Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Właściwie zakładając ten temat chciałabym uzyskać odpowiedzi na pytanie z tytułu. Przeczytałam w jakimś poradniku, że mając psa powinniśmy mieć bardzo ścisły grafik, żeby każdy dzień wyglądał tak samo. Określone godziny podawania jedzenia, spacerów, zabaw, treningów, spania itp.

Moja sunia dopiero czeka na drugie szczepienie i mamy kwarantannę, więc spacery jeszcze przed nami. Nie wiem jednak, czy powinnam wszystkie wyżej wymienione czynności tak bardzo określać czasowo?
W tygodniu mam zajęcia, bardzo krótko bo po 2-3 godziny, a nawet jeden dzień mam wolny - daje mi to więc wiele możliwości. Wiadomo muszę sporo czasu w domu na naukę poświęcić, ale to głownie jak psina śpi.

Podsumowując... mam możliwości wprowadzenia rutyny, ale nie widzę w tym do końca sensu (może przez to, że jestem osobą niezbyt zorganizowaną :oops: ).
Jednak jeśli to faktycznie ma się przysłużyć psu to postaram się zmienić swoje myślenie.

Posted

[quote name='Południca']Właściwie zakładając ten temat chciałabym uzyskać odpowiedzi na pytanie z tytułu. Przeczytałam w jakimś poradniku, że mając psa powinniśmy mieć bardzo ścisły grafik, żeby każdy dzień wyglądał tak samo. Określone godziny podawania jedzenia, spacerów, zabaw, treningów, spania itp.

Moja sunia dopiero czeka na drugie szczepienie i mamy kwarantannę, więc spacery jeszcze przed nami. Nie wiem jednak, czy powinnam wszystkie wyżej wymienione czynności tak bardzo określać czasowo?
W tygodniu mam zajęcia, bardzo krótko bo po 2-3 godziny, a nawet jeden dzień mam wolny - daje mi to więc wiele możliwości. Wiadomo muszę sporo czasu w domu na naukę poświęcić, ale to głownie jak psina śpi.

Podsumowując... mam możliwości wprowadzenia rutyny, ale nie widzę w tym do końca sensu (może przez to, że jestem osobą niezbyt zorganizowaną :oops: ).
Jednak jeśli to faktycznie ma się przysłużyć psu to postaram się zmienić swoje myślenie.[/QUOTE]

Zależy od psa. Na przykład psy nadpobudliwe albo mocno lękliwe (czy połączenie tego typu cech) wręcz muszą mieć ustalony porządek dnia. Oczywiście nie ma co popadać w przesadę, ale chodzi o jakiś ogólny schemat np. pierwszy spacer koło 8 rano, jedzonko po spacerze, drugi spacer po 7 godzinach itd. Na pewno nie daj się zwariować i nie wpadaj paranoję z pilnowaniem rozkładu dnia, ale też nie wpadaj w drugą skrajność typu dostarczanie każdego dnia psu jak największej ilości bodźców bez uczenia go wyciszania się, bo to prosta droga do zafundowania sobie niezłego psiego wariata :)

Moje dwa psy, które mam od małego nie wymagały trzymania konkretnego rozkładu dnia. Teraz mam też w domu przygarniętą suczkę, która jest lękliwa i każda większa zmiana jaka ma miejsce w jej życiu (np. wyjazd mojego TŻ, nagłe zwalenie się na kilka dni kilku ludzi do domu) wywołuje w niej lęk i pogorszenie zachowania zarówno w domu jak i na spacerach.

Posted

Dziękuję za odpowiedź i chyba zostanę przy takim jak jest teraz. Muszę dodać, że nie jest to kompletny chaos, ale dla mnie 1/2 godziny wcześniej albo później nie wydaje się tragedią. Sądzę, że spacery narzucą mi trochę regularności i zawłaszcza ten poranny będzie się odbywał w tych samych godzinach.

