Figunia Posted October 25, 2014 Posted October 25, 2014 Jak miło się czyta takie relacje! Oczywiście pomijając ból rozstania... Naprawdę Pokerku masz szczęśliwe ręce do adopcji. Zazdroszczę...ale tak pozytywnie... Quote
Rubik Posted October 25, 2014 Posted October 25, 2014 Trzymam kciuki i ja. Poker wysyłasz chyba jakieś pozytywne wibracje i przyciągasz dobre DS :) Quote
Poker Posted October 26, 2014 Author Posted October 26, 2014 Dzięki za odwiedziny. Wieczorem dzwoniłam do pańci. Jestem pozytywnie zaskoczona. :bigcool: Pani poszła z wnusią na małe zakupy między innymi po smaczki dla Toli.Wracając nie słyszały żadnych zawodzeń dopiero , gdy sunia zorientowała się ,że są pod drzwiami mieszkania , cicho popiskiwała. Szalała z radości na powitanie. I wyobraźcie sobie ,że mała zołza wzięła smaczki z ręki wnusi.A u nas spylała przed wnukami w najdalszy kąt.Jeszcze rozumiem ,że przed energicznym wnukiem.Ale wnusią ? jest łagodna i z podejściem do futrzaków. Były na spacerze w parku i tu się trochę przeraziłam.Pani dała Tolę wnusi i obie dziewczynki biegały po parku. Spytałam się pani ,a co by było , gdyby wnusi wypadły z ręki smycze? Pani powiedziała ,że założyła je na rękę tak jak ją uczyłam. Mimo wszystko , dziecko to dziecko. Quote
Anula Posted October 26, 2014 Posted October 26, 2014 Sprawozdania z pierwszych chwil Toli w nowym domku są imponujące a zarazem przerażające.Oby tylko Tola nie zwiała Pani. Quote
Poker Posted October 26, 2014 Author Posted October 26, 2014 Wiadomości dla tych, którzy nas odwiedzają. Tola sprawuje się świetnie. Wnusia chciała,żeby sunia spała z nią w pokoju, więc pańcia zrobiła jej w nim legowisko.Rano cichutko zajrzała ,żeby wziąć Tolkę na spacer i okazało się ,że obie dziewczynki śpią w łóżku. Toli nie chciało się wstawać, więc pańcia dała jej spokój. Pańcia z wnusią pojechały kupić Toli szeleczki i smycz.Po powrocie zastały zrzucony płaszcz pani i nowy but na posłaniu Toli.Na szczęście nie pogryzła go.Pani sama przyznała ,że to jej wina, bo nie schowała. Uprzedzałam panią o możliwościach Toli. Dostałam zdjęcia na komórkę, jak uda mi się zgrać, to wkleję. Spytałam się czy pani ją zatrzyma i czy mam szykować umowę.Usłyszałam ,że oczywiście. Dam jeszcze pani kilka dni, zobaczymy jak Tolcia będzie się sprawować pod jej nieobecność. Quote
Mattilu Posted October 26, 2014 Posted October 26, 2014 Przeczytalam ze wzruszeniem cala relacje. Sciskam kciuki za Tole i Pania, ale wszystko wrozy jak najlepiej:) Quote
Bogusik Posted October 26, 2014 Posted October 26, 2014 Jak ja się cieszę,że Tola ma tak wspaniały domek! :smile: Jak ty to robisz,że takie super domki znajdujesz???Zdradź tą słodką tajemnicę...?! :smile: Quote
Poker Posted October 26, 2014 Author Posted October 26, 2014 Jak ja się cieszę,że Tola ma tak wspaniały domek! :smile: Jak ty to robisz,że takie super domki znajdujesz???Zdradź tą słodką tajemnicę...?! :smile: Same się znajdują. A tu Tolcia w DS. W piernatach Z wnusią pańci , leży na kocyku, który oddałam z nią ,żeby miała swój zapach. Na spacerku Quote
irysek Posted October 26, 2014 Posted October 26, 2014 super zdjęcia i super wiadomości, Tola w pościeli, a to nowość! Quote
Bogusik Posted October 26, 2014 Posted October 26, 2014 Tola jak widać unika flesza,bo go po prostu,nie lubi. Ale tak szybko zaakceptowała nową Rodzinę,w której jak widać,bardzo dobrze się w niej odnajduje A co do tych "samo znajdujących się domeczków" To fajnie by było,gdyby,te wszystkie bezdomniaki,mogły do nich trafić :kciuki: :smile: Quote
