AśkaK Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 [quote name='agaciaaa'] Sarunia je marchewke :evil_lol: :loveu: http://images29.fotosik.pl/130/3109d1311b4b76f2.jpg Cześć Agaciaaa!:p Nasze stwory też ostatnio mafefkę wcinały:lol:, miny Sarci the best!:evil_lol: Quote
agaciaaa Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 [quote name='Luzia&Funia']Oj tak bardzo biedne :placz: Ale dlaczego akórat ja mam być kozłem ofiarnym :placz: Bo co? :diabloti: Wiem :grins: E to co najwyżej był by gwałt :diabloti: Dobra już nie użalajmy sie nad sobą :razz: sama chciałaś :diabloti: Bo nie :mad: Gwałt i tak byłby bezowocny :eviltong: ale Ty sie nie śmiej bo ja serio przeżyłam chwile grozy.. :roll: [quote name='AśkaK']Cześć Agaciaaa!:p Nasze stwory też ostatnio mafefkę wcinały:lol:, miny Sarci the best!:evil_lol: Cześć Asiu :) Bo mafefka jest super :lol: Widze, że Matusz czuwa, ale nawet sie nie przywitał :mad: W ogóle to stwierdziłam, że więcej tu nic nie napisze..:cool3: ja sie produkuje, a nikt tego nie czyta :mad: już nie pierwszy raz :roll: wszyscy jesteście małpy :eviltong: :placz: Quote
Czarna_Owieczka Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 O! a ja dzielnie przeczytałam twój reportaż z wyprawy nad jeziorko :cool3: :lol: Sarcia lubi po prostu sporty ekstremalne :evil_lol: ale mam nadzieję, że cię o zawał więcej nie będzie przyprawiać ;) bo wiem jak to jest kiedy jest się wkurzonym na psa ale z miłości ma się ochotę wypieścić takie złote serduszko :loveu: Quote
Luzia Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 [quote name='agaciaaa']Dobra już nie użalajmy sie nad sobą :razz: sama chciałaś :diabloti: Bo nie :mad: Gwałt i tak byłby bezowocny :eviltong: ale Ty sie nie śmiej bo ja serio przeżyłam chwile grozy.. :roll: W ogóle to stwierdziłam, że więcej tu nic nie napisze..:cool3: ja sie produkuje, a nikt tego nie czyta :mad: już nie pierwszy raz :roll: wszyscy jesteście małpy :eviltong: :placz: Ale ja lubię :diabloti: Nie chciałam :eviltong: :eviltong: Ale ja nie wątpię Oj wypraszam sobie ja czytałam :eviltong: Quote
agaciaaa Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 Czarna_Owieczka napisał(a):O! a ja dzielnie przeczytałam twój reportaż z wyprawy nad jeziorko :cool3: :lol: Sarcia lubi po prostu sporty ekstremalne :evil_lol: ale mam nadzieję, że cię o zawał więcej nie będzie przyprawiać ;) bo wiem jak to jest kiedy jest się wkurzonym na psa ale z miłości ma się ochotę wypieścić takie złote serduszko :loveu: No to bardzo sie ciesze, że przeczytałaś :loveu: Też mam taką nadzieje.. Bo mimo że to paskuda wredna to dałabym sie za nią pokroić :loveu: Luzia&Funia napisał(a):Ale ja lubię :diabloti: Nie chciałam :eviltong: :eviltong: Ale ja nie wątpię Oj wypraszam sobie ja czytałam :eviltong: Ale co za dużo to niezdrowo :cool3: Chciałaś, tylko jeszcze o tym nie wiedziałaś :diabloti: Bla To nie wątp :roll: :lol: Ale nic nie napisałaś dopóki sie nie upomniałam :eviltong: to skąd mam wiedzieć że pisałaś :diabloti: Quote
