Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 230
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

ariete2503 napisał(a):
Ale fajna "spanielka":evil_lol:
Czy my ją ogłaszam? Widziałam wydarzenie na Fb.


koniecznie trzeba ja ogłosić ale nie uważam żeby tak w pierwszym ogłoszeniu trzeba było wywalić kawe na ławę, wypisywać jej wady i ewentualne odchyły których tak naprawde nie znamy. Jeszcze tydzień temu była totalną dzikuską i agresorką, teraz robimy z niej psa psychola, a za kolejne 2 tygodnie okaże się że to jeszcze zupełnie inny pies. Tylko jeśli przez 2 tygodnie będziemy ją ogłaszac jako psycho niepewnego, to potem ta łata zostanie jej w ogłoszeniach na zawsze i każdy będzie kojarzył że to ta co gryzie i niszczy i z ktorą trzeba pracować. Myslę że dobrze byłoby napisać nowy tekst bo ten mój już nieaktualny, a wszelkie dodatkowe informacje typu- możliwe lęki separacyjne dopiero podczas rozmowy bo jesli ma trafić np.do domu gdzie stale któryś z domowników przebywa, to samo przeczytanie tekstu na dzieńdobry zniechęci. W rozmowie bezpośredniej można to wszystko jakoś bardziej delikatnie ująć, ostrzec jednocześnie zastrzegając że to wcale nie musi mieć miejsca.

Edited by Becia66
Posted (edited)

Odnośnie telefonu z Łańcuta
Rodzina z 3 dzieci / 13, 11 i 6lat/, nigdy nie mieli psa tylko 3 koty które niestety zginęły pod kołami samochodow. Nie chca więcej kotow bo to straszne przeżycia potem, zastanawiają sie nad psem i zadzwonili w sprawie Sary lub Fridy. Czytali jej historie na Kundelku i bardzi ich poruszyla, pani prosiła o więcej informacji. Wtedy opwiedzialam o jej zachowaniu w boksie, o możliwym lęku separacyjnym, o tym że nie mamy pojęcia jak może zachowac sie w danej sytuacji bo jej jeszcze nie znamy . Państwo pracują oboje, pani ma własne biuro rozrachunkowe i często przyjeżdża z pracy w godzinach dopołudniowych, dzieci starsze też przychodzą o rożnych porach do domu więc pies długo nie byłby sam. To dom dwurodzinny, na górze oni na dole teściowa, która ma raczej obojętny stosunek do zwierząt ale zawsze może pomóc w razie czego. Cały czas mowa o spacerach z psem, możliwości wybiegania na pobliskich łąkach oraz pytanie o wielkośc psa / na zdjęciach wydaje sie duża/ bo sa rodziną aktywną i chcieliby z psem wyjeżdżać na krotkie wypady.
Kiedy mówiłam o mozliwości niszczenia gdy zostaje sama, pani zapytała czy w poprzednim domu był z nia ktos przez cały czas, w sumie tego nie wiem ale jej poprzednia właścicielka pracowała w kiosku z kwiatami czy warzywami - już nie pamiętam, a więc musiała sama zostawać w domu, zresztą nikt nie zgłaszał tego problemu ale w obecnej sytuacji może sie pojawić. Więc to nie jest karolakola tak, że się oszukuje ludzi, ja tylko daję możliwość na bezpośrednią rozmowę, a nie z góry przedstawiam psa, tak w sumie nieciekawie.
Przygotowani sa na wizytę przedadopcyjną niezależnie na ktorego psa mieliby sie zdecydować, o Fridzie wiem tyle co napisane na wątku, chcą przyjechać do przytuliska w najbliższym czasie i poznać psy, nie zabierać od razu tylko zobaczyć, wziąc na spacer, nic hop siup.
Pani bardzo miła i widać inteligentna, jeśli będzie mieć jakies wątpliwości po naszej dzisiejszej rozmowie to więcej nie zadzwoni, powiedziała że się odezwie ale nieraz już tak było. Tyle.

Edited by Becia66
Posted

MYślę, że pojedyńczo, ja mam na koncie 2 koty nie żyjące od kół samochodowych....kot to jest inna bajka niż pies, kot wychodzący jest szczęśliwy, kot wychodzący to zwierzę, dla którego nie istnieje ogrodzenie.....nie brałabym pod uwage tego, że tak skończyły ich koty, znam mnóstwo fajnych kociarzy, którzy stracili swoje koty pod samochodowymi kołami. żeby kot nie zginął trzeba by było go z domu nie wypuścić, a to czasem jest niemożliwe...

Posted

to mają po prostu potwornego pecha, skoro aż 3 zwierzaki w ten sposób zginęły :(

tak czy inaczej, ja się strasznie cieszę z poprawy u Sary.. może ten lęk separacyjny jej minie, jeśli zobaczy, że ktoś jednak wraca i wraca i w efekcie już nie zostanie sama?

Posted (edited)

całkiem podobna do tego wyżła węgierskiego, mama była spanielką to wiemy na pewno ale może ich tatą był wyżeł bo wszystkie te szczeniaki były podobne do siebie tylko kolorystycznie rożne.

Edited by Becia66
Posted (edited)

karolciasz28 napisał(a):
A z jakim tekstem ogłaszamy Sarę?


z tekstem karolakoli z wydarzenia na fb. Jesli Karolciu bedziesz robila ogłoszenia, bardzo cie proszę daj namiar na karolakolę, ona tak bardziej zdroworozsądkowo podchodzi do adopcji, ja z kolei bardziej kieruję sie sercem ale akurat w stosunku do Sary rozsądek bardziej potrzebny żeby drugi raz nie wróciła z adopcji.
I sprawdza się niestety :diabloti: co ona pisze, że dla doświadczonej osoby bo dzwoniła do mnie pani spod Walbrzycha z Forum Wyżłów zainteresowana Sarą i rozpoczęła rozmowę od sugestii, że przeczytała iż potrzebujemy osoby doświadczonej, a ona taką jest, też ma wyżełkę pomieszaną i zna tą rasę. Ale ewentualna adopcja możliwa dopiero w pierwszy łikend sierpnia bo wyjeżdża niedługo do Bristolu na miesiąc. Jeśli do tej pory Sara domu nie znajdzie to ona chętna, jesteśmy w kontakcie. Oczywiście to kupa czasu, można sie rozmyslić 5 razy, tak więc szukamy nadal - może coś fajnego wyskoczy.

Edited by Becia66

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...