Marysia R. Posted January 14, 2015 Posted January 14, 2015 Dziewczynka trafiła do bezpiecznego, ciepłego miejsca to teraz odsypia. Lerka - podoba mi się to imię :) A ja zapraszam na wątek Rudzika: http://www.dogomania.com/forum/topic/145022-rudzik-m%C5%82odzik-spod-balkonu-uczy-si%C4%99-by%C4%87-psem-domowym-i-szuka-ds/ Dzisiejsza relacja już tam :) Quote
Florentyna Posted January 14, 2015 Posted January 14, 2015 Lerka ładnie :) Jak Florka była u mnie te kilka dni to 4/5 czasu spała. Musiała odespać kilkudniową tułaczkę - tak przypuszczam. Poczuła się bezpiecznie, w cieple, i spała spała spała i spała. A potem wyszła z niej niezła cholera ;) Mam nadzieję, że część o cholerze Was nie będzie dotyczyła :) Quote
konfirm31 Posted January 14, 2015 Posted January 14, 2015 Lerka ładnie :) Jak Florka była u mnie te kilka dni to 4/5 czasu spała. Musiała odespać kilkudniową tułaczkę - tak przypuszczam. Poczuła się bezpiecznie, w cieple, i spała spała spała i spała. A potem wyszła z niej niezła cholera ;)Mam nadzieję, że część o cholerze Was nie będzie dotyczyła :) Ja też ;) Quote
Mazowszanka13 Posted January 14, 2015 Posted January 14, 2015 Konfirm, Ty w ogóle nie powinnaś wychodzić z domu :( No i wykrakała ! Quote
konfirm31 Posted January 14, 2015 Posted January 14, 2015 Coraz bardziej utwierdzam się, że Lerka, to import ze wsi :(, albo - tak czy inaczej pies zewnętrzny, więc nie z okolicznych bloków :(. Boi się chodzić po kafelkach i panelach(a te moje wcale nie są śliskie bo nie są naprawdę czyste - przy Bliss, to niemożliwe). Podobnie zachowywała się Bafi, a Randa, Max i.....Sonia - nie. Jak dojdzie do przedpokoju, to "okupuje" chodniczek,.Miseczka z jedzonkiem na kafelkach - też - straszna. Ale na chodniczku - przyjazna. No, to pewnie sunia zewnętrzna i jak "kracze" Nutusia i....Pani Marzenka - ciąża niewykluczona :(. Dlatego może trafiła z jarmarkiem do miasta.........:(. A USG - najbliżej w Pułtusku...... Quote
Xibalba Posted January 14, 2015 Posted January 14, 2015 Milutki ten nowy nabytek. Lerka na pewno szybko znajdzie nowy dom, właściciel raczej się nie znajdzie, przecież był jarmark...:( Quote
Mattilu Posted January 14, 2015 Posted January 14, 2015 Lerka :) Jak wpadlas Krysiu na to imie? To nie ja wykrakalam, to byl jarmark... Quote
konfirm31 Posted January 14, 2015 Posted January 14, 2015 Lerka :) Jak wpadlas Krysiu na to imie? To nie ja wykrakalam, to byl jarmark... Lerka, to nasz najmniejszy skowronek. I ona też taka malutka. I szaro-bura. I dziobek ma długi. Gorzej, jak zacznie zbyt głośno pitolić ;). Póki co - jest cicho Quote
Mattilu Posted January 14, 2015 Posted January 14, 2015 Poszlam szybko obejrzec skowronka borowego - sliczny ptaszek, Lerka tez sliczna :) Quote
malagos Posted January 15, 2015 Posted January 15, 2015 Czyli co, trochę podhodować i na stół operacyjny na sterylkę. Do tego usg nie potrzebne, myślę, bo tak czy siak, jeśli nikt się po nią nie zgłosi w ciągu najbliższych dni, to trzeba o sterylizacji pomyśleć. Ja w przyszłym tygodniu umawiam Arunię. Quote
Grażyna49 Posted January 15, 2015 Posted January 15, 2015 O kurcze,ale wiadomości...... Lerka piękne imię dla takiej malizny. Ja po ostatniej niufce,jeśli będę kiedyś nadawała imię bacznie się nad znaczeniem zastanowię. Niufka dostała na imię Tora w wolnym przekładzie z japońskiego znaczy to atakujący tygrys. Strasznie brzemienne w skutkach było to imię. U nowych ludziów nazywa się Dora.Dobrze,że zmienili. Quote
Nutusia Posted January 15, 2015 Posted January 15, 2015 A nie mówiłam, że do niedzieli jeszcze się ze sto razy "scenariusz" zmieni? ;) Lerka bardzo w "moim typie" - głównie z uwagi na krótki łapeczki :) Dobry pomysł z szukaniem imion np. w atlasie ptaków albo roślin :) Z tą sterylką -fakt. I tak musi być, i tak. Quote
