Nutusia Posted November 9, 2015 Posted November 9, 2015 A foty z wyprawy to gdzie, ja się zapytowywuję? O mgle w podróży (tylko) piszesz ;) Quote
irenas Posted November 10, 2015 Author Posted November 10, 2015 A fotografowanie w gęstej mgle, siedząc przy kierownicy, jest dozwolone? Quote
Nutusia Posted November 10, 2015 Posted November 10, 2015 No przecież Malagosa i Konfirma w samochodzie chyba było widać? ;) :D Quote
konfirm31 Posted November 10, 2015 Posted November 10, 2015 Malagos siedział obok Kierowcy i usilnie coś próbował zobaczyć we mgle i powiedzieć Mu o tym w porę, a konfirm z tylnego siedzenia - nic nie widział, tylko plecy siedzących z przodu. A mgła, wyglądała tak: Quote
irenas Posted November 11, 2015 Author Posted November 11, 2015 No widzisz, Nutusiu? Na przyjaciółki zawsze można liczyć! Dzięki dziewczynki za wsparcie.A skoro już mówimy o pogodzie, to wietrzysko wiejące od kilku dni jak oszalałe... posprzątało mi działkę z liści! W niedzielę pojechałam do Warszawy. Liście sięgały mi tak do pół łydki. Wracam, a tu wszystko zamiecione porządnie pod płoty. Wiatr zrobił to, co ja miałam zamiar zrobić, czyli przykryć rośliny rosnące pod płotem pierzynką z liści. Robię tak od kilku lat, usuwam opatulenie dopiero na wiosnę. Wyszłam z założenia, że natura nie grabi liści jesienią (wiosną zresztą też nie i gdzieś znikają), to ja też nie będę. No i w podzięce taż natura postanowiła mi pomóc. Bardzo miło z jej strony. Quote
irenas Posted November 11, 2015 Author Posted November 11, 2015 PS Mam bzika na punkcie zanikania rodzaju żeńskiego w języku polskim, dlatego ten "kierowca" w odniesieniu do mojej skromnej, zdecydowanie damskiej osoby mnie razi. Może powinnam się nazywać "kierowczyni", albo "kierowniczka", czy "kierownica"? Okropnie mnie irytuje, że pani Szydło jest kandydatem na premiera (już tego premiera byłabym skłonna darować, ale kandydat zdecydowanie nie przechodzi), że kobiety uczące w szkole mówią o sobie "nauczyciel" (co złego w słowie nauczycielka"?), a lekarki nazywają się "lekarzami". I to nie jest żaden manifest feministyczny (chociaż dziwią mnie kobiety, które mówią, że feministkami nie są - nic ich własne sprawy nie obchodzą???), tylko troska o język. Uważam, że polski jest tak bogaty w niuanse, chyba jak żaden inny,i naprawdę szkoda to stracić. Quote
konfirm31 Posted November 11, 2015 Posted November 11, 2015 Chociaż jestem zdeklarowaną feministką, męskie formy rzeczowników, zupełnie mi nie przeszkadzają i nie będę się upierać przy "marynarce", "premierce" i "kierowniczce"(?), podzielając opinię Rady Języka Polskiego ;) http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&id=1046:forma-eska-rzeczownika-qmarynarzq&Itemid=58 Quote
Nutusia Posted November 11, 2015 Posted November 11, 2015 Ja też się nie będę upierać :) Jeśli chodzi o liście, to zgrabiłam dziś trochę, ale wiatr mi nie pomagał :( Quote
malagos Posted November 11, 2015 Posted November 11, 2015 Mnie aż łapki bolą od grabi, tyle liści mam na trawniku, że hej. Część rzucam pod żywopłot, część wywożę do sadu na kompost. Jutro jadę do Warszawy do teatru Komedia :) Zostały jakieś grosze z socjalnego i z "pracą "jedziemy :) Mamy zajrzeć też do Zamku Warszawskiego, póki darmowe wejście. Śmiesznie się czuje w takich wypadkach, zawsze się człowiek śmiał z takich wycieczek z prowincji :) Quote
