konfirm31 Posted January 27, 2016 Posted January 27, 2016 :) Irenko, zajrzyj do Malagos, jaki maluszek jej się trafił Quote
irenas Posted January 27, 2016 Author Posted January 27, 2016 Krysiu, pożycz sobie w bibliotece tę "Siostrę" to bardzo psychologiczny kryminał, a jeśli tez masz siostrę to powinien Ci dostarczyć dodatkowych przemyśleń i doznań. Quote
irenas Posted January 29, 2016 Author Posted January 29, 2016 Korzystając z pięknej pogody, poszliśmy na duży spacer. Po drodze spotkaliśmy Rufusa, jednego z tych wsiowych psów, które mają dobrze (zresztą wziętego ze schroniska, co chyba na wsi jest prawdziwą rzadkością). To sam psi wdzięk i urok. Poznaliśmy się jeszcze w zeszłym roku. Co prawda biedny Rufi musiał już zaznać ludzkiej "dobroci", bo bał się najpierw do mnie podejść, ale potem, kiedy (chyba) sobie mnie przypomniał, było super. Dziunia usiłowała go sterroryzować swoim diabłem tasmańskim, ale okazało się, że on też diabeł i się uspokoiła. Ganiali się potem z Szerlokiem po nadnarwiańskich łąkach, tylko sucha trawa spod kopyt pryskała. Rufi to klasyczny ogarojamnik, ale dzielnie sobie radził mimo krótkich nóżek. Przepraszam za jakość zdjęć. Smartfony nie nadążają za szybko poruszającymi się obiektami. Quote
konfirm31 Posted January 29, 2016 Posted January 29, 2016 Ale fajna zabawa :). U nas, też było wręcz wiosennie. Na łąkach nad Orzycem, tam gdzie był śnieg, pojawiły się błękitne jeziorka :) Quote
malagos Posted January 31, 2016 Posted January 31, 2016 Ja pogodę ogladam przez szpitalne okno, ale juz jutro wychodzę do domu. Główka jeszcze boli,strup na skroni sie trzyma, ale to juz o niebo lepiej niż w czwartek. O takim makowskim szpitalu mozna by powieść napisać. Teraz byl obchód, tu sie nazywa to wizyta- mlody wygolony drobny siurek i dwie pielęgniarki, ani dzien dobry, ani się przedstawia, tylko nosem nerwowo ze dwa razy pociągnął, zapytam obrażonym tonem:a panią to boli jeszcze cos w ogóle? Quote
Grażyna49 Posted January 31, 2016 Posted January 31, 2016 O kurcze,Malagosku co się stało? Zdrówka życzę,bo psiaczki tam za Tobą tęsknią. Benio jest cudny.Gdyby moja Rastinka nie była taka nietowarzyska już bym się na niego pisała.Uwielbiam wielkopsy a bernardyna jeszcze u mnie nie było. Były 3x niufeczki,jeden moskalik i teraz CTR Quote
irenas Posted January 31, 2016 Author Posted January 31, 2016 No właśnie? Co się stało? Konfirm tylko zapodał, że upadłaś. Strup na skroni? Brzmi groźnie. Quote
irenas Posted February 2, 2016 Author Posted February 2, 2016 "Gdy luty z wiatrami, rychła wiosna przed nami" Jedna z "mądrości narodu". Inne są z nią sprzeczne, ale ja się będę jej trzymać. Dziś wiało jak cholera, czyli wiosna tuż tuż. Quote
irenas Posted February 5, 2016 Author Posted February 5, 2016 Hej, jest tam kto? A może wszyscy przenieśli się na Facebook? Jeśli tak, to ja się wypisuję. Za głupia na to jestem. Quote
konfirm31 Posted February 5, 2016 Posted February 5, 2016 Jesteśmy, jesteśmy :). Na fb bywam(też nie całkiem ogarniam), ale na dogo, czuję się znacznie lepiej, chociaż ta jego nowa wersja, cały czas mi nie pasuje :) Quote
Nutusia Posted February 5, 2016 Posted February 5, 2016 Ja też jestem i trwam w postanowieniu mego dalszego nieistnienia (na FB) ;) Quote
malagos Posted February 5, 2016 Posted February 5, 2016 a ja istnieję i tu, i tu :) Pozdrawiam, Szerloczka i bandę, i Irenaska :) Po raz kolejny szlafroczek Irenasowy przydał się w potrzebie! Quote
irenas Posted February 5, 2016 Author Posted February 5, 2016 Czy onże szlafroczek będzie używany wyłącznie w sytuacjach medycznych bądź paramedycznych? Już Ci mówiłam, że sprawdza się też bardzo dobrze w domowym zaciszu. Na upartego i gości niespodziewanych w nim nie przerazisz. Quote
irenas Posted February 7, 2016 Author Posted February 7, 2016 Czy ktoś ma w ogródku wiciokrzew japoński? Zamierzam nabyć takowy drogą kupna, poczytałam o nim w niecie, ale chciałabym usłyszeć opinię "n a żywo". Quote
Marysia R. Posted February 7, 2016 Posted February 7, 2016 Ja mam. Wygląda całkiem ładnie i jest odporny na różne niekorzystne okoliczności (tylko chyba powinien rosnąć we w miarę słonecznym miejscu). Tylko potwornie obłażą go mszyce. Są ich dosłownie tysiące. Samej roślinie specjalnie to nie przeszkadza, nie jest też przez nie w widoczny sposób zniszczona ale samo to, że jest nimi tak strasznie oblepiona wygląda niezbyt estetycznie. Quote
