Ewanka Posted May 28, 2014 Posted May 28, 2014 Też myślę, że tempo zawrotne ....... to nie kłus to galop :D Quote
togaa Posted May 29, 2014 Posted May 29, 2014 Postępy niesamowite , ale też widać ile jeszcze pracy przed Pokerostwem. Aż takiego strachajca u Was nie pamiętam ? Quote
jola_li Posted May 29, 2014 Posted May 29, 2014 Poker napisał(a):Tola zrobiła dziś kroczek do przodu. :multi:Zobaczyła,że się obudziłam i Dolar podszedł się przywitać , więc ruszyła ze swojego posłanka z machającym ogonkiem. :loveu: Niestety po kilku kroczkach wycofała się .Ale to i tak bardzo dużo z jej strony. Mały kroczek dla łapek - wielki skok dla psychiki :)! Quote
Lucyna Posted June 2, 2014 Posted June 2, 2014 co słychać u Tolci, jak przywitała swoją Pańcię? :loveu: przy okazji zapraszam na bazarek (link w podpisie) Quote
NikaEla Posted June 2, 2014 Posted June 2, 2014 Też zaproszę na bazar :) Zwłaszcza, że część rzeczy pochodzi od Poker ;) (link też w podpisie) Quote
Poker Posted June 3, 2014 Author Posted June 3, 2014 Wróciłam ,ale chora jestem jak nigdy. Kręgosłup odmówił posłuszeństwa. Podczas mojej nieobecności Tola zrobiła duże postępy.Związała się bardzo z pańciem. Zaczęła schodzić na dół , gdy słyszała,że się wybiera z psami na spacer, jadła przy nim w kuchni, podchodziła na zawołanie parę kroków i się wycofywała. Niestety nie witała mnie. Owszem ,za interesowana zbiegła pół pietra i obserwowała z półpiętra co się dzieje.A potem chodu w bezpieczne miejsce czyli pod łóżko. Dziś wyjechał z kolei mąż, na 2 dni. Sunia powitała mnie rano merdaniem ogonkiem, podeszła bliżej i koniec. Wołałam ją z dołu na spacer,ale zrobiła parę schodów w dół i wraca na górę. Dziś pierwszy raz widziałam na spacerze ogonek w górze . I jeszcze zjadła przy mnie śniadanko w kuchni w towarzystwie psów. Nadal boi się samochodów, ludzi i wszystkiego co się rusza. W sobotę minęły dopiero i aż 2 tygodnie jak jest u nas. Dziewczynka robi postępy w swoim tempie, ale nie jest źle. Mąż wziął ją na kolana,była zdziwiona ,ale nie uciekała. Quote
Lucyna Posted June 3, 2014 Posted June 3, 2014 Dzięki Poker za relację i trzymamy kciuki, żeby kręgosłup wrócił do normy :calus: Quote
mari23 Posted June 3, 2014 Posted June 3, 2014 Lucyna napisał(a):Dzięki Poker za relację i trzymamy kciuki, żeby kręgosłup wrócił do normy :calus: oj, wiem, jak boli kręgosłup....życzę zdrowia! a Tola po dwóch dniach z pańcia to pana potem nie przywita ;) Quote
Anula Posted June 3, 2014 Posted June 3, 2014 Jednak są postępy i będą.Tola jest mądrą sunią i wszystko zrozumie tj.relację człowiek-pies i otoczenie,w którym musi przebywać,zaakceptować. Ale Tola fajniutka jest,na kanapie super zdjęcie.A Pańci życzę powrotu do zdrówka,chociaż problem z kręgosłupem to nieciekawy problem,ponieważ sama go posiadam:shake: Quote
Mattilu Posted June 3, 2014 Posted June 3, 2014 Poker zdrowia zycze! A dla Toli brawo za dzielnosc. Quote
Nutusia Posted June 4, 2014 Posted June 4, 2014 Pańci zniknął, to się do Pańci ogonkiem zamachało, żeby michę dostać ;) Postępy w swoim rytmie, ale SĄ - i to jest najważniejsze. Pozdrawiam jako honorowy członek klubu trachniętych kręgosłupów :( Quote
Bogusik Posted June 4, 2014 Posted June 4, 2014 Ja również zaglądam do Toli i czytam o postępach :smile: Poker,życzę zdrówka,choć kręgosłup,to nie taka prosta sprawa....Też wiem coś o tym :cool3: Quote
