Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Beat2010']SONIA NIE ŻYJE.............................. po otwarciu brzucha stwierdzili koniecznośc eutanacji......................guzy.......................

[quote name='Beat2010']nie daruję sobie, ze ją ogłaszałam, gdyby nie to, nie byłoby operacji

Kurcze, mialam zle przeczucia ale mówilam: będzie dobrze,bo musi byc!
a tu taka informacja..........:-(
Beatko, jak Ty mozesz sie obwiniac? Wiem ze latwo mi to mówic, bo ja tez sie obwiniam...
ale ale.. co my wszyscy mialysmy na celu ? co chcialysmy zrobic? wlasnie, zawiezc ją do dt i dac kilka miesiecy, lata szczesliwego zycia poza schroniskiem!! :(
Soniu



  • [quote name='Dogo07']z bólem serca wchodzę na watek Soni
    tytuł nie \zmieniony i jakaś dziwna nadzieja mi zaświtała że może tamta info to by ła tylko jakaś pomyłka
    :(
    współczuję też Beat2010, to jej podopieczna , na pewno bardzo jej smutno :(

    dopiero dzisiaj weszlam na watek... :( i dopiero dzisiaj sie dowiedzialam o jej smierci.. tytul zmieniony...

    [quote name='AgaG']patrząc z boku na decyzję schroniska na Paluchu (bo tam zdaje się była Sonia), mam o nim jak najgorsze zdanie..:angryy:Wyglada mi na to, że schronisko wtedy, gdy suczka dzieki wolontariuszom przestała być anonimowym numerem, postanowiło udowodnić, że troszczy się o zdrowie psa... Zapewne wcześniej tak się nie troszczyło.. i pewnie wcześniej sunia żadnych badań nie miała..
    A poza tym "troska", która kończy się eutanazją bez dania szansy psu, by umierał wśród kochających ludzi, jest według mnie bezwzględnością.:angryy:Nie widziałam wyników Soni, ale kiedyś jeden mądry wet powiedział mi tak, "trzeba najpierw patrzeć na psa, a potem na wyniki..". Jeśli pies nie cierpi fizycznie, a ma nawet bardzo kiepskie wyniki, czemu nie dać mu szansy na nacieszenie się życiem, które mu zostało.. zwłaszcza, że wolonatriusze organizowali mu opuszczenie schroniska? Stwierdzono, że są guzy i wobec tego natychmiast trzeba Sonię uśpić. Nie rozumiem tej decyzji, skoro jak rozumiem sunia wcześniej nie miała objawów bólowych. Można było ją zaszyć, wydać do domu tymczasowego, do którego miała iść, by zaznała w ciągu tego czasu, jaki jej został, miłości człowieka.
    Beat2010 wielkie wyrazy współczucia.. wiem, co czujesz. Zdarzyło mi się jakiś czas temu, że miałam adoptować seniorkę ze schroniska w Mielcu.. Schronisko się o tym dowiedziało, a ponieważ sunia po wielu latach siedzenia tam, na pewno była nieprawdopodobnie zaniedbana, wolano, by nie dożyła domu.. powidziano mi, że zmarła i nie chciano mi też wydać zwłok do sekcji..
    Nigdy się nie dowiem, co naprawdę się stało...i jeśli takie zdarzenia jak o i to z Sonią będą się powtarzać w schroniskach, to niech nikt mi się nie dziwi, że nie mam sobie ani za grosz zaufania do schronisk..

    Podpisuje sie rekoma i nozkami.... jestem strasznie wsciekla ! jak mogli psa uspic !!
    Sonia zdaje sie, ze nie cierpiala,nie miala bolu.. ale kikou moze miec racje- guzy mogly rosnac.. wtedy bol by nasilał sie...
    I dokladnie sie zgadzam z tym, ze jesli ciezko chore zwierze nie cierpi,to nie usypiac a pozwolic dozyc do konca swoich dni.. szczesliwie...
    Moja sunia nelcia dzień przed śmiercia tracila swiadomosc, nie wiedziala ani gdzie jest, ani co sie dzieje, kim my jestesmy, watroba i nerki przestawaly pracowac. Wet mowil o uspieniu, bo nie ma ratunku. Ja sie nie zgodzilam, bo nie cierpiala, nie miala bólu. I tak nie zyla dlugo po tej rozmowie z wetem - odeszla kilka godzin później na moich rękach. Mialam tez szczura z guzem na boku brzucha , trafilam na wspanialego weta od gryzoni. Guz rósl , byl zlosliwy, powiedzial-nie operować, bo operacja szczura szybciej zabije. Na antybiotykach szczur zyl pol roku czy troche wiecej z tym guzem, nie cierpial, nie mial bolu, biegal i brykal jak zdrowy, pewnego dnia spokojnie usnąl..

