la_pegaza Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Sunia jest podziębiona - to po pierwsze. Czyli to samo co Luka i Naomi :( Kupy z krwią mają związek z jelitami - dostała 4 zastrzyki, Asia mówiła, że jej się poprawiło. Będą jeździli na kolejne. Oprócz tych perturbacji zdrowotnych wszystko super :D Quote
michelle04 Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 ...zaczyna mnie to zastanawiać:hmmmm: czy te przeziębienia to taka bokserza przypadłośc, gdyż są mało odporne na chłody, czy ..... Quote
la_pegaza Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 michelle04 napisał(a):...zaczyna mnie to zastanawiać:hmmmm: czy te przeziębienia to taka bokserza przypadłośc, gdyż są małe odporne na chłody, czy ..... niedawno zostały adoptowane dwa shar-pei, suka też jest chora ... :roll: Dzisiaj rzeczywiście jest już lepiej. Gorączki nie ma , przestała kaszleć ( dzis też dostanie antybiotyk) , nawet już podchodzi do mnie i nieśmiało merda ogonkiem Quote
AgaiTheta Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Zwracam się znowu z prośbą o pomoc do wszystkich boksiarzy. W pewnym schronisku (wiadomo czemu nie moge napisać w jakim) jest bokser, który jest tam już jakiś czas. Biedulek prawdopodobnie zachorował na gronkowca, schronisko przeniosło go do izolatki, ale dali mu 7 dni (już teraz zostało ok 5-4) i jeżeli potwierdzi się opinia boksio bedzie uśpiony!!! bo oni "nie chcą syfu w schronie". Pomożemy mu??? Nas już nie stać... Błagam powiedzcie, że nam pomożecie w rozgłaszaniu www.bokserywpotrzebie.pl w trzymaniu wątków, bazarków, ogłoszeniach, sami nie damy już rady - plizzzz. Musimy go w weekend zabrać! Pomóżcie... Quote
Koperek Posted July 13, 2007 Author Posted July 13, 2007 Nie mam póki co żadnej wprawy w robieniu bazarków (choć zaczynam się pomału za to zabierać) ani ogłaszaniu w necie, ale w trzymaniu wątków nie ma problemu. Na allegro też jeszcze nigdy nic nie sprzedawałam- do tej pory zawsze coś kupuję- myślę, ze za niedługo też się to zmieni, ale to też nie tak szybko. Chcę natomiast napisać o SURI: Jestem wściekła, jak sto diabli:angryy: , ale narazie nie będę interweniować- może pójdzie dziewucha po rozum do głowy! Dzisiaj w poczekalni minęlam kilka razy boksiową dziewczynkę z chlopakiem na smyczy i "gęba" wydała mi się znajoma:p . Więc w końcu pytam, czy to od nas, a on na to: "Tak, to Suri" (ta z kojca) Bella pyta, czy już po sterylce, a on na to, że nie przyszedł umawaić się na sterylkę, tylko coś tam innego (już nie pamiętam- bylam w szoku, jak usłyszalam późniejsze jego słowa). Więc Bella mówi, że mieli na darmową sterylkę 2 tygodnie i żeby nie płacić to niech wejdzie do weta i się umówi, a on na to, że narazie nie, bo Suri ma cieczkę, a poza tym to jest pies jego dziewczyny, a ona CHCE JĄ DOPUŚCIĆ, ŻEBY CHOĆ RAZ MIAŁA SZCZENIAKI:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :angryy: :angryy: :angryy: No szczena mi opadla na sam dół! Nastraszyłam chlopaka, że niech powie swojej dziewczynie, że to nie możliwe, bo jak przekażę tą informację do biura to odbiorą jej psa! (taki drobny szantaż:diabloti: ) Trochę się wystraszył, bo zacząl, że to nie jego pies, on nie wiedział, ale wszystko przekaże itd. La_pegaza to Ty byłaś po Suri w schronie, czy po Saszę (tą po sterylce)?? Jeśli tak i masz dane tej dziewczyny to zadzwoń do niej proszę i wytłumacz "ŁOPATOLOGICZNIE", że tak NIE MOŻNA, co?? Quote
