Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 551
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

[quote name='Gabi79']Aga mi mówiła szczegółowo co i jak, ale nie chcę niczego przekręcić.

Najważniejsze, że wszystko ok.

Ciotki Kochane, czy któraś z Was potrafi wstawić tutaj fotę?
Chodzi mi o labradorkę - fota nr 3 błagam, pomóżcie

http://www.chorzow.schronisko.com/flash/flashGallery-kwarantanna/galeria.html

Nie wyświetla mi się opcja kopiowania. z Galerii nie powinno być problemu, może zablokowane?
Weszłam przez stronę Schroniska, ale też nie mogę pobrać.

Edited by andegawenka
Posted

Tak jak Gabi pisała gips zdjęty.
Na kontrolnym prześwietleniu wygląda wszystko dobrze, ale czas pokaże jak będzie ze sprawnością łapki.
Rico ma założony "miękki" opatrunek, a nie nowy gips.
Opatrunek mamy zdjąć po 7-10 dniach.
Za 4-6 tygodni mamy przyjechać na kontrolną wizytę.
Rico ma mieć ograniczany ruch żeby nie obciążać łapki.
W czasie gdy był w lecznicy unicestwił kolejny kocyk, wyjął 2 pręty z kenela i wytarł sobie futro z pyszczka.
Unicestwia kenel, a jednocześnie pcha się do niego i traktuje jak azyl.
Fajnie idzie na smyczy.
Za wszystko zapłaciłam dzisiaj 80 zł






Posted

[quote name='Mysza2']Pani Ula z ulicy Laski podarowała dla Murzynka Rico 50 zł.
Bardzo bardzo pięknie dziękujemy :loveu::loveu::loveu:
Rozliczenie na 1 stronie


Kolejna dobra dusza o wielkim sercu!!!

Posted

Murzynek pewnie szczęśliwy, że wreszcie mu to cholerstwo z łapki zdjęli:evil_lol:
Najważniejsze, że po zdjęciu gipsu i zrobieniu prześwietlenia wszystko idzie zgodnie z planem i oby tak dalej...

Posted

Kochani, mamy bardzo dobre wiadomości.
Murzynek od piątku po wizycie u weta jest na bezpłatnym domku tymczasowym u Państwa z jego ulicy.
To jest ta wspaniała rodzina, która pomogła nam go złapać i zbierała też pieniążki na jego leczenie po swoich znajomych.

Pani Ula od początku wspominała, że mogłaby wziąć Murzynka, jeśli tylko będzie to możliwe.
Długo się zastanawiałyśmy z Agusią i Emiś przed podjęciem tej próby, bojąc się, jakie będzie zachowanie Murzynka, czy nie będzie kłapał zębami, demolował domu, próbował ucieczek.
Uznałyśmy, że lepiej próbować teraz kiedy:
-po pierwsze nie jest w pełni sprawny z łapą i kołnierzem co ma znaczenie zarówno gdyby chciał kłapać zębami jak i uciekać.
-po drugie im dłużej będzie u Emiś tym bardziej zapomni swoich karmicieli i swój teren
Nie chciałyśmy zapeszać i pisać, bo byłyśmy przygotowane na to, że być może za parę godzin będziemy musiały zabierać go z powrotem.
Ale jak na razie jest dobrze a nawet bardzo dobrze.
Dzisiaj podjedziemy to zrobimy więcej zdjęć:)

Posted

To ja szybciutko jeszcze napiszę ;)
W pierwszą noc Murzynek spał w kenelu, który pożyczyła nam Emilka, płakał bardzo w nocy, ale pani Ula mówiła, żeby się nie martwić bo z Azunią też nie było tak różowo na początku, jak przyszła za nimi z przystanku autobusowego i już została:);)
Drugą noc spał już na legowisku i ta noc minęła spokojnie :)
Murzynek ani raz nie pokazał do nikogo zębów, zajął posłanie Azy, nadstawia łepetynę do głaskania:multi:

Podchodzi (na łańcuszkowej smyczy) do ogrodzenia, które dobrze zna, ale jakby zdziwiony że jest nie z tej strony, i chętnie wraca do domu na swoje posłanie:lol::lol::lol:




Kochani trzymajcie kciuki :)
Wydaje nam się, że to była dobra decyzja.

Nie spodziewałyśmy się, że to będzie tak duża zmiana, w tak krótkim czasie;)

Jedno nie ulega wątpliwości, że to jest ogromna zasługa Emilki:loveu::loveu::loveu:

To ona sprawiła, że Murzynek otworzył się na człowieka, pokazała mu, że z jego strony nie grozi mu krzywda;)
Emiś wielkie dzięki:loveu::loveu::loveu:

Posted

AgusiaP napisał(a):

Jedno nie ulega wątpliwości, że to jest ogromna zasługa Emilki:loveu::loveu::loveu:

To ona sprawiła, że Murzynek otworzył się na człowieka, pokazała mu, że z jego strony nie grozi mu krzywda;)
Emiś wielkie dzięki:loveu::loveu::loveu:

Oczywiście, że tak:):) Bardzo dziękujemy Emilko :loveu::loveu::loveu:

Posted (edited)

Mysza2 napisał(a):
Oczywiście, że tak:):) Bardzo dziękujemy Emilko :loveu::loveu::loveu:



Nie mam słów, by wyrazić, jak się cieszę:multi::multi::multi:

Łzy mi lecą ciurkiem ze wzruszenia (dobrze, że jestem w domu, a nie w pracy)

Ukłony i podziękowania dla Emiś, dla Was dziewczyny i dla Państwa:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:

Edited by Gabi79
Posted

Gabrysiu tu największe podziękowania należą się Emilce i pani Uli rodzinie ;)
Emilce najbardziej chciałyśmy podziękować za to, że wzięła go do domu :loveu:
To był pies, który bardzo bał się człowieka a dzięki jej pracy to się zmieniło :lol:
A pani Uli za to, że pomimo tego, że wiedzieli jakie zachowania wykazuje Murzynek zdecydowali się wziąć go do siebie :loveu:

Posted

AgusiaP napisał(a):
Gabrysiu tu największe podziękowania należą się Emilce i pani Uli rodzinie ;)
Emilce najbardziej chciałyśmy podziękować za to, że wzięła go do domu :loveu:
To był pies, który bardzo bał się człowieka a dzięki jej pracy to się zmieniło :lol:
A pani Uli za to, że pomimo tego, że wiedzieli jakie zachowania wykazuje Murzynek zdecydowali się wziąć go do siebie :loveu:

Popieram Aguś, ale gdyby nie Ty i Myszka Murzynek nadal by biegał po ulicy.
Jak zwykle jesteście niezastąpione.

Niektórzy zwracają/porzucają psiaka bo się znudził, albo wymyślają idiotyczne powody, a inni dają schronienie i DT bez względu na wszystko. I jak tu się nie wzruszyć

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...