Figunia Posted June 4, 2014 Posted June 4, 2014 Dołączam do życzeń powrotu do pełni zdrowia dla Poker. W dolegliwościach kręgosłupowych bardzo pomaga - proszę się nie śmiać - chodzenie na czworaka. Już kiedyś próbowałam i rzeczywiście pomogło, ból minął. A żadnych tabletek raczej nie łykam, z zasady...i do lekarzy też nie chodzę, jeśli tylko to możliwe. Quote
mari23 Posted June 4, 2014 Posted June 4, 2014 Nutusia napisał(a):Pańci zniknął, to się do Pańci ogonkiem zamachało, żeby michę dostać ;) Postępy w swoim rytmie, ale SĄ - i to jest najważniejsze. Pozdrawiam jako honorowy członek klubu trachniętych kręgosłupów :( dość liczny ten nasz klub, Poker nie czuje się więc samotna ;) Figunia napisał(a):Dołączam do życzeń powrotu do pełni zdrowia dla Poker. W dolegliwościach kręgosłupowych bardzo pomaga - proszę się nie śmiać - chodzenie na czworaka. Już kiedyś próbowałam i rzeczywiście pomogło, ból minął. A żadnych tabletek raczej nie łykam, z zasady...i do lekarzy też nie chodzę, jeśli tylko to możliwe. tej metody nie próbowałam, choć czasem w zabawie z pieskami bywam na poziomie podłogi ;) też jak najmniej tabletek i wizyt u lekarzy oraz pobytu w szpitalach - normę za całe życie wykonałam chyba w dzieciństwie, teraz - od kiedy ZUS mnie uzdrowił ;) - rzadko odwiedzam lekarzy, do bólu przywykłam po prostu Mam nadzieję, że Poker szybko wyzdrowieje, czego z serca życzę ! Quote
Poker Posted June 4, 2014 Author Posted June 4, 2014 dziękuję za liczne odwiedziny i życzenia. Byłam dziś u osteopaty i już sporo pomógł. Jednak na pełny efekt trzeba poczekać parę dni. Mam zakaz fizycznych prac co najmniej do niedzieli,a potem ostrożnie. Mąż wrócił przed chwilą. Tola po nawet krótkiej przerwie w kontakcie cofa się. Nie witała się i schowała się pod łóżko. Dziś ogólnie było nieźle. Na spacerze 2 x koo, bo sioo to już norma. ogonek często w górze. W domu zdarza się jej pomachać nim ,ale za chwilę wracają demony wspomnień albo tęsknoty za wolnością i wzrok ma błędny. Postęp jest taki ,że je w naszej obecności ,ale najczęściej na leżąco.Bez oporów je pasztetową z ręki. Dziś dostała 10.tabletkę Stres out. Quote
Lucyna Posted June 4, 2014 Posted June 4, 2014 Dzięki za wieści i życzę dalszych postępów ...:lol: zdrowia i w zachowaniu Tolci ... Quote
Nutusia Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 Stress-out działa dopiero po dłuższym czasie - organizm musi się nim wysycić... Najszybciej zaobserwowano efekty po tygodniu, w trudniejszych "przypadkach" nie wcześniej niż po miesiącu. Quote
Poker Posted June 6, 2014 Author Posted June 6, 2014 (edited) Jutro będą już 3 tygodnie jak Tola jest u nas.Cały czas tip-topkami robi postępy. Coraz chętniej wyłazi spod łóżka machając ogonkiem. Na spacerze po sioo ogląda się na mnie i czeka na pochwałę. Ogonek najczęściej w górze, czasem zamerda. Śniadanko zjadła przy mnie i nawet na stojąco. Jesteśmy przygotowani na to ,że może potrzebować wyprowadzenia na prostą i paru miesięcy. Zamierzam jutro puścić ją na ogródku z długą smyczą. Pewnie się schowa w krzakach i trzeba będzie ją wyciągać. Nikt do nas nie zagląda, mimo wszystko pokażemy naszą sunieczkę. Edited June 6, 2014 by Poker Quote
docha Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 czytamy, czytamy z ukrycia;) Ona gdy wyjdzie na prostą to będzie bardzo adopcyjna. Quote
Lucyna Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 jak to nie zagląda nikt :mdleje:... dobranoc :sleeping: Quote
NikaEla Posted June 7, 2014 Posted June 7, 2014 docha napisał(a):czytamy, czytamy z ukrycia;) o właśnie tak :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.