Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziewczyny, mało mnie bardzo na dogo, ale czy macie jakieś szczeniaki do adopcji ?

Mam chętna Panią, jak coś podam maila na priva.

 

Zaadoptuje szczeniaka, mlodego psa (do 2 lat), docelowo duzego (wielkosci owczarka niemieckiego, goldena) plci meskiej :), najlepiej sprawdzonego w kontaktach z innymi psami (mam 8 letnia suczke) i kotami (6 kotow) - nie jest to konieczne w przypadku szczeniaka ale jesli pies dorosly to warunek niezbedny. Psiak bedzie mial bardzo dobre warunki i towarzystwo nie tylko ludzkie ale rowniez zwierzece, mieszkam w domu  jednorodzinnym na duzej dzialce (5,5 tys. m2)"
 
Jesli chodzi o lokalizacje to mieszkam 55 km za Warszawa w kierunku poludniowym a dokladnie za Gora Kalwaria (niedaleko Warki). Jednak po TEGO psiaka moge pojechac nawet troche dalej :).
 
Jezeli potrzebne sa Pani jeszcze jakies informacje to prosze pisac. Aha, glownym powodem dosc pilnego poszukiwania psiaka jest fakt, ze moja 8 letnia sunia, ktora przez 8 lat miala towarzystwo innej suczki, zostala obecnie osierocona (druga sunia nie zyje od miesiaca) i bardzo zle to znosi, wiec szukam dla niej towarzystwa.
 
Jesli ma Pani mozliwosc pomoc mi w poszukiwaniach, to bede bardzo wdzieczna, choc nie ukrywam, ze na wlasna reke tez dalej szukam. Obiecuje jednak, ze jak tylko dokonam wyboru, to zaraz dam znac, zeby niepotrzebnie Pani nie angazowac.
 
Pozdrawiam,
Posted

Jakie to drugie śliczne :). Prawie aussie ;).

 

 Tego malucha, łapała wczoraj Pani Asia. Niestety, bezskutecznie. To chłopczyk. Bardzo zakleszczony i nieufny. Z ręki zjadł, ale na próbę złapania - kłapie zębami. Do klatki łapki, też nie chciał wejść. Jak się nie uda, będzie go łapać osoba przeszkolona na łapacza  i wyposażona w sprzęt.

 

Jest też znowu stary problem z domnym inaczej Aresem. Danie budy nie pomogło. Ares zrzucił z niej dach, bo nie było komu(!!) go przybić, a teraz, nie ma komu podnieść i przybić(!!!!). Teren ponownie zaśmiecony. W misce, resztki jedzenia, w drugiej - mleka. O czystej wodzie, tylko można marzyć. Pan nie odbiera telefonów. Boję się, że skończy się to zabraniem psa do TGPP. Albo za zgodą właściciela, albo po linii urzędowej :(. Zrobiłam zdjęcia do ew. dokumentacji.

 

Dzisiaj będę przez większość dnia poza miastem, ale wieczorem wracam i napiszę na poniedziałek stosowne pisma i skontaktuję się z UM.

Posted

Jutro pójdę zobaczyć, co u Aresa.

 

A teraz - dobra wiadomość. Asi udało się złapać "wystraszone maleństwo ze skrzyżowania" - gratulacje :)

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.823831824377936.1073741832.762289233865529&type=1&pnref=story

 Niechybnie, psiak wyrzucony z auta :( może w ostatnią  jarmarczną środę? Przebywa teraz w TGPP i samemu mu smutno....... Ktoś ma na niego jakiś pomysł? Udostępniłam go na FB, ale - czy to wystarczy?

Posted

Znowu proszę o pomoc. Dobre rady w wysokiej cenie:) Proszę o pomoc w szukaniu domu dla ARESA. Pies jest pod moją opieką

 

Pisałam już tu Wam kiedyś o Aresie . To "przez niego", zapisałam się do TOZ - post nr403, 405, 408

http://www.dogomania.com/forum/topic/137796-bezdomniaki-makowskiemazowsze/page-21

 

Zima się skończyła i pies wrócił "pod ściankę" i wył całymi godzinami, uwiązany tym razem, na danych przeze mnie smyczach. Nastały wiosenne deszcze. pies mókł. Wył nadal. Był karmiony(stał w swoich odchodach), w misce gniły jakieś resztki, wody nie miał .....Ludzie skarżyli się - zróbcie coś z tym psem, tak nie można go dalej męczyć. No, fakt.

