konfirm31 Posted October 18, 2015 Posted October 18, 2015 Lepiej, że to wyszło? wykapało? na początku sezonu deszczowego ;) Quote
Nutusia Posted October 18, 2015 Posted October 18, 2015 Na szczęście sufit wysycha i nie został zaciek, bo bym się chyba pocięła szarym mydłem! Tuż po remoncie, który mnie tyle pracy kosztował :( Quote
irenas Posted October 19, 2015 Author Posted October 19, 2015 Wygląda na to, że jednak można się wyspać na zapas! Jako, że wczoraj spałam ponad 10 godzin to dziś nie zmrużyłam oka nawet przez minutę. Czyli bilans musi być na zero, chcesz czy nie chcesz. Nutusiu, pocięcie się szarym mydłem bardzo mi się podoba. Dotąd zastrzelałam się z własnej pięści, ale będę musiała przemyśleć Twoją metodę. Tyż pikna! Quote
malagos Posted October 19, 2015 Posted October 19, 2015 Cześć, nie chce Wam psuć nerwów, ale u NAS w Krynicy nie ma deszczu od kilku dni. Ciepło, wczoraj i dziś słonecznie :) Wczoraj nie miałam zabiegów, jako że niedziela, zaliczyłam znów okoliczne szczyty, typu Góra Parkowa i Góra Krzyżowa - cudna jesień w tych górach... Po południu na deptaku grające fontanny :) A wieczorem dzwoni Tomek, zatkała się rura do szamba i że złączkami kapią nieczystości do piwnicy... Biedak, wycierał i sprzątał do północy... Ah, tak mi przykro, ze jestem daleko i nie mogę pomoc ;) Quote
konfirm31 Posted October 19, 2015 Posted October 19, 2015 No, to Ci się udało, malagosku :D. Z tą pogodą i w ogóle ;) Quote
Nutusia Posted October 19, 2015 Posted October 19, 2015 Tzw. fuksem Ci się Malagosie udało! :D Irenasie, jeszcze się z łuku zastrzelić można, jakby co ;) Quote
irenas Posted October 19, 2015 Author Posted October 19, 2015 Dziś ciąg dalszy robót gazowych. Panowie otworzyli wszystkie drzwi, bo robią i w domu i na dworze, a mnie ząb na ząb nie trafia. Tak że Malagosie zazdroszczę Ci ciepła i słońca. Nawet nie mam ciepłej wody, żeby potem pod nią wleźć, co na ogół bardzo mi poprawia humor. Nic to. Damy radę! (uwaga! To nie jest cytat z prezesa!) Quote
Nutusia Posted October 19, 2015 Posted October 19, 2015 Z Boba Budowniczego? A swoją drogą ciekawe czy prezes zapłacił za prawa autorskie? ;) Quote
irenas Posted October 19, 2015 Author Posted October 19, 2015 Ojoj, ja niegramotna jestem! Kto to jest Bob Budowniczy?? Cytat jest z prezesa i jego popleczników, którzy uznali to sformułowanie za doskonałe hasło wyborcze. Dlatego się zastrzegłam. Quote
Marysia R. Posted October 19, 2015 Posted October 19, 2015 Bob Budowniczy to bohater bajki dla dzieci: https://youtu.be/wj4rWBYdSAM :D Quote
Nutusia Posted October 19, 2015 Posted October 19, 2015 I powiedzenie jest JEGO! Stąd pytanie czy prezes zapłacił prawa autorskie do tak nośnego hasła! :D Quote
konfirm31 Posted October 19, 2015 Posted October 19, 2015 Boba budowniczego poznałam dzięki wnukowi ;). Irenasie, pozostaje Ci tylko rozgrzewać się od środka - herbata z prądem i te klimaty ;) Quote
irenas Posted October 20, 2015 Author Posted October 20, 2015 "czy prezes zapłacił prawa autorskie do tak nośnego hasła!" Masz jakieś wątpliwości? Taki uczciwy i prawy człowiek? Na pewno zapłacił. Tak jak płaci za swoją ochronę ten milion czy ile tam. Roboty gazowe dobiegają końca. Podobno już dzisiaj będzie wszystko gotowe. Na razie panowie mnie wietrzą tak, jak wczoraj. Nie wiem tylko dlaczego na gaz mam czekać tydzień, albo dłużej. Prąd w herbacie niestety mnie usypia, czyli mogę go pić tylko wieczorem. A wieczorem to ja mam wzmiankowaną już kołdrę elektryczną. Ale dzięki za dobrą radę. Jeśli się takowej mikstury napiję to raczej dla smaku, a nie rozgrzania. Quote
