Natka28 Posted April 6, 2014 Posted April 6, 2014 (edited) [FONT=tahoma]Witam wszystkich! : ) [/FONT][FONT=tahoma] [/FONT] Bongo (214/14), to bardzo żywiołowy i energiczny psiak, ma w sobie dużo krwi foksteriera. W stosunku do człowieka zupełnie nie wykazuje agresji, jednak jest dość uparty. Potrzebuje trochę czasu, by zaufać i stworzyć bliższą relację z człowiekiem. Lubi być głaskany, domaga się tego więcej, gdy przerwiemy czynność, a w końcu z radości wywraca się na grzbiet i wygłupia (w dalszym ciągu zaleca się czochranie). Bardzo lubi aktywne spacery, musi trafić do osoby, która zapewni mu odpowiednio dużą dawkę ruchu. Na spacerze zwykle chodzi na napiętej smyczy, wszędzie go pełno. Ma charakterystyczny dla tej rasy instynkt łowiecki, lubi tropić. Po wyjściu z boksu zaczyna szarpać za smycz - nie wolno takiego zachowania wzmagać „zabawą” w szarpanie, bądź próbami wyrwania smyczy z pyska. Dobrym rozwiązaniem będzie zakładanie szelek, ponieważ w nich pies jest spokojniejszy, a smycz znajduje się daleko od pyska. Reaguje na imię, zna komendy „siad”, „hop” oraz „daj łapę”. Nie toleruje kotów. Nie toleruje też większości psów, jest agresywny. Podczas wspólnego spaceru uspokaja się i ignoruje psiego towarzysza, jednak trzeba zachować czujność. Najlepszy dom dla niego, to dom bez innych zwierząt. Przyszły opiekun powinien wykazywać się konsekwencją i zdecydowaniem. Bongo ma pięknie ubarwioną szatę, która będzie wymagała strzyżenia bądź trymowania. [FONT=tahoma] Bongo trafił do schroniska 20 marca 2014 r., jest odrobaczony, zaczepiony, zaczipowany. Kontakt do opiekuna: 507 426 869 lub natka.p28@op.pl[/FONT] Edited August 25, 2014 by Natka28 Quote
Natka28 Posted April 6, 2014 Author Posted April 6, 2014 Bardzo lubię biegać :) Czasem też ciągnę na smyczy... ...ale spójrz jaki jestem wesoły! :D Quote
maciaszek Posted April 6, 2014 Posted April 6, 2014 Melduję się u Bongo, który powędrował już na katowicki wątek i stronę Fundacji. Zaraz zrobię mu nową kartę na stronie schroniska. Quote
maciaszek Posted April 6, 2014 Posted April 6, 2014 A Bongo nie jest wykastrowany?! Ma plasterek na łapie... Quote
Natka28 Posted April 6, 2014 Author Posted April 6, 2014 No właśnie nie wiem, dopytam w czwartek, ale chyba był już kastrowany, tym bardziej, że właśnie ten plaster miał Quote
MagdaB Posted April 11, 2014 Posted April 11, 2014 Jestem i ja. Może on powinien odwiedzić fryzjera? Quote
Natka28 Posted April 12, 2014 Author Posted April 12, 2014 Tak, dobrze by było. Czesałam go, jednak łapy to same dredy :( Wcześniej obcinała Bożena, ale dawno jej nie widziałam Quote
Natka28 Posted April 12, 2014 Author Posted April 12, 2014 Czwartkowy spacerek upłynął trochę deszczowo, jednak był to bardzo dobry dzień. Początkowo Bongo chciał oszaleć widząc jakiegoś psa, zero posłuchu dla mojej osoby. Czasem, gdy nie słyszał i nie widział żadnego psa, reagował na imię i grzecznie podchodził. Nerwy mu puszczały nawet, gdy pies był daleko na jakimś podwórku. Zaatakował też Miecia :( Jednak pod koniec przychodził na zawołanie z merdającą końcówką jego ogonka nawet wtedy, gdy w pobliżu był pies. Udało się też powtórzyć komendę "siad", choć Bongo nie do końca miał ochotę się skupić na nauce. Ta nić porozumienia to niewiarygodny sukces dla mnie :) Mam nadzieję, że uda mi się to rozwinąć. Problem pozostaje z agresją w stosunku do innych psów, czasem ze złości zaczyna szczękać zębami :shake: Quote
MagdaB Posted April 13, 2014 Posted April 13, 2014 [quote name='Natka28']Tak, dobrze by było. Czesałam go, jednak łapy to same dredy :( Wcześniej obcinała Bożena, ale dawno jej nie widziałam[/QUOTE] Bożena miała też kontakty do pań, która obcinały nasze psiaki za darmo. Może warto zapytać ją o to? Quote
Natka28 Posted April 13, 2014 Author Posted April 13, 2014 [quote name='MagdaB']Bożena miała też kontakty do pań, która obcinały nasze psiaki za darmo. Może warto zapytać ją o to?[/QUOTE] Pisałam już w sprawie Boba, bo też miał takie kołtuny, ale podała mi nazwisko jakiejś wolontariuszki, której nie kojarzę. To znaczy te panie przyjeżdżały do schroniska czy trzeba psa przewieźć? Quote
MagdaB Posted April 13, 2014 Posted April 13, 2014 [quote name='Natka28']Pisałam już w sprawie Boba, bo też miał takie kołtuny, ale podała mi nazwisko jakiejś wolontariuszki, której nie kojarzę. To znaczy te panie przyjeżdżały do schroniska czy trzeba psa przewieźć?[/QUOTE] Pamiętam sytuacje, że fryzjerka była w schronie, ale kiedyś ktoś z nas jechał do salonu z psem. To prawdopodobnie były dwie różne fryzjerki/groomerki. Quote
Natka28 Posted April 15, 2014 Author Posted April 15, 2014 [quote name='Patrycja*']Firmówka dla Bongo ;)[/QUOTE] Dziękuje! :) Quote
Natka28 Posted May 17, 2014 Author Posted May 17, 2014 W tym tygodniu Bongo był bardzo usłuchany, pomimo tego, że mieliśmy sporą przerwę w spacerkach. Niestety wciąż jest agresywny w stosunku do innych psów, ale dziś dał się obwąchać Choco, na którego wcześniej ujadał i kłapał zębami, szedł obok Pogo, którego też nie lubi. Właściwie jest trochę nieprzewidywalny, przez co zwiększył się mój refleks, a także czujność... Teraz, po stanowczej komendzie "idziemy" uspokaja się i znowu obojętnieje na psa, którego przed chwilą chciał zagryźć :roll: Dziś Bongo miał być strzyżony, bo wygląda - ładnie określając - paskudnie, jednak pogoda popsuła wszelkie plany. Jeśli będzie ładna pogoda we wtorek, to może wtedy się uda? Oby! Okazał się też prawdziwym pieszczochem! Uwielbia czochranie, po pewnej "dawce" wywala brzuch do góry :D Nauczyliśmy się już "siad", "daj łapę", "hop", a dziś próbowaliśmy "waruj" :) Niesamowite, że skupił się na mnie maksymalnie nawet, gdy obok były inne psy. Quote
choba Posted May 17, 2014 Posted May 17, 2014 Hmmm... Nieprzewidywalny w stosunku do psów? Skądś to chyba znam :eviltong: A jego wygląd rzeczywiście można by trochę ulepszyć - trzymamy kciuki za pogodę ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.