Posted

[quote name='Południca']Dziękuję za odpowiedź i chyba zostanę przy takim jak jest teraz. Muszę dodać, że nie jest to kompletny chaos, ale dla mnie 1/2 godziny wcześniej albo później nie wydaje się tragedią. Sądzę, że spacery narzucą mi trochę regularności i zawłaszcza ten poranny będzie się odbywał w tych samych godzinach.[/QUOTE]

U mnie psiaki mają spacery różnie tak szczerze mówiąc ;) czasami jest tak (jak mam sporo zleceń i zarywam noce), że na pierwszy spacer wychodzą dopiero ok.12, potem kolejny mają o 20 i następny o 2-3 w nocy.

Posted

Ja osobiście jestem przeciwnikiem trzymania się sztywnych planów ;) z wyjątkiem psów bardzo lękliwych, które przewidywalność uspokaja...
Po pierwsze pies też zaczyna się nudzić, jeśli ciągle wychodzi w te same miejsca o tej samej porze itp, po drugie- pies w przewidywaniu że za chwile będzie spacer może się już nakręcać wcześniej, po trzecie- cóż, zawsze nam może wypaść coś, praca, choroba, spóźnienie itd- i pies pozbawiony nagle ścisłego rytuału będzie zdezorientowany; a i psy,. które są przyzwyczajone do różnorodności dnia znacznie lepiej znoszą np podróże, wyjazdy na urlop itd ;)

Posted

Mój sznaucer lubił stały rytm dnia! :) ale nie było tak, że ciagle w te same miejsca chodzilismy itd. Ogolnie to tak jak pisza wyzej- niektore psy lubia schematy, wlasnie te lekliwe, bo to na nie dziala uspokajajaco, wiedza czego sie moga spodziewac :)

Posted

Kiedy urodziłam dziecko każdy mówił mi jak ważna jest rutyna dla spokoju malucha.Niestety-rutyna była przez pięć miesięcy.Wtedy już była z nami czteroletnia bokserka.Ona, ze względu na malucha- też rutyny nie miała.Do tego każdy weekend spędzany w domu na wsi- nowe miejsce do spania,jedzenia,spacerów. I dziecko i pies świetnie to znosiły. Nasza obecna psina przez dwa miesiące swego życia mieszkała w naszym letnim domu na wsi.Kiedy skończyły się wakacje szybko przyzwyczaiła się do mieszkania w mieście,do nowym tras spacerowych,swego miejsca. Jej generalnie wystarczy pachnący domem kocyk,miska i wszędzie czuje się dobrze.Jest zrównoważona,nie boi się zmian i nie widzę powodu bym do końca jej zycia ja sama wiodła żywot emerytki.

Posted

To też zależy, co rozumie się pod hasłem "rutyna". U psów bardzo pobudliwych zbudowanie pewnego porządku, przy jednoczesnej nauce wyciszenia negatywnych emocji ma sens. Szczeniaka też łatwiej jest moim zdaniem ogarnąć, gdy ma wprowadzone pewne elementy stałe. Oczywiście, nie można dać się złapać w pułapkę - nie ustala się wszystkiego co do godziny. Raczej chodzi o to, aby pies jadł w miarę o stałych porach, miał w miarę stałe godziny spacerów - w miarę, czyli nie do końca dokładnie ;) U nas np. to była jedyna skuteczna droga przy lęku separacyjnym i bardzo dużym pobudzeniu, oczywiście do spółki z kennelem oraz wyciszeniem czy innymi elementami. Ale tak naprawdę - wiele zależy od psa ;)

  • 2 weeks later...
Posted

Powaga panie wygodne kredyty? Pies bez właściciela rutynowo o tej samej porze wyjada śniadanko ze śmietnika,potem rutynowo wygrzewa się na słońcu,rutynowo nikt mu nie przeszkadza,rutynowo w tych samych miejscach codziennie sypia i biega.Czasem rutynę przerwie hycel i rutynowo zawiezie go do schronu...Rutynowego oczywiście...