Luzia Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 agaciaaa napisał(a): Ale co za dużo to niezdrowo :cool3: Chciałaś, tylko jeszcze o tym nie wiedziałaś :diabloti: To nie wątp :roll: :lol: Ale nic nie napisałaś dopóki sie nie upomniałam :eviltong: to skąd mam wiedzieć że pisałaś :diabloti: Oj tam :eviltong: Wątpię :diabloti: bla bla bla :eviltong: Jak wyżej :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
agaciaaa Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 Luzia&Funia napisał(a):Oj tam :eviltong: Wątpię :diabloti: bla bla bla :eviltong: Jak wyżej :diabloti::diabloti::diabloti: Bla bla Bla bla jak wyżej jak wyżej :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Ja wrażenia znad jeziora tez przeczytałam jednym tchem i biorę się właśnie za odpisywanie... :) Mi zawsze serce podchodzi do gardła, gdy na spacerze natkniemy się na jakiegoś psa - zawsze modlę się żeby to był jakiś spolegliwiec, albo suczka :roll: Gizmo jest ogromnym dominantem i gdyby drugi pies mu podskoczył od razu byłaby jatka... Ale Sarcia na pewno była przerażona, zresztą jest jeszcze podrostkiem, inne psy to czują :) Dobrze, że historia nie skończyła się źle. Swoją drogą jeśli malamut jest groźny, a teren nieogrodzony, to nie powinien biegać luzem :shake: A z tym lodem to my zawsze szalejemy z Gizmatym na pobliskiej rzeczce... ;) Dzisiaj przeciągał się z kolegą na lodzie patykiem - to dopiero był ubaw :evil_lol: Ale na jeziorze faktycznie strach... Że też sama Sara się nie bała- przecież to takie śliskie niezidentyfikowane coś... ;) I jeszcze, co do tej smyczy... to Gizmo ma bardzo podobnie. Jak jesteśmy sami, to nawet reaguje na komendę 'równaj' i idzie grzecznie przy nodze. Wystarczy koleżanka, TZ, czy zwłaszcza inny pies - phi, czemu wtedy mam nie ciągnąć na smyczy? Pierdoły jedne z tych psiaków... :diabloti: Ale jak tu ich nie kochać :loveu: Quote
Luzia Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 agaciaaa napisał(a):Bla bla Bla bla jak wyżej jak wyżej :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: I o czym my teraz będziemy gadać :-o :placz: Quote
agaciaaa Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 pinczerka_i_Gizmo napisał(a):Ja wrażenia znad jeziora tez przeczytałam jednym tchem i biorę się właśnie za odpisywanie... :) Mi zawsze serce podchodzi do gardła, gdy na spacerze natkniemy się na jakiegoś psa - zawsze modlę się żeby to był jakiś spolegliwiec, albo suczka :roll: Gizmo jest ogromnym dominantem i gdyby drugi pies mu podskoczył od razu byłaby jatka... Ale Sarcia na pewno była przerażona, zresztą jest jeszcze podrostkiem, inne psy to czują :) Dobrze, że historia nie skończyła się źle. Swoją drogą jeśli malamut jest groźny, a teren nieogrodzony, to nie powinien biegać luzem :shake: A z tym lodem to my zawsze szalejemy z Gizmatym na pobliskiej rzeczce... ;) Dzisiaj przeciągał się z kolegą na lodzie patykiem - to dopiero był ubaw :evil_lol: Ale na jeziorze faktycznie strach... Że też sama Sara się nie bała- przecież to takie śliskie niezidentyfikowane coś... ;) I jeszcze, co do tej smyczy... to Gizmo ma bardzo podobnie. Jak jesteśmy sami, to nawet reaguje na komendę 'równaj' i idzie grzecznie przy nodze. Wystarczy koleżanka, TZ, czy zwłaszcza inny pies - phi, czemu wtedy mam nie ciągnąć na smyczy? Pierdoły jedne z tych psiaków... :diabloti: Ale jak tu ich nie kochać :loveu: Justynko :loveu: ale