Onaa Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 [quote name='Beat2010']SONIA NIE ŻYJE.............................. po otwarciu brzucha stwierdzili koniecznośc eutanacji......................guzy.......................[/QUOTE] Nie wierzę ... :( :( :( :( :( po prostu nie wierzę nie tak miało być :(( żeby chociaż troszkę pożyła w domowej miłośći przecież na zdjęciu rtg nie wyszły guzy, i dlatego poszła na operację, że też akurat jak sie psa chce adocptować to oni zamiast wydać psiaka to się biorą za operację :( Beat2010, to nie Twoja wina, wyciągnięcie SOni to miała być dla niej szansa na dobrą czułą opiekę, starzenie się i chorowanie bo pewnie wtedy schron by się nie przejmował że sunia może cierpi z powodu guzków, to też nie była dobra perspektywa dla niej, dla SOni najważniejsze że miała Ciebie - kogo obchodziła, kto ją kochał, na kogo mogła czekać, kogo kochała. Wielka szkoda że się nie udało, teraz SOnia już nie cierpi. Quote
asiuniab Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 nie, nie takiej informacji się spodziewałam:( to najgorsza wiadomość:( Quote
anica Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 [quote name='jolantina']Tak musimy myśleć i w to musimy wierzyć. Sonia nie cierpi i nie będzie cierpiała.[/QUOTE]... i to jest pewne!!! Quote
Maruda666 Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Wiem ,że to nie pora, ale proszę muszę o finansach :oops: U Soni trochę się nazbierało - może każdy darczyńca zadysponuje co zrobić z wkładem - nr kont mam, bez problemu odeślę, mogę też przepisać na innego psiaka. Skoro tak się stało, że z piątki została tylko trójka, to finanse Karlosa mogę też przejąć. Quote
Olena84 Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 [quote name='Maruda666']Wiem ,że to nie pora, ale proszę muszę o finansach :oops: U Soni trochę się nazbierało - może każdy darczyńca zadysponuje co zrobić z wkładem - nr kont mam, bez problemu odeślę, mogę też przepisać na innego psiaka. Skoro tak się stało, że z piątki została tylko trójka, to finanse Karlosa mogę też przejąć.[/QUOTE] Proszę zadecydować o moich finansach po Soni i Poldusiu. Quote
Maruda666 Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 [quote name='Olena84']Proszę zadecydować o moich finansach po Soni i Poldusiu.[/QUOTE] Olena :loveu: przejmuję zarządzanie Twoimi finansami. Poczekam kilka dni na decyzję pozostałych i jeżeli pozwolicie, to byłaby taka pula na rzecz całej pozostałej czwórki - od Soni [*] dla pozostałych psiaków. Quote
ariete2503 Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 [quote name='Maruda666'] to byłaby taka pula na rzecz całej pozostałej czwórki - od Soni [*] dla pozostałych psiaków.[/QUOTE] A o jakie psiaki chodzi? Przepraszam, ale nie jestem chyba do końca w temacie; pojawiłam się na zaproszenie w sprawie Soni i Zuzi. Może jakiś link do tej czwórki? Chyba, że coś mi umknęło w wątkach Zuzi i Sonieczki [*]... Quote
Maruda666 Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Już podaję : -Polduś - miał pojechać wczoraj do swojego domu , czekamy na wiadomości- http://www.dogomania.pl/forum/threads/252723-POLDUS-psiaczek-w-ogromnej-potrzebie-!-Pilnie-poszukiwany-DT?p=22140118#post22140118 - Karlos - póki co, nie ma nic - http://www.dogomania.pl/forum/threads/252778-KARLOS-psi-staruszek-6-lat-w-schronie-!-DT-na-cito-i-deklaracje?p=22139165#post22139165 - Bartuś - http://www.dogomania.pl/forum/threads/252779-BARTŁOMIEJ-pies-który-nie-rozumie-co-sie-z-nim-dzieje-!!-dt-na-cito-i-deklaracje No i jeszcze doszedł tam Diesel - http://www.dogomania.pl/forum/threads/253011-Nowotwór-nosa-przerzuty-do-płuc-ślepy-stary-pies-zero-deklaracji-na-hotel Quote
Maruda666 Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Zuzia ma 115zł stałych, więc u niej nie jest źle :) Zależałoby mi teraz na Bartusiu, oby mógł jak najszybciej pojechać. Quote
jola&tina Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Ja wpłaciłam tylko jednorazowo kilka złotych - niech idą dla Bartusia albo innego psiaka w potrzebie. Quote
Maruda666 Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 [quote name='jolantina']Ja wpłaciłam tylko jednorazowo kilka złotych - niech idą dla Bartusia albo innego psiaka w potrzebie.[/QUOTE] Bartuś dziękuje :loveu: Quote