iwstar58 Posted October 26, 2014 Posted October 26, 2014 Trzymam kciuki już od piątku :) bo nie spodziewałam się, że Tola tak dobrze zniesie przeprowadzkę do nowego domu. Cieszę się, że tak szybko / jak na Tolę/ zaakceptowała panią i jej wnuczkę. Jestem pod wrażeniem świetnych relacji z dzieckiem bojaźliwym i wrażliwym. To chyba po trosze taka bratnia dusza Toli. Bo czasem zrozumieć drugiego... to wielka rzecz. Polecam do poczytania opowiadanie ''Szczeniaki na sprzedaż'' http://www.zosia.piasta.pl/pieski.htm Toli życzę szczęścia w nowym domku i trzymam kciuki aby nadal napływały z niego dobre wieści. Tymczasem zapiszę sobie i będę 'śledzić' następnego tymczasika :) Quote
Nutusia Posted October 27, 2014 Posted October 27, 2014 O rety, przeczytałam z zapartym tchem! Te adopcje o podwyższonym ryzyku zawsze mocniej niż zwykle chwytają za serce i za gardło... Ech, marzyłabym o takim domku dla Imki. Pani czekała 2 miesiące i się... doczekała, więc będzie dobrze, coraz lepiej :) Quote
Bonsai Posted October 27, 2014 Posted October 27, 2014 A to dopiero wieści! :) Poker, masz złotą rękę do adopcji! Quote
Poker Posted October 27, 2014 Author Posted October 27, 2014 Poczekam jeszcze parę dni i wtedy się okaże czy mam taką dobrą rękę. Dziś Tola została sama w domu na OK.9 godzin.Ale od grudnia nie będzie już sama. Quote
Poker Posted October 27, 2014 Author Posted October 27, 2014 Rozmawiałam z pańcią.Tola dzielnie zniosła całodzienny pobyt w samotności. Pogryzła na strzępy tylko smycz, z którą przyszła od nas i zrzuciła do kociej kuwety pańci płaszcz przeciwdeszczowy .Poradziłam pani ,żeby dała jej może stary pasek skórzany do obróbki. Właśnie były na spacerze.Tola oczywiście boi się nowych ścieżek,ale pani lekceważy jej lęki i idzie dalej. Wczoraj, po wyjściu wnuczki do domu, Tola bardzo płakała,a dziewczynka chciała zabrać sunię ze sobą. Wygląda na to ,że miłość między dziewczynkami zakwitła na całego. Jak ja się cieszę.Dziś pół dnia myślałam jak Tola daje sobie radę sama.Chociaż nie sama, bo są 2 wielkie koty. Quote
iwstar58 Posted October 27, 2014 Posted October 27, 2014 Brawo, brawo Tola. :) Szkody w normie, jedna smycz to nie problem, ale... ......Poradziłam pani ,żeby dała jej może stary pasek skórzany do obróbki........ i może niech pani go jakoś podzieli...bo to jeszcze 24 dni :evil_lol: A tak na serio, to może kostka jelitowa lub inny gryzak zajmie jej trochę czasu. Jakiś ciuszek z zapachem dziewczynki pozostawiony w pobliżu Toli może będzie działał na nią uspokajająco, przynajmniej w tych pierwszych dniach. Ciekawe jak ułożyły się relacje Toli z kociakami? Quote
Poker Posted October 27, 2014 Author Posted October 27, 2014 Pani kupiła jej smaczki i zostawiła ,ale Tola dotychczas nie była nimi zainteresowana.Ona woli coś bardziej " ludzkiego" memlać np.koszulę nocną, piżamę. Mam nadzieję ,że pani sobie poradzi. Quote
Nutusia Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Pani sobie na pewno poradzi, bo jej zależy :) Stary ciuszek "na zmarnowanie" to dobry pomysł. A Tolcia jest bardzo, bardzo dzielna. Ona czuje, że to jest jej dom już na zawsze, mówię Wam ;) Quote
Poker Posted October 28, 2014 Author Posted October 28, 2014 Dzięki za rady.Podpowiem pani. Tola nie bardzo była zainteresowana smaczkami.Może się zmieni teraz. A zapach dziewczynki jest dobrym pomysłem. Ciekawa jestem jak dziś Tola się sprawowała. Quote
iwstar58 Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Tola może dziś zrobi niespodziankę i nic nie zmajstruje :) Quote
Poker Posted October 28, 2014 Author Posted October 28, 2014 Tola zmajstrowała ciuteńkę.Wyciągnęła z wysokiego pojemnika na karmę butelkę ,ale jej nie pogryzła.Dokończyła jeszcze jedną smycz. Tak jak i u nas , nie bardzo chce jeść.Szynkę i smaczki z ręki jak najbardziej ,ale reszta jest BEEE.Pani zamierza ugotować jej mielone mięso z ryżem.Zobaczymy czy będzie jadła. Mam szykować umowę adopcyjną po 1.listopada. Quote
azalia Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Wspaniałe wiadomości,Tolunia ma kochający dom. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.