malagos Posted February 7, 2016 Posted February 7, 2016 Ja miałam wiciokrzew, ale nie pamiętam, czy japoński. Oplatał słupki podtrzymujące dach przed domem - zmarzł zimą 4 lata temu, i jak miał już kilka ładnych lat :( Quote
Nutusia Posted February 7, 2016 Posted February 7, 2016 Ja też mam - dwa. Mszyce to plaga prawdziwa - czasem tak zalepią roślinę, że kwiaty się rozwinąć nie mogą :( Trzeba pryskać, pryskać i jeszcze raz pryskać. Kwiaty tego żółtego pięknie pachną. No i jest to roślina nie do zdarcia - kiedyś tymczaska mi go ucięła przy samej ziemi - wszystko, co się pięło uschło i trzeba było wyrzucić. Kolejnej wiosny odrósł i po roku znów był do dachu parterowego domku ;) Quote
irenas Posted February 7, 2016 Author Posted February 7, 2016 Dzięki. Trochę mnie te mszyce przerażają, to wyjątkowo obrzydliwa rzecz. No ale z drugiej strony jest zimozielony, a mnie o to głównie chodzi. I lubi słońce, a miejsce, w którym go chcę posadzić jest na patelni czyli w pełnym słońcu. Dlatego bluszcz odpada. Zimozielony jest jeszcze jaśmin nagi (takie żółte kwiatki już teraz). Tyle, że mnie kiedyś przemarzł. Hej, a gdyby tak u stóp posadzić dużo aksamitek? Mszyce nie znoszą tego zapachu. Quote
Nutusia Posted February 7, 2016 Posted February 7, 2016 Mój nie jest zimozielony... Za to na jesieni ma piękne czerwone korale :) Quote
konfirm31 Posted February 7, 2016 Posted February 7, 2016 Może, Nutusiu masz inny wiciokrzew? Ja mam pomorski (obłędnie pachnie) i pomarańczowy American Beauty, który nic a nic nie pachnie, silnie rośnie za to jest mocno atakowany przez mszyce.....Oczywiście, żaden nie jest zimozielony, ale one podobno, sa na mszyce odporniejsze. Quote
irenas Posted February 10, 2016 Author Posted February 10, 2016 Zdecydowanie inny. Japoński jest zimozielony. A macie jeszcze pomysł na zimozielone pnącze, którego mszyce nie lubią? Chciałabym trochę zieleni zimą, a iglaki już mam. Quote
Grażyna49 Posted February 10, 2016 Posted February 10, 2016 Ja myslę,że z tymi mszycami to jest tak,że nie biorą się znikąd .Jeśli już są na działce to lepiej żeby się skupiły na jednej roślinie bo łatwiej je zwalczyć. Dlatego też w pobliżu krzaków róż /które też są uwielbiane przez mszyce podobnie jak jaśmin/wysiewa się nasturcje przysmak mszyc.Łatwiej i bezpieczniej jest opryskać nasturcje niż delikatne róże. Tak przynajmniej ja myślę. Pozdrowienia dla zwierzaczków i cioteczek. Quote
irenas Posted February 10, 2016 Author Posted February 10, 2016 No widzisz, Grażynko! Człowiek się uczy całe życie. To z nasturcjami nie takie głupie, a pewno sama bym nie wymyśliła. Nasturcje śliczne, ale jak pomyśle o tych oblepiających je robalach, to robi mi się niedobrze. Dziękuję za pozdrowienia dla zwierzaczków i mnie, jako jednej z cioteczek. Wracam do ogrzewania gazem, bo okazało się, że panowie sprzedający w swojej szaleńczej chęci sprzedania towaru nie mówią przyszłym klientom wszystkiego. Otóż za styczeń zapłaciłam - siedzisz? - 877 zł!! Zrobiłam larum, bo to tyle samo co za listopad i grudzień łącznie, przyjechał fachman od pieca i stwierdził, że wszystko jest w porządku. Z piecem przynajmniej. Natomiast doradził a) termostaty na kaloryferach (kiedy w dużym pokoju jest +20, to w kuchini+26. Nie do wytrzymania); b) ocieplenie dachu. To już znacznie kosztowniejsze. W razie gdybym się nie zdecydowała ocieplić dach, radził nakryć strop na strychu czym się da. Żeby ciepło nie uciekało. Piszę Ci o tym w kontekście młodych co chcą budować - niech pamiętają o tym cholernym ocieplanym dachu, bo jak nie, to koszty ogrzewania straszne. Quote
konfirm31 Posted February 10, 2016 Posted February 10, 2016 Powaliła mnie ta kwota :(. Jak najbardziej, jestem za termostatami i nakrywaniem stropu czym się da. A może zdecydować się na dogrzewanie czymś takim, jeżeli jest gdzie podłączyć do komina. Palisz drewnem(tanio), pachnie pięknie i jest urokliwe, jak kominek. Mój brat, ma coś takiego na działce. Również, moja sąsiadka działkowa, o której Ci mówiłam(on ma jeszcze co).Kosztuje około 1000zł, a grzeje mocno. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.