Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jakieś 2 miesiące temu do schroniska w Milanówku trafiła młoda suczka podobna do owczarka niemieckiego, otrzymała imię Gwara. na początku była wesołym, pełnym energii psem... 2 tygodnie temu zrobiła się trochę osowiała, jednak byłyśmy pewne, że to skutek długiego pobytu w schronisku. dzisiaj byłam tam znowu - i jestem przerażona! Gwara to skóra i kości + napęczniały brzuszek, w którym coś chlupocze... podczas naszego pobytu zwymiotowała 3 razy, nie mogła zrobić kupy. wciąż pije wodę. jutro schronisko odwiedza pani weterynarz, ma ją obejrzeć... bardzo zależy mi na Gwarze i aby była zdrowa... jednak podczas powrotu do domu (mieszkam w Warszawie i do domu odwozi mnie starsza wolontariuszka, pani Małgosia) usłyszałam straszne, lecz prawdziwe słowa - "w schronisku nawet, gdy są pieniądze, pies ot tak nie zdrowieje... rzadko to się zdarza"...
dzisiaj Gwarę odwiedziła schroniskowa pani weterynarz, pobrała krew. nadal nie wiadomo, co to za choroba, pojawiło się podejrzenie, że Gwara tak ciężko znosi schronisko... nie wiem ile będzie trwało leczenie i ile będzie kosztować, mam pomysł na tutejszy bazarek, ale nie wiem czy wypali...
na hotel nie mamy na razie żadnych pieniędzy i nie wiadomo czy kierowniczka się zgodzi, chyba że udałoby się zorganizować jakąś "wirtualną" adopcję suni. jest też inna sprawa - Gwara nie toleruje innych suk, a psy - to już zależnie od tego, czy dany delikwent jej się spodoba czy nie...

najlepiej byłoby znaleźć jej domek stały lub tymczas, leczenie opłaci schronisko i wolontariusze.

a to zdjęcie Gwary z kwietnia:



proszę również o pomoc w organizacji bazarków, może ktoś mógłby wystawić sunię na allegro, bo ja jestem zupełnie w tym zielona... z góry serdecznie dziękuję w imieniu Gwary...

Posted

Widze,że tu troche więcej napisałaś.Jak dowiesz się co jej jest to odrazu napisz.Jeśli źle znosi pobyt w schronisku to lepiej by było znaleźć jej jakiś tymczas.

  • 4 weeks later...
Posted

otóż tak.
wczoraj byliśmy znowu w schronisku. ogółem wieści są nie zbyt dobre, dużo psów przyszło, a poszły tylko szczenięta... diagnoza dla Gwary jest nie zbyt pocieszająca - niedomaganie wątroby. z paroma osobami zafundowaliśmy jej karmę dla psów z problemami wątrobowymi, dostaje leki osłonowe, dzięki staraniom wolontariuszek została przeniesiona do chłodniejszego boksu na bardziej uczęszczanym podwórku.
jej stan jest nieco lepszy. ustąpiło wzdęcie brzucha. nadal jest bardzo chuda, ale chętniej chodzi na spacery, nie wymiotuje, normalnie pije wodę. ma więcej kontaktów z ludźmi (psy z części, w której teraz przebywa, są często odwiedzane) więc lepiej znosi pobyt w schronisku... niedawno spodobała się podobno nawet komuś, kto po namyśle zdecydował się na wzięcie szczeniaka...

Gwara nadal jest jednak smutna i osłabiona, cieszy się jednak z każdego wyjścia na spacer i każdego kontaktu z ludźmi. byłabym okropnie wdzięczna za wstawienie jej na stronę owczarków - może dla uroczej Gwary ktoś się znajdzie... z góry ogromnie dziękuję :)

Posted

dzisiaj byłam w schronisku.
co do zdjęć - jedna z wolontariuszek prześle mi dzisiejsze fotki (nie mogłam wziąć aparatu, ale na szczęście ktoś inny pomyślał za mnie :))

teraz tak. mała karma wątrobowa (jakieś pół czy mniej worka, podarunek od jakiejś pani) się skończyła, schronisko rozkłada ręce, nie ma pieniędzy na więcej... pruszkowskie dziewczyny (wielkie serducha i robotne ręce, bardzo w schronisku pomagają, spadły nam z nieba) dały pieniądze na karmę, ja z mamą i jeszcze jedna wolontariuszka się dokładają... na dzień dzisiejszy na 14 kg karmy (duża paczka, żeby starczyło na trochę dłużej) nie starcza, będziemy kombinować. moja mama wymyśliła haftowane kartki-cegiełki i zakładki do książki z wyszywanymi pieskami, które będę sprzedawać na bazarku. liczę, że się uda... :)

  • 3 weeks later...
Posted

Boję sie, po opisie zmian chorobowych, ze to początek wodobrzusza. Przy ucisku zyły wrotnej (np. powiększenie watroby na tle zapalenia, nowotworu) przysięk przedostaje sie do jamy brzusznej. W przesięku jest białko, pies chudnie, mieśnie zanikaja mimo podawania jedzenia. Karma watrobowa jest tu jak najbardziej wskazana.