    I nie rozumiem jak mogli uspić Sonie!! Miala szanse na starosc poza schroniskiem i oni wszyscy dobrze o tym wiedzieli.. nagle zachcialo im sie blyskotki, ze tak bardzo dbaja o psa ??? Nie cierpiala, nie miala bolu, tak jak cioteczka wyzej mówi-mogli zszyc i wybudzic!:angryy:

    Zapewnie wszyscy czujemy sie choc troche winni jej smierci, ale jak moglismy to przewidziec? Mielismy nie szukac jej dt, zeby nie zabrali na operacje?
    Skomplikowane to wszystko i nie do przyjęcia.


    Soniu
  • :(:(:(

    marudo, ciesze sie ze przejmiesz finanse karlosa, napisz mi który mój post ma być do rozliczenia, to napisze do moda prosbe o przeniesienie.

    • Replies 385
    • Created
    • Last Reply

    Top Posters In This Topic

    Posted

    dziękuje wszystkim za dobre słowa, nie moge się z tym pogodzić.....chodziła na spacery, było ok, ale nie wiadomo, czy nie cierpiała, już się nie dowiemy, ponoć miala wpisane mnóstwo chorób w karcie, może czegoś się dowiem w sb

    Posted

    o jejku , dopiero się dowiedziałam , biedna Sonieczka:-(:-( takie to życie okrutne:placz:
    nie dość, że Gracinka odeszła to jeszcze Sonieczka:placz:
    śpij skarbeńku spokojnie:-(

    pozostają mi dwie deklaracje po 20zł do przekazania po sunieczkach :-(tylko które psinki wybrać jak wszystkie potrzebujące:placz:

    Posted

    [quote name='Beat2010']SONIA NIE ŻYJE.............................. po otwarciu brzucha stwierdzili koniecznośc eutanacji......................guzy.......................[/QUOTE]

    Zagladalam do Soni, bo kocham stare psiaki i mialam nadzieje, ze sunia wyjdzie ze schroniska i znajdzie na schylek zycia bezpieczne cieple miejsce ....

    Mialam u siebie kilka psiakow po operacjach i z guzami i nawrotami guzow ....
    Ale przenigdy nie zgodzilabym sie operowac starego psa, u ktorego wiadomo, ze cos siedzi .....
    Po co ?????
    Chyba tylko po to, zeby miec czystsze sumienie, ze sie probowalo !
    Wg mnie to bylo okrucienstwo !!!
    Sonia mogla jeszcze dlugo zyc ...... na pewno mogla .....

    Posted

    [quote name='Beat2010'] ponoć miala wpisane mnóstwo chorób w karcie, może czegoś się dowiem w sb

    No wlasnie ...... wiec po co ta operacja ????

    Jej , jak i wszystkim pozostalym tam starym psiakom potrzebne bylo tylko opuszczenie schroniska ...... dozycie kilku miesiercy, tygodni, nawet dni .... ale poza nim ....

    Posted

    Ciocie kochane,chcę przekazać 37zł po Gracji za TM :-( Proszę o podanie jakiegoś konta dla staruszków,bo muszę się rozliczyć na wątku.Jeżeli pomoc nie potrzebna,to przekażę na inne w potrzebie.

    Posted (edited)

    [quote name='zuziaM']Zagladalam do Soni, bo kocham stare psiaki i mialam nadzieje, ze sunia wyjdzie ze schroniska i znajdzie na schylek zycia bezpieczne cieple miejsce ....

    Mialam u siebie kilka psiakow po operacjach i z guzami i nawrotami guzow ....
    Ale przenigdy nie zgodzilabym sie operowac starego psa, u ktorego wiadomo, ze cos siedzi .....
    Po co ?????
    Chyba tylko po to, zeby miec czystsze sumienie, ze sie probowalo !
    Wg mnie to bylo okrucienstwo !!!
    Sonia mogla jeszcze dlugo zyc ...... na pewno mogla .....[/QUOTE]

    Mój Cezek miał 13 lat , to sporo jak na tę rasę, gdy stwierdzono dużego guza śledziony , chyba przerzut z prostaty. Niby można było go usunąć, ale się nie zgodziłam - miał przed sobą tylko kilka mies życia, nie chciałam aby w tym czasie się męczył z rozpłatanym brzuchem. Przeżył jeszcze szczęśliwie pół roku i do końca nie cierpiał. Sonia też mogła jeszcze cieszyć się życiem i tak by było, gdyby to od nas zależało :(

