malagos Posted January 10, 2016 Posted January 10, 2016 Kurcze, az mi wstyd, ze takiego wielkiego psa nie zauważyłam.... Quote
irenas Posted January 11, 2016 Author Posted January 11, 2016 E tam, Malagosku! Niepotrzebnie się wstydzisz. Z czarnymi tak to już jest, że stają się w pewnych sytuacjach niewidoczne. Ja sama mam pełno zdjęć moich czarnulek, których nie mogę pokazać, bo nie można stwierdzić, co na nich jest. Czy u Ciebie też pada taki "filmowy" Snieg? Cóś pięknego. Quote
Marysia R. Posted January 11, 2016 Posted January 11, 2016 Nie wiem jak u malagos ale u mnie pada zupełnie nie filmowy... deszcz :/ Quote
konfirm31 Posted January 11, 2016 Posted January 11, 2016 U mnie podobnie, jak u Irenas. Duże, miękkie, gęsto spadające z nieba puszyste piórka. Bliss zachwycona i wciąż się w nim tarza, Lerka - zniesmaczona ;) Quote
malagos Posted January 11, 2016 Posted January 11, 2016 Śnieg oglądam z okien pracy - dziś Maków. Ania z Warszawy przesłała sms, ze tak zmokła, ze kurtkę można wyżymać. Quote
irenas Posted January 11, 2016 Author Posted January 11, 2016 A ja dziś byłam w Makowie u "nowej" pani weterynarz. Z polecenia Konfirma i z jak najlepszym skutkiem. Szerlok od jakiegoś czasu "ładował" tylko od przodu, nie wydalając żadnych produktów ubocznych metabolizmu. Siadał też na spacerach na pupsku, czego nigdy dotąd nie robił. Doszłam do wniosku, że zatkały mu się gruczoły. Trochę mnie przerażała perspektywa wyciskania ich, bo ostatni raz, jeszcze w Chotomowie, pan Bartek zrobił to w tak bezceremonialny sposób, że mój superłagodny pies po prostu go ugryzł z bólu. Szerloczek też wyraźnie o tym pamiętał, bo musiałam go kolanem wpychać do gabinetu. I tu niespodzianka - szczuplutka, bardzo miła dziewczyna zrobiła to tak, że nawet się nie zorientował, że coś się dzieje. Zareagował dopiero na... mycie pupy. Potem obejrzała jeszcze Dziunię, która łysieje na pupie, ma na całym ciele guzki i trochę dużo pije. Trzeba by sprawdzić tarczycę i nadnercza. Ale na razie poczekamy. Pani wetka pracowała przedtem w schronisku w Olsztynie, sama ma psa z "uschniętą" łapką i kota, oba ze schroniska, jest gorącą zwolenniczką sterylizowania - krótko mówiąc: bratnia dusza. Porozmawiałyśmy też o kotkach, mam je niedługo przywieźć. Koteczka pani doktor została wysterylizowana w wieku 5 miesięcy, czyli i ja chyba nie mam co zbyt długo czekać. Zdecyduję się na Maków, jak trzeba będzie poczekać zawsze mogę "najechać" Konfirma, a w Ostrołęce zostaje tylko łażenie po sklepach. Co nie jest moim najbardziej ulubionym zajęciem. Myślę, że można szczerze polecić ten gabinet. Malagosku, to chyba bliżej niż Ostrołęka? Quote
irenas Posted January 12, 2016 Author Posted January 12, 2016 http://noizz.pl/spoleczenstwo/bezdomni-robia-budy-dla-bezpanskich-psow-i-kotow-zobacz-jakie-fantastyczne-dziela/qrddyne A to na dobry początek dnia! Dowód, że ludzie potrafią być dobrzy na przekór wszystkiemu. Quote
malagos Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 Tak, Maków o 10 km bliżej mnie :) Jakie ma ceny sterylizacji ta pani doktor? Quote
irenas Posted January 12, 2016 Author Posted January 12, 2016 Malagosku, niestety wyższe niż w Ostrołęce (190 zł). Ale jest otwarta na negocjacje, tak jak "Twój" pan doktor, powiedziała, że jak są dwie, to "się dogadamy", a ponieważ pracowała w schronisku, to myślę, że za takie różne bezpańskie biedy nie brałaby jak za mokre zboże. Spróbuj z nią o tym porozmawiać, myślę, że taka współpraca to i dla niej korzyść, jak się wieść rozniesie to i "pełnopłatnych" klientów przybędzie. Dzwoniłam dziś do niej w sprawie czarnulek, nie mogła odebrać, ale oddzwoniła. Porozmawiałyśmy chwilę, jak je dorwać i wrażenia nadal mam bardzo pozytywne. Spokojna, rzeczowa, życzliwa zwierzętom osoba. Quote