Posted

Agusia - DZIĘ-KU-JEE-MYYY! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

adres:
Schronisko w Milanówku
Milanówek, ul. Brwinowska 48


mam dobre, i złe wieści... dobra - stan Gwary trochę poprawia po lekach i karmie wątrobowej. martwi mnie, że żebra nadal widać - może trochę mniej, ale nie jestem pewna... złe to takie, że nie udała się adopcja i chętni na Gwarę znów podarowali innej suczce domek... oraz że kolega Gwary z tej samej części schroniska - średniej wielkości piesek Fąfel ma takie same dolegliwości - jemu również zaczęliśmy (wczoraj) podawać karmę. jednak uzbierane z pieniędzy wolontariuszy 7 kg suchego topnieje w zastraszającym tempie, dlatego karma bardzo się przyda :) dziękuję raz jeszcze baardzo serdecznie w imieniu psiaków :calus:

Posted

malagos - jest to dokładnie to, o czym piszesz... bardzo się boję o sunię, trochę się poprawia, wyniki lepsze podobno... staramy się jak możemy :(

a co do opisu Gwary - zaraz coś wyskrobię, już już :)

Posted

napisałam wiadomość do Ciebie w sprawie karmy - co do adresu i odbioru... trochę się wszystko pokręciło.

a opis Gwary - oto i on:

Gwara to śliczna młoda sunia łudząco podobna do owczarka niemieckiego, która została przywiązana przez swojego nieodpowiedzialnego właściciela do bramy schroniska w Milanówku w kwietniu 2007 r. Na początku pobytu była wesołym, energicznym psem, który wciąż stara zwrócić na siebie uwagę. Jednak już dwa miesiące później, w czerwcu tego samego roku, zdrowie Gwary zaczęło gwałtownie się pogarszać. Suczka zaczęła chudnąć, zniknął błysk w jej oczach... zaczęła wymiotować i przypominać szkielet z napęczniałym brzuszkiem... po badaniach okazało się, że Gwara ma niewydolność wątroby. W tej chwili ma podawaną specjalną karmę, dostaje również leki. Wyniki badań są już lepsze, suczka powoli wraca do dawnej formy. Zaczęła na nowo zwracać na siebie uwagę wszystkich kręcących się w pobliżu ludzi szczekaniem i skakaniem na bramę swojego boksu, a błysk w jej oczach - jeszcze niewyraźny, ale już się pojawia z powrotem... :) Gwara bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem - jest otwarta i rozumna, szybko się uczy, bardzo ładnie chodzi na smyczy. Jest wysterylizowana, z częścią psów ma dobry kontakt, nie toleruje jednak suk. Czeka na swojego człowieka, który doceni tę śliczną suczkę i nigdy jej nie porzuci, jak jej poprzedni właściciel...

Posted

Bardzo przepraszam, paczka z jedzonkiem pójdzie później. Jak na razie brak kasy, jutro idę posprawdzać, gdzie moje pieniądze! Tak to jest, gdy sie włóczy po świecie, a pracodawca nie płaci!!! Przepraszam, ale to siła wyższa!

Posted

jutro jedziemy :) a relacja z niedzieli:
jest chuda - to nadal - chociaz może troszkę przytyła, pożera wszelkie ilości wszystkiego (dlatego raz lud dwa razy na tydzień gotujemy specjalnie lekki ryż z kurczakiem jako dodatkową porcję - nasza weterynarka powiedziała, że nie zaszkodzi, bo wyniki na tyle dobre, że można sobie pozwolić) i pije dośc sporo wody, z utęsknieniem czeka na każdy spacer... w niedzielę spacerowała dwa razy - raz ze mną, ale dośc krótko, i drugi raz już dłużej z dziewczynami z Pruszkowa i kolegą Midaskiem :) ze mną bardzo grzecznie, ale jak Midas był, to podobno nawet podbiegała i zaczepiała do zabawy :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...