Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Postępy niesamowite , ale też widać ile jeszcze pracy przed Pokerostwem.
Aż takiego strachajca u Was nie pamiętam ?

Posted

Poker napisał(a):
Tola zrobiła dziś kroczek do przodu. :multi:Zobaczyła,że się obudziłam i Dolar podszedł się przywitać , więc ruszyła ze swojego posłanka z machającym ogonkiem. :loveu:
Niestety po kilku kroczkach wycofała się .Ale to i tak bardzo dużo z jej strony.

Mały kroczek dla łapek - wielki skok dla psychiki :)!

Posted

Wróciłam ,ale chora jestem jak nigdy. Kręgosłup odmówił posłuszeństwa.
Podczas mojej nieobecności Tola zrobiła duże postępy.Związała się bardzo z pańciem. Zaczęła schodzić na dół , gdy słyszała,że się wybiera z psami na spacer, jadła przy nim w kuchni, podchodziła na zawołanie parę kroków i się wycofywała.
Niestety nie witała mnie. Owszem ,za interesowana zbiegła pół pietra i obserwowała z półpiętra co się dzieje.A potem chodu w bezpieczne miejsce czyli pod łóżko.
Dziś wyjechał z kolei mąż, na 2 dni. Sunia powitała mnie rano merdaniem ogonkiem, podeszła bliżej i koniec.
Wołałam ją z dołu na spacer,ale zrobiła parę schodów w dół i wraca na górę.
Dziś pierwszy raz widziałam na spacerze ogonek w górze . I jeszcze zjadła przy mnie śniadanko w kuchni w towarzystwie psów.
Nadal boi się samochodów, ludzi i wszystkiego co się rusza.
W sobotę minęły dopiero i aż 2 tygodnie jak jest u nas. Dziewczynka robi postępy w swoim tempie, ale nie jest źle.
Mąż wziął ją na kolana,była zdziwiona ,ale nie uciekała.

Posted

Lucyna napisał(a):
Dzięki Poker za relację i trzymamy kciuki, żeby kręgosłup wrócił do normy :calus:



oj, wiem, jak boli kręgosłup....życzę zdrowia!
a Tola po dwóch dniach z pańcia to pana potem nie przywita ;)

Posted

Jednak są postępy i będą.Tola jest mądrą sunią i wszystko zrozumie tj.relację człowiek-pies i otoczenie,w którym musi przebywać,zaakceptować.
Ale Tola fajniutka jest,na kanapie super zdjęcie.A Pańci życzę powrotu do zdrówka,chociaż problem z kręgosłupem to nieciekawy problem,ponieważ sama go posiadam:shake:

Posted

Pańci zniknął, to się do Pańci ogonkiem zamachało, żeby michę dostać ;) Postępy w swoim rytmie, ale SĄ - i to jest najważniejsze.
Pozdrawiam jako honorowy członek klubu trachniętych kręgosłupów :(

Posted

Dołączam do życzeń powrotu do pełni zdrowia dla Poker.
W dolegliwościach kręgosłupowych bardzo pomaga - proszę się nie śmiać - chodzenie na czworaka. Już kiedyś próbowałam i rzeczywiście pomogło, ból minął. A żadnych tabletek raczej nie łykam, z zasady...i do lekarzy też nie chodzę, jeśli tylko to możliwe.

Posted

Nutusia napisał(a):
Pańci zniknął, to się do Pańci ogonkiem zamachało, żeby michę dostać ;) Postępy w swoim rytmie, ale SĄ - i to jest najważniejsze.
Pozdrawiam jako honorowy członek klubu trachniętych kręgosłupów :(


dość liczny ten nasz klub, Poker nie czuje się więc samotna ;)

Figunia napisał(a):
Dołączam do życzeń powrotu do pełni zdrowia dla Poker.
W dolegliwościach kręgosłupowych bardzo pomaga - proszę się nie śmiać - chodzenie na czworaka. Już kiedyś próbowałam i rzeczywiście pomogło, ból minął. A żadnych tabletek raczej nie łykam, z zasady...i do lekarzy też nie chodzę, jeśli tylko to możliwe.


tej metody nie próbowałam, choć czasem w zabawie z pieskami bywam na poziomie podłogi ;)
też jak najmniej tabletek i wizyt u lekarzy oraz pobytu w szpitalach - normę za całe życie wykonałam chyba w dzieciństwie, teraz - od kiedy ZUS mnie uzdrowił ;) - rzadko odwiedzam lekarzy, do bólu przywykłam po prostu


Mam nadzieję, że Poker szybko wyzdrowieje, czego z serca życzę !

Posted

dziękuję za liczne odwiedziny i życzenia.
Byłam dziś u osteopaty i już sporo pomógł. Jednak na pełny efekt trzeba poczekać parę dni.
Mam zakaz fizycznych prac co najmniej do niedzieli,a potem ostrożnie.
Mąż wrócił przed chwilą. Tola po nawet krótkiej przerwie w kontakcie cofa się. Nie witała się i schowała się pod łóżko.
Dziś ogólnie było nieźle. Na spacerze 2 x koo, bo sioo to już norma. ogonek często w górze.
W domu zdarza się jej pomachać nim ,ale za chwilę wracają demony wspomnień albo tęsknoty za wolnością i wzrok ma błędny. Postęp jest taki ,że je w naszej obecności ,ale najczęściej na leżąco.Bez oporów je pasztetową z ręki. Dziś dostała 10.tabletkę Stres out.

Posted

Stress-out działa dopiero po dłuższym czasie - organizm musi się nim wysycić... Najszybciej zaobserwowano efekty po tygodniu, w trudniejszych "przypadkach" nie wcześniej niż po miesiącu.

Posted (edited)

Jutro będą już 3 tygodnie jak Tola jest u nas.Cały czas tip-topkami robi postępy.
Coraz chętniej wyłazi spod łóżka machając ogonkiem.
Na spacerze po sioo ogląda się na mnie i czeka na pochwałę. Ogonek najczęściej w górze, czasem zamerda.
Śniadanko zjadła przy mnie i nawet na stojąco.
Jesteśmy przygotowani na to ,że może potrzebować wyprowadzenia na prostą i paru miesięcy.
Zamierzam jutro puścić ją na ogródku z długą smyczą. Pewnie się schowa w krzakach i trzeba będzie ją wyciągać.

Nikt do nas nie zagląda, mimo wszystko pokażemy naszą sunieczkę.










Edited by Poker

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...