anova Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Może ktoś coś wie na temat tego pieska? "Piesek błąkał się przedwczoraj [FONT=Times New Roman]na ulicy 23 luego, kolo poczty (miedzy 10 rano a 13.00). Biegał między [FONT=Times New Roman]samochodami, czarny, chyba młody, z dłuższym włosem i klapiatymi uszami, z krótkim pyszczkiem jak sznaucer, albo pudel, dość duży, jak [/FONT] [FONT=Times New Roman]wyżeł, wyrażnie czegoś albo kogoś w panice szukał, miał pasek do [/FONT] [FONT=Times New Roman]obroży (albo bandany) przypięty. Strażnicy miejscy go złapali i i zawiezli do schroniska."[/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman]" class="ipsImage" alt="">[/FONT][/FONT] Quote
supergoga Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Ja chyba widziałam tego psa, jechałam tramwajem i on biegał po przystanku na Małych Garbarach w środę. Tak sądzę, że to on, ciagnął za sobą szeroki pasek.Nawet sie bałam że wpadnie pod auto. Musiałabym zobaczyć go jak stoi, żeby się upewnić, ale chyba to on. Jak wracałam z pracy rozglądnęłam się na tym przystanku i okolicy - nie było psa, więc myślałam że znalazł pana - może był przy sklepie i się zerwał. Myślę, że on do kogoś należy, bo chyba z takim paskiem nikt by go nie wywalił. Stamtąd pewnie przemieścił się w okolice poczty - to już blisko. Przeszukam ogłoszenia czy ktoś nie szuka. Biedak. Dziewczyny, jak ktoś będzie w schronisku może dałby się dowiedzieć, czy zgłosił się ktoś po niego. Quote
anova Posted June 17, 2007 Author Posted June 17, 2007 Ja myslę, że Ci moi znajomi, którzy zainterweniowali w sprawie pieska, będa sie dowiadywać o jego losy w schronie. Zdjęć stojacych niestety nie mam, ale to pewnie ten sam pies. Tylko to troche dziwne, ze zamiast smyczy miał pasek... Quote
supergoga Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 GDybym nie była w tramwaju i nie spieszyła siue niestety do pracy (miałam pilne spotkanie) pewnie bym się za niego wzięła. Ale wyglądał jakby spod sklepiku sie oderwał i myślałam, że ma kogoś. teraz jest mi źle, mogłam plac wszystko i wysiąść i go zabrać. Tylko gdzie?:shake: Quote
Edi100 Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 Matko, jaką On minę:( Mam nadzieję że szybko odnajdą się włąściciele i że to kochający ludzie a to że On sam na ulicy to tylko przypadek! Quote
supergoga Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 MNie wyglądfał jakby się zerwał skądś i uciekł, może za sunią. I nagle się zgubił. Tylko ten pasek był taki nietypowy (ten psiak o którym myślę, że to ten) a on przestraszony. Oby właścicielom przyszło do głowy szukać w schronisku. Przeszłam tamte strony ostatnio specjalnie piechota i szukałam ogłoszeń o zaginięciu psa - nie znalazłam :-( Quote
anova Posted June 29, 2007 Author Posted June 29, 2007 Piesek niestety zmarł w schronisku...:-( :-( :-( Nie wiemy, z jakiego powdu, bo nie było lekarza ani kierownika i nikt nie potrafił udzielic takiej informacji. A był juz dla niego dom, nawet dwa... ['] ['] ['] Quote
supergoga Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Jak zmarł, tak bez objawów choroby czy miał cos i nikt mu nie pomógł, nie zdiagnozował. Czy w tym schronie jest wet ...kurcze, masakra. I najgorsze że niczego się nie dowiemy. Quote
ma_ruda Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Może potrącił go samochód i dlatego wydawał sie przestraszony, a umarł z powodu obrażeń:-( . Wiem, to tylko gdybanie i nigdy pewnie sie nie dowiemy co sie stało. Jego już nie ma:placz: , ale moze jednak ktoś go szuka... Quote
anova Posted July 1, 2007 Author Posted July 1, 2007 chyba nikt go nie szukał... Ale Państwo, którzy go znaleźli, bardzo sie ineteresowali jego losem i intensywnie szukali mu domku....i znaleźli, ale piesek juz nie żył...:-( Takze jeden ze strazników miejskich, który odwoził go do schroniska, pytał o pieska. Tak bardzo zapadł mu w serce, ze równiez chciał dac mu dom. Strasznie smutna historia...:-( :-( :-( Quote
weszka Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Jaki piękny pycholek :(:(:( Mam łzy w oczach... :( [*] Quote
szajbus Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Matko, kolejna tragedia i kolejny psiak za TM, który odszedł przedwcześnie. Psiak, któremu szykowały sie domki - nie doczekał. Odszedł samotny i przerażony sytuacją, w której się znalazł.Nawet nie miał imienia. Psinko teraz jesteś szczęśliwy, nic cię nie boli, w tej pięknej krainie nie ma samochodów, nie musisz bać się o swoje bezpieczeństwo. Quote
Aga76 Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 Bezimienny zagubiony piesku w krainie tęczy nigdy więcej nie zaznasz smutku bądź szczęśliwy wśród nowych przyjaciół Strach, ból i samotność, którą widać w psich oczach rozrywa serce. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.