Isiak Posted May 19, 2014 Posted May 19, 2014 Zapisuję śliczną i nieszczęśliwą psinkę... Będę śledzić postępy. Quote
Figunia Posted May 19, 2014 Posted May 19, 2014 W jakim ona biedna jest stresie...przykro patrzeć. Oby jak najszybciej wszystko się w tym łebku poprzestawiało i człowiek przestał być tak straszliwym potworem. Quote
Poker Posted May 19, 2014 Author Posted May 19, 2014 (edited) A Tola zrobiła nam niespodziankę i oto co zobaczyliśmy rano po obudzeniu się :crazyeye: Jakość kiepska , bo komórką. Dziewczynka przyszła sama na górę i położyła się w legowisku. Potem zeszłyśmy na dół. W nocy słyszałam jak je chrupki i pije wodę. Na ogródku już nie kręciła takich korkociągów, Ale sioo nie było.Przywiązałam ją i poszłam, może zrobiłą na trawkę. Dała się wyczesać Wylazła z niej niesamowita ilość podszerstka,a to jeszcze nie koniec. Będą z niej super psy. kakadu, ona leży w centralnym miejscu w holu,sama wybrała sobie to miejsce. Tola jest totalnie dzika i dotychczas nie miała bliskiego kontaktu z człowiekiem, więc pewnie nie ma takiej potrzeby.Musimy jej pokazać ,że człowiek nie jest be.Czasem trzeba trochę psa zmusić , by był w obecności człowieka. Jak na razie u nas taka metoda zdała egzamin w wielu przypadkach dzikusek. Widać ,że się nas jeszcze boi, drży ,ale daje się głaskać. Edited May 19, 2014 by Poker Quote
Mattilu Posted May 19, 2014 Posted May 19, 2014 Melduję się u Toli. Ma dużo szczęścia, że jest u Was. Quote
Figunia Posted May 19, 2014 Posted May 19, 2014 Dobre wieści! To teraz już "z górki" - miejmy nadzieję :lol: choć pracy na pewno będzie jeszcze sporo... Trzymam kciuki !!! Quote
Anula Posted May 19, 2014 Posted May 19, 2014 Ja też przypędziłam do Toli.Biedny,skrzywdzony psiak,wyobrażam sobie co malutka przeżywa ale nie ma innego wyjścia musi pokonać to swoje przerażenie i pomalutku dostosować się do nowych,obcych dla niej warunków.Miałam u siebie też takiego dzikiego strachulca-Filipka ale spokojem,pracą,dawaniem z mojej strony dużo ciepła wyszedł na prostą.Tola też wyjdzie tylko potrzeba na to czasu.Będę zaglądać do malutkiej. Quote
Aśka Belkowska Posted May 19, 2014 Posted May 19, 2014 Alez ma oczka,jak mój Fidek na początku. Będzie dobrze, skoro daje się głaskać. Fidka dotknęliśmy po ponad miesiącu, nie mówiąc o zapinaniu smyczy oczywiście. Powodzenia. :loveu: Quote
Nutusia Posted May 19, 2014 Posted May 19, 2014 Obecna! :) Biduś malutki przestraszony... Gapcia i Milka przez kilka dni się nie ruszały, jadły, piły i załatwiały się tylko nocą. Ale i tak postęp już bardzo duży - trzymam kciuki za następne "kroki" :) Quote
Poker Posted May 19, 2014 Author Posted May 19, 2014 Sara2011 napisał(a):Co słychać u Toli dzisiaj? U Toli są postępy.Zrobiła przy mnie na ogródku i sioo i piękną koo :multi:Wychodzi z domu spokojnie , a wraca pędem i kładzie się na swoim kocu. Gorzej z jedzeniem .Chuda nie jest więc da radę. PO koo chciałam ją pochwalić i pogłaskać ,ale wpadła akurat w przerażenie i leciutko mnie stuknęła w rękę.Zbeształam ją za to ,a ona wywaliła się kołami do góry. Jak na 2 doby pobytu u nas, to uważam ,że robi nadspodziewanie szybko postępy.Oby tak dalej. Quote
mari23 Posted May 19, 2014 Posted May 19, 2014 myślę, że tempo postępów imponujące - Tola - dzikuska szybko przestanie być dzika :) trafiła najlepiej, jak mogła, więc trudno się temu dziwić.... :) Quote
Korenia Posted May 19, 2014 Posted May 19, 2014 kakadu napisał(a): bo spotkałam się z teorią, że czasem takiego psa lepiej zostawic w spokoju i dac mu czas i szanse, żeby sam wyszedł z inicjatywą kontaktu; W 99% przypadków raczej ta teoria nie działa - dzikusy same pierwszego kroku nie zrobią, niestety :( Im człowiek wcześniej nie był potrzebny, to po co i teraz? Tu niestety trzeba trochę na siłę ;) Quote
