Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wieści całkiem optymistyczne :) Nic dziwnego, że Pan doktor nie daje 100% gwarancji, bo żaden zabieg i żadna operacja takiej gwarancji nie daje, ale najważniejsze jest to, że być może mniejsza forma ingerencji w organizm Murzynka da oczekiwane efekty.

  • Replies 551
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo dziękujemy kochane za obecność:)
Chłopak odebrany, zoperowany, zagipsowany i odjajczony.
W łapinie ma 2 śrubki i tą pętlę.
Za 10 dni na zdjęcie szwów, wymianę gipsu i kontrolę.
Być może już wtedy będzie dało się ocenić czy będzie ok.
Dostał przeciwbólowe i antybiotyki.



Po wyjściu sikałem i sikałem:)




Posted

Rzeczywiście jak weteran wojenny biedak wygląda.
Nawet mnie nie chciał kłapać jak go głaskałam, a jak zobaczył Emilkę to merdał.

Kochane trzymajcie też kciuki za sunię Gabcię AgusiP.
Miała dzisiaj bardzo poważną operację dokładnie wtedy co Murzynek.
Ta doba będzie decydująca. A potem oby przerzutów nie było.
Agusia pewnie się wkurzy, że to piszę, ale dobrych myśli nigdy nie za dużo :loveu:

Posted

Noc minęła w miarę spokojnie. Trochę marudził wieczorem, więc dostał jeszcze leki p. bólowe i spał ładnie aż do 10. Nie jest zbyt zadowolony z gipsu i z kołnierza, ale radzi sobie. Potrafi już się ułożyć tak, żeby mu było wygodnie, na spacerze też nie ma problemów z poruszaniem się. Antybiotyki chętnie zjadł przemycone w puszcze. Teraz tylko modlimy się, żeby nie porobiły się pod gipsem odleżyny, nic nie ropiało no i żeby nie była konieczna kolejna operacja...

Posted

Dziękujemy Emilko za wieści.
Nic się nie ma prawa odleżeć ani paprać i wszystko ma być dobrze ( tfu tfu nie na psa urok) :)
Niech na chłopak dochodzi do siebie:)
Przelew za maj poszedł.

Posted

Kochani Pani Mirusia z ulicy Laski (ta która adoptowała złapaną przez nas dziką sunię z Łęknic i powiedziała nam o Murzynku)
przekazała nam 750 zł :multi::multi:
Część tej kwoty jest od niej część zebrana wśród jej znajomych.
Bardzo bardzo dziękujemy :loveu::loveu::loveu:

Pani Ula z tej ulicy i jeszcze druga Pani też jest z nami w kontakcie i bardzo się interesuje zdrowiem Murzynka - Rico.
To tak cieszy, że jest wiele osób, które nie przechodzą obojętnie i jak zniknęło z oczu to po sprawie.
Rozliczenie jest na 1 stronie w 5 poście.

Posted

Fajnie sie czyta o tym, ze są jeszcze dobrzy ludzie, nieobojętni na psią krzywde:lol: Wielki podziw i szacunek dla Pań :Rose:

A jak sie miewa nasz" weteran wojenny " ?

Posted

bela51 napisał(a):
Fajnie sie czyta o tym, ze są jeszcze dobrzy ludzie, nieobojętni na psią krzywde:lol: Wielki podziw i szacunek dla Pań :Rose:

A jak sie miewa nasz" weteran wojenny " ?

Jutro pomęczę Emilkę:)
Ale jak nie dzwoni to znaczy, że dobrze:)

Posted

Wow! Ale wiadomość! Dobrze, że są na tym świecie ludzie o tak ogromnych serduchach, jak Pani Mirusia!:loveu:
Jak patrzę na te zdjęcia, to taki bidulek z Murzynka :( Biedny nie wie o co chodzi, czemu mu to pozakładali, ale mam nadzieję, że już niedługo będzie mógł się cieszyć sprawną łapinką bez bólu:(

Posted

Tak, na razie nie widzę nic niepokojącego. Na tyle, na ile mogę kontrolować stan łapki, to nie widzę, żeby coś się sączyło/ropiało/śmierdziało. W piątek przegipsowanie.









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...