Grażyna49 Posted October 20, 2015 Posted October 20, 2015 Całe szczęście,że masz tą elektryczną kołderkę. Ja też mam takie cudo bo mi ortopeda kazał wygrzewać kręgosłup jak się na nim torbiele porobiły. Tylko ja nie lubię spać pod takim ciepełkiem,Wolę kołderkę z prawdziwej owczej wełny. Przy tej wilgoci to straszny ziąb do domku wchodzi jak tak Cię wietrzą. Wiesz ja myślę,że to chodzi o komputerowe odczyty.Może dlatego tak długo musisz czekać. Bo chyba też tak masz jak mój sąsiad,że nie musisz kupować całego baniaka gazu tylko będą Cię rozliczali z faktycznego poboru gazu co miesiąc. Trzymam kciuki,żeby to wietrzenie na zdrówku Twoim się nie odbiło. Mizianka dla zwierzaczków. Quote
irenas Posted October 21, 2015 Author Posted October 21, 2015 Koniec wietrzenia! Muszę Wam powiedzieć, że jestem pod wrażeniem ekipy wykonującej tę instalację. Tylko raz usłyszałam słowo na "k", poza dwoma przerwami na jedzenie cały czas chłopcy zasuwali jak małe trolejbusiki, po każdym dniu pracy sprzątali, z ustawianiem kosmetyków na parapecie i zawieszaniem rolety, którą musieli zdjąć, włącznie. I zamiataniem. No po prostu Europa! To już kolejna ekipa, która mnie tak zaskoczyła. Pierwsza to pracownicy znanego Wam już z opowieści pana Stanisława od dachu. Też nie było żadnych przekleństw, pracowali szybko, bezszmerowo i dobrze. Ciekawa jestem czy to kwestia czasów czy geografii (że niby na tzw. prowincji ludzie są mniej "zepsuci" niż w wielkim mieście). Jak sobie przypomnę pana Zygmunta, który odmalował moje pierwsze własne mieszkanie!... Jeszcze mi się włos na głowie jeży od tego sprzątania. Tak, Grażynko, mam taki sam system płacenia za gaz. I bardzo dobrze, bo na samą myśl o zapłaceniu za jednym zamachem za 2700 litrów gazu po 1,96 zł (cena promocyjna do czerwca przyszłego roku) robi mi się niedobrze. Ale tutaj chodzi o pierwsze napełnienie baniaka, to chyba komputerowe odczyty jeszcze nie wchodzą w grę. Pan z firmy powiedział, że zbiornik komunikuje się z nimi za pomocą GPS. Cały czas tkwię w zadziwieniu i zachwycie w jakich wspaniałych czasach przyszło nam żyć! Bo ja uwielbiam wszelkie nowinki technologiczne! Na przykład" termostat u mojej "londyńskiej" siostry jest podłączony do prądu, bo liczy sobie chyba z kilkanaście lat, a mój będzie już bezprzewodowy! Mój telewizor sam się włącza, kiedy przychodzi czas na obejrzenie programu, który chcę obejrzeć. Mogę oglądać to, co mam w komputerze na dużym ekranie telewizora i to bez używania żadnych kabelków. Itd. itp. Może jestem dziecinna, ale kiedy pomyślę, jaki skok technologiczny ludzkość wykonała za mojego życia, to aż dech w piersiach mi zapiera. Quote
konfirm31 Posted October 21, 2015 Posted October 21, 2015 Cieszę się, że to już po wietrzeniu i o ile pamiętam, od wtorku grzanie rusza pełną parą (gazową) :) Quote
Nutusia Posted October 21, 2015 Posted October 21, 2015 A ta ekipa to z firmy "baniakowej", czy taka gazowa ogólnie? ;) Fajnie, że koniec wietrzenia, bo na samą myśl o tymże robi mi się zminooooooo! Quote
Grażyna49 Posted October 21, 2015 Posted October 21, 2015 No to nie wiem , może po prostu baniak przed przyjeciem iluś tam kilogramów gazu musi osiąść...... Czy do kuchenki też sobie ten sam gaz podciągnęłaś? Mnie się strasznie te piecyki do ogrzewania gazem podobają,takie zgrabne malutkie. Przez lata miałam na Starówce termę gazową i te do centralnego nie są wcale wdużo większe od tej termy. Bardzo się cieszę,bo będę w końcu miała prawdziwy pogląd o kosztach ogrzewania gazem. Mam nadzieję,że podzielisz się ze mną tą wiadomością po sezonie grzewczym. Quote
