Emiś Posted April 20, 2014 Posted April 20, 2014 Nieufny jest nadal, z przewidywalnością... hmm potrafię przewidzieć, że jak naruszę jego przestrzeń osobistą, to mnie upierdzieli, liczy się :hmmmm: ? Wczoraj gdy psy z domu były w ogrodzie, a ja szalałam w kuchni, postanowiłam podręczyć Rico koniecznością przebywania w moim towarzystwie. Nie miałam czasu siedzieć z nim na ganku, więc wzięłam go do pokoju i kuchni (otwarta przestrzeń). Na początku był wystrachany i siedział pod drzwiami wyjściowymi, więc zaprowadziłam go na psie posłanie w najdalszej części pokoju. Tam dosyć szybko się wyluzował. Dobrze znosił moje tłuczenie się garnkami i bieganie w te i we wte. Gdy siedziałam akurat przy lapku na łóżku przeglądając przepisy, patrzę, Rico wstał, porozglądał się, podszedł do łóżka i ładuje się na nie. Normalnie jest zakaz, bo limit psów włażących na łóżko już dawno przekroczył rozsądne normy, no ale sytuacja wyjątkowa, mówię, niech włazi. Położył się koło mnie, najpierw trochę spięty, potem się wyluzował i nawet chwilę przysnął. Jak już poleżał, władował się na parapet. Myślę, że liczył na to, że da się tamtędy wyleźć, bo jakby nie było, jego celem dalej jest ewakuacja byle dalej stąd. Później jeszcze się chwilę pokręcił między łóżkiem a posłaniem, i gdy otworzyłam drzwi na ganek, poleciał do swojego kenela. A dziś rano obudziło mnie jego kwiczenie, poszłam zobaczyć o co chodzi. Okazało się, że uprawiał robótki gębowe i zwiórował na kawałeczki całe swoje posłanko :/ Dotknąć dalej go nie można, przy próbie dotknięcia cały sztywnieje, wzdryga się, podskakuje. Przymuszony do kontaktu użre. Jednak gdy karmię go z ręki, mogę go trochę jednym palcem po bródce pokiziać. To już jakiś postęp, bo poprzednia próba parę dni temu skończyła się dobrze tylko dzięki mojemu refleksowi. Na spacerach już znacznie lepiej, rodeo urządza już w bardzo małym stopniu i nawet tak jakby trochę przy nodze chodzi (ale tylko drodze powrotnej, w drugą stronę zapiera się zadnimi łapami). Głowa już fajna, dziś rano większość strupa odpadła. Najważniejsze, że nie próbuje dalej walić głową w różne rzeczy i nie rani jej sobie bardziej. Quote
Doda_ Posted April 20, 2014 Posted April 20, 2014 To Murzynek ma na imię rico ? gubię się :oops: Quote
Panna Marple Posted April 20, 2014 Posted April 20, 2014 [quote name='Doda_']To Murzynek ma na imię rico ? gubię się :oops:[/QUOTE] Taki swojski Rychu;) Quote
Neelith Posted April 20, 2014 Posted April 20, 2014 Piękny ten Murzynek - Rysiek, szkoda że nadal taki wystraszony. Przecież ta łepetynka doskonale pasuje do myziania. Bidoczek :( Quote
Mysza2 Posted April 20, 2014 Author Posted April 20, 2014 Malutki postęp jest:), długa droga przed nim jeszcze Quote
Neelith Posted April 20, 2014 Posted April 20, 2014 [quote name='Mysza2']Malutki postęp jest:), długa droga przed nim jeszcze[/QUOTE] To prawda. Nieprzymuszony wdrapał się na łóżko, narażając się na bliższe towarzystwo człowieka :diabloti: Nawet się zdołał nieco odprężyć. Coś mu więc w tej łepetynce świta, że dobry człowiek nie jest zły, tylko ten strach i odruchy obronne ma mocno zakorzenione :( Quote
Doda_ Posted April 21, 2014 Posted April 21, 2014 Wystraszony ale tak jak mówi mysza jakis postep jest :) wlazl na lozko-to najlepsze :evil_lol: Quote
halszka Posted April 22, 2014 Posted April 22, 2014 (edited) proszę cioteczki zajrzyjcie do naszej 6-miesięcznej suni :-( http://www.dogomania.pl/forum/threads/252520-Azunia-zdradzona-6-miesięczna-sunia-z-amputowaną-łapką-Szukamy-najlepszego-domu Edited April 22, 2014 by halszka Quote