konfirm31 Posted November 11, 2015 Posted November 11, 2015 No, to ja mam najlepiej - grabię tylko wtedy, kiedy przycinam dzikie wino, rosnące u mnie na balkonie. Na działce - liście dębowe i szpilki sosen, grabi tylko wiatr :) Quote
irenas Posted November 12, 2015 Author Posted November 12, 2015 A czy zaobserwowałaś, co się z tymi niegrabionymi liśćmi na działce dzieje, kiedy przychodzi wiosna? Bo latem nie ma po nich śladu, a przecież nikt ich nie uprzątał. Tutaj jest mnóstwo dębów, o ile pamiętacie, do dnia w którym zaczęło wiać i lać brodziłam w liściach do pół łydki, ale już teraz jest ich znacznie mniej. Zniknęły. Tylko jakim cudem. Przecież nie rozłożyły się w trzy dni. A może tylko się zbiły, kiedy zwilgotniały i dlatego wydaje się ich mniej? Quote
malagos Posted November 12, 2015 Posted November 12, 2015 Pewnie tak się dzieje, wilgotnieją, ugniatają się i powoli zamieniają się w próchnicę. Irenasie, na siedzeniu Twego autka mój stareńki psi kocyk się ostał... Quote
Nutusia Posted November 12, 2015 Posted November 12, 2015 Objętość liści się zmniejsza, ale u mnie nigdy całkiem nie znikają. Jeśli nie zdążę (albo mi się nie chce) ich zgrabić jesienią, muszę to zrobić wiosną, bo leży taka brudna, błotnista masa pod krzakami i trawa nie chce rosnąć. Mnie też zawsze śmieszyły takie wycieczki. Cały dzień ganiali ludzi po Warszawie, po muzeach, a wieczorem teatr. I jeszcze dobrze jak komedia, bo w operze niektórzy nie byli w stanie pohamować zmęczenia ;) Quote
konfirm31 Posted November 12, 2015 Posted November 12, 2015 Na Osiedlu, już prawie bezlistnie, za to na trawnikach, stoją ogromne czarne, plastikowe worki........ Quote
irenas Posted November 13, 2015 Author Posted November 13, 2015 Malagosie, zauważyłam kocyk. Jak i kiedy Ci go dostarczyć. Może przyjadę ze swoją gadziną w przyszły weekend, pójdziemy na spacer całą sforą i przy okazji oddam Ci kocyk? Quote
malagos Posted November 13, 2015 Posted November 13, 2015 Umówimy się, choć wolę bez gadziny - moja Nutka oszaleje...Ale z obiadkiem mogę czekać :) Quote
irenas Posted November 14, 2015 Author Posted November 14, 2015 Dlaczego Nutka oszaleje? Czyżby przeczuwała poniższy widok?Tu miało być zdjęcie wyszczerzonych zębów Szerloka rozwalonego na kanapie, ale dogo znowu zastrajkowała. Czy publikowanie postów na dogo naprawdę musi być takie stresujące? Quote
irenas Posted November 16, 2015 Author Posted November 16, 2015 Czy ktoś wie, dlaczego ostatnio nie mogę wstawić zdjęć? Oraz nowych banerków? Quote
konfirm31 Posted November 17, 2015 Posted November 17, 2015 Irenko, zdjęcia może są za duże? Mnie też nie chciało wstawić niepomniejszonych zdjęć, a te zmniejszone - wstawiło. Maksymalna wielkość - 16MB. Z sygnaturkami - nie wiem :( Quote
irenas Posted November 17, 2015 Author Posted November 17, 2015 Nie, nie. Problem leży w czymś innym. Kiedy klikam na "dodaj odpowiedź", ramki stają się rozmazane, jak za mgłą i nie reagują na moje klikanie. Miałaś już tak kiedyś? Bo ja nie. Quote
konfirm31 Posted November 17, 2015 Posted November 17, 2015 Duże zdjęcie wgrywanie przerwane Błąd IO - nie wiem co to jest, ale zdjęcie nie poszło Zdjęcie zmniejszone poszło :) Ramka bz. Ja dodaje zdjęcia z pliku, jako miniatury, bo nie chce mi się je zgrywać na fotosik Quote
devoner Posted November 17, 2015 Posted November 17, 2015 wybaczcie,ale wkleiłam żeby sprawdzić czy na prawdę nie można dodawać zdjęć,usunę na życzenie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.