Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pomóżcie bo ja już nie wiem jak go oduczyć skakania...
Ale może od początku... pies mojej babci, nie ma jeszcze roku, mieszaniec w typie wyżła.

Od samego początku skakał i podgryzał (chyba nauczyli go tak w jego "matczynym" domu), walczyliśmy z tym, odwracanie, ignorowanie kiedy skacze, na samo skakanie to pomogło.
Jednak pies teraz zaczął podgryzać ręce. Powiecie podnieść ręce, ok ,ale on wtedy zaczyna szał i skacze do rąk. To nie jest samo "podgryzanie" on łapie i nie chce puścić.
Ignorowanie i odwracanie nie pomaga. Nauczył się że zamiast skakać ma usiąść i jak zacznie podgryzać i ja się odwrócę to on siada i czeka aż się do niego odwrócę i wtedy znowu zaczyna głupawkę .... :shake:
Nawet jak nie macha się rękami, nie podnosi ich do góry, normalnie idzie się to on łapie za palce a pychol to on ma :great:

Nie wiem jak to wykorzenić z jego zachowania :wallbash: .Najgorsze jest to że on gryzie naprawdę mocno, teraz jak jest chłodniej to bluza jeszcze jakoś chroni ręce ale jak w lecie będzie to ja nie wiem :-o.
Zaznaczę że on ma taką głupawkę przy wszystkich, nie jest to reakcja na konkretną osobę, najbardziej boję się o babcię,to już starsza kobitka.

Posted

Próbowaliście stanowczo "NIE" i podsunąć gryzaka którym się z nim pobawicie? U mnie działa, choć to młodszy psiak ;) ... Najchętniej moja bawi się pluszakami, na obecną chwilę czasami już wystarczy "NIE" i wesołe "szukaj memłaka" i zaraz sama leci po zabawkę.

Posted

[quote name='Wasylek']Pomóżcie bo ja już nie wiem jak go oduczyć skakania...
Ale może od początku... pies mojej babci, nie ma jeszcze roku, mieszaniec w typie wyżła.[/QUOTE]

Pewnie odziedziczył po wyżłach, chęć do pracy, której nie ma gdzie zrealizować, bo nikt z nim nie pracuje. Niestety pies to nie pluszowa zabawka, którą kiedy się znudzi odkłada się na półkę, z psem się pracuje.
Dlaczego babcia nie wzięła ze schroniska, starszego pieska, któremu wystarczyłaby miska żarcia, krótki spacer i dużo głasków. I byłby szczęśliwy do końca życia. U nas bacie biorą sobie szczeniaczki, często nawet bardzo żywiołowe i wyrastają z nich niewychowane, rozwydrzone psy. Kurcze, dlaczego niemieccy emeryci z reguły biorą ze schronisk psy stare, a polscy tylko "sceniacki", bo babcia sobie wychowa tak jak chce. A później się to tak kończy.

Posted

Po pierwsze pies nie jest taką sobie zachcianką tylko jako ze mój tato ma tam firmę pełni rolę stróża razem ze starszym psem.
I kolejnym powodem dla którego wzięliśmy szczeniaka to to że starszy pies nie przepada za dorosłymi samcami (nawet kastratami) do szczyli nic nie ma więc jest szczeniak.
I jeśli możesz to nie oceniaj pochopnie ;) z psem się pracuje. Uczymy się sztuczek, zwiedzamy i zaczynamy naukę w szukanie/tropienie co uwielbia starszy pies.
Ogółem mówiąc to pies jest inteligentny szybko łapie o co chodzi ale z tym podgryzaniem mamy problem :/

Posted

[quote name='Wasylek']Po pierwsze pies nie jest taką sobie zachcianką tylko jako ze mój tato ma tam firmę pełni rolę stróża razem ze starszym psem.
Taa, mieszaniec w typie wyżła jako pies stróżujący. 75 % psów ze schronu ma lepsze [FONT=Verdana]predyspozycje,nie mówiąc o wysterylizowanych sukach, które z psem znacznie łatwiej utworzyłoby zwarte stado.
No i wreszcie pies babci, czy taty, bo już się gubię.[/FONT]

Posted

Brezyl to pies mojej babci a to ze mój tato ma tam firmę nie znaczy że tam mieszka, ale nie o tym jest ten wątek.
Napisałam ze w typie wyzla bo wygląda jak wyzel i kiedyś gdzieś w genach ponoć miał wyzla.
I nie rozumiem czemu tak się pieklisz że co że wzięliśmy szczyla a nie dorosłego psa? Ja potrzebuje rad jak wykorzenic to zachowanie a nie wypisywania Twoich stereotypów o babciach które wybierają sceniacki i ich nie umieją wychować bo my pracujemy z tym psem i nie jest pozostawiony na samowolke ale jak znasz tylko takie starsze panie to przykre. I proszę jeśli nie masz jakieś rady to nie skacz na mnie jeśli nie znasz mnie mojej babci i psa ;)

Posted

[quote name='Wasylek']I proszę jeśli nie masz jakieś rady to nie skacz na mnie jeśli nie znasz mnie mojej babci i psa ;)[/QUOTE]
A co tu można mieć za rady, 2-3 dni prawdziwej pracy z psem i taki problem znika, no ale po tylu miesiącach braku konsekwencji w wychowywaniu psa, to robota pewnie na tydzień (max dwa).

