Nutusia Posted October 5, 2015 Posted October 5, 2015 My przed założeniem pieca na węgiel mieliśmy piec elektryczny. O mało nas komornik nie zlicytował - takie były rachunki! Ponad 2 tys./mies., a kaloryfery grzały tylko w II taryfie, czyli od 22 do 6 :( Quote
irenas Posted October 5, 2015 Author Posted October 5, 2015 My przed założeniem pieca na węgiel mieliśmy piec elektryczny. O mało nas komornik nie zlicytował - takie były rachunki! Ponad 2 tys./mies., a kaloryfery grzały tylko w II taryfie, czyli od 22 do 6 :( Ja miałam akumulacyjne + wszystko inne na prąd (kuchenka, zmywarka, pralka, telewizor, komputer) i zimą płaciłam po 500 - 600 zł na miesiąc. Też w taryfie nocnej, a potem weekendowej, która jest świetna, jak się pracuje poza domem. Bo kiedy się siedzi w domu to wychodzi drożej, bo chociaż w nocy prąd jest tańszy, to w dzień droższy. Niby niedużo, ale zawsze. Quote
Nutusia Posted October 5, 2015 Posted October 5, 2015 A ja mam nową tymczasię, aha! ;) Z Waszych stron!!! Ale Wasze DeTy zajęte, to musiałam Was wyręczyć :D Zapraszam: http://www.dogomania.com/forum/topic/333561-%C4%8Detka-czyli-szczotka-psina-wyrzucona-z-samochodu/ Quote
irenas Posted October 6, 2015 Author Posted October 6, 2015 A to jakiś nowatorski system ogrzewania jest? Quote
Nutusia Posted October 6, 2015 Posted October 6, 2015 Pies w łóżku to jest baaaaaaaaaaardzo wydajny system ogrzewania - żaden termofor mu nie dorówna! :D Quote
Nutusia Posted October 6, 2015 Posted October 6, 2015 Zapraszam na II edycję Książkowiska - dla "mojej" Czetki i na spłatę długu Fanty od Kejciu i Ziutki: http://www.dogomania.com/forum/topic/333525-ksi%C4%85%C5%BCkowisko-ii-edycja-dla-czetki-i-fanty-do-2010-godz-20/?p=16582792 Quote
irenas Posted October 7, 2015 Author Posted October 7, 2015 A wyobrażasz sobie 3 psy i kota? Po prostu tropiki! Tylko cholernie niewygodnie. Quote
Nutusia Posted October 7, 2015 Posted October 7, 2015 Wyobrażam sobie, bo miewam 5 psów i w porywach kota :D Quote
konfirm31 Posted October 7, 2015 Posted October 7, 2015 Ja sypiam bez psów i kotów w łóżku. Zboczona jestem, ot co ;) Quote
malagos Posted October 7, 2015 Posted October 7, 2015 A ja odpoczywam i od psów, i kota - swoich, oczywiście, bo bezdomnych mam tu kilka na oku. Ale sanatorium piękne, wielkie, zabiegi ok, Krynica urocza. Quote
irenas Posted October 7, 2015 Author Posted October 7, 2015 A na wieczorku zapoznawczym już byłaś? Quote
irenas Posted October 9, 2015 Author Posted October 9, 2015 Chyba zostanę anarchistką! Okazało się, że nie mogę postawić zbiornika na gaz w przyszłym tygodniu, bo potrzebny mi jest... brak sprzeciwu ze strony starostwa, na co ono starostwo ma 30 dni (dlaczego aż tyle?), a na wykonanie mapki projektowej, czyli wskazanie miejsca, gdzie może to ustrojstwo stanąć (na podstawie mapki, którą wydział geodezji ma w komputerze, dla ścisłości) geodeta ma 2 tygodnie. I pobiera za nią 700 zł! Nie muszę Wam mówić, że pracownik Amerigasu wyznaczył miejsce na zbiornik dokładnie tam, gdzie wstępnie proponuje geodeta. On przecież też zna przepisy i nie chce mieć problemów. Wybaczcie, ale uważam, że w tej sprawie powinna być wymagana tylko opinia ppoż, jako że ten zbiornik może być niebezpieczny. I kropka. Cała reszta według mnie to udowadnianie na siłę konieczności istnienia urzędów wszelkiej maści i autoramentu i dawanie zarobić krewnym i znajomym królika. Kiedyś w Jabłonnie zażądano ode mnie projektu architektonicznego drewnianej wiaty, czyli daszku na sześciu słupkach. Na moje pytanie, czy projekt architektoniczny psiej budy też im będzie potrzebny, panienka się obraziła, ale odpuściła mi ten projekt. Tutaj argument jest taki: "wie pani, sąsiedzi są różni. Nie trzeba prosić się o kłopoty". Fakt, nie chcę mieć kłopotów, a za jeden z nich uważam wymogi urzędu. Quote
konfirm31 Posted October 9, 2015 Posted October 9, 2015 Niestety, tak to jest :(. Mam nadzieję, że pomimo wszystko, zdążysz z tym zbiornikiem i podłączeniem go do całej reszty, przed prawdziwą zimą. Życzę Ci tego z całego serca :) Quote
irenas Posted October 9, 2015 Author Posted October 9, 2015 Dzięki Konfirmie! Pan od zbiornika, wysłuchaj mojej opowieści i stwierdził krótko: "Robimy swoje". Mam nadzieję, że wie, co robi. Quote
konfirm31 Posted October 9, 2015 Posted October 9, 2015 Też mam taką nadzieję. Pan nie pierwszy zbiornik instaluje ;) Quote