 

Razem z moja Krysią i malagos, zapisałam się na kurs społecznego  inspektora TOZ. Dowiedziałam się jak wygląda sprawa wniosku do władz gminy o odbiór psa, ze względu na naruszenie ustawy o ochronie zwierząt. Pies jest przekazywany do schroniska, koszty ponosi jego właściciel, potem jest sprawa i sąd rozstrzyga......

 

Opowieść o Aresie, toczy się dalej.....

 

http://www.dogomania.com/forum/topic/137796-bezdomniaki-makowskiemazowsze/page-45  post nr 895

 

 I tak Ares dostał ode mnie budę. Prosiłam Pana Aresa, żeby dobił dach budy, żeby nie spadał. "Zrobi się"- usłyszałam

http://www.dogomania.com/forum/topic/137796-bezdomniaki-makowskiemazowsze/page-46   post 909

 

Dni mijały, śmieci przybywało, Ares przeważnie  bez wody, na skróconym łańcuchu, wyje, ludzie się skarżą. Rozmowy z z panem i Jego Rodziną, nie przynoszą poprawy losu psa. Dach nie przybity do budy(Ares po nim skacze) spadł na ziemię. Będzie deszcz - zniszczy budę. Pan Aresa, nie odbiera moich telefonów, mama i siostra, proszą o zabranie psa, bo one nie będą się nim opiekować, a Pana najczęściej nie ma, albo ma inne zajęcia. Mama, to starsza i chora Pani, a mieszkają na poddaszu. Córka - wyprowadziła się. nie ma opcji zabrania przez kogokolwiek psa do domu.....To ludzie w trudnej sytuacji(również materialnej) i nie zawsze maja na swoje potrzeby. Psa nikt nie bił, nie znęcał się, nie jest wygłodzony, tylko - stale na uwięzi i bez opieki i kontaktu z człowiekiem..... Zaplątany w łańcuch, którym znowu owinięto mu szyje, "bo obrożę która pani mu dała - zdjął(poprzednią zniszczył):".....................

Nie wiem, po co tym ludziom pies, a i oni coraz mniej to wiedzą..........

 

Załączam zdjęcia z dnia 24 kwietnia, miejsca w którym Ares przez całe życie mieszkał (no, budy nie było)......

 

 

Cdn

 

Posted

Albo trzymać tam gdzie jest, robić zdjęcia i ogłaszać. Do zdjęć trzeba by wypożyczyć go na spacer. Pies jest bardzo ładny.

Inna opcja Kruszewo lub hotelik np. Psia Chata. Ja samca wolałabym nie brać.

Posted

Dzięki Mazowszanko za wsparcie :) . Dzwoniłam do malagos, prosząc, żeby Jej TZ popytał wśród znajomych, czy ktoś nie szuka psa i jeśli zdążą, wrzucili zdjęcia Aresa do psich ogłoszeń w "Wieściach  znad Orzyca". Muszę szybko mu znaleźć(dobry!) dom, bo długo tam gdzie został awaryjnie umieszczony, nie może zostać. Kruszewo w tym przypadku, nie wchodzi w rachubę. Zostaje jako ostatnia deska ratunku - Psia Chata. Dlatego, gorączkowo szukam domu.

 Teraz idę z psami, a potem napiszę, co i jak się działo dalej :).

Posted

W sobotę przed  południem, poszłam z Panią od Rudzika Podbalkonowego dp Aresa. Pani też pomaga psom i kotom makowskim i często zaglądała do Aresa, rzucając mu jakiś kąsek. "i on tak strasznie  wyje i skomli, bo cały czas uwiżzany. I - wody nie ma....." I czy ja "jako TOZ", mogę coś zrobić. Mogę

