Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na kwarantannę trafiły chyba najnieszczęśliwsze, najbiedniejsze i najbardziej potrzebujące miłości pieski... Po prostu rozpacz. W dodatku dzisiaj w Schronisku była masa ludzi, którzy po wystawie psów przyszli popatrzeć... co tylko pogorszyło sprawę :( Każde z nich wyło, drapało w kraty i szczekało, żeby tylko ktoś zatrzymał się i pogłaskał.
Pomimo zakazy wejścia na teren boksów kwarantanny ludzie spacerowali wokół :crazyeye: Co za dzień :shake:

RUDOLF -


LESSI - słodka suczka z krzywymi ząbkami :)





SZARACZEK - młodziutki i smutny





BAAARDZO DOSTOJNY OWCZAREK - spokojny i opanowany






ROTTEK - śliczny, lśniąca sierść, może straszyć posturą ale łagodny i bardzo smutny, cichutko piszczy i czeka ...







DEPRESJA CHYBA WYGLĄDA TAK JAK ONA - nawet nie wstała, leży i patrzy, nawet smakołyk jej nie przekonał...



CZARNY - właśnie przy nim popłyneły mi łzy.. piękny czarny pies, dość duży, łagodny. Wczoraj trafił jako bezdomny choć śmiem wątpić - zachowuje się jak ułożony pies domowy - nawet łapke podaje. Jego numer to 612 . Zdjęcia nie łapią tak mocno za serce jak on sam.






  • Replies 105
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wiesz Dorotko psy z kwarantanny wydaja sie byc bardziej smutne od tych z boksow ogolnych bo dopiero co trafily do tego smutnego i okrutnego miejsca, uciekly, zagubily sie, czy zostaly wyrzucone wszystkie trafiaja nagle na zimny beton, gdzie sa jednymi wsrod kilkudziesieciu, nie wiedza o co chodzi w tej sytuacji, te z boksow juz sie udpornily na pierwsze cierpienie, najbardziej szkoda mi tej czarno bialej suni, piekna, a taka rozpacz :placz:

Posted

[quote name='justine.']wiesz Dorotko psy z kwarantanny wydaja sie byc bardziej smutne od tych z boksow ogolnych bo dopiero co trafily do tego smutnego i okrutnego miejsca, uciekly, zagubily sie, czy zostaly wyrzucone wszystkie trafiaja nagle na zimny beton, gdzie sa jednymi wsrod kilkudziesieciu, nie wiedza o co chodzi w tej sytuacji, te z boksow juz sie udpornily na pierwsze cierpienie, najbardziej szkoda mi tej czarno bialej suni, piekna, a taka rozpacz :placz:[/quote]


Masz racje- niestety trafia tam coraz wieksza liczba młodych i zdrowych psów- chyba przestane lubić wakacje :(...tak na marginesie ostatnią wizyte strasznie przeżyłam :(

Posted

Ja już dawno przestałam lubić wakacje i święta.Nie ma Wigili,Sylwestra i Wielkanocy,żebym do schronu nie przyjechała.Muszę choć przez chwilę z nimi poprzebywać,życzenia im złożyć,a potem wracam do domu i oznajmiam wszystkim,że na żadną wigilię nie idę,ani na żadną zabawę,patrzą na mnie co niektórzy jak na wariatkę,ale mam to w nosie,nie potrafią się cieszyć gdy one tak cierpią.A już mi się niedobrze robi gdy widzę te świąteczną gorączkę,jak ludzie wariują,pieniądze w błoto wywalają,obżerają się do nieprzytomności,zamiast spożytkować część tych pieniążków właśnie na bezdomne zwierzęta czy biedne dzieci.
Tylko że przed świętami ludzie mają ludzkie odruchy i trochę psów zawsze idzie do adopcji, przed wakacjami to najwięcej wywaleń,bo wczasy ważniejsze niż pies dla niektórych:shake::-(

Posted

ja wiem ze jest ciezko, tak samo sie czuje po wizytach w schronisku, tyle smutku w jednym miejscu, tym bardziej jak sie jest samemu. ALE dziewczyny blagam nie popadajmy w skrajnosci, nigdy nie jest tak zeby nie moglo byc lepiej ani gorzej, trzeba umiec sie zdystansowac, amelko nie mozna tak zyc tylko jednym

Posted

Dlatego cały czas działam i próbuję coś robić,to nie jest tak że płaczę przy każdej wizycie w schronie(choć kiedyś tak było)Teraz jak wychodzę to tylko myślę,którego teraz najpilniej ratować trzeba.