    [quote name='Bogusik']Ciocie kochane,chcę przekazać 37zł po Gracji za TM :-( Proszę o podanie jakiegoś konta dla staruszków,bo muszę się rozliczyć na wątku.Jeżeli pomoc nie potrzebna,to przekażę na inne w potrzebie.[/QUOTE]

    [quote name='dorcia2']ja też mam do przekazania po Gracince 57 zł :-([/QUOTE]

    Dziewczyny, z deklaracji czy wpłat dla Soni, które decydujecie się zostawić dla pozostałych trzech psiaków, chciałabym zrobić taki fundusz wspólny dla nich. Nie wiemy który pojedzie następny, mam nadzieję, że uda się szybko wydostać Poldusia. Może udało by się jeszcze jakiegoś malucha wyciągnąć z Poldusiem do Myg .. ( może kiedyś uda mi się zapamiętać nick ? :oops: ) - wtedy przydały by się dla niego.
    Nie chciałabym aby te pieniądze leżały i czekały na konkretnego psiaka , którego nie wiadomo kiedy uda się wyciągnąć, bo one wszystkie nie mają już czasu :( - nie wiem, czy się na to zgodzicie.
    Dla całej trójki zbieram ja, tak że na moje konto - z dopiskiem ,, darowizna dla staruszków" lub dla konkretnego psiaka.

    Jutro roześlę zapytania do pozostałych osób, które wpłaciły.

    Bogusik, nr konta zaraz wysyłam. Dorciu, konto dla całej trójki jest jedno, to samo co dla Soni i Zuzi. Zadecyduj też proszę co zrobić z wpłaconymi już przez Ciebie pieniędzmi.

    Edited by Maruda666
    Posted

    Jutro postaram się na wątkach psiaków zrobić takie wspólne zestawienie- ile który ma.

    Na koncie Soni jest w tej chwili 400zł - czyli Polduś mógłby już spokojnie pojechać .

    Posted

    [quote name='Maruda666']Jutro postaram się na wątkach psiaków zrobić takie wspólne zestawienie- ile który ma.

    Na koncie Soni jest w tej chwili 400zł - czyli Polduś mógłby już spokojnie pojechać .[/QUOTE]

    Marudo, chodzi Ci chyba o Bartlomieja..

    macie racje-sonia mogla jeszcze troche pozyc. :(
    Ja starsze zwierzaki tez bym nie operowala, to wielkie ryzyko.

    Posted

    [quote name='Doda_']Marudo, chodzi Ci chyba o Bartlomieja..

    macie racje-sonia mogla jeszcze troche pozyc. :(
    Ja starsze zwierzaki tez bym nie operowala, to wielkie ryzyko.[/QUOTE]

    Jakoś cały czas mylę Poldzia z Barłomiejem ;) - a Poldzio już pojechał :):)

    Posted

    [quote name='Beat2010']dziękuje wszystkim za dobre słowa, nie moge się z tym pogodzić.....chodziła na spacery, było ok, ale nie wiadomo, czy nie cierpiała, już się nie dowiemy, ponoć miala wpisane mnóstwo chorób w karcie, może czegoś się dowiem w sb[/QUOTE]... Beatko, jesteś wspaniałym aniołem staruszeczków i proszę nie myśl już... Sonia jest w lepszym świecie! stała się rzecz nieodwracalna i co nam może dać ta wiedza?:-( .... moja Jasia nadal stoi przed alternatywą operacji( wycięcie guza bo szybko zaczął rosnąć) w trakcie rozmowy z lekarzem, powiedziałam ... jak zbadamy guza to się dowiemy czy jest złosliwy?.... nic nie będziemy badać! odparł, jak to?... pytam i oto odpowiedź!.... a do czego nam ta wiedza?.... wyniki ma dobre! ale z uwagi na wiek, (17 lub więcej) na pewno chemii nie podamy!

    [quote name='Doda_']Marudo, chodzi Ci chyba o Bartlomieja..

    macie racje-sonia mogla jeszcze troche pozyc. :(
    Ja starsze zwierzaki tez bym nie operowala, to wielkie ryzyko.[/QUOTE]... tak! ... ale zdarza się że w celu ratowania życia ,konieczność

    Posted

    Może spróbujemy jak najszybciej wyciągnąć Bartka? -

    Bartuś ma tylko 20zł stałych, ale może dziewczyny zadeklarowane u Soni zgodzą się przeznaczyć swoje wkłady dla niego?
    Jak zabraknie tych pieniędzy zobowiązuję się dopłacać brakującą kwotę, byle mały był już w domu.