Merime Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Suri ma się świetnie w nowym domku. Chętnie chodzi na spacerki. Najbardziej lubi chwytać smycz w swój paszczak i szarpać na prawo i lewo. Obok naszego domku często widuje się jeże. Hehe..ostatnio stałam z nią 20 min, bo ta nie dawała wiary, że mały ma kolce i zwija się w kulkę. Faktycznie psinka zna wszystkie komendy i chętnie uczy się nowych. Można ją bez problemu spuścić ze smyczy, trzyma się w zasięgu wzroku, jeżeli przestaje mnie widzieć to leci na złamanie karku. Świetnie to wygląda jak jej wiatr famfle podwiewa :D Koperek, aż szkoda mi to komentować. Zachowujesz się jak nastolatka przed okresem. Psinie nie dzieje się krzywda. Ma ciepły kąt do spania. Dużo miłości. Pełną miskę. A przede wszystkim nie musi męczyć się w schronisku. I po drugie, mój chłopak nie czytał umowy zawartej ze schroniskiem. Miał dwie boksie, które nie miały szczeniaków. Niestety obie poszły do uśpienia bo zaczęły zachowywać się bardzo agresywnie, aż doszło do tragedii. Vet powiedział, że przyczyna tkwi w instynkcie macierzyńskim i to mogło wywołać nadmierną agresję. Dlatego też chciał zrobić tak, a nie inaczej. Ciekawe co byś powiedziała gdyby okazało się, że trzeba uśpić bokserkę, która została wyrwana ze schroniska i tak na prawdę go nie zaznała na szczęście. Gdybyś miała choć trochę głowę na karku to na forum jest podany mój numer telefonu. Zamiast grać narwaną lepiej było by zadzwonić i porozmawiać. Pozdrawiam. P.S. Póki co zdjęć nie będzie bo nie mam jak podłączyć sie do kompa. Oznajmiam jednak, że Suri wygrała konkurs fotograficzny. A raczej jej zdjęcie, jako że zajmuje się fotografią, Surka została moją muzą. Quote
la_pegaza Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Fajnie, że u was wszystko ok :) Tu masz link do mitów o kastracji http://forumboksery.pl/viewtopic.php?t=64 dla weta to kasa - opieka w czasie ciąży szczeniaki -szczepienia, itd. No zdjęcia koniecznie ! :) Quote
Ziutka Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Merime.....jak się miewa Suri :roll:.....i kiedy będą te obiecane zdjęcia Twojej muzy :loveu: :cool3: Quote
Koperek Posted September 19, 2007 Author Posted September 19, 2007 Merime jakoś nie obchodzi mnie, czy Twój chłopak czytał umowę adopcyjną, czy nie, bo to TY ADOPTOWAŁAŚ BOKSERKĘ W CELU JEJ ROZMNOŻENIA!!! A na obrażanie mnie to masz PW, chyba że uznajesz się SUPER HODOWCZYNIĄ, która dopuszcza psa BEZ PAPIERÓW do rozrodu!:angryy: A jak piszesz na forum (PUBLICZNYM!), że dwie bokserki Twojego chłopaka stały się agresywne, bo nie miały szczeniaków to pozostaje mi tylko: SERDECZNIE CI POGRATULOWAĆ, ŻE JESTEŚ TAK MĄDRĄ I DOŚWIADCZONĄ W SPRAWACH PSÓW OSOBĄ! Niestety ja się do takich zaliczyć nie mogę:diabloti: P.S. A za rozmowę z Tobą podziękuję- szkoda mi czasu, mam ważniejsze rzeczy na głowie- np. karmienie butelką 3-tyg. bezmyślnie rozmnożonego szczeniaka, którego ktoś wyrzucił- jeśli tak lubisz szczeniaczki to może chcesz choć jednego??:cool3: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Jeśli ten pies zostanie rozmnozony osobiscie dopilnuje, zeby zostal odebrany nowej wlascicielce.Podpisana zostala umowa adopcyjna w ktorej jest mowa o tym ,ze Suri nie ma prawa zostac matka.Jest tez inny punkt, mowiacy o kontroli poadopcyjnej - i to zapewnia nam niejaka kontrole. Doswiadczeni dogomaniacy przeprowadzili "perfekcyjna" adopcje:shake:brawo.. Quote