Napisałam po prostu,że nie lubię świąt,bo wtedy jest szczególnie ciężko na sercu i tyle....Nic nie poradzę na to,że taki wrażliwiec już jestem,choć pewnie macie racje,że trochę za bardzo

Doris,to straszne co pokazałaś,ja ze względu na zwierzaki już 4 lata nie jem mięsa,dlatego te zdj to dla mnie makabra...:(:(:(:(

Posted

amelka0 napisał(a):
Dlatego cały czas działam i próbuję coś robić,to nie jest tak że płaczę przy każdej wizycie w schronie(choć kiedyś tak było)Teraz jak wychodzę to tylko myślę,którego teraz najpilniej ratować trzeba.

Napisałam po prostu,że nie lubię świąt,bo wtedy jest szczególnie ciężko na sercu i tyle....Nic nie poradzę na to,że taki wrażliwiec już jestem,choć pewnie macie racje,że trochę za bardzo

Doris,to straszne co pokazałaś,ja ze względu na zwierzaki już 4 lata nie jem mięsa,dlatego te zdj to dla mnie makabra...:(:(:(:(


Prawie każda z osób na dogo musi być wrażliwsza od przeciętnej osoby - inaczej nie angażowałaby się do tego stopnia. Ja również mięsa nie jadam... już dłuuuugo ! Ale takie widoki poprostu przyprawiaja mnie o mdłości :(

Posted

[quote name='doris_day']

DEPRESJA CHYBA WYGLĄDA TAK JAK ONA - nawet nie wstała, leży i patrzy, nawet smakołyk jej nie przekonał...












zastanawiam sie czy to nie mix rzadkiej rasy landseer, piekna, a identyczne zdjecia mam wlasnie na stronie o tej rasie.
a to smutaska dzisiaj...
wogole cala kwarantanna jak zwykle wypchana po brzegi ;(

Posted

justine. napisał(a):
zastanawiam sie czy to nie mix rzadkiej rasy landseer, piekna, a identyczne zdjecia mam wlasnie na stronie o tej rasie.
a to smutaska dzisiaj...
wogole cala kwarantanna jak zwykle wypchana po brzegi ;(


Nie moge poprostu :placz:

Posted

Z tego co wiem to staruszka - zaniedbana, wychudzona, zębki wyglądają przecudnie takie krzywe ale myśle, że ma z nimi problemy...postaram się czegoś dowiedzieć

Posted

Justine nie widziałam na własne oczy tej suni "Landseer" ale jeżeli ma umaszczenie o wyraźnej bieli o rozrzuconych czarnych łatach na tułowiu i zadzie a szyja, przedpiersie, brzuch, nogi i ogon białe, głowa czarna....to może :cool1: Wysoce pożądane w hodowli są białe symetryczne znaczenia na kufie z zachodzącą na czoło niezbyt szeroką strzałką. To może to być sunia właśnie tej rasy....jeżeli umaszczenie pasuje a z tego co widze to nawet bardzo i ta kufa ze strzałką....napisz do jakiejś hodowli....może przyjadą zobaczyć sunie :roll:

Posted

doris_day napisał(a):
Z tego co wiem to staruszka - zaniedbana, wychudzona, zębki wyglądają przecudnie takie krzywe ale myśle, że ma z nimi problemy...postaram się czegoś dowiedzieć

Dobrze, to czekam na więcej informacji, a potem zaraz wystawie ja na forum colie.Długo ona jest już w schronisku?

Posted

dona20 napisał(a):
Dobrze, to czekam na więcej informacji, a potem zaraz wystawie ja na forum colie.Długo ona jest już w schronisku?



Byłam dzisiaj w Schronisku, suczka jest tam od 13 dni, ma 12 lat, znalezioną ją gdzieś w centum Szczecina. Nikt jej niestety nie szuka. Jest spokojna, opanowana. Niestety w boksie jest z strasznie agresywnym psem :(

Posted

czyli collie sie jutro konczy kwarantanna, pewnie skonczy na boksach czekajacych na sterylke albo nie wiem...mam nadzieje ze staruszki nie uspia :(
z ta sunia tej rasy landseer to wlasnie sie zastanawiam bo ona ma takie zwisle bardzo powieki a tamte maja piekne oczy ale moze tu chodzi o jej stan psychiczny. jak mam znalezc takich hodowcow?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...