ariete2503 Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Dzięki, Marudo. Już obczytałam wątki, tak że dotychczasowe pieniążki za Sonię możesz rozdysponowoć według swojego uznania. Jeśli chodzi o Zuzię, to rozumiem, że od czerwca mam płaćić bezpośrednio do Kikou (na Twoje konto wpłaciłam w kwietniu i maju). Jeśli chodzi o stałą dla Soni, to planowałam ją przenieść na Diesla, więc poproszę na priv o nr konta + info co wpisać w tytule przelewu. Z tego co widzę, zostaje Karlos, hmm... pomyślę, może jeszcze coś wyskrobię (nawiasem mówiąc: piekny pies!) Quote
Maruda666 Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 (edited) [quote name='ariete2503']Dzięki, Marudo. Już obczytałam wątki, tak że dotychczasowe pieniążki za Sonię możesz rozdysponowoć według swojego uznania. Jeśli chodzi o Zuzię, to rozumiem, że od czerwca mam płaćić bezpośrednio do Kikou (na Twoje konto wpłaciłam w kwietniu i maju). Jeśli chodzi o stałą dla Soni, to planowałam ją przenieść na Diesla, więc poproszę na priv o nr konta + info co wpisać w tytule przelewu. Z tego co widzę, zostaje Karlos, hmm... pomyślę, może jeszcze coś wyskrobię (nawiasem mówiąc: piekny pies!)[/QUOTE] Jeżeli chodzi o Zuzię, to chyba lepiej do mnie, będę przelewać co miesiąc do Kikou. Deklaracji Zuzi wolałabym już nie ruszać, bo się pogubię ;) Stałą przenoszę na Diesla - tzn wykreślam tutaj, a Ty napisz proszę na jego wątku, skarbnikiem chyba jest Beat. Bardzo mi leży na serduchu biedak :) Jak Bartuś wreszcie pojedzie, bierzemy się ostro za Karlosa. Zostaje 75zł wpłacone wcześniej - może pół na pół Diesel / reszta? Edited May 14, 2014 by Maruda666 Quote
Onaa Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 z bólem serca wchodzę na watek Soni tytuł nie \zmieniony i jakaś dziwna nadzieja mi zaświtała że może tamta info to by ła tylko jakaś pomyłka :( współczuję też Beat2010, to jej podopieczna , na pewno bardzo jej smutno :( Quote
AgaG Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 patrząc z boku na decyzję schroniska na Paluchu (bo tam zdaje się była Sonia), mam o nim jak najgorsze zdanie..:angryy:Wyglada mi na to, że schronisko wtedy, gdy suczka dzieki wolontariuszom przestała być anonimowym numerem, postanowiło udowodnić, że troszczy się o zdrowie psa... Zapewne wcześniej tak się nie troszczyło.. i pewnie wcześniej sunia żadnych badań nie miała.. A poza tym "troska", która kończy się eutanazją bez dania szansy psu, by umierał wśród kochających ludzi, jest według mnie bezwzględnością.:angryy:Nie widziałam wyników Soni, ale kiedyś jeden mądry wet powiedział mi tak, "trzeba najpierw patrzeć na psa, a potem na wyniki..". Jeśli pies nie cierpi fizycznie, a ma nawet bardzo kiepskie wyniki, czemu nie dać mu szansy na nacieszenie się życiem, które mu zostało.. zwłaszcza, że wolonatriusze organizowali mu opuszczenie schroniska? Stwierdzono, że są guzy i wobec tego natychmiast trzeba Sonię uśpić. Nie rozumiem tej decyzji, skoro jak rozumiem sunia wcześniej nie miała objawów bólowych. Można było ją zaszyć, wydać do domu tymczasowego, do którego miała iść, by zaznała w ciągu tego czasu, jaki jej został, miłości człowieka. Beat2010 wielkie wyrazy współczucia.. wiem, co czujesz. Zdarzyło mi się jakiś czas temu, że miałam adoptować seniorkę ze schroniska w Mielcu.. Schronisko się o tym dowiedziało, a ponieważ sunia po wielu latach siedzenia tam, na pewno była nieprawdopodobnie zaniedbana, wolano, by nie dożyła domu.. powidziano mi, że zmarła i nie chciano mi też wydać zwłok do sekcji.. Nigdy się nie dowiem, co naprawdę się stało...i jeśli takie zdarzenia jak o i to z Sonią będą się powtarzać w schroniskach, to niech nikt mi się nie dziwi, że nie mam sobie ani za grosz zaufania do schronisk.. Quote
Olena84 Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 (edited) .................................. Edited May 19, 2014 by Olena84 Quote
jola&tina Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 (edited) AgaG, nie chciałam wcześniej tego pisać, bo i tak nam wszystkim smutno, ale myślę dokładnie tak jak Ty. Jeżeli pies nie cierpi albo możemy mu w cierpieniu ulżyć lekarstwami to nie ma powodu, by skracać mu życie. Myślę, że na Sonię wydany został już wyrok, gdy ze schroniska pojechała na uczelnię.... Gdy odchodzi pies, nawet taki którego znamy tylko wirtualnie, to smutne. Ale gdy odchodzi pies, który mógłby jeszcze żyć to po prostu boli. Wiem, że tym co napisałam mogę sprawić dodatkowy ból ciociom, które znały Sonię w realu, ale w tym co się stało żadnej Waszej winy nie ma. I wierzcie - nam też jest smutno i źle. Edited May 14, 2014 by jolantina Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.