konfirm31 Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 To kiedy będziesz u mnie? Ja dzisiaj, też odwiedziłam Panią Doktór, bo Bliss znienacka ma kłopot z zębem? z nadziąślakami - które jak się okazało - ma :(. Tak czy inaczej, kamień też jest, więc będzie czyszczenie i usuwanie nadziąślaków. Jutro idziemy na pobranie krwi(kontrola przed zabiegiem), a za klika dni - na zabieg. Co dalej - zobaczymy. W gabinecie, jest małe bezdomne psiątko, które szuka domu. Szczeniaczek. Nawet nie wiem, czy ona, czy on?. Jutro popytam. Quote
malagos Posted January 13, 2016 Posted January 13, 2016 Udanej i spokojnej wizyty, Konfirmie :) Quote
konfirm31 Posted January 13, 2016 Posted January 13, 2016 Dzięki, Malagos. My juz po pobraniu krwi i w domu. Wszystko OK. W piątek, będzie zabieg - usuwanie kamienia. Nadziąślaki małe, wiec zostają do obserwacji + profilaktyka stomatologiczna. Bo niestety, mają dużą tendencje do odrastania i to masywnego. Więc, póki co - nie płoszymy :) Quote
irenas Posted January 15, 2016 Author Posted January 15, 2016 Nie mogę spać. To nic nowego. I jak (podejrzewam) większość bezsennych w takiej sytuacji latam pilotem po kanałach (mam ich tylko 26. I chwacit!). Na TVP Rozrywka w jakimś nigdyniekończącym się festiwalu kabaretów Artur Andrus śpiewa piosenkę, której refren brzmi: Baba na psy, baba na psy Ten świat psu na budę, Baba na psy, baba na psy A zwłaszcza rude. Proponuję, żeby od dziś był to hymn wszystkich dogomaniaczek. Co Wy na to? Quote
Grażyna49 Posted January 15, 2016 Posted January 15, 2016 Czemu nie,może być : baba na psy........ a zwłaszcza rude. Ja mogę spać.Wystarczy,że głowę do poduszki przytulę i odpływam. Jeśli coś mnie zainteresuje w tv to muszę na siedząco oglądać . Zimowe pozdrowienia przesyłam dla "ludziów" i zwierzaków. Quote
malagos Posted January 15, 2016 Posted January 15, 2016 Ale ja nie mam rudego psa, tylko czarne i łaciate, buuu........ Quote
Nutusia Posted January 15, 2016 Posted January 15, 2016 A u mnie prawie same rude! ;) I ja ze spaniem kłopotów nie mam - ledwie poduszki dotknę i poczuję miłe ciepełko psich ciałek wokół mnie, już mnie nie ma! :D Zawsze sobie chcę jeszcze przed snem chwilę poczytać, ale rzadko udaje mi się dobrnąć nawet do końca strony ;) Quote
Marysia R. Posted January 15, 2016 Posted January 15, 2016 55 minut temu, malagos napisał: Ale ja nie mam rudego psa, tylko czarne i łaciate, buuu........ Mam jednego "na wydaniu", zapakować? ;) :D Quote
konfirm31 Posted January 15, 2016 Posted January 15, 2016 Malagosku, to znaczy, że musisz sobie szybciutko złapać rudego psa ;). Lerka jest w kolorze orzechów laskowych, więc może ujdzie za rudą i ja nie muszę nic łapać? Irenas ma rudego Karmelka, więc chociaż to kot, może robić za psa ;) Jak byłam w wieku Nutusi, to też zasypiałam w drodze do poduszki. Z biegiem lat, mi przeszło :( Quote
Nutusia Posted January 15, 2016 Posted January 15, 2016 Życie jest na wskroś niesprawiedliwe - wszystko powinno być na odwrót! Powinno się cierpieć na bezsenność wtedy, gdy ma się małe dzieci i do pracy się trzeba zrywać w środku nocy - to nie, wtedy człowiek się słania z oczyma na zapałki! A potem, gdy mógłby sobie bezkarnie pospać, to spać nie może... Na emeryturze też się powinno być za młodu - nie spędzać pół życia w pracy, mieć czas na rozrywki, podróże, na bycie przy dzieciach, gdy dorastają - a na starość można iść do pracy z nudów, dla zabicia czasu, jak to zrobiła pewna moja znajoma we Francji. Całe życie była żoną przy mężu, zajmowała się domem (znaczy pokazywała gosposi, ogrodnikowi itp. co mają robić ;)), poświęcała czas dzieciom, a potem - gdy dzieci poszły w świat, a mąż jeszcze pracował - zatrudniła się na pół etatu w salonie luksusowych mebli, dla zabicia czasu :D Quote
konfirm31 Posted January 15, 2016 Posted January 15, 2016 Godzinę temu, Marysia O. napisał: Mam jednego "na wydaniu", zapakować? ;) :D Pakuj, pakuj malagosom się przyda rudy chłopak - mają same dziewczyny. Może być bezjajeczny ;) Quote
malagos Posted January 15, 2016 Posted January 15, 2016 Kryśka! No patrzcie, jaka prześpiegowna, no! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.