konfirm31 Posted October 21, 2015 Posted October 21, 2015 Irenasie, a co z posikiwaniem się Dziuni? Nic nie piszesz, czyli rozumiem, że jej przeszło :) Quote
irenas Posted October 22, 2015 Author Posted October 22, 2015 Po kolei: 1. ekipa nie była z firmy "baniakowej", ale z nią współpracująca. Z Siedlec. 2. co do urody tej instalacji, to jest "kontrowersyjna": O kurcze! Znowu wykręciło fikołka. Ale daje wyobrażenie o tym, co mam w łazience. 3. Oczywiście, że się podzielę informacją o kosztach ogrzewania! Przecież to nie jest żadna tajemnica państwowa. 4. Dziuni przeszło do dziś. Tego ranka znowu była mokra i wpakowała mi się do łóżka, zanim się zorientowałam. No cóż, będzie kolejne pranie. Tylko szambo już chyba trzeba opróżnić. Quote
Nutusia Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 No faktycznie rurny labiryncik... Może trzeba jakąś maskownicę skonstruować? Ty łebska kobitka jesteś, manualnie uzdolniona - z pewnością coś wymyślisz :D Quote
Grażyna49 Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 No faktycznie rurny labiryncik... Może trzeba jakąś maskownicę skonstruować? Ty łebska kobitka jesteś, manualnie uzdolniona - z pewnością coś wymyślisz :D Z tego co mi wiadomo nie wolno przewodów gazowych obudować.Może jednak coś się w przepisach zmieniło. Chyba,że to są same wodne a gazowa gdzieś z boku dochodzi,to bez problemu można ściankę z karton gipsu postawić. Nutusia ma rację Irenka sprytna dziewczynka. No z tym szambem to problem jest.Ja mam odpływ od pralki wyrzucony za domek a i tak szambo co 3 tygodnie muszę wybierać. To jest największe zmartwienie mojej wnusi ,boi się,że jak się sprowadzą to trzeba będzie co tydzień wybierać a to "stówka" od wybrania. Coś tam kombinują żeby eko oczyszczalnię zrobić. Quote
konfirm31 Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 Zabudować nie można, ale zamaskować - czemu nie ;)?. Albo wręcz przeciwnie - eksponować, bo teraz ponoc moda na wnetrza industrialne. Dziunia, ogarnij się i nie przeciekaj - zwłaszcza do łóżka Pańci :) Quote
irenas Posted October 22, 2015 Author Posted October 22, 2015 Marianna zwana Marylką, moja dyszobabska sąsiadka, twierdzi, że co tydzień wrzuca do szamba saszetkę bakterii, które wszystko przerabiają na wodę, którą to wodą podlewa potem ogródek. Podobno nie ma żadnego zapachu. Wydatki w tym wypadku ograniczają się do stu kilkudziesęciut złotych na pompę do brudnej wody i jednej wizyty szambiarza, który wybiera osad stały na rok. Pytałam, co robi zimą, ale ona chyba nie zrozumiała, że mi chodzi o to, że bakterie w zimnie niezbyt dobrze funkcjonują. Powiedziała, że też wylewa, tyle że za dom na pole (swoje własne), a nie do ogródka. Co do ukrycia rurociągu w łazience - nie będę zgłębiać, która rurka jest od wody, a która od gazu. Po prostu powieszę zasłonę na drążku rozporowym i schowam za nią całe to ustrojstwo oraz pralkę. Tylko żebyście sobie nie myślały, że drążek rozporowy łatwo kupić. W różańskiej Mrówce powiedziano mi, że takie dłuższe (o taki mi właśnie chodziło) były, owszem, ale zostały wykupione przez miejscową szkołę, która obchodziła pięćdziesięciolecie istnienia. Bardzo proszę, może ktoś się pokusi o wyjaśnienie związku drążka rozporowego do wieszania zasłon z rocznicą istnienia szkoły, bo ja ni rusz nie mogę dostrzec żadnego. Quote
konfirm31 Posted October 22, 2015 Posted October 22, 2015 Z tymi bakteriami, to potwierdzam :). To Szambex, Septifos itp - kupisz na rynku, lub na Gdańskiej w Różanie. Też tak robimy i my i sąsiadka działkowa. Saszetkę wsypuje się do WC i....spuszcza wodę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.