megann Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Dzień dobry, moją seterkę przedstawiłam już w poście o kładzącym się psie (dział strachliwość). Mam pytanie do osób, które widziałyby jak postąpić w takiej oto sytuacji. Mamy domek na wsi (a właściwie mieszkanie w domku), w lesie. Obok są trzy inne podobne domki. Teren jest nieogrodzony, i ogrodzić sie nie da, jedna wielka komuna (domki popegeerowskie). Gdy wszyscy sie zjadą na wakacje, to dla ludzi i psów oznacza to, że trzeba żyć w zgodzie. Do tej pory nie było żadnych problemów> w zgodzie żyły sporej wielkości jamnikomieszaniec o dosyć buńczucznym charakterze, jamnik, berneńczyk (niestety już go nie ma), mały terierek, owczarek niemiecki suczka Donna (4 lata), no i teraz moja suczka (11 msc.). No i teraz zaczynają się wakacje. Molly juz tam jest. Właścicielka Donny trochę sie zaniepokoiła, kiedy usłyszała, że Molly to suczka. Nie wiem, może Donna nie lubi innych suk tak w ogóle. Ludzi lubi i jest w stosunku do nich życzliwa. Jak zaaranżować pierwsze spotkanie naszych dwóch suk, żeby zminimalizować ryzyko konfliktu? Obie trzymać na smyczy? Troche się boję, że Once może się konkurencyjna suczka nie spodobać. Czy macie jakieś rady. Gosia Quote
Martens Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Najlepiej żeby zapoznały się na neutralnym terenie, gdzie żadna z nich nie będzie czuła się jak u siebie. Trzymanie na smyczy zwiększy ryzyko, że suczki sie nie polubią. Najnaturalniej psy zachowywałyby się bez smyczy, ale jeśli masz obawy co do bezpieczeństwa, można użyć kagańców lub długich linek zamiast zwykłej smyczy. Z tym, że kaganiec powinien być założony wcześniej, żeby założenie go nie skojarzyło się suczce z przybyciem tej drugiej. A jeśli chodzi o linkę, powinna być ona tylko dla asekuracji, tak by pies nie zdawał sobie sprawy z tego, że jest na uwięzi. W relacje suk nie należy się wtrącać bardziej niż to konieczne. Prawdopodobnie starsza Donna będzie chciała podporządkować sobie Molly - skoro jednak Molly ma uległy charakter, nie powinno dojść do żadnego poważniejszego starcia. Jednak nawet kiedy suczki już się polubią (albo przynajmniej zawrą pokój) trzeba bardzo uważać, by nie sprowokować między nimi konfliktu - unikać sytuacji, gdy są 2 suki a np. tylko 1 kij do zabawy, nie karmić w pobliżu siebie, nie głaskać obu naraz. Może dopytasz dokładnie czemu właścicielka Donny jest zaniepokojona - może suczka jest konfliktowa? Stosunek do ludzi nie musi świadczyć o stosunku suczki do innych samic. I jeszcze jedno. W trakcie spotkania ważne jest nastawienie obu właścicielek. Wszelkie zdenerwowanie czy napięcie łatwo przeniesie sie na suczki, które mogą przez to byc poddenerwowane. Więc uśmiech na twarz, dobry humor i do dzieła! :jumpie: Napewno będzie dobrze :) Quote
arkana Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Dobry pomysl. Warto pamietac o tym, ze zwierzeta widza i czuja wiecej niz my, ludzie. Wyczuja nasz strach i niepokoj, takze nie tylko psa przygotuj na spotkanie, ale takze i siebie, to bardzo wazne. Najlepiej zrelaksujcie sie obie :) Zyczymy powodzenia Quote
megann Posted June 17, 2007 Author Posted June 17, 2007 Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Skontaktuję się z moja wakacyjną sąsiadką, dowiem się, o co chodzi (tzn. dlaczego obawia się spotkania) i ustalimy plan działania według Waszych wskazówek. Z sąsiadką się lubimy, więc może i nasze suczki się dogadają:) Napiszę co i jak. Pozdrawiam. Gośka Quote
Blow Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 bardzo dobrze Ci dziewczyny poradziły:cool3:powodzenia!:diabloti: Quote
Martens Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Nom, niecierpliwie czekamy na relację ze spotkania :evil_lol: Quote
megann Posted July 6, 2007 Author Posted July 6, 2007 Uff, spotkanie było. Molly na widok Onki najpierw wzięła nogi za pas ... myk na werandę. Zawsze tak reaguje, jak widzi coś niezwykłego (a Onka jeszcze w życiu nie widziała!), odskakuje na kilka metrów w tył, ale ciekawość zawsze zwycięża. Tak samo zareagowała na widok konia, taki szczenięcy odruch. Ale do rzeczy:) Suczki się obwąchały ostrożnie, Molly z wieeelkim respektem wymalowanym na pyszczku przed taką koleżanką, no i biegają sobie luzem, każda blisko swojego domu, ale co jakiś czas trochę też razem, jak zobaczą coś ciekawego, nie bawią się, ale mam nadzieję, że będą sie wzajemnie tolerować. A może Molly w towarzystwie starszej koleżanki nabierze pewności siebie? Na razie jest dobrze i wszyscy odetchnęliśmy z ulgą, choć myślę, że jeszcze trzeba na nie trochę uważać. Molly czuje respekt przed koleżanką, ale ma czasami głupie pomysły i jak już się trochę ośmieli, to zaczyna zaczepiać, zabierać patyki itp. Jeszcze raz Wam dziękuję za pomoc. Będę pisać, jakby coś się działo. Gośka Quote
Martens Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Gratuluję :multi: Z tego co piszesz wszystko powinno być dobrze. A na przyszłość powiem, że bardziej trzeba będzie uważać gdy jedna z suczek (lub obie) będzie mieć cieczkę. Wtedy łatwiej o "spięcia" między dziewczynami :diabloti: Quote
megann Posted July 28, 2007 Author Posted July 28, 2007 Słuchajcie, no cud! Suczki się polubiły! Onka wita Rudą lekkim lizem w pysk i zaprasza ja nawet do zabawy. Hierarchia jest jasna i jak coś nie tak, to lekkie warkniecie wystarczy i Ruda leży jak kalkomania płasko na ziemi, ale nie jest to dla niej jakieś stresujące. A cud to to, że ponoć moja suczka jest pierwszą suką w życiu, którą Onka toleruje i jej właścicielka nie moze wyjść ze zdziwienia i wszyscy się oczywiscie cieszymy! Pewnie ma to jakieś logiczne wytłumaczenie, a ja sobie myślę> magia wakacji? Znajoma mówi, że to może dlatego, że Onka znała mnie z czasów swego szczęnięctwa i zapamiętała mój zapach, który rozpoznała na Rudej i miło sie jej skojarzył, ale to było prawie siedem lat temu!! Może tak być? Pozdrawiam. Małgośka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.