Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja z kolei zawsze od szczeniaka miałam pieski /zawsze sunie/.

Nauczenie czystości szło mi dosyć dobrze poza 2 przypadkami.

1.moja pierwsza niufka nauczona była od maleńkiego załatwiać się do starej brytfanki wyłożonej gazetami.

Rosła jak na drożdżach więc do czasu kiedy mogła na dwór wychodzić po szczepieniach była dłuższa od brytfanki.

Wchodziła przednimi łapkami a siki lądowały na dębowej podłodze/jeszcze wtedy na Starówce mieszkałam/.

Jak zaczęła wychodzić na dwór już po 3 dniach w domu się nie załatwiała.

2.Całkiem inny przypadek miałam z Torą/ostatnia niufka/. Wzieliśmy ją w wieku 3 m-cy.

Pięknie na spacerku robiła siusiu ale nie kooo.Po powrocie do domu /obojętnie jak długo byłyśmy na dworze/wskakiwała na wersalkę i tam było koopsko jak stodoła.

Nie wiem może dlatego,że ona z pozostałymi niufkami/w sumie 6 sztuk/ mieszkały w specjalnym domku i posłania miały na paletach.

Kilka tygodni trwało zanim ją nauczyłam,że wersalka służy dla pańci do spania.Zawsze zanim wyszłyśmy na spacerek na wersalce rozkładałam ceratę.

 

 

Posted

No widzisz, a ja mam ten problem z Kajtusiem - też chodzi na spacer, czasem zrobi siusiu, czasem coś więcej, ale i tak po powrocie znowu wszystko jest na tapczanie. I tu nie ma już nadziei - staruszka ponownie czystości nie nauczę, tym bardziej, że on jest całkowicie nieświadomy tego, co się dzieje, bo robi to we śnie. Chwilami zastanawiam się, czy to już nie jest moment na ostateczne pożegnanie, ale potem on dziarsko stawia się na spacer, dziarsko wędruje, świetnie je (choć czasem wymiotuje), głośno szczeka, domagając się uwagi, i robi mi się wstyd, że chcę psa zabić tylko dlatego, że we śnie zwieracze mu puszczają.

Posted

No tak , to są takie nasze dylematy.

Jak można pozbawić życia zwierzę ,które mimo słusznego wieku,nie okazuje ,że cierpi.

Wszystko to jest źle ułożone.Uważam,że kiedy coś się "popsuje" tak nieodwracalnie,kiedy nie ma już sposobów na wyleczenie,powinno się spokojnie zasnąć i we śnie odejść do krainy wieczności.Powinno się to tyczyć wszelakich istot  w tym i człowieka.

Posted

Ale my możemy  dać swojemu zwierzakowi  dobrą śmierć. Nam jej nie da nikt,  chyba,  że  los będzie łaskawy. Pod tym względem,  zwierzęta  mają lepiej,  niż  ludzie. 

Posted

"Chyba, że los będzie łaskawy", albo masz bardzo dużo pieniędzy i możesz wyjechać do Szwajcarii. Co nie rozwiązuje mojego aktualnego problemu - muszę podjąć tę decyzję sama i sama potem z tym żyć. Zapytam jeszcze "moją" wetkę, co ona o tym sądzi. Niech go dokładnie obejrzy, osłucha i opuka. Tak na dobrą sprawę to nie wiem, jaki jest stan jego zdrowia.


A tak a propos...Malagosku, jak idzie kuracja? Widać jakąś poprawę? Daj głos, proszę.

Posted

Mnie taką decyzję ułatwiło postawienie  samej sobie  pytania,  czy bym chciała  mieć  takie  życie,  jak ma mój pies.  Oczywiście,  z pełną  świadomością,  że  pies nie żyje przeszłością,  ani przyszłością,  tylko tu i teraz.  To kolejna sprawa,  jakiej zazdroszczę psom. 

Posted

Mam nowy komputer w pracy i się z nim oswajam.... W starym mam tyle zakładek, "ulubionych", adresów e-mailowych...a tu plaża...

Wczoraj byłam w ośrodku po receptę na nowa porcję doxycykliny na następne 21 dni. Obrzęk znikł już prawie całkiem, tylko takie lekkie zasinienie na udzie. Przez pierwsze 3 dni miałam jakieś dreszcze, ból głowy i gardła, ale przeszło wszystko zupełnie. Czyli jestem baba nie do zdarcia :)

Przyjechała znów Ania na kilka dni, bo kolejną operację ma 17 sierpnia i po co ma się sama nudzić na zwolnieniu po poprzednim zabiegu i znów mam obiad z 3 dań na stole, he, he :). Psy wyspacerowane, nakarmione - nawet Heśkę Ania nauczyła chodzenia na smyczy :)

Posted

W Dyszobabie pod nr 94 nieduża sunia do wzięcia...Zakładam wątek, liczę na Waszą pomoc w tej kwestii, bo pierwszy raz będę DT, który szuka DS dla suni.

2016-08-11 14.33.56.jpg

Posted

Brawo,  Irenko  :).  Kiedyś  trzeba -  przynajmniej raz,  a najlepiej jeszczo mnoga raz,  bo psów w potrzebie,  po kokardki :((.

