Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Napisałam @ na fb do ewy1980o (entuzjastki ON z Makowa), ale nie jestem w Jej znajomych. Podałam swój telefon, wysłałam zdjęcie. Próbuję z Nią jeszcze złapać kontakt przez Jej znajomą, ale tetefon tejże - milczy :(

Posted

Dzięki, Krysiu...

W razie czego, mamy go gdzie przechować do soboty rano. Niestety, to kolejne miejsce dla i tak już skołowanego psa. No, ale lepsze to niż środek drogi krajowej :(

Posted

 Niestety (piszę to świadomie) - nie. Jak tu się sprowadziliśmy, był podatek i został zniesiony. Bo większość - nie płaciła :(

 

 Oprócz mnie, "moja"  Pani Krysia, "druga" Pani Krysia, Pani Marzena, wiem, że  jeszcze jest Pani Asia - inaczej, na innych zasadach , z innymi priorytetami - ale też. Może jeszcze ktoś da się namówić? Największym problemem miasta, jest stały dowóz bezdomnych psów w jarmarczne środy :( . Co z tym zrobić? jak to ugryźć?

A czy na tych jarmarkach też próbują sprzedawać psy? Może co niektórzy przywożą zwierzaki, zwłaszcza szczenięta, w nadziei na sprzedaż a jak się nie uda to psy porzucają. Można by zrobić taką prowokację, a jak się jakiś przyzna, że chce sprzedać to choćby postraszyć policją. Tylko i tak się pozbędą zwierząt niestety. My mamy problem z giełdą w Miedzianej Górze k/ Kielc i ludzie z Vivy pilnowali tego terenu. Niestety, z tego co wiem, to policja nie zawsze reagowała :(

Posted

Nie (na szczęście). No, bo jeszcze by tego brakowało :(.

 

Tu przy okazji przyjazdu na jarmark, przywożą z okolicznych wsi i z innych miasteczek powiatowych "niepotrzebne" psy i wypuszczają po drodze gdzieś w mieście. Z "dobrego serca", że się wyżywią, że ktoś je weźmie. Niby to lepiej, niż wyrzucić psa na szosie, lub przywiązać w lesie......Prawie po każdym jarmarku, pojawiają się nowe psy. Jarmark jest w dwie środy miesiąca - czasem, częściej.  Znielubiłam te jarmarki :(.

Drugie "źródło" bezdomnych psów, to coroczna pielgrzymka do Częstochowy. Przechodzi ona przez miasto, a razem z nią - psy. Część tych psów, z różnych powodów, zostaje w mieście.

Są też bezdomne miejscowe, które "sprzykrzyły się" "właścicielowi", więc je wyrzucił

Posted

Nie (na szczęście). No, bo jeszcze by tego brakowało :(.

 

Tu przy okazji przyjazdu na jarmark, przywożą z okolicznych wsi i z innych miasteczek powiatowych "niepotrzebne" psy i wypuszczają po drodze gdzieś w mieście. Z "dobrego serca", że się wyżywią, że ktoś je weźmie. Niby to lepiej, niż wyrzucić psa na szosie, lub przywiązać w lesie......Prawie po każdym jarmarku, pojawiają się nowe psy. Jarmark jest w dwie środy miesiąca - czasem, częściej.  Znielubiłam te jarmarki :(.

Drugie "źródło" bezdomnych psów, to coroczna pielgrzymka do Częstochowy. Przechodzi ona przez miasto, a razem z nią - psy. Część tych psów, z różnych powodów, zostaje w mieście.

Są też bezdomne miejscowe, które "sprzykrzyły się" "właścicielowi", więc je wyrzucił

I co tu robić....:( nawet wynegocjowanie z gminą jakiegoś patrolowania terenu jarmarku przez SM pod kątem porzucanych zwierząt niewiele pomoże, w ogóle nie wiadomo jak ugryźć ten temat :(

Posted

Wczoraj, jak wychodziłam z cukierni, mignął mi młody chłopak, prowadzący na smyczy psa podobnego do Pręgusa. Obaj byli "od tyłu", więc stuprocentowej pewności nie mam, a za daleko było, żeby wołać. Ale - może? ktoś się Pręgusem zajął? Oby :). Za to Pani Krysia, mówiła mi, że pojawił się jakiś haszczak i biega po osiedlu. No, bo w środę był jarmark......:(

Posted

 

I co tu robić....:( nawet wynegocjowanie z gminą jakiegoś patrolowania terenu jarmarku przez SM pod kątem porzucanych zwierząt niewiele pomoże, w ogóle nie wiadomo jak ugryźć ten temat :(

&nb


Nie na darmo jest powiedzenie "wygnać jak psa" - to nadal pokutuje.
Posted

Do Mokki chętnie będę zaglądać, ale pewnie niewiele jej z tego przyjdzie. Stare psy, jak starzy ludzie, nie mają wzięcia :(. Niegdysiejsza uroda, mało kogo porusza.......

 

Na spacerku oprócz Rudego (b. podobny do Rudzika, ale inna mordka i starszy, no i teraz - domny inaczej), tylko Robin - jest od niedawna. Może przyszedł tu do cieczkujących suczek i został? może pojarmarkowy? To nieduży piesek, z dłuższą sierścią, czarno-biały, przyjazny. Towarzyszył mnie i Bliss na spacerku - już drugi raz.

Posted

Tak. Teraz od kilku dni(dzisiaj sama widziałam), biega haszczakopodobny. Jedyna nadzieja, że to w związku z cieczkami, ale to oznacza, że za chwilę będą niechciane szczeniaki.........

Posted

I znowu - biegająca luzem suka w cieczce. Tym razem niezbyt duża, ruda. A za nią stado psów -Niezmordowany Collar, Szarobiały, Haszczak, Onkopodobny i  Śleputek, oraz Robin z Kolegą, którzy przestali na odległość towarzyszyć Lerce i przyłączyli się do znacznie ciekawszej i niebronionej panienki..... A jutro - jarmarczna środa :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...