devoner Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 [quote name='irenas']Szerlok ma wszystko cudowne! Cudownie też udaje, że mnie nie słyszy, kiedy nie ma jeszcze ochoty wracać ze spaceru. to się nazywa słuch wybiórczy:evil_lol::evil_lol::diabloti: Quote
savahna Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 devoner napisał(a):to się nazywa słuch wybiórczy:evil_lol::evil_lol::diabloti: Często spotykana wada genetyczna. Quote
Little_My Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 savahna napisał(a):Często spotykana wada genetyczna. U chłopów. Quote
malagos Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 Szareńkowa napisał(a):U chłopów. chyba, ze wołasz na obiad...... Quote
irenas Posted June 8, 2014 Author Posted June 8, 2014 malagos napisał(a):chyba, ze wołasz na obiad...... Niestety w przypadku Szerloka to ostatnie się nie sprawdza. Nie jest "żarty" ani łakomy (co i dobrze, bo ja nie potrafię się oprzeć głodnym psim oczom, choćby to były oczy Dziuni z potężną nadwagą!). A jeśli chodzi o słuch wybiórczy... Dziś rano znowu to zjawisko wystąpiło u psa, zniknął gdzieś na spacerze i nie reagował ani na imię ani na gwizdy. Już się zaczęłam niepokoić, ale ponieważ założyłam sobie, że to on ma mnie szukać, nie ja jego, już miałam zamknąć furtkę, myśląc mściwie: "no trudno, niech się małpiszon przestraszy", kiedy zza rogu wypadł zziajany i przerażony Szerlok. Wyraźnie nie był pewny, czy aby na pewno ma dokąd wracać. Oczywiście po 20 sekundach "lodówki", został utulony, wygłaskany i ukochany. Jak każdy chłop (przepraszam za seksistowskie uogólnienie) dobrze wie, z której strony chlebek jest posmarowany! PS Ponieważ podobno nie da się załączyć filmików, proszę osoby zainteresowane o przysłanie mi adresów e-mail, to je będę udostępniać, mam je na dysku google. Quote
savahna Posted June 8, 2014 Posted June 8, 2014 irenas napisał(a): PS Ponieważ podobno nie da się załączyć filmików, proszę osoby zainteresowane o przysłanie mi adresów e-mail, to je będę udostępniać, mam je na dysku google. Eeee, chyba się da, tylko na youtuba trzeba wrzucić, a potem tylko link.Ale tylko takteoretyzuję, no sama nie ronbiłam. jak coś to ja poproszę filmik.chyba masz mojego maila... Quote
Little_My Posted June 8, 2014 Posted June 8, 2014 irenas podeślij mi link do googla na pw, spróbuję tu wrzucić i przekażę instrukcję na przyszłość. Quote
irenas Posted June 8, 2014 Author Posted June 8, 2014 (edited) [video]https://drive.google.com/file/d/0B39QNRl1Fg7hOXBsUHJmSjRoSHM/edit?usp=sharing[/video] Dzięki Szareńkowo, podsunęłyście mi kumo myśl! Teraz możecie sobie obejrzeć, jak Szerlok gania się z Dianą, swoją równolatką i posłuchać dywagacji dwóch psich pańć na temat Biedronki. Miłej zabawy! Edited June 8, 2014 by irenas Quote
irenas Posted June 9, 2014 Author Posted June 9, 2014 [quote name='savahna']A mnie się nie otwiera niestety. A innym? Nie rozumiem, co się dzieje, przecież powinno się otworzyć bez problemu! Quote
Nutusia Posted June 9, 2014 Posted June 9, 2014 Mi też się nie otwiera - każe hasło wpisać, a ja znam tylko to o kasztanach na planu Pigale ;) :) Quote