Jasne, że  będziemy wspierać.  Sunia śliczna i powinna szybko znaleźć  domek :) 

Posted

Jezusicku, jak się zakłada wątek? Wydawało mi się, że już mi się udało,  to teraz mi się ładuje coś takiego cały czas. A chyba nie o to chodziło.  I jak to usunąć?

 

Posted

O rany! Teraz za każdym razem, gdy chcę coś napisać, pojawia się to o Psotce.

 

Wczoraj wieczorem w desperackim zrywie zakopałam jamę w 2/3. Dziś kiedy pojechałam z Psotką do weterynarza, jama została doprowadzona do stanu sprzed mojej interwencji. Chyba posadzę w niej jakiś bardzo kłujący duży iglak. Co sądzicie o tym pomyśle?

Posted

Devoner, zapraszam do Psotki! Na powyższy temat też jest.

 

Wczoraj wieczorem, gdy leżałam już w łóżku, nastąpiło ustalenie hierarchii w stadzie. Juka walczyła z Dziunią o przywództwo, raczej na ostro, chociaż dziękibogu krew się nie polała. Ja się nie wtrącałam. Juka przegrała! Nareszcie Dziunia ma spokój, bo "mała" zrezygnowała z prób zaprzyjaźnienia się z nią i omija ją dużym łukiem. Szerlok obserwował całe zajście ze stoickim spokojem, dając do zrozumienia, że to nie jego sprawa. Mam nadzieję, że teraz będzie wreszcie spokój. Co prawda jeszcze została Psotka na razie "bezprizorna", ale może zdarzy się coś dobrego zanim dojdzie do takich przepychanek. Liczę na przychylność losu.

Posted

Niestety,  Irenasie, obawiam się, że  to nie koniec walk.  Suki mają to do siebie,  że co chwila  sprawdzają,  która jest ważniejsza,  czy coś  się  nie  zmieniło .  Psy samce,  podobno nie są  takie  sprawdzające  - hierarchię ustalają na dłużej. Tymczasowałam tylko sunie i rzeczywiście tak było i to ja musiałam być alfą i zaprowadzać porządek. Z Bliss  i Lerką jest łatwiej,  bo Duża malizny nie traktuje poważnie,  ale z Bafi  i Randą,  słodko nie było... 

Posted
O 13.08.2016 o 22:21, irenas napisał:

Grażynko, zajrzałaś już do Psotki? Zobacz koniecznie, co mi się znowu trafiło.

Zaglądam,Irenko,zaglądam jak tylko chwilkę czasu znajdę.

Szykujemy się do wielkiego wesela mojej jedynej wnusi.

Uffff ile z tym wszystkim jest zachodu.

Tym bardziej,że poprawiny na 25 osób są u mnie na działce.

Na dodatek Monisia jest w ciąży /połowa/

Urwanie głowy....... i wielka radość ,bo oni już są razem 7 lat i wcale nie stosowali antykoncepcji i nic nie wychodziło.

/ona ma policystyczne jajniki/

 

Posted

No to gratulacje! I trzymam kciuki, żeby wszystko się udało i wesele i ciąża. I dzidziuś też oczywiście! A gdzie zamieszkają państwo młodzi? Chyba nie u Ciebie?

Posted
12 godzin temu, irenas napisał:

No to gratulacje! I trzymam kciuki, żeby wszystko się udało i wesele i ciąża. I dzidziuś też oczywiście! A gdzie zamieszkają państwo młodzi? Chyba nie u Ciebie?

Nic nie wiem w tym temacie.......

Pewnie dowiem się jako ostatnia.

Na razie tam gdzie mieszkają czyli w moim mieszkaniu na Starym Mieście , razem z moją córcią.

Oni oboje są z wykształceniem weterynaryjnym.Tomek po technikum /tam się poznali/a Monika robi magisterkę

na wydziale chów i hodowla zwierząt towarzyszących i dzikich.

Są zakochani w wiejskich klimatach i planują rozbudowę mojego domeczku lub postawienie drugiego.

To wszystko oczywiście od finansów będzie zależało czyli .....kiedy i gdzie Monisia pracę znajdzie,bo wiadomo,że z jednej pensji nic nie zdziałają.

Posted

A jakby poszukali gdzieś dalej od Warszawy? Może byłoby łatwiej o pracę, weterynarze są przecież potrzebni, chociaż bardziej od krów i koni niż zwierząt towarzyszących. Aczkolwiek dzikich... kto wie?

 

Tak się zdążyłam przyzwyczaić do Juki, że zapominam, że jesteśmy razem raptem od 4 miesięcy! W związku z czym co jakiś czas odkrywam jakąś jej nową cechę. Ta, którą odkryłam ostatnio, do miłych nie należy. Juka ZJADA ZDECHŁE MYSZY, które przynoszą koty!!! Potrafi wyjąć kotu taką świeżo zamordowaną mysz z pyska! Ja nie jestem jakoś szczególnie "obrzydliwa", ale to jest dla mnie nie do przyjęcia - robi mi się niedobrze i zbiera na wymioty. Fuj!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...