ulvhedinn Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Dokładnie tak!!!! :mad: Słowo daję, tylko spróbujcie ja rozmnożyć, a będziecie mieć na głowie schronisko, TOZ i kogo tylko znajdę!!!:angryy: I nie wygadujcie bzdur "zrobiły się agresywne, bo nie miały dzieci" :angryy: bo to jeden wielki idiotyzm!!!!! Coś takiego po prostu nie istnieje!!!!! ...zaczynam się zastanawiać, czy nie powinno się od razu odebrać wam psa, bo pojawienie sie agresji jest prawie zawsze winą właściciela- jakoś nie mogę uwierzyć że trafiły się po kolei dwie suczki agresywne z natury, albo chore... Moim zdaniem, gdzieś popełniacie błąd w wychowaniu- śmiertelnie poważny. Skoro zmarnowaliście dwa psy, co doprowadziło do ich śmierci, to czy nie czeka to i trzeciego? :mad: Quote
Merime Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 Mam wrażenie, że tu większośc ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Albo wogóle nie czytacie poprzednich postów. To nie była diagnoza jego rodziców (tak, tak, wyobraźcie sobie, że to nie były nasze psy), a weterynarza. Jak Ci ktoś tak mówi, a w dodatku jest po weterynari to wierzysz, bo powinien znac sie lepiej. Niestety nie każdy czyta w myślach.:p Zatem oświadczam, że Suri od ponad 2 miesięcy jest wysterylizowana, ma sie dobrze i w ogóle. Umiecie grozić, tylko z czytaniem macie problemy. Pozdrawiam.:loveu: Dla tych bardziej zainteresowanych jej losem. Mam mase zdjęć małej, ale nie mogę podlączyć bluthota (jakkolwiek się to piszę^^). Aparat mam analogiczny więc nie da sie go podłączyć do kompa. Suri jest nadzwyczaj mądrym pieskiem. A co ciekawe! Odkryliśmy, że zna wiele sztuczek! Reaguje na "zrób kóleczko", "zdech pies", "turlaj się". Całkiem przypadkiem zauważyliśmy, że kiedy chce dostać jakis smakołyk robi pokolei wszystkie komendy od "siad" do "kółeczka". Jest niesamowita. Czasem przyjdzie poloży łep na kolanach i chce żeby ją drapać. To jest tez stara cwaniara. Nie siada na ziemi, tylko na czyjchś stopach. Rano podrzuca głową kołdre i wsówa sie do łóżka. Teraz juz nawet nie pyta o pozwolenie^^. Ostatnio bawiła sie z wyżłem wajmarskim i obskoczyła go od góry od dolu, z prawej, lewej, a ten biedny nie mógl nadążyć za naszym oszołomem. Hahahaha...teraz mi sie przypomniało. Wczoraj byliśmy z nia w lesie Osobowickim idziemy sobie spokojnie, Surka biega jak wariat. W którymś momencie zaleciało dość nieprzyjemnym zapachem pobliskich rowów. Zapadła cisza i nagle takie potężne "HLUP!", od razu wiedzieliśmy kto sie wykąpał. A nasza boksia w niebowzięta i od brzegu do brzegu zaczęła skakać. Po chwili wybiegła na drogę cała czarna. Otrzepała się i pobiegła dalej. Chyba nawet nie zauważyla, że sie skompała :-P Quote
Ziutka Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 Merime napisał(a): Dla tych bardziej zainteresowanych jej losem. Mam mase zdjęć małej, ale nie mogę podlączyć bluthota (jakkolwiek się to piszę^^). Aparat mam analogiczny więc nie da sie go podłączyć do kompa. Merime super, że Suri ma się tak dobrze. kurcze zrób coś żebyś mogła zgrać zdjęcia na kompa :placz: :placz:......tak bardzo chciałabym zobaczyć boksie :loveu: Quote