irenas Posted June 10, 2014 Author Posted June 10, 2014 O mamo! Ale zamieszanie z tym filmikiem! Mam nadzieję, że udało mi się udostępnić go wszystkim, którzy o to prosili. Trzeba koniecznie coś zrobić, żeby można było udostępniać po prostu całemu wątkowi, inaczej to zabiera mnóstwo czasu. Tak więc wystosowuję apel do doświadczonych udostępniaczy: JAK TO SIĘ ROBI??? Jeśli chodzi o wiadomości od Szerloka, to właściwie nic nowego się nie zdarzyło. Nadal wynosi różne przedmioty do ogródka - wczoraj szukałam torebki, oczywiście była w trawie - ale, co mnie zdumiewa, w ogóle ich nie niszczy. Nawet nie obślini. Cud jakiś! A dziś w nocy jakiś warchlaczek zgubił rodzinę koło mojego domu, latał wokół w jej poszukiwaniu, a Szerlok mało nie wyszedł ze skóry, nie dając oczywiście nikomu spać. Wszystko się oczywiście dobrze skończyło, bo rodzina jego też szukała i wszyscy zasnęli koło północy. Pani węgielkowo - wprawiła mnie pani w wielkie pomieszanie. Chodzi o kastrację. Najpierw pani mówisz, że nie do końca wiadomo, czy to aby na pewno zdrowe dla zwierza, a teraz każesz podpisać petycję za kastracją?! Podpisałam, ale łamię sobie głowę jak postąpić z Szerlokiem. Czy nie zabiję w nim radości? Przepraszam, jeśli gadam jak ciemna baba ze wsi, ale skoro są jakieś wątpliwości natury zdrowotnej, chciałabym je znać, bo nie chcę zrobić zwierzu krzywdy. Quote
Grażyna49 Posted June 10, 2014 Posted June 10, 2014 Dzień dobry. Czytam z wielką przyjemnością. Dziękuję za udostępnienie:multi: Quote
Nutusia Posted June 10, 2014 Posted June 10, 2014 Kastracja niezdrowa?... Pierwsze słyszę. Natomiast do końca życia sobie nie daruję, że w porę nie wykastrowałam mojego Oskara :( Lesia wykastrowałam gdy miał 7 lat, dzięki czemu mentalnie odmłodziłam go o jakieś 5! ;) Quote
wegielkowa Posted June 10, 2014 Posted June 10, 2014 Ej,ej, pani Irenasowo, jestem za sterylizacją i petycja jest jeszcze między innymi po to, zeby weterynarze przestali opowiadać ludziom głupoty, że suka powinna mieć raz w zyciu szczeniaki - a jest to nagminne. Mowiłam, ze spotkałam się z różnymi opiniami na temat kastracji samców, ale wiesz, że kastrujemy psy, jak są fundusze:) U nas, bidaków, priorytetem są oczywiście suki, bo wiecznie za mało kasy i wiecznie dylemat, co wązniejsze dla naszych tymczasów-samców, szczepienie, odrobaczanie czy kastracja? Przeczytaj petycję-ma to przede wszystkim zapobiec, jak się okazuje, zwiększającej się liczby bezdomnych zwierzat w Polsce. Quote
irenas Posted June 10, 2014 Author Posted June 10, 2014 Właśnie te różne opinie na temat kastracji samców mnie zaniepokoiły. Jak dotąd poza pierwszym psem, moje wszystkie kolejne były wysterylizowane. Teraz kolej na Szerloka, ale chyba dopiero jesienią, kiedy skończą się upały, bo jak za ciepło, to rany źle się goją. Petycję przeczytałam, przecież nie podpiszę bez czytania, bez jaj! Zgadzam się z nią całkowicie. Nie chce mi się dzisiaj z Wami gadać. Jest za gorąco. Wracam do kryminału. Dobranoc! Quote
irenas Posted June 10, 2014 Author Posted June 10, 2014 Oczywiście do czytania kryminału! Szczęśliwie jeszcze mnie nie zamknęli, chociaż może niektórzy sąsiedzi byliby zadowoleni. Quote
