Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W jakim ona biedna jest stresie...przykro patrzeć.
Oby jak najszybciej wszystko się w tym łebku poprzestawiało i człowiek przestał być tak straszliwym potworem.

Posted (edited)

A Tola zrobiła nam niespodziankę i oto co zobaczyliśmy rano po obudzeniu się :crazyeye:
Jakość kiepska , bo komórką.






Dziewczynka przyszła sama na górę i położyła się w legowisku.
Potem zeszłyśmy na dół.
W nocy słyszałam jak je chrupki i pije wodę.
Na ogródku już nie kręciła takich korkociągów, Ale sioo nie było.Przywiązałam ją i poszłam, może zrobiłą na trawkę.
Dała się wyczesać Wylazła z niej niesamowita ilość podszerstka,a to jeszcze nie koniec.
Będą z niej super psy.
kakadu, ona leży w centralnym miejscu w holu,sama wybrała sobie to miejsce. Tola jest totalnie dzika i dotychczas nie miała bliskiego kontaktu z człowiekiem, więc pewnie nie ma takiej potrzeby.Musimy jej pokazać ,że człowiek nie jest be.Czasem trzeba trochę psa zmusić , by był w obecności człowieka.
Jak na razie u nas taka metoda zdała egzamin w wielu przypadkach dzikusek.
Widać ,że się nas jeszcze boi, drży ,ale daje się głaskać.

Edited by Poker
Posted

Ja też przypędziłam do Toli.Biedny,skrzywdzony psiak,wyobrażam sobie co malutka przeżywa ale nie ma innego wyjścia musi pokonać to swoje przerażenie i pomalutku dostosować się do nowych,obcych dla niej warunków.Miałam u siebie też takiego dzikiego strachulca-Filipka ale spokojem,pracą,dawaniem z mojej strony dużo ciepła wyszedł na prostą.Tola też wyjdzie tylko potrzeba na to czasu.Będę zaglądać do malutkiej.

Posted

Obecna! :)
Biduś malutki przestraszony... Gapcia i Milka przez kilka dni się nie ruszały, jadły, piły i załatwiały się tylko nocą.
Ale i tak postęp już bardzo duży - trzymam kciuki za następne "kroki" :)

Posted

Sara2011 napisał(a):
Co słychać u Toli dzisiaj?


U Toli są postępy.Zrobiła przy mnie na ogródku i sioo i piękną koo :multi:Wychodzi z domu spokojnie , a wraca pędem i kładzie się na swoim kocu. Gorzej z jedzeniem .Chuda nie jest więc da radę.
PO koo chciałam ją pochwalić i pogłaskać ,ale wpadła akurat w przerażenie i leciutko mnie stuknęła w rękę.Zbeształam ją za to ,a ona wywaliła się kołami do góry.
Jak na 2 doby pobytu u nas, to uważam ,że robi nadspodziewanie szybko postępy.Oby tak dalej.

Posted

myślę, że tempo postępów imponujące - Tola - dzikuska szybko przestanie być dzika :)
trafiła najlepiej, jak mogła, więc trudno się temu dziwić.... :)

Posted

kakadu napisał(a):

bo spotkałam się z teorią, że czasem takiego psa lepiej zostawic w spokoju i dac mu czas i szanse, żeby sam wyszedł z inicjatywą kontaktu;

W 99% przypadków raczej ta teoria nie działa - dzikusy same pierwszego kroku nie zrobią, niestety :( Im człowiek wcześniej nie był potrzebny, to po co i teraz? Tu niestety trzeba trochę na siłę ;)

Posted

Poker napisał(a):
U Toli są postępy.Zrobiła przy mnie na ogródku i sioo i piękną koo :multi:Wychodzi z domu spokojnie , a wraca pędem i kładzie się na swoim kocu. Gorzej z jedzeniem .Chuda nie jest więc da radę.
PO koo chciałam ją pochwalić i pogłaskać ,ale wpadła akurat w przerażenie i leciutko mnie stuknęła w rękę.Zbeształam ją za to ,a ona wywaliła się kołami do góry.
Jak na 2 doby pobytu u nas, to uważam ,że robi nadspodziewanie szybko postępy.Oby tak dalej.

Oby :)!
Wspaniale, ze właśnie na kocyku czuje się bezpiecznie - że chce wracać, a nie zwiewać!

Posted

kakadu napisał(a):
tak z niej sierść wychodzi pewnie ze stresu; biedna maleńka;
a jak reaguje na wasze podchodzenie i głaskanie? myślicie, że to ją ośmiela, czy wręcz przeciwnie?
bo spotkałam się z teorią, że czasem takiego psa lepiej zostawic w spokoju i dac mu czas i szanse, żeby sam wyszedł z inicjatywą kontaktu;


Ja też spotkałam się z taką teorią .

Każda metoda jest dobra, byle odniosła skutek.
Ciekawe jak malutka zareaguje na spacer ' po mieście"?

Posted

Korenia napisał(a):
W 99% przypadków raczej ta teoria nie działa - dzikusy same pierwszego kroku nie zrobią, niestety :( Im człowiek wcześniej nie był potrzebny, to po co i teraz? Tu niestety trzeba trochę na siłę ;)


Zgadzam się z tą teorią w 100% w przypadkach totalnych dzikusów. Potwierdza mi się w naszych przypadkach.

A panna Tola weszła ze mną po schodach na górę i zaległa w psim legowisku.
Ma napady dzikości w oczach ,ale i tak na niecałe 3 doby jest bardzo dobrze.

Posted

Tyle się działo ostatnio, że dopiero teraz wpadłam przywitać się z Tolą. Oj ciężkie zadanie przed Wami. Ale znając Wasz talent... będzie dobrze!

Posted (edited)

Marysia O. napisał(a):
Trafiłam tu od nutusiowej Iki:) I jestem pod wrażeniem postępów Toli, gratuluję świetniej roboty:)


To Tola jest świetna, nie my.
Naszych futrzaków nie zauważa. Na wnusię zareagowała spokojnie, przed koleżanką trzęsła się.
Sioo na ogródku była ,ale nie jadła od wczoraj.Może ona jadła tylko raz dziennie?
Całą noc przespała w naszej sypialni w psim legowisku.Niestety ogonek cały czas schowany ,ale co tu wymagać po 3. dobach.

Edited by Poker
Posted

Dziś sunia zatrzymała się w postępie.
Sioo było tylko raz, koo w ogóle niet.Zjadła dopiero niedawno.
Na spacerze po ogródku szuka gdzie się schować, włazi pod krzaki, kwiaty byle nie było jej widać.
Postęp w tym ,że nie ciągnie na smyczy, chętnie wychodzi i wchodzi do domu oraz na piętro do sypialni.
Był wnuk i też dała się pogłaskać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...