    Posted

    Dziewczyny, z deklaracji czy wpłat dla Soni, które decydujecie się zostawić dla pozostałych trzech psiaków, chciałabym zrobić taki fundusz wspólny dla nich. Nie wiemy który pojedzie następny


    Marudko taki wspólny fundusz to dobry pomysł , zostawiam zarówno wpłaty , które poszły na Sonieczkę i Gracinkę (w sumie ok 80zł) jak i deklaracje miesięczne po sunieczkach:-( (2 x po 20zł od czerwca) - może tak być?

    serce pęka, że nie udało się wyciągnąć Sonieczki, nie wiemy ile czasu by jeszcze żyła i czy już nie cierpiała :placz:Bet zobiłaś wszystko co było w Twojej mocy aby jej pomóc , nam wszystkim jest bardzo ciężko:-(

    nowotwory to paskudna sprawa, coś o tym wiem , walczyłam o życie moich futrzaczków z nowotworami nie jeden raz i niestety zawsze kończyło się przegraną:-(

    Posted (edited)

    Dorciu :loveu: dziękuję.
    Jutro uaktualnię i zajmę się rozsyłką pw do pozostałych osób, dziś coś nie nadążam - pojechałam do weta z moimi dwoma kotami, szykujemy się do rwania zębów :(

    Ps - Dorciu, dla pewności - od czerwca stała 40zł + pieniądze które są już wpłacone na Sonię ( 20zł )+ to co poszło po Gracji ( jeszcze nie patrzyłam na konto) - mogę wpisać na Bartka ?

    Edited by Maruda666
    Posted

    u kotów rwanie ząbków? co się stało ?

    Kochani, wszystkim jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję.. za pomoc dla Soni... ona tak czekała na dom na starość... ale nie dali jej szansy:(

    Posted

    Cinka straciła dużo zębów w ub. roku ( zresorbowały się szyjki :( ) - został jej po lewej str. jeden samotny trzonowiec, który ją drażni. A Maruda ma stan zapalny, też po lewej str - mam nadzieję, że to od zęba a nie jakieś paskudztwo, bo wygląda to brzydko :(

    Posted (edited)

    Kto to Magdalena z Wrocławia - mam jednorazową wpłatę 35zł dla Soni i nie wiem co z tym zrobić ( biorę się za rozparcelowanie konta Soni)

    Edited by Maruda666
    Posted

    Ps - Dorciu, dla pewności - od czerwca stała 40zł + pieniądze które są już wpłacone na Sonię ( 20zł )+ to co poszło po Gracji ( jeszcze nie patrzyłam na konto) - mogę wpisać na Bartka ?


    Marudko,zrobimy w ten sposób , pieniążki które zostały po Sonieczce i Gracince:-( zostawiam dla Bartusia bo on teraz najbardziej ich potrzebuje a stałą od czerwca dają dla całej trójki po 20zł miesięcznie (60zł ) żeby każdy psiaczek miał przypisaną konkretną deklarację ( Bartuś, Dieselek i Karlosik ) , uzupełnię jeszczew wpis na wątkach poszczeglnych psiaczków:roll:.

    mam nadzieję, że to od zęba a nie jakieś paskudztwo, bo wygląda to brzydko
    to bidulinka się nacierpi:shake:

    Posted (edited)

    [quote name='dorcia2']chcę się upewnić, nr konta taki jak dla Zusi:roll:[/QUOTE]

    Konto to samo dla Karlosa i Bartka co u Zuzi. U Bartusia zmienię w rozliczeniu wieczorem, u Karlosa zapamiętam, jak dostanę post, to zapiszę. Diselka prowadzi chyba Beat.
    Dziękujemy :loveu:

    Marudę pewnie boli:( ale myślę, ze nie jest tak źle, je normalnie. Zaniepokoił mnie zapach z pyszczka. Tylko że to naprawdę źle wygląda - wet obawia się że to nie od zęba :(

    Edited by Maruda666
    Posted

    Marudo, a czy koty pija mleko ? bo mleko moze byc powodem brzydkiego zapachu.. . Moja Kama pije wode.

    Dorcio kochana, Marudo, i reszta, jak ja mam wam dziękować? tak bardzo pomagacie tym staruszkom !!

    Posted

    [quote name='Doda_']Marudo, a czy koty pija mleko ? bo mleko moze byc powodem brzydkiego zapachu.. . Moja Kama pije wode.

    Dorcio kochana, Marudo, i reszta, jak ja mam wam dziękować? tak bardzo pomagacie tym staruszkom !![/QUOTE]

    Maruda mleka nie pije. Generalnie moje nie piją, tylko Gapeć, jak zobaczy, że robię kawę i wyciągam mleko z lodówki to ma wzrok Shreka - i nie daj mu :razz:( rozcieńczam mu wodą). Maruda jest na antybiotyku i zapach jest wyraźnie mniej zabójczy.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...