Pelococta Posted June 5, 2014 Author Posted June 5, 2014 Pozwolę sobie troszke "podnieść" temat :) Cezar już nie brudzi w domu. A od wczoraj wdrażam tryb 3 spacerów dziennie. Jupiiii! Panele czyste, pies na polu wysikany i zadowolony, wszyscy szczęśliwi ;) Troszkę zaniedbaliśmy chodzenie na luźnej smyczy (a raczej zapomnieliśmy o konieczności nauki tej umiejętności...), co teraz zaczęłam "naprawiać", aby się nie rozbestwił na dobre. Pozostał problem z sofą, a raczej z reakcją na komendę "na dół". Bez smakołyków tylko czasem zareaguje. Ogólnie rzecz biorąc... ma mnie w nosie. 1. Cezar wskakuje na sofę 2. Wydaję komendę "na dół" - brak reakcji 3. Powtarzam, z jednoczesnym ograniczaniem mu przestrzeni na sofie (nie przygniatam go czy coś, po prostu stawiam nogę na sofie, przesuwam ją aż pies zeskoczy z mebla). Często bywa tak, że Cezar zamiast zeskoczyć z sofy kładzie się, patrzy na mnie spod byka, zaczyna szczekać i wyć, z jednoczesnym lekkim machaniem ogona... może się mylę, ale to wygląda jakby chciał się ze mną kłócić i stawiać na swoim, ale jednak czuje jakiśtam szacunek i nie odważa się na nic mocniejszego. Ehh... cóż ja mam robić w takiej sytuacji? Narazie, nie zważając na jego zęby i protesty, po prostu znoszę go na dół i nie odzywam się do niego. A sytuacja cały czas się powtarza. Co najciekawsze - kiedy to mój narzeczony musi wdrożyć "metodę nożną", Cezar w milczeniu złazi z sofy. Bez protestów, choć z lekkim oporem. Czyżby Cezar widział mojego TŻ jako przywódcę stada? :P Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.