irenas Posted July 28, 2014 Author Posted July 28, 2014 O tym, że psy mają różne pomysły, wiem z autopsji. Rudy, mój pierwszy pies, niewysoki kundelek w typie kundelek 100%, był bardzo, ale to bardzo kochliwy. Pewnego dnia spacerowaliśmy po osiedlu, gdy nagle Rudy popędził do przydomowego ogródka pozbawionego ogrodzenia, w którym przebywała owczarka niemiecka pokaźnych rozmiarów. Bardzo szybko zorientowałam się, w jakim jest stanie. Rudy niestety był szybszy. Sunia, widząc, że kawaler raczej mikry, położyła się tak, że zad zwisał jej nieco z krawężnika, żeby pieskowi było wygodniej! Podniosłam straszny wrzask, z mieszkania wyleciał właściciel suni, zabrał ją, śmiejąc się w głos, po czym pożegnał mnie słowami: "Przynajmniej już wiemy skąd się biorą owczarki niemieckie na jamniczych nogach!" Policja przywiozła mi umorzenie sprawy "zniszczenia mienia". Nie spodziewałam się niczego innego, ale dlaczego ten papier znowu nie został wysłany pocztą, tylko przywiozło go dwóch funkcjonariuszy radiowozem? A na moje stwierdzenie, że w Chotomowie źle się ostatnio dzieje - "moja" petarda, wybite szyby sąsiadki, spalony samochód - usłyszałam obrażone "Nie mogę być wszędzie!" Fakt, ale rozwozić pocztę mogę. Bo to ważniejsze niż łapanie złoczyńców, poza tym można odnotować jako interwencję i statystyki się poprawiają. A kiedy usłyszałam w "Faktach", że w warszawskim metrze będzie się płacić 500 zł mandatu za... bieganie, to mało z kanapy nie spadłam. W jakim my kraju żyjemy? Quote
Grażyna49 Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 Dzień dobry " w warszawskim metrze będzie się płacić 500 zł mandatu za... bieganie, to mało z kanapy nie spadłam. W jakim my kraju żyjemy?" W szalonym , kochana,irracjonalnym......cóż więcej dodać Drapanka dla cudnego Szerloczka. Quote
muka1 Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 taaaak.... Jak bedę nos wycierała to posądzą mnie o zamach na prezydenta!!!!!!! Teraz bandytów i morderców zaciekle się broni( nawet nie muszą płacić mecenasowi)Jakieś durne czasy nastają ! Quote
irenas Posted July 30, 2014 Author Posted July 30, 2014 Moja Mama twierdzi, że to wszystko - te wszystkie informacje o policji, o sądach, o wyrokach, ta nieustająca walka z kierowcami to po prostu asekuracja mediów przed nadejściem rządów PIS-u, który przecież głównie tym się zajmował, kiedy był u tzw. steru. Obawiam się, że może mieć rację. No ale dość polityki. Jak Wy i Wasze zwierzaki znosicie upały? Myśmy dzisiaj znowu byli nad jeziorem Góra, które potem objechaliśmy podążając za strzałkami z napisem FIT. Jak się później okazało była to trasa maratonu rowerowego. Na szczęście wyraźnie nie odbywał się dziś, bo nie spotkaliśmy ani jednego roweru. Okolice przepiękne - po drugiej stronie wałów przeciwpowodziowych nad Narwią. W pewnej chwili, zaniepokojone przedłużającą się jazdą polną drogą (była ze mną znana Wam Kasia i jej sunia, Czarna Mańka) włączyłyśmy nawigację w Mapach Google, która w mgnieniu oka pokazała nam - i powiedziała, jak dalej jechać. Fantastyczne! Ale jednocześnie naszła mnie refleksja: czy to znaczy, że kiedy zachce mi się siku i kucnę pod krzaczkiem, mając komórkę w kieszeni, ktoś mnie ogląda?!!! Quote
wegielkowa Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 Irka, jak kucasz i sikasz pod krzakiem, to całe dogo wraz z Szu ogląda za pośrednicwem komórki, Twoje poczynania. Quote
irenas Posted July 31, 2014 Author Posted July 31, 2014 [quote name='wegielkowa']Irka, jak kucasz i sikasz pod krzakiem, to całe dogo wraz z Szu ogląda za pośrednicwem komórki, Twoje poczynania.[/QUOTE] I co, zboki jedne, podoba się? Quote
irenas Posted July 31, 2014 Author Posted July 31, 2014 Ojoj, stara! Aleś przywaliła! Jeśli to miał być żarcik to trochę gruby. Przeproś Państwa natychmiast. PRZEPRASZAM, PRZEPRASZAM, PRZEPRASZAM. Quote
muka1 Posted July 31, 2014 Posted July 31, 2014 Jaki on piękny na łonie łózkowym....Mieścisz się i Ty ??? Quote