irenas Posted June 11, 2014 Author Posted June 11, 2014 Taka jestem i się nie zmienię. Nie te oczy już. Dziś mieliśmy przygodę mrożącą krew w żyłach. Trochę po 6-ej rano poszliśmy na spacer (ja nie jestem nienormalna, ale sąsiedzi.....). Okazuje się, że również posiadacz jag teriera o dziwnym imieniu Dałto, wziętego ze schroniska na Paluchu, wychodzi o tej niechrześcijańskiej porze. On dlatego, że piesek jest nadpobudliwy i agresywny do granic możliwości. Szerlok, poczciwa dusza, poszedł się z nim przywitać, jak to on, a tamten z dzikim wrzaskiem cap go za wargę i trzyma! Moje psiątko w płacz, pan jag teriera usiłuje rozewrzeć mu szczęki, ja pomagam jak mogę - no po prostu pandemonium! Dopiero jak poradziłam zakryć Dałto nos, po chwili puścił. Biedny właściciel aż się trząsł ze złości, bo to nie pierwszy taki występ jego psiaka. Obiecałam mu zdobyć adres młodych ludzi zajmujących się resocjalizacją takich psów, co to ludzie chcą uśpić, bo agresywne. Tak, tak są tacy w naszej wsi. Zajmują się głównie amstafami, ale na pewno i na to coś poradzą. Wracając do przygody. Szerlok nie ucierpiał za bardzo, bo w miejscu ugryzienia ma akurat bokobrody, czyli dużo sierści, no ale był lekko wstrząśnięty. Do tego stopnia, że na widok innego maleńtasa na smyczy nie poleciał od razu do niego i dał się z łatwością przekonać, żeby w ogóle do niego nie podchodzić. Może jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Szerlok jest ufny w stosunku do psów jak małe dziecko. Ale wystarczy raz, żeby sobie dokładnie delikwenta zapamiętał, a omija go dużym łukiem. A zza płota ubliża mu jak szalony. A propos ubliżania zza płotu. Szerlok szczeka bardzo wysokim głosem - powiedziałabym taki tenor przechodzący w kontralt. Ciekawa jestem, czy tak mu zostanie (wolałabym nie, bo to wyjątkowo irytujący dźwięk), czy to ciągle jeszcze stres po trafieniu w nowe miejsce. Misio na początku też szczekał falsetem, a potem mu przeszło i miał już głos normalnego donka. Quote
irenas Posted June 15, 2014 Author Posted June 15, 2014 Jest zimno. Pogoda jak w listopadzie, a u mnie goście! Przed chwilą kuzynka postanowiła rozpalić w kominku. Szerlok nigdy dotąd tego u mnie nie widział, stał z nosem przy szybie i wpatrywał się w płomienie, a potem, dziwnie spokojny i przestraszony wskoczył na stojący obok tapczan i kompletnie znieruchomiał. To było jakąś godzinę temu, a on nadal jest nad wyraz spokojny. Nie bardzo rozumiem - bał się? Ktoś go kiedyś straszył ogniem? W każdym razie jego zachowanie było nietypowe dla takiego niezwykle ruchliwego i wesołego psa. Czego ja się jeszcze o nim dowiem? Co to za ludzie go mieli? Quote
egradska Posted June 15, 2014 Posted June 15, 2014 Cieple pozdrowienia od nas, irenasie kochany:) wysciskaj swoj zwierzyniec od nas:loveu: Quote
malagos Posted June 15, 2014 Posted June 15, 2014 Ja mam "zapasowy" kojec w sadzie, gdzie tez jest miejsce na ognisko. Raczej psom nie przeszkadza ogień, ale jedna sunia o mało się w dach budy nie wbiła, tak się bała ognia. U nas też zimno, 12 stopni, ale nie pada. Oby do lata! Quote
wegielkowa Posted June 15, 2014 Posted June 15, 2014 http://animalfan.pl/to-jest-najzabawniejsze-nagranie-jakie-kiedykolwiek-widzialem-ogladaj-do-koca-i-sprobuj-sie-nie-smiac/?g=2&c=sub http://animalfan.pl/ten-pies-ma-zakaz/?c=sub Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.