Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 551
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wybaczcie, ale do środy mam taki młyn, że nie mam za bardzo czasu pisać. Wczoraj byłam odebrać jeżyka Hubercika z kliniki w Krakowie. Przez brak oczka i po usunięciu części żuchwy, która już gniła, nie będzie mógł wrócić na wolność. Na razie jest u nas, ale docelowo szukamy mu domu z fajnym, zarośniętym ogrodem, gdzie będzie mógł sobie spokojnie żyć, od okiem Opiekuna. U nas niestety psy by go stale dręczyły, musiałby mieszkać zamknięty w wolierze. Może któraś z Was ma warunki na takiego fajnego lokatora? Powiem Wam, że to moje pierwsze takie bliższe spotkanie z tym stworkiem i jestem zachwycona i wpadłam po uszy :) Jest PRZE-CU-DNY! Wczoraj go wykiziałam po stopach, bo spał z głową zakopaną w ligninie i z wyciągniętymi szłapami jak foka :P

A dziś jadę po kurki, które zostały uratowane z rzeźni.




No a Rico. Jest nie najgorzej. Rano jak mnie widzi, to nawet się cieszy i macha ogonem :) Można go wtedy bezkarnie kiziać i głasiać po łebku i ucholach. Na spacerki wychodzi już bez większego problemu, rodeo się skończyło. Na razie głaskać go można tylko, jak jest w kenelu. Na dworze unika kontaktu i widać, że mimo, że stale robimy tę samą trasę, to czuje się niepewnie. Jakieś postępy tu też są, bo np. ostatnio obwąchał Żujkę, czyli był w stanie skupić się na czymkolwiek innym, niż strach. Wcześniej całkiem ją ignorował, mimo, że ona do niego podchodziła. Znajoma pojechała do szpitala, i przyjechał do mnie na parę dni jej psiak. Też tchórz i uciekinier, więc są razem na ganku i razem wyprowadzam ich do ogrodu na smyczy. Nie ma między nimi wtedy konfliktu, ale wczoraj Rico wciągnął sobie "skarb" do siebie i jak Amos się zbliżał, to Rico wyskakiwał na niego z pyskiem, tak więc może być problem przy drugim psie z pilnowaniem zasobów. Ja po odwróceniu jego uwagi mogłam "skarb" zabrać.

W domu gdy jest luzem, to trochę rozrabia. Ewidentnie skupia się na próbie wydostania się przez okno. Włazi na parapet i kombinuje. Gdy mu się nie udało, to z frustracji wybebeszył z doniczki moje konwalie :( Ogólnie lubi rozbebeszać różne rzeczy. Przydałoby się rozładować go większą dawką ruchu, ale póki łapka jest, jaka jest, to nie ma o tym mowy.

W weekend zaczniemy przyzwyczajanie do kagańca. Gdy tylko uda się wypracować jego zakładanie, to możemy iść się operować. A nie napisałam jeszcze, że przegryziona atrapa kantarowa już zdjęta - przy okazji mizianek.

We wtorek będzie go czekać spory test, bo jadę z psiakami do weta do Lublina i będzie musiał wychodzić na spacer z Mężem. Na razie tylko ja z nim wychodziłam, od dziś po jednym spacerze będzie z nim zaliczał. Zobaczymy, jak pójdzie.

Posted

Jak fajnie poczytać o postępach:):) Będą z niego psy:)
Powodzenia w ćwiczeniach z zakładaniem kagańca.
Emilko, ja po niedzieli podjadę po te zdjęcia łapki i pokażemy je jeszcze u Molickich.
Mam zaufanie do dr Gierka i myślę, że diagnoza będzie taka sama, ale dla spokojności sumienia:)

Tak myślę o Twoim Huberciku, trzeba by mu znaleźć ogródek bez ogonów, będę pytać.

Posted

Wiadomości z dnia na dzień coraz lepsze i oby tak dalej ;)
Cieszę się, że Rico kroczek po kroczku robi postępy a to Twoja zasługa Emilko :):):)
Ciekawe jak będzie zachowywał się na spacerku z Twoim mężem;)

Posted

Wczoraj rozmawiałam z panią Ulą, dzięki której udało nam się złapać Rico ;)
Pytała co tam u niego i prosiła o numer konta, bo chcą wspomóc naszego chłopaka :):):)
Pani Uleńko ślicznie dziękujemy pani i całej pani rodzinie:loveu::loveu::loveu:

Posted

Mysza, tylko jeśli możemy, to umówmy się albo w niedzielę popołudniu, albo środa przed 16, jeśli chodzi o zdjęcie. We wtorek jadę do tego Lublina, więc poniedziałek będę miała zawalony na maksa. Może tak być?

A tu na zachętę Hubert Igiełka :)

Wesoła strona jeżyka



i smutna ;(

Posted

Bidulek z tego jeżyka, jak dobrze, że stanął na Twojej drodze :)

Emilko środa u Eluni odpada, bo jest do 16tej w pracy a w niedzielę wraca wieczorem z działki.
Ja coś pokombinuję, żeby do Ciebie po te zdjęcia podjechać :)
Dam Ci jeszcze znać kiedy podjadę ;)

Posted

Ok, ja ew. mogę je gdzieś spróbować podrzucić, ale pewnie i tak byście chciały kuknąć do Rico, więc wymyślimy jakiś termin. Mamy jeszcze trochę czasu, bo zabieg i tak na pewno nie będzie wcześniej, niż po następnym weekendzie. Jakby co, to czwartek, piątek jestem cały dzień w domu, o ile nic po drodze nie wyskoczy.

Posted

[quote name='Emiś']Ok, ja ew. mogę je gdzieś spróbować podrzucić, ale pewnie i tak byście chciały kuknąć do Rico, więc wymyślimy jakiś termin. Mamy jeszcze trochę czasu, bo zabieg i tak na pewno nie będzie wcześniej, niż po następnym weekendzie. Jakby co, to czwartek, piątek jestem cały dzień w domu, o ile nic po drodze nie wyskoczy.[/QUOTE]


Jak będę wiedziała kiedy przyjadę zadzwonię Emilko :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...