Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj do schroniska w Brodnicy (woj. kujawsko-pomorskie) został przyprowadzony złoty cocel spaniel. Ma na imię Snapi.
Właściciele oddali go z powodu agresji-maja małe dziecko i boja sie o nie. Pan miał całe pogryzione ręce.:shake:
Snapi nie pozwala sie głaskać- jak mu nie pasuje-kładzie uszy i atakuje.
Pogryzł już 2 pracowników schroniska. Ale jak sie go wyprowadzi to słucha-zrobi siad jak mu sie każe.Na mnie jeszcze zębów nie pokazał...
Ci właściciele dostali go jak miał 5 miesięcy. Dzwonili nawet do pseudohodowcy od którego pies został kupiony i okazało sie ,ze niby został uśpiony cały miot i rodzice , własnie z powodu agresji....:crazyeye::shake:

Bardzo proszę o jakis rady...nie wiem jak wyadoptowac takiego psiaka.
Snapi ma ok, 1, 5 roku-zdjęcia wrzucę wieczorkiem.


A najlepsze jest jeszcze to, że w poniedziałek ma zostac przywieziony inny cocer spaniel -tez chca go oddac z powodu agresji. Ma ok 2 lata tez złoty...:crazyeye::placz:

  • Replies 69
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kedyś czytałam o tzw. genie agresji (czy jakoś tak podobnie) u cocer spanieli, który kiedyś często wśród tej rasy występował. Hodowcy długo pracowali aby go weliminować i aby nie był dziedziczony. Psy były specjalnie pod tym kątem selekcjonowane ale widocznie pseudohodowcy tym sie nie przejmowali i teraz mamy takie "kwiatki". I wydaje mi sie, ze jeśli to prawda i jesli ten pies to ma, to chyba szanse sa niewielkie aby go "wyprostować".

A najgorsze jest to, ze przez takich pseudohodowców zostanie przypieta łatka rasy agresywnej do wszystkich spanieli.

Posted

Ja miałam do tej pory do czynienia ze wspaniałymi spanielami...mamy bardzo dobrego hodowce w Brodnicy. To przesłodkie, wesołe i mięciutkie psiaki:)
Dlatego trudno mi jest uwierzyć w ogóle w ta agresje....ale widze ze to jednak mozliwe.
W takim razie psa pewnie poobserwujemy...ale jak nic sie nie uda to wiadomo co raczej w schronie zrobia:(

Posted

Potrzebaby bylo porozmawiac z poprzednimi wlascicielami na temat dokladnych zachowan psa. Moim zdaniem agresja ma napewno podloze genetyczne u spanieli ,ale jest to tzw. agresja dominujaca. Najczesciej zdarza sie u samcow, a spaniele wlasnie naleza do jednej z "podatnych" ras. Przede wszystkim nalezy sobie zdac sprawe, ze dominacja jest naturalnym wzorem zachowania. Jest to tzw. hierarhia w sforze.
Ten pies ma bardzo mocna potrzebe hierarchii i najwyrazniej obchodzono sie z nim zle. Przede wszystkim ,zeby cos u pomoc nalezy pamietac,ze agresji NIE ZWALCZA sie agresja, wiec przemoc fizyczna tutaj nic nie pomoze, a wrecz powoduje, ze pies jest jeszcze bardziej agresywny. Domyslam sie, ze dlatego wlasnie wlasciciel jest pogryziony.
Nalezy zaczac od powolnego "ustatkowania" psa psychicznie i stosujac metode pozytywnego wzmacniania pozadanych zachowan. Jakikolwiek postep bedzie powoli , bardzo powoli.
Najwazniejsze, zeby agresywne zachowanie psa ignorowac, a przynajmniej powstrzymac sie od jakiejkolwiek reakcji. Najlepiej zaproponowac mu jakies nowe zajecie, ktore oderwie go od stesujacej sytuacji.

Napewno bedzie to ciezkie,jesli pies jest w schronisku, moze moglabys znalesc jedna osobe ,ktoraby byla za niego odpowiedzialna i swiadoma sytuacji.
Do tego raz dziennie powinien byc zabierany na spacer i tam powinny byc krotkie komendy i smakolyki za wykonanie ich, tak,zeby pies je robil bez ociagania sie i bezmyslnie.

Czy pies daje jakiekolwiek ostrzezenie zanim ugryzie, np. warczy, kladzie uszy itp ?

Posted

Tak- kładzie uszy a potem atak. Tak przynajmniej mowili ci właściciele...dziś jak pracownik chciał mu przypiąc smycz to rzucał sie do reki...
Nie wiem może oni i go bili ale się nie przyznali....
Z jednym to może i by cos dało w schronie robic ale jak beda 2, to w zyciu pracownik nie będzie z nimi wychodził codziennie na spacer i pracował...taka jest rzeczywistość.:(

Posted

Jutro ide do znajomej behawiorystki na konsultacje z moimi psami, to zapytam sie jej o rade, co by mozna bylo zrobic. Napewno porzebna jest tu bardzo dowiadczona osoba, jesli cos z tego psiaka ma byc.
Pewnie smycz wywoluje u niego zle skojarzenia, bo wtedy patrzysz my sie w oczy ,a u psow jest to wezwanie do walki.
Sugerowalabym takie ruchy - otworzyc kojec i nie wchodzic do srodka, tylko przywolac psa do siebie - jak przyjdzie to dac mu jakis smakolyk i nie patrzec sie prosto na niego. Mysle, ze powinno troche pomoc,zeby pies sie nie czul osaczony.

Posted

Takiej opcji nie ma :)
Jak otworzysz kojec to pies czmychnie miedzy nogami i tyle go zobaczymy...
No ale powiem powiem...