irenas Posted October 10, 2015 Author Posted October 10, 2015 Zagapiłam się z tym ogrzewaniem. Dziś rano w domu było + 15 stopni. Kiedy palę pod kuchnią, szybko się nagrzewa do 20 stopni, czyli akuracik, ale jeszcze szybciej się schładza, kiedy nie dokładam węgla czy drewna. Przypomina mi się dom mojej cioci Stefci w Radomnie. Jako wiejska nauczycielka w słusznie minionych czasach miała bardzo mało pieniędzy, męża zamordowali jej Niemcy w pierwszych dniach wojny, miała za to trzech synów i swoją matkę na utrzymaniu. Znaczy nie przelewało się im. Dlatego palone było tylko w kozie stojącej w kuchni. Aktem bohaterstwa było kładzenie się spać w pokojach, gdzie nie było grzane, w pościeli o temperaturze zbliżonej do zera absolutnego, a drugim wylezienie rankiem spod cieplutkiej pierzyny (wtedy jeszcze nikt nie używał kołder, przynajmniej na wsi). Ale wspominam ten okres z dużym sentymentem - świetnie się u cioci bawiłam jako dziecko, a spędziłam tam połowę życia do 3 klasy szkoły podstawowej. Potem już nie mogłam sobie pozwolić na labę przez 6 miesięcy. Quote
Grażyna49 Posted October 10, 2015 Posted October 10, 2015 U mnie było dzisiaj rano -8*.W domku +17 przed rozpaleniem w kominku. Strasznie mnie denerwuje,że ostatnio są tylko 2 pory roku lato i zima a gdzie te pośrednie? Bardzo się cieszę Irenko,że zdecydowałaś się na gaż.Sama Ci to sugerowałam na początku przeprowadzki. Ja mam domek ogrzewany tylko kominkiem z rozprowadzonym nadmuchem i jak przychodzą prawdziwe mrozy to muszę w nocy raz wstawać, dokładać żeby nie wygasło. Quote
konfirm31 Posted October 10, 2015 Posted October 10, 2015 No niestety :(. Ciepło pozyskane ze spalania drewna, trwa krótko :(. Sąsiadka działkowa(mieszka tam na stałe) ma kaloryfery, ale pali drewnem w piecu c.o , bo tanio. Nie może ruszyć się w zimie z domu dłużej, niż na kilka godzin, a mieszka sama. Irenko, to kiedy Ci zainstalują to nowe grzanie? Quote
irenas Posted October 10, 2015 Author Posted October 10, 2015 No wiesz, pan od gazu przyjedzie w poniedziałek, żeby zobaczyć proponowaną przez starostwo lokalizację zbiornika, cała operacji też miała się zacząć w przyszłym tygodniu. Tylko ja się trochę obawiam, czy nie będę miała jakichś problemów, jeśli zacznę, zanim złożę wszystkie papiery. Jak to stwierdziła pani sąsiadka - geodeta "Sąsiedzi są różni". Ona sama uważa, że powinnam odczekać obowiązujący czas. Grażynko to właśnie mi w istniejącym tu systemie przeszkadza, że trzeba by wstawać w nocy, żeby rano nie budzić się w zimnie. Quote
konfirm31 Posted October 10, 2015 Posted October 10, 2015 Rzeczywiście, sąsiedzi bywają różni........:(. Quote
Nutusia Posted October 10, 2015 Posted October 10, 2015 Oj tak, przekonałam się o tym na własnym zadku :( A projekty architektoniczne, mapki i cały ten cyrk to faktycznie usprawiedliwienie dla armii urzędasów! Quote
Grażyna49 Posted October 11, 2015 Posted October 11, 2015 Te wszystkie plany,mapki zezwolenia do istna masakra. Gmina powinna z pocałowaniem ręki i za darmo wszystko dostarczyć skoro mieszkaniec sam na ekologiczne ogrzewanie przechodzi. No ale ....urzędnicy muszą się wykazać,że nie za darmo pieniądze biorą. Mam nadzieję,że nie będziesz musiała czekać aż tak długo jak jest w "przepisach" wydania dokumentów. Quote
irenas Posted October 11, 2015 Author Posted October 11, 2015 Grażynko, perfidia tego polega na tym, że urząd żadnych dokumentów mi nie wyda! Geodetę muszę znaleźć prywatnie (to przypadek, że akurat moja sąsiadka pracuje w starostwie i stamtąd będzie geodeta), a zgoda nie jest potrzebna, tylko brak zastrzeżeń. Czyli wszystkie działania są po mojej stronie, urząd nie robi NIC. Nawet nie muszą sprawdzać dostarczonych przeze mnie papierów, bo jak im udowodnię, że tego nie zrobili? Mogą spokojnie rzucić je na kupę z innymi papierasami, których nie trzeba "załatwiać" i już.. Nóż się w kieszeni otwiera. O ekologiczności gazowego rozwiązania nie chcę urzędasom wspominać, bo mi każą rozebrać nieekologiczną kuchnię z wężownicą. Nie wiem, czy pisałam o metodzie rozpalania w piecu "od góry", dzięki czemu z komina leci para wodna, a nie czarny dym, czyli jest tak jakby się grzało gazem. Sprawdziłam - istotnie tak to działa. Czyli zamiast zmuszać ludzi do rozwalania tego, co mają, należy ich informować i uczyć, jak tego używać, żeby nikomu nie szkodziło. Czyli znowu wracamy do punktu wyjścia: edukacja, głupcze! Quote
konfirm31 Posted October 11, 2015 Posted October 11, 2015 Nic nie wiem o metodach "rozpalania od góry", bo nic o rozpalaniu nie wiem. U nas w MM i okolicy, czarne dymy, to efekt palenia w domowym c.o. plastiku i szmat - bo niestety nadal ten paskudny zwyczaj ("oszczędzania" na paliwie i śmieciach), się utrzymuje :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.