jola_li Posted May 19, 2014 Posted May 19, 2014 Poker napisał(a):U Toli są postępy.Zrobiła przy mnie na ogródku i sioo i piękną koo :multi:Wychodzi z domu spokojnie , a wraca pędem i kładzie się na swoim kocu. Gorzej z jedzeniem .Chuda nie jest więc da radę. PO koo chciałam ją pochwalić i pogłaskać ,ale wpadła akurat w przerażenie i leciutko mnie stuknęła w rękę.Zbeształam ją za to ,a ona wywaliła się kołami do góry. Jak na 2 doby pobytu u nas, to uważam ,że robi nadspodziewanie szybko postępy.Oby tak dalej. Oby :)! Wspaniale, ze właśnie na kocyku czuje się bezpiecznie - że chce wracać, a nie zwiewać! Quote
Mattilu Posted May 19, 2014 Posted May 19, 2014 Siusiu, kupa, glaski, weszla na gore...Poker Ty sie chyba powinnas zapisac do Nutusiowego klubu Czarownic:) Quote
togaa Posted May 19, 2014 Posted May 19, 2014 kakadu napisał(a):tak z niej sierść wychodzi pewnie ze stresu; biedna maleńka; a jak reaguje na wasze podchodzenie i głaskanie? myślicie, że to ją ośmiela, czy wręcz przeciwnie? bo spotkałam się z teorią, że czasem takiego psa lepiej zostawic w spokoju i dac mu czas i szanse, żeby sam wyszedł z inicjatywą kontaktu; Ja też spotkałam się z taką teorią . Każda metoda jest dobra, byle odniosła skutek. Ciekawe jak malutka zareaguje na spacer ' po mieście"? Quote
Aimez_moi Posted May 19, 2014 Posted May 19, 2014 Tola sliczna......:) Pokerkowa Dolina poradzi sobie z dziewusia..... Quote
Poker Posted May 19, 2014 Author Posted May 19, 2014 Korenia napisał(a):W 99% przypadków raczej ta teoria nie działa - dzikusy same pierwszego kroku nie zrobią, niestety :( Im człowiek wcześniej nie był potrzebny, to po co i teraz? Tu niestety trzeba trochę na siłę ;) Zgadzam się z tą teorią w 100% w przypadkach totalnych dzikusów. Potwierdza mi się w naszych przypadkach. A panna Tola weszła ze mną po schodach na górę i zaległa w psim legowisku. Ma napady dzikości w oczach ,ale i tak na niecałe 3 doby jest bardzo dobrze. Quote
rutta Posted May 19, 2014 Posted May 19, 2014 Jest śliczna. Ma uroczą mordkę. A jak czuje się w towarzystwie Pokerka i Dolarka? Quote
Bonsai Posted May 20, 2014 Posted May 20, 2014 Tyle się działo ostatnio, że dopiero teraz wpadłam przywitać się z Tolą. Oj ciężkie zadanie przed Wami. Ale znając Wasz talent... będzie dobrze! Quote
Marysia R. Posted May 20, 2014 Posted May 20, 2014 Trafiłam tu od nutusiowej Iki:) I jestem pod wrażeniem postępów Toli, gratuluję świetniej roboty:) Quote
Poker Posted May 20, 2014 Author Posted May 20, 2014 (edited) Marysia O. napisał(a):Trafiłam tu od nutusiowej Iki:) I jestem pod wrażeniem postępów Toli, gratuluję świetniej roboty:) To Tola jest świetna, nie my. Naszych futrzaków nie zauważa. Na wnusię zareagowała spokojnie, przed koleżanką trzęsła się. Sioo na ogródku była ,ale nie jadła od wczoraj.Może ona jadła tylko raz dziennie? Całą noc przespała w naszej sypialni w psim legowisku.Niestety ogonek cały czas schowany ,ale co tu wymagać po 3. dobach. Edited May 20, 2014 by Poker Quote
togaa Posted May 20, 2014 Posted May 20, 2014 Jeszcze trochę i odkryje Wasze małżeńskie łoże.. Zjadła coś w końcu ? Quote
Poker Posted May 20, 2014 Author Posted May 20, 2014 Dziś sunia zatrzymała się w postępie. Sioo było tylko raz, koo w ogóle niet.Zjadła dopiero niedawno. Na spacerze po ogródku szuka gdzie się schować, włazi pod krzaki, kwiaty byle nie było jej widać. Postęp w tym ,że nie ciągnie na smyczy, chętnie wychodzi i wchodzi do domu oraz na piętro do sypialni. Był wnuk i też dała się pogłaskać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.