savahna Posted August 1, 2014 Posted August 1, 2014 [quote name='irenas']I co, zboki jedne, podoba się?[/QUOTE] ha-ha-ha...:evil_lol: [quote name='wegielkowa']Nie przepraszaj, przecież tu same zboki.[/QUOTE] Nie same tylko w towarzystwie.:p Quote
irenas Posted August 1, 2014 Author Posted August 1, 2014 Naprawdę jesteście kochane! Szerlok ze mną nie śpi, tylko rano przychodzi na pieszczoszki (po przywaleniu mi łapą, żebym się obudziła). Tutaj skorzystał z tego, że łóżko puste, ja siedziałam akurat przy komputerze. Dzisiaj było spotkanie trzeciego stopnia ze... świnką wietnamską. Nie wiem, czy Szerlok przeraziłby się bardziej, gdyby stanął oko w oko z tygrysem! Po prostu piorun z jasnego nieba! Świnka taka poczciwinka, grubaśny brzuszek ciągnęła po ziemi (chyba w ciąży???), a ten głuptas mało zawału nie dostał. Taki był przestraszony, że nie zauważył dwóch strusi (!). Jedno ptaszydło siedziało na nogach zgiętych pod kątem prostym. Czy to normalne, żeby struś tak siedział? To są jakieś takie nieduże strusie, może jeszcze młode, podobno mieszkają w tym obejściu od tygodnia. Do towarzystwa mają wyżej wzmiankowaną świnkę, perliczki, kurki japońskie i jakieś takie duże czubate, całą kupę przedziwnych gołębi w klatkach i małego pieska, też w klatce. Jakieś wariactwo. Quote
savahna Posted August 2, 2014 Posted August 2, 2014 [quote name='irenas'] Dzisiaj było spotkanie trzeciego stopnia ze... świnką wietnamską. Nie wiem, czy Szerlok przeraziłby się bardziej, gdyby stanął oko w oko z tygrysem! Po prostu piorun z jasnego nieba! Świnka taka poczciwinka, grubaśny brzuszek ciągnęła po ziemi (chyba w ciąży???), a ten głuptas mało zawału nie dostał. Taki był przestraszony, że nie zauważył dwóch strusi (!). Jedno ptaszydło siedziało na nogach zgiętych pod kątem prostym. Czy to normalne, żeby struś tak siedział? To są jakieś takie nieduże strusie, może jeszcze młode, podobno mieszkają w tym obejściu od tygodnia. Do towarzystwa mają wyżej wzmiankowaną świnkę, perliczki, kurki japońskie i jakieś takie duże czubate, całą kupę przedziwnych gołębi w klatkach i małego pieska, też w klatce. Jakieś wariactwo.[/QUOTE] Czy to był sen???!!!! Bo mnie się dzisiaj śniło(serio),że przyjechałaś irenasowa na balange do Kielc.:cool1: Quote
wegielkowa Posted August 2, 2014 Posted August 2, 2014 [quote name='savahna']Czy to był sen???!!!! Bo mnie się dzisiaj śniło(serio),że przyjechałaś irenasowa na balange do Kielc.:cool1:[/QUOTE] Nie, to nie był sen. Irenasowa, jak wszyscy wiedzą, lubi wypić, więc co tydzień odwiedza kieleckie zboki w celach pijańskich. Quote
savahna Posted August 2, 2014 Posted August 2, 2014 [quote name='wegielkowa']Nie, to nie był sen. Irenasowa, jak wszyscy wiedzą, lubi wypić, więc co tydzień odwiedza kieleckie zboki w celach pijańskich. I całe szczęście.Wystarczy nam jedna abstynentka w gronie.:eviltong::eviltong: Quote
irenas Posted August 2, 2014 Author Posted August 2, 2014 To musiał być sen, bo ja jestem zupełnie niebalangowa. Zaraz mnie opada melancholia i wszystkim psuję humor. Do Kielc z wielką przyjemnością przyjadę (jak sobie już poradzicie ze zniszczeniami po ulewie), ale balangę Wam zostawiam. Słuchajcie! Jestem zbulwersowana. Widziałam dzisiaj onego kota, co to wydawał mi się rosyjski niebieski. Wygląda dokładnie jak Koko!!!! Wcale nie jest szary, tylko czarny, taki sam puchaty, ma duże żółte oczy, tyle, że na nich nie ma blizn po kocim katarze. Czy to możliwe, żeby znikły w ciągu 3 miesięcy, podczas gdy trwały przez kilka lat? Chyba się wybiorę do tych ludzi i spytam, czy mają go od małego, czy może się przybłąkał. A czy takie blizny na oczach można jakoś usunąć? Zawołałam "Koko", na chwilę się zatrzymał i obejrzał, ale kiedy chciałam się zbliżyć - uciekł. Quote
