Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

I ja podpisuję listę obecności ;)

Skoro dzikuska z lasu to z pewnością jadła raz dziennie, albo raz na dwa (kilka?) dni, a skoro nie jest wychudzona to pewnie ma taki rytm jedzenia.

Ma szczęście, że do Was trafiła!

Posted

Dzięki za odwiedziny kolejnych cioteczek
Dziś rano podjęłam wyzwanie i wzięłam Tolę na spacer do parku razem z Dolarem .Szło opornie, bo mała bardzo boi się ruchu ulicznego.Na szczęście do parku muszę przejść tylko niewielki ,ale dość ruchliwe skrzyżowanie. Pewnie z nerwów zrobiła bardzo szybko koo ,ale sioo nadal niet.
Tak się boję ,żeby nie nawiała ,że chyba mam już obsesję.Oczywiście była zabezpieczone szelkami bardzo ciasno zapiętymi i obrożą oraz 2. smyczami.
Na szczęście przestała kręcić korkociągi, jak nie chciała iść , to po prostu ją ciągnęła ,aż sama zaczęła . Było coraz lepiej.
Ona jest jeszcze w dużym stresie.Wcale się nie dziwię.Z wolności nagle wpadła do więzienia

Posted

jola_li napisał(a):
Pokerku, a może, żeby pomóc psince, podawać jej jakiś preparat uspokajający?
Podobno stress-out jest niezły i bez żadnych ubocznych działań.


Potwierdzam, stress-out jest niezły! Korzystam z niego w sylwestra, psy chodzą odprężone. ;) Zostało mi pół opakowania, mogę Ci przesłać Poker, tylko podaj adres na PW.

Posted

Poker napisał(a):
Dzięki wielkie. Mogę go kupi tylko gdzie? U wetów?


Nawet w zoologicznym to dostaniesz. To ziołowy preparat. Mogę Ci przesłać, bo i tak go nie potrzebuję do Sylwestra. No, chyba że wolisz mieć go szybciej, bo pocztą będzie trochę szło.

Posted

Tola musi się oswoić z nowymi warunkami.Dajmy jej trochę czasu i spokoju na to aby wszystko sobie poukładała,przecież to sunia z lasu tak jak brzmi tytuł wątku.Była wolna,nie była skrępowana szelkami,nie była ograniczona wychodzeniem za potrzebą w określonych godzinach.Tola musi poznać rytm domu i poznać co od niej oczekują domownicy.Ruch uliczny jest dla niej prawdopodobnie nowością.Tola żyła sobie na tle przyrody a nie w ograniczonym pomieszczeniu.Trzeba to wszystko rozważyć i zrozumieć sunię.
Z każdym dniem będzie na pewno lepiej ale wydaje mi się,że czas dany Toli będzie miał znaczenie.

Posted

Zaglądam sobie od czasu do czasu i porównuję z moimi doświadczeniami. Sunia ma tzw. potencjał, skoro JUZ (!) daje do siebie podchodzić i dotykać.
Mój Fidel był wystraszony i mało kontaktowy co najmniej miesiąc. Do dziś pamiętam jak warował płaściutki jak dywanik, żeby tylko go nie widzieć, nie zaczepiać.
Czas i cierpliwość.
I motywacja, nie można odpuszczać, czasem trzeba pieska delikatnie "popchnąć" do oczekiwanego zachowania.

Posted

Bardzo Was proszę o głosy na Fundację Bernardyn w Krakvecie!
Właśnie weszłam na stronę głosowania i zobaczyłam, że są bardzo potrzebne.
Głosujcie, proszę i proście innych o zagłosowanie - może tym razem uda się, by wygrały psy :smile:.

Posted

Postępy są nadzwyczaj szybkie - brawo! Stress-out stosowałam u naszych strachulców i widziałam efekty. Możesz jej podawać nawet większą dawkę niż przepisana na opakowaniu ;)

Posted

Kupiłam Stress out i mała dostała już 1.tabletkę. Najpierw chciałam dać jej kawałek pasztetowej na zachętę,ale nie chciała wziąć, więc wsadziłam do pysia.Wypluła, więc wsadziłam głębiej, zamknęłam dziób i połknęła.Potem podałam jej tabletkę w pasztetowej i udało się, wzięła :multi:
Nie chciała jeż, to znowu skorzystałam z pasztetowej, pomazałam nią żarełko i sporo zjadła.
Na ogródku było długie sioo.
Sama weszła na górę do sypialni i leży na legowisku.
Dziś wąchały się z kotą,a nawet przyuważyłam ,że nieśmiało pomachała do niej kitą.

Posted

Toli znudziły się szelki i rozprawiła się z nimi. Miałam obawy czy da sobie założyć nowe szczególnie ,że mąż wyjechał.Ale dałyśmy radę, powolutku łapka po łapce .Próbowała oczywiście wychodzić z nich, a mi brakowało 3.ręki ,więc pożyczyłam swoją nogę.:evil_lol:

Posted (edited)

Lucyna napisał(a):
Tak, nowe kolejne wyzwanie ... powodzenia Pokerku i głasie dla Toli:lol: ... czy daje się pogłaskać?:roll:


Tak, głaskać ją możemy chociaż nie jest wtedy najszczęśliwsza. Daje się też wyczesywać nawet ogon,ale łapy to strefa zakazana. Nie zna pieszczot,ale nauczymy ją.
W nocy i po południu zaszczekała.Samochodów boi się strasznie.
l mamy mały postęp.Zjadła z ręki kawałeczek pasztetowej i drugi z tabletką.

Edited by Poker
Posted

Jestem i ja u psinki. Z przyjemnością będę obserwować, jak u Poker zmienia się z dzikuska w cudowną sunię :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...