Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Można zamówić przez internet. Ja tak kupiłam za 8.50 bez kosztów wysyłki. Na karcie jest miejsce tylko na jedno imię i numer telefonu, ale w końcu można do nie doczepić dodatkową informację na kartce. Dzięki za propozycję, ja też się piszę w zamian. Jeszcze tylko Konfirmie muszę Ci dostarczyć klucze do mojego domu, no bo jak się do zwierzów dostaniesz bez nich? Ja zresztą też się będę czuła bezpieczniej, wiedząc, że nie znajdą mnie po zapachu (tfu, tfu...). Bo na najbliższych sąsiadów jakoś liczyć nie mogę, przynajmniej zimą. Dziś właśnie ze zdumieniem odkryłam, że mój "nowy" (bo właśnie się wprowadził na cały rok, a nie tylko na wakacje) sąsiad się na mnie obraził. Bo moje psy szczekają na jego i vice versa. Tak przynajmniej przypuszczam, bo nie wyjaśnił, dlaczego nie odpowiada na powitanie i udaje, że mnie nie widzi z obrażoną miną. Ręce opadają z szelestem, nie mówiąc od reszcie.

Z uporem maniaka wracam do powitania wiosny. Czekam na propozycje daty, może w kwietniu, po Świętach z nadzieją, że będzie już dość ciepło?

Posted

Nutusiu, nie mamy takiej lecznicy, jak ta Twoja :(.

Też właśnie zamówiłam w necie, bo Córka napisała, że na ONkach, dawali dawno, ale - popyta. Irenasie, dziwnym sąsiadem się nie przejmuj, tylko - zagadnij go wprost, czy i za co się na Ciebie obraził? niech on się przejmie ;), co i jak ma odpowiedzieć :). Co do powitania wiosny, to kwiecień - jak najbardziej. Co do szczegółów - postaram się dostosować :)

Posted

Tak zrobię. Zawsze tak robię, bo wiem, że ludziom robi się głupio, kiedy muszą wyjaśniać jakieś swoje idiotyczne zachowanie. Ja się nim nie przejmuję, dziwi mnie tylko, że nie szkoda mu ostatnich lat życia (jest dokładnie w moim wieku, ma rozrusznik serca, a więc moje stwierdzenie nie jest przesadą) na takie głupstwa jak obrażanie się na innych.

Posted

To co powiecie o 17 kwietnia? To niedziela, a zdaje się, że wszystkim bardziej odpowiada w niedzielę niż w sobotę. Czekam na opinie i propozycje.

Posted

A jak reszta? Nutusia, Mazowszanka i wszyscy inni, którzy mają ochotę utopić Marzannę w Narwi?

A propos Narew. Dzisiaj poszłam PIECHOTĄ na pocztę do Różana. Z Dziunią i Szerlokiem. Tam i z powrotem ok. 5,5 km. Może komuś to się wydać niewiele, ale dla starszej pani, której długość spacerów definiuje siedemnastoletni pies, to jak maraton! Dotarłam do domu ledwo żywa. Zresztą nie ja jedna, bo Dziunia też (przypominam - ponad 14 lat). Padłyśmy każda na swoją kanapę i zipałyśmy kilka godzin. Tylko młodzieniec Szerlok w ogóle nie odczuł trudów podróży i chciał biegać po łąkach.. Muszę zdecydowanie zacząć dalej chodzić. W końcu nie mam jeszcze 100 lat, a i w tym wieku są ludzie sprawni fizycznie.

Posted

Ja w ramach walki z procesami związanymi ze starzeniem się organizmu(mojego!), od czwartku znowu(po rocznej przerwie), zacznę chodzić na WF, czyli - na "warsztaty ruchowe kobiet, z elementami jogi" ;)

Posted

Ojoj, a gdzie takie brewerie wyczyniają? Może powinnam dołączyć? Chociaż wrodzone lenistwo mnie powstrzymuje, ale rozsądek mówi "tak".

Posted

Żurawie krzyczą po drugiej stronie rzeki, Szerlok dostaje wiosennego hopla z przerzutką i lata po zalanych łąkach, z radością rozchlapując wodę. Jest dobrze!

Posted
O 7.03.2016o09:02, irenas napisał:

To co powiecie o 17 kwietnia? To niedziela, a zdaje się, że wszystkim bardziej odpowiada w niedzielę niż w sobotę. Czekam na opinie i propozycje.

Dla mnie O.K. Dziekuję bardzo :)

Mam już skrzynkę !!!!!!

Odzyskałam ją przypadkowo poprzez gmail.

Dostałam wiadomość mejlową, że mam info na dogo. Kliknęłam, aby zobaczyć, a tam informacja: wyłączona skrzynka. Kliknęłam: włącz i już.

 

Posted

Ale cuda niewidy z tą skrzynką! super, ze ją odzyskałaś.

Wczoraj zaczęłam ukorzeniać te roślinki, co u mnie zimują w piwnicy - aplegierki odcięłam i wsadziłam do wody. Za miesiąc można je będzie wsadzić do skrzynek czy doniczek (to wiadomość dla Mazowszanki, bo Jej roślinki u mnie zimowały).

I posiałam pomidory zwisające, i żółte butelkowe, bo teraz są dni siewu dla roślin owocowych, wg biodynamiki.

Posted
O 10.03.2016o09:39, malagos napisał:

Ale cuda niewidy z tą skrzynką! super, ze ją odzyskałaś.

Wczoraj zaczęłam ukorzeniać te roślinki, co u mnie zimują w piwnicy - aplegierki odcięłam i wsadziłam do wody. Za miesiąc można je będzie wsadzić do skrzynek czy doniczek (to wiadomość dla Mazowszanki, bo Jej roślinki u mnie zimowały).

I posiałam pomidory zwisające, i żółte butelkowe, bo teraz są dni siewu dla roślin owocowych, wg biodynamiki.

Dziękuję bardzo :)

Posted

Grażynko, gdybyś mi nie powiedziała, że to pomidory, to bym się nie domyśliła! Wzięłabym je za jakieś egzotyczne owoce. Ładnie wyglądają. Mnie pomidory zrażają do siebie swoimi wymaganiami. To pielenie, podwiązywanie itd..... Nie dla mnie, leniucha.

Posted

Mnie najbardziej denerwuje jak widzę,że pięknie rosną,owocują i w jednej chwili zaraza  na nie pada.

Ja nie stosuję chemii,więc nie pryskam.Uważam,że pryskane to mogę sobie kupić na targu po złotówce w sezonie.

Kiedyś próbowałam stosować  do oprysków mleko,później mikroorganizmy ale z marnym skutkiem.

Poza tym ten mój kręgosłup jest co raz słabszy więc ogródek sobie leży odłogiem.

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...