Alexis555 Posted May 10, 2014 Posted May 10, 2014 Potrzebuję pomocy... wsparcia, czegokolwiek. Prawdopodobnie podczas wyjazdu pod Warszawę mój pies złapał kleszcza, który go zakaził. Było to około dwa tygodnie temu. Nie miał żadnych objawów, jedynie w ostatnich dniach zmniejszył mu się apetyt. Wszystko zmieniło się wczoraj. Był strasznie osłabiony, tracił czucie w łapach, nie reagował na komendy i sikał krwią. Zaprowadziliśmy go do weterynarza, chociaż było po 20 i klinika powinna być zamknięta, ale nas przyjęli. Lekarka powiedziała nam, że to stan zapalny pęcherza, oczywiście błędnie... Dopiero dzisiaj rano, po ciężkiej nocy, podczas której się dusił kilkakrotnie, padła poprawna diagnoza. Podają mu lekarstwa, ale on już zachowuje się jak roślinka. Nie słyszy, ma problemy z oddychaniem, w ciągu 12 h dostał silnej żółtaczki, nie reaguje na żadne bodźce, cały czas patrzy się w jeden punkt...chyba ma też problemy ze wzrokiem. Albo znajduje się w agonii, nie wiem. Nie uleczą go, dzisiaj o 15, jeżeli jego stan się nie poprawi, uśpią go. Nie miałam siły, by pójść do gabinetu. Jak mam sobie poradzić? Był ze mną 7 lat... tylko i aż, powinien ze dwa razy więcej... To był sznaucerek. Quote
gryf80 Posted May 10, 2014 Posted May 10, 2014 Jest cały wątek o babesiozie w dziale pasożyty poczytaj Quote
xxxjaxxx Posted May 15, 2014 Posted May 15, 2014 A w ulotce Imizolu pisze, że można ten lek stosować zapobiegawczo, co chroni psy przed [FONT=Arial]inwazją Babesia canis. [/FONT]http://www.citovet.pl/pl4/index.php?p=productsMore&iProduct=104&sName=imizol-8482;[FONT=Arial] Ja w tym roku przez okres wiosenny walę psom ostro Imizol aż huk idzie i dzięki temu jeszcze babeszjozy nie miałam, choć psy ze spacerów przynoszą po kilka kleszczy na sobie. Mamy taki wysyp kleszy, ze Imizol to nasze zbawienie. Latem pewnie trochę spokoju będzie.[/FONT] Quote
gryf80 Posted May 15, 2014 Posted May 15, 2014 tak,ale trzeba uważac -moze powodowac m.in.drgawki.no i ma małą skutecznosc w stosunku do Babesia gibsoni.niestety Quote
xxxjaxxx Posted May 15, 2014 Posted May 15, 2014 Na B. gibsoni dobrze działa metronidazol w wysokich dawkach - też mam w domu, jakby co. Na razie Imizol sprawdza się doskonale. Ja mam tak stare psy, że mogłyby nie przeżyć babeszjozy, więc wolę podać zapobiegawczo ten Imizol raz w miesiącu i spać spokojnie. Quote
gryf80 Posted May 15, 2014 Posted May 15, 2014 nie tylko metronidazol ;).ale,na szczęśie gibsoni występuje w polsce dośc rzadko. znam wiele takich regionów że -podobnie jak u ciebie-podaja imizol psom profilaktycznie Quote
xxxjaxxx Posted May 16, 2014 Posted May 16, 2014 No ja w ubiegłym roku wyciągałam sukę znalezioną w przydrożnym rowie z dziwnej babeszjozy, gdzie Imizol prawie wcale nie zadziałał. Dopiero jak poszedł w ruch metronidazol, ale to w wysokich dawkach właśnie - z tego co kojarzę od 20 do 60 mg/kg m.c. to suka z dnia na dzień czuła się coraz lepiej. Pamiętam, że dawałam jej 4 tabletki na raz, a to była taka średnia suka, ponad 20 kg. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.