la_pegaza Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 Merime, zaglądajcie częściej ;) U mnie wiejski wet zalecał krycie mojej bokserki przy pierwszej ciecze, czyli jak miałam 7-8 miesięcy .... debil :mad: a mms-em ? Jak macie kangurzycę to zainteresujcie się agility ;) Quote
Merime Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 Chciałabym częściej, ale niestety nie posiadam teraz swojego kompa i moge wejśc tylko jak nadaży sie okazja:evil_lol:. Właśnie mój chłopak wziął zdjecia do fotografa, a ten powiedział, że na płytke zgra, jak tylko je dostanę to odrazu wrzucam. Jest na co popatrzeć. Teraz Surka śpi na balkonie w ciepłym słoneczku. Kupiliśmy jej wielkie spanie, ale ona zdecydowanie woli swój kocyk i dwie poszewki na kołdrę, hehe..jak włożyliśmy kocyk i poszewki do spania to cwaniara wyjęła i polozyla sie obok. :cool1: hehe.. La pegaz, jesteś genialna !! podeślę Ci mms-em kilka, nie pomyślałam :D Quote
la_pegaza Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 możesz też mms-em wysłać na swoją skrzynkę mailową , tak chyba kiedyś robiłam ... :lol: Quote
Merime Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Szlak mnie jasny trafi z tymi zdjęciami! Gdzie są moje zdjęcia????? la_pegaz mms-em nie mogłam wysłać, bo..:icon_roc: nie wiem czemu, wyskakuje błąd. Natomiast zamieściłam zdjęcia tutaj, i jak widać, a raczej nie widać, nie ma ich :placz::angryy:. Niestety nie mam dobrych wiadomości. Tzn, mam i takie i takie. Zacznę od złych, wczoraj Suri biegała po boisku za piłką, aż w którymś momencie nie wyrobiła na zakręcie, przewrocila się i pobiegła dalej. Niestety dziś, na porannym spacerze zauważyłam, że boksia mi kuleje. Pojade z nia do weterynarza i zobaczymy. Mimo wszystko jednak Suri tryska energią i humorem. Często przychodzi wpycha łep pod ręke, a jak sie ja ignoruje to cwaniara podrzuca rękę, tak długo aż ktoś zacznie ja w końcu smyrać za uchem. Ach, bylo by miło gdyby kots powiedział mi co z tymi zdjęciami, albo może la_pegaz podaj mi maila i tak spróbujemy. Quote
Ziutka Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 To czekamy na foteczki......mam nadzieje, że ciocia La Pegaza tutaj zajrzy i poda maila :cool3:...............jak coś to możesz też przesłać do mnie i wstawię fotki ziuta-23@o2.pl Quote
la_pegaza Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 do mnie yugao[at]poczta.onet.pl nie forsuj tej łapy, jakby się utrzymywało to rtg ;) Quote
Merime Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 W końcu, po baaaaaaardzo długim czasie załączam zdjęcia Surki ^^ Surka w podróży pociągiem do Krasnobrodu :) Mały podsłuchiwacz :P Co świszczy w trawie? Powiem wam, że ciężko złapać Suri pozującą dłużej niż 2sec W pościeli, no cóż spanie poszło w odstawkę, ale przynajmniej ciepło w nogi :P Quote
Merime Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Surak nie siada na ziemi, tylko na czyichś butach, albo...na kolanach :eviltong: w pościeli podejście drugie :D Acha no tak, nie ma to jak dwa leniuszki niach, niach.. Quote
la_pegaza Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Surak nie siada na ziemi, tylko na czyichś butach, albo...na kolanach :eviltong: bo to mądra sunia jest :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.