nie naprodukowałaś :multi: Całe szczęście że Sara jest uległa.. ale one tak na nią biegły że już przed oczami widziałam ją rozszarpaną :roll: Troche w tym było mojej winy- nie powinnam jej tam puszczać.. ale po 1 wkurzyła mnie strasznie tym ciągnięciem więc puściłam troche wcześniej niż zwykle. Po 2 ten malamut zawsze był w kojcu, nie spodziewałam sie zupełnie że może być luzem..Po 3 to mimo że to ich hotel itp to tam przychodzi nad jezioro, koło molo sporo ludzi, więc nie powinni puszczać tak dużego psa :roll: Sara lodu sie bała na początku, bo strasznie jej sie łapy ślizgały, dlatego byłam pewna że nie będzie właziła ;) Ale paskuda sie odważyła, została w tyle, my z koleżanką sie odwracamy a Sara na lodzie daleeeko :diabloti: potem już ciągle właziła.. mam filmiki jak przy brzegu sie ślizga, ale to chyba dopiero po nowym roku, bo koleżanki aparatem robione ;) Kurde, co jest z tymi psami.. Wtedy kiedy tym bardziej powinny być grzeczne, to pokazują co potrafią :shake: ja już dawno to zauważyłam u Sary i nie rozumiem o co chodzi. Po prostu wredne z nich małpy, nie wiem za co my je kochamy ;) :loveu: Ale żem sie rozpisała :crazyeye: :evil_lol: Luzia&Funia napisał(a):I o czym my teraz będziemy gadać :-o :placz: yyyyy :roll: o pogodzie? :diabloti: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 agaciaaa napisał(a):Justynko :loveu: ale nie naprodukowałaś :multi: Całe szczęście że Sara jest uległa.. ale one tak na nią biegły że już przed oczami widziałam ją rozszarpaną :roll: Troche w tym było mojej winy- nie powinnam jej tam puszczać.. ale po 1 wkurzyła mnie strasznie tym ciągnięciem więc puściłam troche wcześniej niż zwykle. Po 2 ten malamut zawsze był w kojcu, nie spodziewałam sie zupełnie że może być luzem..Po 3 to mimo że to ich hotel itp to tam przychodzi nad jezioro, koło molo sporo ludzi, więc nie powinni puszczać tak dużego psa :roll: Sara lodu sie bała na początku, bo strasznie jej sie łapy ślizgały, dlatego byłam pewna że nie będzie właziła ;) Ale paskuda sie odważyła, została w tyle, my z koleżanką sie odwracamy a Sara na lodzie daleeeko :diabloti: potem już ciągle właziła.. mam filmiki jak przy brzegu sie ślizga, ale to chyba dopiero po nowym roku, bo koleżanki aparatem robione ;) Kurde, co jest z tymi psami.. Wtedy kiedy tym bardziej powinny być grzeczne, to pokazują co potrafią :shake: ja już dawno to zauważyłam u Sary i nie rozumiem o co chodzi. Po prostu wredne z nich małpy, nie wiem za co my je kochamy ;) :loveu: Wiem, że to marne pocieszenie, ale w życiu jeszcze pewnie wiele razy serce będzie Ci przez Sarę skakać do gardła... Ale to już chyba taki urok nas, psiarzy - adrenalinka potrzebna... :evil_lol: Choć wiadomo, że lepiej takie sytuacji unikać. I co, poleciałyście za nią po tym lodzie :cool3: Przez to, że takie wredne, właśnie kochamy :razz: I że nasze, tylko nasze :loveu: agaciaaa napisał(a): Ale żem sie rozpisała :crazyeye: :evil_lol: Bo my są produktywne kobiety :evil_lol: Quote