irenas Posted August 4, 2014 Author Posted August 4, 2014 Ale mieliśmy przygodę!!! Na wyraźne żądanie gadziny, wybraliśmy się przekąpać psy. A ponieważ pani szofer znudziło się jeździć ciągle nad jezioro Góra bądź nad Narew do Topoliny, przestudiowała mapę i znalazła "Łowisko specjalne Okoń" (http://www.okon.com.pl/). Pojechaliśmy. Łowisko niestety okazało się miejscem nie dla psów, ale jadąc wzdłuż płotu, a potem "jak droga prowadzi" dojechaliśmy do drugiego wyrobiska (kopalnia piachu albo żwirownia), gdzie hipopotamy mogły się popławić. Wracajęcy, pani szofer dała totalną plamę: nie dość, że się zgubiła w lesie, to jeszcze na dodatek zakopała auto w piachu u stóp górki. No tragedia po prostu. Próbowałam na różne sposoby, ale w końcu poddałam się i poszłam szukać pomocy. Pomogli nam bracia: jeden lat dwadzieścia kilka, cały pokryty tatuażami, drugi znacznie młodszy (tak z 12 - 13 lat) z butelką piwa w ręku. Tatuowany tak długo mordował biedną pandzię, aż wdrapała się na wszystkie górki, które były po drodze do płaskiego. Zdezorientowane psy - zwłaszcza Szerlok, który jeszcze ciągle boi się rzeczy nieznanych - musiałam siłą wepchnąć do auta. Najpierw jednak Szerlok wyprzytulał się do tatuowanego, aż ten stwierdził, że może go zabierze? A paszoł ty na drzewo banany prostować! Do domu wróciliśmy zmęczeni jak siedem nieszczęść, a brudni jak piętnaście. Samochód nieco jest podrapany od przedzierania się między uschniętymi gałęziami. No ale wszystko dobre, co się dobrze kończy. Oto jak wygląda wyrobisko na tyłach łowiska specjalnego Okoń": na razie nie chce się pobrać, a mnie nie chce się czekać, aż raczy, tak więc zdjęcie będzie później. Quote
malagos Posted August 4, 2014 Posted August 4, 2014 Może tatuowany to dobry człowiek, skoro pies go tak polubił?... Quote
irenas Posted August 5, 2014 Author Posted August 5, 2014 [quote name='malagos']Może tatuowany to dobry człowiek, skoro pies go tak polubił?...[/QUOTE] Na pewno, zresztą był bardzo miły, ani razu nie padło żadne słowo na k, p czy ch, ten mały też zachowywał się bardzo kulturalnie. Kolejny raz potwierdziło się, że nie należy się kierować wyłącznie pozorami. Była z nimi jeszcze mała dziewczyneczka z typu "aniołek" - bardzo jasne włosy, niebieskie oczka - też bardzo spokojna i miła. Troszkę się tylko przez chwilę bała Szerloka, ale jego nie sposób nie lubić, tak więc i ona się przekonała. Quote
irenas Posted August 8, 2014 Author Posted August 8, 2014 Nikt o nas nie pamięta...:-( Nic to, udało mi się ściągnąć obiecane zdjęcie wyrobiska. Oto ono: Quote
Grażyna49 Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 Tiiiiaaaa ,nikt o nas nie pamięta:loveu: Zaglądam i zaglądam a tu nic nie ma , zero wiadomości :shake: Piękne to wyrobisko,duuuuuża woda. No a co tam z kotkiem , byłaś u właścicieli ? Miłego weekendu. Quote
wykrywka Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 Irenas nie masz nawet pojęcia, ile z nas tu zagląda regularnie, choćby ... ja :evil_lol:. Lubię ten wątek: fantastyczne Twoje teksty, atmosferę i głównego bohatera. Mimo braku nowych wpisów możesz być pewna, że "niepamięć" nie stanowi zagrożenia. Pozdrawiam. Quote
irenas Posted August 9, 2014 Author Posted August 9, 2014 No to się bardzo cieszę. Co do kotka, nie byłam jeszcze. Wysłuchuję różnych opowieści, jak to koty wybierają sobie domy według uznania. Koko wyraźnie uciekła, kiedy przywiozłam Misię (pamiętacie? Tę co to mi pod koła wlazła w czasie burzy), jakby chciała mi powiedzieć - dość tego, kolejnego psa nie zniosę. Może więc powinnam zostawić ją w spokoju, skoro jej u mnie niedobrze? A poza tym te oczy bez blizn... To chyba byłby jednak cud, gdyby zniknęły tak nagle, nie? A wyrobiska są tak ze trzy. Mnie trochę przerażają bo podobno mają 10 m głębokości i ta głębia zaczyna się jakieś pół metra od brzegu. Na szczęście zarówno Szerlok jak i Dziunia zachowują się bardzo ostrożnie, żadne nie zapuszcza się głębiej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.