Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

E tam, Malagosku! Niepotrzebnie się wstydzisz. Z czarnymi tak to już jest, że stają się w pewnych sytuacjach niewidoczne. Ja sama mam pełno zdjęć moich czarnulek, których nie mogę pokazać, bo nie można stwierdzić, co na nich jest.  Czy u Ciebie też pada taki "filmowy" Snieg? Cóś pięknego.

Posted

A ja dziś byłam w Makowie u "nowej" pani weterynarz. Z polecenia Konfirma i  z jak najlepszym skutkiem. Szerlok od jakiegoś czasu "ładował" tylko od przodu, nie wydalając żadnych produktów ubocznych metabolizmu. Siadał też na spacerach na pupsku, czego nigdy dotąd nie robił. Doszłam do wniosku, że zatkały mu się gruczoły. Trochę mnie przerażała perspektywa wyciskania ich, bo ostatni raz, jeszcze w Chotomowie, pan Bartek zrobił to w tak bezceremonialny sposób, że mój superłagodny pies po prostu go ugryzł z bólu. Szerloczek też wyraźnie o tym pamiętał, bo musiałam go kolanem wpychać do gabinetu. I tu niespodzianka - szczuplutka, bardzo miła dziewczyna zrobiła to tak, że nawet się nie zorientował, że coś się dzieje. Zareagował dopiero na... mycie pupy. Potem obejrzała jeszcze Dziunię, która łysieje na pupie, ma na całym ciele guzki i trochę dużo pije. Trzeba by sprawdzić tarczycę i nadnercza. Ale na razie poczekamy. Pani wetka pracowała przedtem w schronisku w Olsztynie, sama ma psa z "uschniętą" łapką i kota, oba ze schroniska, jest gorącą zwolenniczką sterylizowania - krótko mówiąc: bratnia dusza. Porozmawiałyśmy też o kotkach, mam je niedługo przywieźć. Koteczka pani doktor została wysterylizowana w wieku 5 miesięcy, czyli i ja chyba nie mam co zbyt długo czekać. Zdecyduję się na Maków, jak trzeba będzie poczekać zawsze mogę "najechać" Konfirma, a w Ostrołęce zostaje tylko łażenie po sklepach. Co nie jest moim najbardziej ulubionym zajęciem. Myślę, że można szczerze polecić ten  gabinet. Malagosku, to chyba bliżej niż Ostrołęka?

Posted

Malagosku, niestety wyższe niż w Ostrołęce (190 zł). Ale jest otwarta na negocjacje, tak jak "Twój" pan doktor, powiedziała, że jak są dwie, to "się dogadamy", a ponieważ pracowała w schronisku, to myślę, że za takie różne bezpańskie biedy nie brałaby jak za mokre zboże. Spróbuj z nią o tym porozmawiać, myślę, że taka współpraca to i dla niej korzyść, jak się wieść rozniesie to i "pełnopłatnych"  klientów przybędzie.

 

Dzwoniłam dziś do niej w sprawie czarnulek, nie mogła odebrać, ale oddzwoniła. Porozmawiałyśmy chwilę, jak je dorwać i wrażenia nadal mam bardzo pozytywne. Spokojna, rzeczowa, życzliwa zwierzętom osoba.

Posted

To kiedy będziesz u mnie? Ja dzisiaj, też odwiedziłam Panią Doktór, bo Bliss znienacka ma kłopot z zębem? z nadziąślakami - które jak się okazało - ma :(. Tak czy inaczej, kamień też jest, więc będzie czyszczenie i usuwanie nadziąślaków. Jutro idziemy na pobranie krwi(kontrola przed zabiegiem), a za klika dni - na zabieg. Co dalej - zobaczymy. W gabinecie, jest małe bezdomne psiątko, które szuka domu. Szczeniaczek. Nawet nie wiem, czy ona, czy on?. Jutro popytam.

Posted

Dzięki, Malagos. My juz po pobraniu krwi i w domu. Wszystko OK. W piątek, będzie zabieg - usuwanie kamienia. Nadziąślaki małe, wiec zostają do obserwacji + profilaktyka stomatologiczna. Bo niestety, mają dużą tendencje do odrastania i to masywnego. Więc, póki co - nie płoszymy :)

 

Posted

Nie mogę spać. To nic nowego. I jak (podejrzewam) większość bezsennych w takiej sytuacji latam pilotem po kanałach (mam ich tylko 26. I chwacit!). Na TVP Rozrywka w jakimś nigdyniekończącym się festiwalu kabaretów Artur Andrus śpiewa piosenkę, której refren brzmi:

Baba na psy, baba na psy

Ten świat psu na budę,

Baba na psy, baba na psy

A zwłaszcza rude.

 

Proponuję, żeby od dziś był to hymn wszystkich dogomaniaczek. Co Wy na to?

Posted

Czemu nie,może być : baba na psy........ a zwłaszcza rude.

Ja mogę spać.Wystarczy,że głowę do poduszki przytulę i odpływam.

Jeśli coś mnie zainteresuje w tv to muszę na siedząco oglądać .

Zimowe pozdrowienia przesyłam dla "ludziów" i zwierzaków.

Posted

A u mnie prawie same rude! ;)

I ja ze spaniem kłopotów nie mam - ledwie poduszki dotknę i poczuję miłe ciepełko psich ciałek wokół mnie, już mnie nie ma! :D Zawsze sobie chcę jeszcze przed snem chwilę poczytać, ale rzadko udaje mi się dobrnąć nawet do końca strony ;)

Posted

Malagosku, to znaczy, że musisz sobie szybciutko złapać rudego psa ;). Lerka jest w kolorze orzechów laskowych, więc może ujdzie za rudą i ja nie muszę nic łapać? Irenas ma rudego Karmelka, więc chociaż to kot, może robić za psa ;)

Jak byłam w wieku Nutusi, to też zasypiałam w drodze do poduszki. Z biegiem lat, mi przeszło :(

Posted

Życie jest na wskroś niesprawiedliwe - wszystko powinno być na odwrót!

Powinno się cierpieć na bezsenność wtedy, gdy ma się małe dzieci i do pracy się trzeba zrywać w środku nocy - to nie, wtedy człowiek się słania z oczyma na zapałki! A potem, gdy mógłby sobie bezkarnie pospać, to spać nie może... Na emeryturze też się powinno być za młodu - nie spędzać pół życia w pracy, mieć czas na rozrywki, podróże, na bycie przy dzieciach, gdy dorastają - a na starość można iść do pracy z nudów, dla zabicia czasu, jak to zrobiła pewna moja znajoma we Francji. Całe życie była żoną przy mężu, zajmowała się domem (znaczy pokazywała gosposi, ogrodnikowi itp. co mają robić ;)), poświęcała czas dzieciom, a potem - gdy dzieci poszły w świat, a mąż jeszcze pracował - zatrudniła się na pół etatu w salonie luksusowych mebli, dla zabicia czasu :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...