Posted

psu musisz wskazać zachowanie ZAMIAST. to, ze się odwrócisz czy podniesiesz ręce nic nie zmieni, bo pies nie wie czego od niego oczekujesz. ma dużo energii, chce się bawić, łapie za ręce to zamiast rąk dawaj mu do pyska szarpak i to nim się baw.
a wybór psa nietrafiony, bo ani z wyżła stróża nie będzie, a szczeniak szybko wyrasta na dorosłego psa i co wtedy starszy samiec zrobi? którego psa oddacie jak zacznie się konflikt?

Posted

Widzę że nie czytacie moich postów... Żadnego psa nie oddamy!? Młody jest wykastrowany. Ale tak to jest jak się naskakuje na kogoś nie mając pojęcia. Wiem że to byłaby praca na 2dni ale ja nie mieszkam z babcia i nie bywam u niej codziennie...
Ach ta Dogomania

Posted

no ale co z tego, ze wykastrowany jak nadal jest samcem? piszesz, ze starszy pies akceptuje tylko szczeniaki, no to zaraz wyżłowaty przestanie być szczeniakiem i co wtedy?

jeśli nikt z psem nie będzie pracował codziennie no to się go tego nie oduczy. na miejscu musi być osoba, która z nim popracuje i za każdym jego gryzieniem skoryguje je i da mu w zamian np. kawałek starej szmatki do szarpania i tym się z nim pobawi. samo się nie zrobi...

Posted (edited)

Pisalas ze Twoj pies nie lubi samcow i zaznaczylas ze kastratow tez, to czemu potem piszesz ze mlody jest wykastrowany jak wiesz ze dla Twojego psa to nie ma znaczenia? ;) nie rozumiem dlaczego jezeli Twoj pies nie toleruje samcow, wzielas (Ty, Twoja babcia, nie wiem) wlasnie samca a nie suke?

Ale co do tematu watku, to na poczatek- ile ten pies ma zapewnianego dziennego ruchu?

Edited by Vailet
Posted

Co do akceptacji chodzi o to że nie akceptuje obcych samców, mojego psa poznał jak był szczeniakiem i nie ma między nimi sprzeczek choć mój nie jest wykastrowany.
Pies codziennie ma do dyspozycji całą działkę na której biega z drugim psem, plus aportuje. Długie spacery poza działkę 3-4razy w tygodniu jak jestem u babci.

Posted

[quote name='Yuki_']Wyżeł ma być psem stróżującym? :mdleje:[/QUOTE]

Z tego co mi wiadomo to pies w typie nie jest równy RODOWODOWEMU !

Jeśli matka była kundlem (ojciec zapewne też tylko przypominał wyżła) to mogłabyś się zdziwić, że ten pies ma całkiem inne predyspozycje i charakter niż wyżły.
Każdy z rodziców wnosi co innego do miotu, inne geny, predyspozycje.

Nawet nie wiecie jak ja się wpieniam jak widzę TAKIE posty które nic nie wnoszą to wątku ....... :angryy:

Posted

[quote name='Yuki_']Bo wkurza mnie to że ktoś przygarnia psa w typie danej rasy, która nie nadaje się do w/w celu...:angryy:[/QUOTE]

Ale nie znasz sytuacji danej osoby, po za tym jak pies wygląda tak czy siak to nie oznacza, że jest "wzorem" rasy.

Znam psa w typie goldena, który nienawidzi aportować i nie lubi wody, a zdaje się, że golden powinien to lubić.

Posted

No i?
Ja mam przygarnięte hasiory i są jak najbardziej przypominają wzorzec jeśli chodzi o charakter.

Zresztą autorka napisała że przygarnęli wyżła więc...

Posted

[quote name='Beatrx']co nie zmienia faktu, ze jak ktoś chce psa do konkretnego celu to nie bierze takiego, którego wygląd sugeruje, ze do tego się nie nadaje...[/QUOTE]
Dokładnie o to mi chodzi.;)

Posted

[quote name='Czaki']No piękny wyżeł :evil_lol:[/QUOTE]
Czepiasz się szczegółów-chciała psa stróżującego? mogła przejść się do schroniska i poszukać fajnego psiaka, jakiegoś wilczura czy coś.

Posted

Co nie zmienia faktu, że jeśli jest osobą niepełnoletnią (inne wątki) to raczej w schronie jej psa nie dadzą, a nie wiesz jacy są jej rodzice, albo może była w schronie, tylko nie było młodych psów, bo jak już pisała to starszy pies nie lubi dorosłych samców.

Posted

I znowu wychodzi nie znajomość sytuacji a co nie napisane to warto domyślić, prawda.
Matka psa to wilczyca a ze ludzie ptzygarneli ja w zaawansowanej ciąży to postanowiliśmy wziąść psa od nich. Oni myślą że ojcem był wyżel bo w ich okolicach kręci się taki a ze szczyle podobne.
I nie wiem o co leci ta kłótnia przecież i tak nic nie zmieni wasza gadka i zasmiecanie wątku. Psa i tak się nie pozbędziemy...

Spacery do lasu ok 3 km od domu babci. Prowadzą tam różne trasy wiec co raz idziemy inną

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...