Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ania z Bytomia napisał(a):
teraz wyszłam na troche na spacer z Mimcią i nic nie narobił :multi: mam nadzieje że jurro zrobi cokolwiek ale na trawie :diabloti:

zakład o kotleta, że zrobi w nocy w domu? ;P

  • Replies 291
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hehe no w każdym razie nie zostawiaj go samego "na dywanach" ;)
bo potem będziesz szukać, gdzie to wsiąkło ;)

mi tak jedna szczeniaczka załatwiła podłogę w pokoju, w jednym miejscu - nalała i nie zauważyłem, dopiero następnego dnia, jak wsiąkło w drewno :> no i mam plamę :>

Posted

u mnie nie ma takiego problemu bo nie mam dywanów :eviltong: nie nawidze dywanów i odkurzaczy :diabloti: w tym tylko brud sie trzymie a odkurzacz hałasuje jak piła elektryczna :p od małego mam uraz do odkurzaczy :cool1:

Posted

No tak, z tymi dywanami to sam kłopot. Dlatego i ja nie mam.

A ja tam nazwałabym go Demon. Wystarczy spojrzeć na niego i od razu widać, że Demon :lol: .

Ale cudo to z niego jest niezaprzeczalne !!!!!!!

Posted

noc mineła bardzo spokojnie - choćbym wogóle psów nie miała :lol: Pepik tylko raz w nocy poszedł do kuchni i było słychać podchrupywanie karmy i chlipanie wody :eviltong: już podchodzi na zawołanie i merda ogonkiem, ale na ugiętych łapkach... czegoś sie jeszcze boi :roll: a na dworze nadal to samo choć w mieszkaniu chodzi sobie bez przeszkód :oops: w sumie "Petitki lubisie to (przefajne) misie" :cool3:

Posted

[quote name='Mysia_Zabrze']...














Boże jaki kochany :evil_lol: Robaczek hmmm... ja bym go nazwała "Słodzik" :cool1: kochaniutki tak ślicznie wygląda :loveu::buzi::iloveyou:Kocham cię "Słodziku"/Robaczku!!!

Posted

moje słoneczka po wyczerpującym dniu śpią teraz w łóżku z TZ i synuciem... :loveu: ciekawe jak ja sie zmieszcze :p problem powoli zaczyna znikać choć z oporem - wziełam sie na sposób :cool3: pożyczyłam mu szelki, założyłam no i w droge ( na rękach z Pepikiem maluchem w wózku i Mifką na smyczy do autobusu :p ledwo dałam rade) na działke jak już wysiedliśmy postawiłam Pepika na chodnik (na smyczy oczywiście), stanełam koło niego i powiedziałam zdecydowanymtonem "idziemy ! chodź !" i nie patrząc na niego ruszyłam, smycz sie napieła a on stał jak wryty :roll: jeszcze raz powiedziałam "idziemy..." i z napiętą smyczą ruszyłam przed siebie, przez chwile stawiał opory, ale po kilku krokach odpuścił sobie i mozolnym krokiem kroczył za mną :multi: zrobił ogrooooooomne siku ( jak panienka:evil_lol: ), pierwsze od czasu adopcji oraz koopke :multi: co chwilke zatrzymywał się powęszył i szliśmy dalej ;) Mimcia dotrzymywała mu kroku a Pepik jej :evil_lol: na działce troche sie rozbrykał, zauroczył sąsiadów :eviltong: którzy chcieli abym im go dała :diabloti: w drodze powrotnej takze sie wysiusiał - tym razem jak na faceta przystało :cool3: w autobusie siedział razem z maluchem w wózku:loveu: , Mimka tradycyjnie na moich kolanach, a teraz obydwoje wpakowali sie do łóżka i śpią :lol: Mimi pod kołdrą, a Pepi na plecach brzuchem do góry i oczywiście na mojej poduszce :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...