agaciaaa Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 pinczerka_i_Gizmo napisał(a):Wiem, że to marne pocieszenie, ale w życiu jeszcze pewnie wiele razy serce będzie Ci przez Sarę skakać do gardła... Ale to już chyba taki urok nas, psiarzy - adrenalinka potrzebna... :evil_lol: Choć wiadomo, że lepiej takie sytuacji unikać. I co, poleciałyście za nią po tym lodzie :cool3: Przez to, że takie wredne, właśnie kochamy :razz: I że nasze, tylko nasze :loveu: Bo my są produktywne kobiety :evil_lol: Nasze psy po prostu dbają, by nie brakowało nam emocji :evil_lol: No coś Ty, pod nami to już na pewno by sie załamał :diabloti: :evil_lol: Przywołałam tą małpe i o dziwo posłuchała (siła szeleszczącej torebki ze smakołykami?;)) Taaaak :loveu: Niedawno mama zauważyła, że Sara ma zadraśniętą tylną lapke.. pewnie ją któryś z tych psów udrapał :roll: a mi sie od razu tak bidulki szkoda zrobiło, chociaż ranka malutka.. :loveu: Baardzo produktywne :lol: Quote
despera Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Cześć:multi: Sarcia duża dziewczynka, draśnięcie nic jej nie zrobi ;) A co do lodu... Może będziesz miała łyżwiarkę figurową w rodzinie:cool3::evil_lol: Quote
Luzia Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 agaciaaa napisał(a): yyyyy :roll: o pogodzie? :diabloti: Nie podpuszczaj :evil_lol: Jak Sarcia lubi lód to jej łyżwy kup :diabloti: Quote
agaciaaa Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 despera napisał(a):Cześć:multi: Sarcia duża dziewczynka, draśnięcie nic jej nie zrobi ;) A co do lodu... Może będziesz miała łyżwiarkę figurową w rodzinie:cool3::evil_lol: Wiem, ale tak kocham paskude że wszystkim sie martwie ;) Łyżwiarka figurowa? Taaak na pewno, z taką gracją ślizgała sie po lodzie :evil_lol::evil_lol: jak beda filmiki to zobaczycie :lol: Luzia&Funia napisał(a):Nie podpuszczaj :evil_lol: Jak Sarcia lubi lód to jej łyżwy kup :diabloti: No co.. zły temat? :roll: Wtedy to by dopiero było zabawnie :evil_lol::evil_lol: Quote
despera Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Ważne, że się ślizgała, Nes zwykle sie rozjeżdża i przewraca albo biegnie w miejscu:evil_lol: Quote
agaciaaa Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 despera napisał(a):Ważne, że się ślizgała, Nes zwykle sie rozjeżdża i przewraca albo biegnie w miejscu:evil_lol: :evil_lol: Sara była twarda, choć nie raz zaliczyła glebe :evil_lol: Quote
_ChiQuiTa_ Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 hiii o widze jakieś rozpraweczki i reportaże :multi: Ale ja je uwielbiam :multi: Ale zacznę od początku bo ja tu miałam lekkie zaległości :shake: jak zwykle zresztą :diabloti: [SIZE=2]fotki obejrzałam wszystkie !! jest ich jak zwykle duuużo i jak zwykle wspaniałe :loveu::loveu::loveu::loveu: Co do adrenalinki, ehh... no tak właśnie jak to Justynka ujęła takie już nasze życie... ja z Tiną też mam wiele ekscesów bo to pierdoła taka że łohohoh :angryy: Ostatnio rzuciła się na amstaf kę... :shake: We wrześniu wpadła by pod samochód :shake: 2 dni temu, pierwszy raz nie zareagowała na komendę 'zostań' (była po 2 stronie ulicy, jechał samochód, ja sie drę "stój" "zostań" a ta małpa nic i idzie w najlepsze, dobrze, ze facet zobaczył ją :roll: To może tez wina tego, że ostatnio chodzę jak naćpana :shake: nie mam wyjścia chyba Tina będzie musiała zacząć chodzić na smyczy... albo ja muszę pić więcej kaw. Quote