konfirm31 Posted January 15, 2015 Posted January 15, 2015 Ze smutkiem zadzwoniłam dzisiaj do Schroniska w Radysach, odwołując "zamówienie" Yogiego - przepraszam, piesku :(. Spotkałam pojarmarkową Lerkę i trzeba ją było zabrać. Dzisiaj znowu pytałam ludzi - nikt jej nie widział. Nawet Pan Listonosz jej nie zna :(. I wszyscy jednym głosem BYŁ JARMARK :(. No, to poszłam z Lerką do mojego Pana Doktora. Ma jakieś 1,5 lat. Czy jest w ciąży? niewykluczone, ale jak sterylizacja za dwa tygodnie( bo za tydzień przyjeżdża wnuk na ferie), to nie ma co sprawdzać. Została zaszczepiona p. wściekliźnie. Dostała Dehinel plus. Spryskałam Fiprexem. Zamówiłam chrupki dla yoreczków itp. malizn, bo nie będę cały czas jej pasła jelitówką. Chętnie ją zjada - jak wszystkie psy, ale - nie ma takiej potrzeby. Zamówiłam jej Canun. Założę jej wątek - w wolnej chwili ;). Wczoraj, jak z nią wyszłam o 23, to spotkałam tą czarno- białą sukę z cieczką, o której już tu pisałam. Tym razem, była w lepszej formie. A razem z nią, był niezmordowany j....a Collar - jak zwykle, warczący i j....y. I jeszcze wyżeł niemiecki - mam nadzieję, że pański, a nie z jarmarku :(. Całe to towarzystwo podbiegło do nas i chciało obwąchiwać Lerkę. Ta w płacz i - na rączki . No, to wzięłam, a Collarowi powiedziałam,co myślę o takich jak on :(. Nie powiem, żeby się przejął, chociaż przestał warczeć ;). A Czarno-białą w porozumieniu z Paniami Makowskimi wysterylizujemy aborcyjnie za ok 5 tygodni i po rekonwalescencji wróci "do siebie". Bo niestety, na jej miejsce, byłaby u właścicieli następna suka i....powtórka z rozrywki. No i Czarno - Biała (zdecydowanie, spora sunia), niekoniecznie by się zgadzała z Bliss. Z dużym prawdopodobieństwem - nie :( A to - Lerka Quote
Mazowszanka13 Posted January 15, 2015 Posted January 15, 2015 To czekamy na wątek :) Sterylkę opłaca miasto czy AS ? Quote
malagos Posted January 15, 2015 Posted January 15, 2015 Konfirm mówi, że suczka jest mała, i jakby się szczurka na smyczy prowadziło :) Quote
konfirm31 Posted January 15, 2015 Posted January 15, 2015 Oj, tak. I cały czas trzeba na nią patrzeć, bo włazi pod i na nogi, co chwila się wywala na plecki i pokazuje brzuszek, albo staje słupka, bo chce na ręce. I trzeba wynieść i wnieść, bo za Boga, przez drzwi nie przejdzie :). Quote
Mattilu Posted January 15, 2015 Posted January 15, 2015 To teraz Panstwo Konfirmowscy maja zabaweczke :) Quote
konfirm31 Posted January 15, 2015 Posted January 15, 2015 No tak. Filigranową - w przeciwieństwie do mnie, TZta i Bliss. Quote
inka33 Posted January 15, 2015 Posted January 15, 2015 Bosz, ale kalejdoskop... :wacko: Jak na... jarmarku... :( No tak. Filigranową - w przeciwieństwie do mnie, TZta i Bliss. TŻta za mało pamiętam z impry u Malagosów, ale przecież Ty jesteś tak samo filigranowa, jak Lerka! Tylko uszy masz mniejsze... ;) Quote
konfirm31 Posted January 16, 2015 Posted January 16, 2015 Bosz, ale kalejdoskop... :wacko: Jak na... jarmarku... :( TŻta za mało pamiętam z impry u Malagosów, ale przecież Ty jesteś tak samo filigranowa, jak Lerka! Tylko uszy masz mniejsze... ;) :D :D Wczoraj na późnym, nocnym spacerku z Lerką, spotkałam Collara. Dzisiaj, na porannym z Bliss - też. Szedł bidak złachany, ze spuszczonym ogonkiem i głupim wyrazem na pysku. Zgarbiony i wyraźnie - skacowany. Pani Krysia mówiła, że już wczoraj wieczorem, był cichy i grzeczny u Niej na stołówce. Pomachał mi tym ogonkiem leciutko, jak się mijaliśmy. Jaki to jest silny ten zew natury, że potrafi zrobić demona seksualnego z takiego porządnego i przyjaznego psa....;) Quote
Nutusia Posted January 16, 2015 Posted January 16, 2015 Oj silny, silny... :( Lerka - cudo na cudami! Z wychodzeniem i wchodzeniem do domu jestem na 1000% pewna, że jest to kwestia progu. Już wczoraj mówiłam Krysi jak to było z Gapcią. Próg domu przez kilka dni był zupełnie jak szlaban dla samochodów. Ale jednak chęć bycia z nami spowodował, że po kilku dniach zaczęła się odważać pokonać ten groźny próg i wchodziła do domu. Za to jedynego progu w domu (szyny od drzwi przesuwnych) do łazienki bała się jeszcze ładnych kilka miesięcy. Zresztą do dziś niechętnie wchodzi do łazienki. Najchętniej wstawi dwie przednie łapki, sprawdzi co robię i w tył zwrot. Quote
malagos Posted January 16, 2015 Posted January 16, 2015 Aż strach pomyśleć, bo dziś był jarmark u nas - na razie rynek czysty, ale do jutra coś moze z targowicy za wsią przytruchtać do centrum :( Quote
konfirm31 Posted January 18, 2015 Posted January 18, 2015 Póki co, widuje stałą załogę. To głównie psy. Domny inaczej Spaniel, Collar, Łatek. widywany sporadycznie średni, biały w szare łaty, wysokonożny. Spory, kudłaty, brązowy i podobny, ale czarny podpalany(nowy?). Uszy maja kłapciate. Nie wiem, czy one wszystkie tak do końca bezdomne(Łatek i Collar z pewnością), czy przyszły z okolicznych wiosek do miejscowych suczek i dożywić się na miejskich śmietnikach. Pręgusa nie widuję i to mnie martwi :( . Rudzik podbalkonowy, ćwierka u MarysiO i przestał być bezdomniakiem makowskim. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.