Mogę napisać wniosek do burmistrza(przytaczając stosowne "naruszone" artykuły i ustępy Ustawy i protokóły z kolejnych kontroli), o odbiór psa w trybie natychmiastowym. I pies - idzie do schroniska na koszt właściciela(którego na to nie stać), nie może iść do adopcji i....czeka na wyrok sądu w sprawie. Albo - porozmawiać z właścicielem, wyjaśnić mu, jak to wygląda i liczyć na to, że dobrowolnie zrezygnuje z psa - dla jego dobra. Żeby pies mógł iść do adopcji. Bo niestety, tak dalej bez prawidłowej opieki właściciela - żyć nie może. Właściciel zgodził się - naprawde kocha psa - tyle, że po swojemu. Trzeba przyznać, ze pies jest w dobrej formie, nie był bity, zastraszany, kocha swojego Pana. Tylko.....stale na coraz krótszej uwięzi, we własnych odchodach, znowu - za chwilę bez budy, bez wody......i tak, przez najbliższe lata, o ile nie dojdzie do jakiejś tragedii.....(zdenerwowany sąsiad, przejeżdżający samochód.......)

Przyjechałam z "moją " Krysią i TZtem po psa. Cały blok wyległ, patrzeć, co się dzieje. Pan Aresa odplątał go z łańcucha, wsadził do auta. Pojechaliśmy.

Ares, walczył ze mną na tylnej kanapie wszystkimi częściami ciała, z wyjątkiem - zębów. Wył i skowyczał. Miał pełne prawo do tego - zabrałam go z jedynego domu, jaki do tej pory miał.

 Teraz jest w bezpiecznym miejscu, ale nie może tam długo zostać. Szukam mu miejsca na stałe. Im szybciej, tym lepiej. Jak się nie uda, będę mu szukać miejsca w papryczkowie. Póki co - czekam na cud.Ares - też. Za tydzień, wyjeżdżam na działkę, bo za chwile, puszczą się pędy sosny......Jutro, jedziemy rano taryfą z moją  Krysią, odwiedzić, nakarmić, napoić , wyprowadzić i posprzątać klatkę Aresa. Mam nadzieję, że nie płakał przez cała noc za utraconym domem......

 Dziękuję Pani Asi i Pani Ilonie za pomoc i wsparcie :). Budę, ma odebrać ze mną Mazowszanka, bo do zwykłego auta, to ona się nie zmieści.....Przyda się dla dogomaniackich psów......

Posted

Będę próbować, ale obawiam się, że spacer, to będzie głównie walka(moja) z Aresem na uwięzi. On nie zna spacerów na smyczy, no i będzie za wszelką cenę chciał się wyrwać i wrócić do domu. Obym się myliła .......W dodatku, aparat mam ztych starszych, które długo myślą, zanim zrobią zdjęcie ;)

Posted

Boniu co komu przeszkadzało to maleństwo (ten malutki psiak wyrzucony z samochodu).

A Ares piękny. Papryczkowo dobre miejsce, tylko zawsze pytanie skąd kasę na to brać :(
Konfirm skąd czerpiesz siłę na tą walkę z wiatrakami?
Ja po kolejnej wizycie u "mojego" szczeniaka wracam chora.

Posted

Wcale Ci się nie dziwię :(. Nieszczęścia psów, ranią serce. Szczeniak prześliczny. Taki w moim typie, bo pręgusek......Jak już tyle waży w wieku 10 miesiecy, to pewnie jeszcze urośnie i zmężnieje.

 Siły nie mam, ale są potrzeby psów ;). A kasa(=jej brak), to jest skrzek smutnej rzeczywistości :(

Posted

Nie jestem dzielna, tylko bywam zdeterminowana ;). A koleżanki, faktycznie mam wspaniałe. Ares jak dla mnie, jest średni - około 20 kg psa, a może i mniej? Spróbujemy mu jutro zrobić zdjęcia przy człowieku  - jeśli nam na to pozwoli ;).

Posted

Ares nie chciał pozować, więc do ogłoszeń na olx i na portalu mojaostrołęka, poszły wybrane stare zdjęcia. Czasu mało....

Jeżeli szybko (w ciągu tygodnia) nie znajdzie domu,zawieziemy go  w drugiej połowie maja do Papryczkowa i tam będzie czekał na dom. Już w tej sprawie dzwoniłam i rozmawiałam z Panem Pawłem.

Jutro rano idę dalej obłaskawiać Aresa. Przekonałam się, że chodzić na smyczy- zdecydowanie nie potrafi ;).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...