Posted

W rutynie dnia widze jeden, konkretny plus: stałą porę karmienia. Budzące się o określonej porze soki trawienne pozwalają uniknąc wybrzydzania. Reszta to kwestia charakteru psa i okoliczności.
Ja akurat mam psiaka lękliwego, ale nawet trase spacerową zmieniam za każdym razem. :evil_lol:

Posted

mój pies lubi zmiany, nowe miejsca, nowych ludzi, spacery o rożnych porach dnia
chodziliśmy też na nocne spacery w górach -podobało mu się

nie stosuje tez stałych godzin karmienia
bo zależy to od czasu spaceru -który tez jest różny

Posted

Z rutyną to różnie, ale przy moim psie bardzo dobrze sprawdziły się "rytuały". Nakręcała się strasznie na spacery, więc mamy rytuał wyjścia. Żeby wyjść na spacer pies ma spokojnie usiąść na posłaniu i tam czekać na założenie szelek. Jak się wierciła to przerywałam szykowanie się i tym sposobem wychodzimy na spacer kulturalnie, a nie na fali skakania i ekscytacji. Tak samo mam z porą pójścia spać. Pies dostaje gryzaka i idzie do siebie spać. Dzięki takiemu rytuałowi suka wie, że jak dostała żwacza, ścięgno czy cośtam innnego to koniec psot i pora spać.

Posted

pies nie powinien mieć tylko i wyłącznie rutyny, bo czy życie jego właściciela jest jedną wielką rutyną? nigdy nic się nie dzieje? nigdy nic się nie zmienia? zawsze wstaje o 6 rano, zawsze wraca o 17, zawsze kładzie się o 22 niezależnie czy to dzień pracujący czy święta/urlop? nigdzie nie wyjeżdża, nie musi czasem zostać dłużej w pracy albo zrobić zakupy/kogoś odwiedzić? jak nauczę psa, ze codziennie o 20 ma jedzenie to w jakim stanie będzie pies o 20:30 albo o 21 jak okaże się, że plan dnia trzeba było ułożyć inaczej i pies zje o wiele wiele później?

Posted

Przecież nikt nie mówi o rutynie co do minuty, raczej o powtarzających się czynnościach.
Nie wpadajmy w przesadę, elastyczność to też dobra cecha.
Ludzie kostyczni, niereformowalni kończą u gastrologa z wrzodami. :eviltong:

Posted

gojka napisał(a):
Powaga panie wygodne kredyty? Pies bez właściciela rutynowo o tej samej porze wyjada śniadanko ze śmietnika,potem rutynowo wygrzewa się na słońcu,rutynowo nikt mu nie przeszkadza,rutynowo w tych samych miejscach codziennie sypia i biega.Czasem rutynę przerwie hycel i rutynowo zawiezie go do schronu...Rutynowego oczywiście...


i co na niego naskakujesz ? Może mówi prawdę w tym co piszę ? Nie znasz się to lepiej wykasuj sobie to konto bo śmiecisz to forum

Posted

Monik007 napisał(a):
i co na niego naskakujesz ? Może mówi prawdę w tym co piszę ? Nie znasz się to lepiej wykasuj sobie to konto bo śmiecisz to forum


droga panienko generalidirect.pl,sama spamujesz,a na dodatek kole w oczy,jak kaleczysz swój ojczysty język.Twoją radosną twórczość zgłosiłam administracji.

Posted

Koszmaria napisał(a):
droga panienko generalidirect.pl,sama spamujesz,a na dodatek kole w oczy,jak kaleczysz swój ojczysty język.Twoją radosną twórczość zgłosiłam administracji.


Zgłaszaj co chcesz i komu chcesz :) Nas jest wielu haha :) Hał-hał :D

Posted

Aśka Belkowska napisał(a):
Przecież nikt nie mówi o rutynie co do minuty, raczej o powtarzających się czynnościach.

powtarzających się czyli codzienne spacery, zabawa, szkolenie i miska żarcia? to nie rutyna, to samo życie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...