Luzia Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 agaciaaa napisał(a): No co.. zły temat? :roll: Wtedy to by dopiero było zabawnie :evil_lol::evil_lol: Oj zdecydowanie zabawnie :evil_lol: Ale o czym porozmawiamy o ciśnieniu wilgotności czy temperaturze?? :cool3: Quote
agaciaaa Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 [quote name='despera']Dzielna dziewczyna:multi: Tylko czasami :razz: [quote name='_ChiQuiTa_']hiii o widze jakieś rozpraweczki i reportaże :multi: Ale ja je uwielbiam :multi: Ale zacznę od początku bo ja tu miałam lekkie zaległości :shake: jak zwykle zresztą :diabloti: [SIZE=2]fotki obejrzałam wszystkie !! jest ich jak zwykle duuużo i jak zwykle wspaniałe :loveu::loveu::loveu::loveu: Co do adrenalinki, ehh... no tak właśnie jak to Justynka ujęła takie już nasze życie... ja z Tiną też mam wiele ekscesów bo to pierdoła taka że łohohoh :angryy: Ostatnio rzuciła się na amstaf kę... :shake: We wrześniu wpadła by pod samochód :shake: 2 dni temu, pierwszy raz nie zareagowała na komendę 'zostań' (była po 2 stronie ulicy, jechał samochód, ja sie drę "stój" "zostań" a ta małpa nic i idzie w najlepsze, dobrze, ze facet zobaczył ją :roll: To może tez wina tego, że ostatnio chodzę jak naćpana :shake: nie mam wyjścia chyba Tina będzie musiała zacząć chodzić na smyczy... albo ja muszę pić więcej kaw. Ja też je uwielbiam :multi: :lol: Ciesze sie bardzo że obejrzałaś fotki :loveu: Ach te nasze piesy.. Tina na amstafke :crazyeye: matko kochana! I z tym samochodem.. widze, że Ty też sie z nią nie nudzisz :diabloti: jak już pisałam- one po prostu dbają by nie brakowało nam emocji :diabloti: [quote name='Luzia&Funia']Oj zdecydowanie zabawnie :evil_lol: Ale o czym porozmawiamy o ciśnieniu wilgotności czy temperaturze?? :cool3: o temperaturze :razz: u mnie -5 i nawet troche śniegu napadało :lol: Quote
emdziolek Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Czesć skarbie wpadłam powiedzieć dobranoc i lece spać:lol: Quote
agaciaaa Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 [quote name='emdziolek']Czesć skarbie wpadłam powiedzieć dobranoc i lece spać:lol: dobranoc misiu pysiu :loveu: :loveu: Quote
Luzia Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 agaciaaa napisał(a): o temperaturze :razz: u mnie -5 i nawet troche śniegu napadało :lol: dobranoc misiu pysiu :loveu: :loveu: Ja nie wiem ile jest u mnie w cieniu :cool3: bo nie mam termometru :evil_lol: W słońcu też nie wiem ile jest bo czaisz że nie mam termometru :crazyeye: :diabloti: Śnieg to nie temperatura tylko zjawisko atmosferyczne :diabloti: :crazyeye: Zdradzasz mnie :placz: Quote
agaciaaa Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 Luzia&Funia napisał(a):Ja nie wiem ile jest u mnie w cieniu :cool3: bo nie mam termometru :evil_lol: W słońcu też nie wiem ile jest bo czaisz że nie mam termometru :crazyeye: :diabloti: Śnieg to nie temperatura tylko zjawisko atmosferyczne :diabloti: :crazyeye: Zdradzasz mnie :placz: To o czym Ty chcesz ze mną rozmawiać :shake: kupie Ci termometr i wyśle pocztą, ok? O śniegu wspomniałam na marginesie :razz: nie wymądrzaj sie :mad: Nieeeee :shake: kocham was obie :loveu: ty też nie jesteś mi wierna :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.