

Co do Sary , ja miałam identyczną sytuację , Kama była moja , zawsze razem , po ślubie przez rok mieszkaliśmy z TZtem osobno więc i ona nadal ze mną w domu rodzinnym , potem wyprowadzałam sie na 3 miesiące do teściowej i później już na swoje ... i wtedy tatko już mi Kamy nie dał , to w sumie był jej dom ,a tata akurat przeszedł na emeryturę , u mnie zaś siedziałaby w domu czasem sama , no i tak została . Nie miałam psa . Harley pojawił się dopiero kiedy Kuba miał 10 lat .


Mam nadzieję, że u mnie nie będzie to tyle trwać... Ja teraz pracuję w systemie 12-godzinnym, więc słabo widzę psa w takiej sytuacji, bardzo dużo musiałaby siedzieć sama, a u rodziców teraz nigdy nie jest sama.

magdabroy napisał(a):
Jak ładnie kwitnie :) Mam takie same motylki ;)


Noo bardzo ładnie, w końcu się doczekałam :)

Asiaczek napisał(a):
Agaciaaa - jak tam przeziębienie? Mam nadzieje, że mineło lub mija w szybkim tempie:)

Zdrówka!

pzdr.


Ooo witaj Asiaczku :) Nie do końca minął mi ten katar, nos się ciągle zatyka, ale to może od klimatyzacji. W każdym razie już da się żyć ;)



Mam sporo foteczek! :razz: W końcu coś popstrykałam, tylko nie wiem, kiedy będę miała czas je pozmniejszać. Ktoś chętny w ogóle? :diabloti:

Posted

agaciaaa napisał(a):

Mam sporo foteczek! :razz: W końcu coś popstrykałam, tylko nie wiem, kiedy będę miała czas je pozmniejszać. Ktoś chętny w ogóle? :diabloti:


Ja, ja, ja :multi:

Posted

magdabroy napisał(a):
Ja, ja, ja :multi:


Ufff, bo już myślałam, że nikt :diabloti:

Alicja napisał(a):
haha ...pocykać się pocyka ale zmniejszać to kłopot :lol:

ja mam jeszcze jakies śniezne nie zmniejszone :lol:


Jak nie zapomnę to jutro zmniejszę, bo teraz to w pracy siedzę trzeci dzień pod rząd, po 12 godz. więc nie bardzo jest czas na zmniejszanie fot ;)

Oooo śnieżne to sobie zostaw na następną zimę :lol:

Posted

Jak miałam aparat to mi się nie chciało zmniejszać, teraz nie mam aparatu to nie mam co zmniejszać :evil_lol:
Ale teraz takie upały, że człowiekowi nic się robić nie chce więc się nie dziwię :)

Posted

Izabela124. napisał(a):
No to czekam na te foteczki :D


Czekaj, a być może się doczekasz :eviltong:

Luzia napisał(a):
Jak miałam aparat to mi się nie chciało zmniejszać, teraz nie mam aparatu to nie mam co zmniejszać :evil_lol:
Ale teraz takie upały, że człowiekowi nic się robić nie chce więc się nie dziwię :)


Ja bym pozmniejszała, gdybym miała kiedy :roll: jutro mam wolne więc pewnie zmniejszę chociaż część. A w takie upały, to nawet zdjęcia nudne, wzięłam aparat do babci na podwórko, żeby Sarę pofocić, a ta tylko leży i leży :diabloti: Za to w niedzielę ją wzięłam nad jezioro, tam jej szybko energia wróciła :lol:

Posted

dOgLoV napisał(a):
Jaka ona wypielęgnowana :loveu::loveu::loveu::loveu:


W jakim sensie? :lol:

Luzia napisał(a):
Moim psom obroże zasłania sierść, Twojemu skóra - nie wiem co gorsze :evil_lol:


Nooo łałok to Sarunia ma całkiem konkretny ;) a obrożę ma mega luźną, bez problemu może z niej wyjść :diabloti: Dlatego najbardziej ją lubię w rogzie łańcuszkowym, wtedy prawie nic jej nie wisi ;)

Posted

Luzia napisał(a):
łałok? Pierwszy raz spotykam się z takim określeniem :lol:

Mój Pamir ostatnio śmigał w rogzie z łańcuszkiem i go bardzo ubrudził :(


:lol:

Wsadź do czegoś i do pralki, ja prałam obroże, szelki itp. w starej poszewce na poduszkę, zapiętej oczywiście ;)

magdabroy napisał(a):
Pięknie Sarcia wygląda :loveu:


Dzięki :)

Obama napisał(a):
MAcie ogród?Czad,zazdroszczę!
Chciałabym niedzielnym porankiem sączyć soczek napawając się ogrodem.:placz::placz:


Nie mamy ;) Też bym chciała, baaaardzo ;)
Podwórko mamy u babci, która tam już nie mieszka, bo mieszka w moim pokoju u rodziców (jest już niesamodzielna). A ja w ogóle już mieszkam w innym mieście.

Posted

[quote name='dOgLoV']w sensie że taka czyściutka i wyczesana :loveu:[/QUOTE]

To tylko pozory :diabloti: sypie się z niej jak z choinki, pół godz. po wyczesaniu widzę na niej mnóstwo 'wypadniętej' sierści :roll: kąpana też dość dawno nie była, no chyba że w jeziorze się liczy :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...