Emiś Posted April 22, 2014 Posted April 22, 2014 Aaaaaaaaaaa :D No wyobraźcie sobie, że jak rano dziś poszłam do naszego Dzika, to normalnie Chłopak wykazał namiastkę entuzjazmu? I UWAGA, pozwolił mi się głasnąć w łepek i PODAŁ ŁAPKĘ (tą chorą). Trwało to wszystko może z 10 sekund, potem "wrócił do normy", ale i tak bardzo optymistycznie mnie to nastawiło :) Quote
Mysza2 Posted April 22, 2014 Author Posted April 22, 2014 [quote name='Emiś']Aaaaaaaaaaa :D No wyobraźcie sobie, że jak rano dziś poszłam do naszego Dzika, to normalnie Chłopak wykazał namiastkę entuzjazmu? I UWAGA, pozwolił mi się głasnąć w łepek i PODAŁ ŁAPKĘ (tą chorą). Trwało to wszystko może z 10 sekund, potem "wrócił do normy", ale i tak bardzo optymistycznie mnie to nastawiło :)[/QUOTE] Na takiego posta cały czas czekałyśmy :multi::multi:. Będzie już tylko lepiej:) Quote
AgusiaP Posted April 22, 2014 Posted April 22, 2014 [quote name='Emiś']Aaaaaaaaaaa :D No wyobraźcie sobie, że jak rano dziś poszłam do naszego Dzika, to normalnie Chłopak wykazał namiastkę entuzjazmu? I UWAGA, pozwolił mi się głasnąć w łepek i PODAŁ ŁAPKĘ (tą chorą). Trwało to wszystko może z 10 sekund, potem "wrócił do normy", ale i tak bardzo optymistycznie mnie to nastawiło :)[/QUOTE] Emilko jak mi Elunia mówiła o tym łóżku to nie mogłam uwierzyć a teraz proszę dał się chłopak pogłaskać :):):) Byle tak dalej Rico :) Quote
Mysza2 Posted April 22, 2014 Author Posted April 22, 2014 Na konto Murzynka Rico wpłynęło 150 zł od Brenki i Płoszki :multi::multi: http://www.dogomania.pl/forum/threads/241999-Olkusz-i-Kraków-dwie-sunie-dwa-nieszczęścia-Obie-sunie-mają-swój-domek!!! Dziewczynki kochane: Paula, Zołziątko pięknie dziękujemy :loveu::loveu::loveu: Quote
Emiś Posted April 22, 2014 Posted April 22, 2014 Wierzcie lub nie, ale właśnie go wygłaskałam po tej głupiutkiej łepetynie :D porządnie, z dobre 3 minuty :D i mam jeszcze wszystkie palce. I machał ogonkiem jak zabierałam go na spacer :D ale fajnie! Quote
Mysza2 Posted April 22, 2014 Author Posted April 22, 2014 [quote name='Emiś']Wierzcie lub nie, ale właśnie go wygłaskałam po tej głupiutkiej łepetynie :D porządnie, z dobre 3 minuty :D i mam jeszcze wszystkie palce. I machał ogonkiem jak zabierałam go na spacer :D ale fajnie![/QUOTE] Rewelacja :multi::multi::multi: Miejmy nadzieję, że to przełom, na który tak czekamy :multi:. Emilka jesteś wielka:loveu::loveu:. Tylko błagam, za odważna to nie bądź:cool3: Quote
paula_t Posted April 22, 2014 Posted April 22, 2014 [quote name='Emiś']Aaaaaaaaaaa :D No wyobraźcie sobie, że jak rano dziś poszłam do naszego Dzika, to normalnie Chłopak wykazał namiastkę entuzjazmu? I UWAGA, pozwolił mi się głasnąć w łepek i PODAŁ ŁAPKĘ (tą chorą). Trwało to wszystko może z 10 sekund, potem "wrócił do normy", ale i tak bardzo optymistycznie mnie to nastawiło :)[/QUOTE] Czyli jest progres:multi: Fantastycznie!:multi: A będzie tylko lepiej :) Quote
Mysza2 Posted April 22, 2014 Author Posted April 22, 2014 Z niecierpliwością czekamy na kolejne dobre wieści:) Quote
agat21 Posted April 23, 2014 Posted April 23, 2014 Jak dobrze, że jest lepiej. Może Bidulek wreszcie sobie poradzi z tym strachem.. Quote
halszka Posted April 23, 2014 Posted April 23, 2014 ajajaj ależ tu nowiny :multi: Brawo Murzynek :klacz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.