A jakbys była u tej behawiorystki-to prosze spytaj jak przyzwyczajac dorosłego psa do ruchu ulicznego i napisz mi na pw...to moja prywatna prosba:)

Guest Jacol123
Posted

[quote name='Polawa']Jutro ide do znajomej behawiorystki na konsultacje z moimi psami, to zapytam sie jej o rade, co by mozna bylo zrobic. Napewno porzebna jest tu bardzo dowiadczona osoba, jesli cos z tego psiaka ma byc.
Pewnie smycz wywoluje u niego zle skojarzenia, bo wtedy patrzysz my sie w oczy ,a u psow jest to wezwanie do walki.
Sugerowalabym takie ruchy - otworzyc kojec i nie wchodzic do srodka, tylko przywolac psa do siebie - jak przyjdzie to dac mu jakis smakolyk i nie patrzec sie prosto na niego. Mysle, ze powinno troche pomoc,zeby pies sie nie czul osaczony.
Tzw. Rage syndrome u spanieli nalezy to typu agresji patologicznych, a nie do grupy agresji kontrolującej. Dlatego też działania behawioralne będą raczej nieskuteczne. [FONT=Verdana]Opisano tę chorobę [/FONT][FONT=Verdana]u cocker spanieli angielskich. Są to niekontrolowane ataki agresji skierowane najczęściej przeciwko domownikom, często połączone z bronieniem miski, zabawki czy posłania. Jej przyczyny nie są do końca poznane, ale zauważono, że najczęściej dotknięte nią są cockery jednomaściste, głównie złote.
POnieważ jest to agresja patologiczna, dlatego nie można jednoznacznie określić CO ją wyzwala i nie sposób pracować z triggerem, którego nie znamy. Jeśli istotnie mamy tu do czynienia właśnie z takim zespołem, należałoby rozważyć wprowadzenie leczenia farmakologicznego.
[/FONT]

Posted

ojej Aniu nie wiem jak Ci poradzić a piesek śliczny. Nie raz słyszałam że coker spaniele mają takie zachowania i potrafią być nieobliczalne a do tego podobno są trudne do ułożenia :shake:

Posted

[quote name='Jacol123']Tzw. Rage syndrome u spanieli nalezy to typu agresji patologicznych, a nie do grupy agresji kontrolującej. Dlatego też działania behawioralne będą raczej nieskuteczne. [FONT=Verdana]Opisano tę chorobę [/FONT][FONT=Verdana]u cocker spanieli angielskich. Są to niekontrolowane ataki agresji skierowane najczęściej przeciwko domownikom, często połączone z bronieniem miski, zabawki czy posłania. Jej przyczyny nie są do końca poznane, ale zauważono, że najczęściej dotknięte nią są cockery jednomaściste, głównie złote. [/FONT]
[FONT=Verdana]POnieważ jest to agresja patologiczna, dlatego nie można jednoznacznie określić CO ją wyzwala i nie sposób pracować z triggerem, którego nie znamy. Jeśli istotnie mamy tu do czynienia właśnie z takim zespołem, należałoby rozważyć wprowadzenie leczenia farmakologicznego.[/FONT]

Niestety, jeśli mamy w tym przypadku do czynienia z agresją patologiczną, to chyba nie uda się uratować psa...:-(
Kiedyś czytałam artykuł na temat tego typu agresji u spanieli. w Polsce ponoć w hodowlach już nie ma z tym problemu, ale w pseudohodowlach i owszem, jak widać...
Psy dotknięte nią często wyglądają tak, jakby były trochę nieobecne, w ogóle ponoć widać, że z psem coś nie tak jest... Szaleństwo w oczach i tym podobne...

Ciociu Aniu, a jak on się zachowuje?
Widać u niego temperament spaniela, czy raczej on spokojny?...



A Cioci, Ciociu dario rodem z Opola to chyba zaraz przyłożę :mad: :evil_lol:
To pseudospaniele z pseudohodowli mogą być nieobliczalne :mad: :evil_lol:
Piszę to, bo mam prawdziwego cocker spaniela angielskiego (między innymi) :loveu:

Posted

ciociu Yona proszę nie bić bo się bronić nie potrafię !!!:shake:
a tak poza tym czytaj słońce uważnie napisałam że "słyszałam" - nie jest to moja osobista opinia więc wypraszam sobie :eviltong:, zresztą pewnie każdy pies czy człowiek może być nieobliczalny, ostatnio sama zadziwiam siebie niektórymi moimi reakcjami :evil_lol:

Posted

dariaopole napisał(a):
ciociu Yona proszę nie bić bo się bronić nie potrafię !!!:shake:
a tak poza tym czytaj słońce uważnie napisałam że "słyszałam" - nie jest to moja osobista opinia więc wypraszam sobie :eviltong:, zresztą pewnie każdy pies czy człowiek może być nieobliczalny, ostatnio sama zadziwiam siebie niektórymi moimi reakcjami :evil_lol:


To niech mi tutaj Ciocia zadenuncjuje z łaski swojej tych, co wypowiadają się tak niepochlebnie o spanielach :mad: :evil_lol:

Posted

No proszę- ciocia Yona ma spanielka:loveu:Zazdroszczę...

Co do zachowania Snapiego..hmmm na razie za dużo powiedzieć nie mogę .
W boksie siedzi spokojny-nawet dał mi poglaskac nochal przez kraty, ale jak wszedł po niego pracownik potem to sie rzucał. Jak go wyprowadził na smyczy , to siedział grzecznie-własnie tak jakby nieobecny...patrzył w ogóle nie na nas-dlatego nie próbowałam go pogłaskać:evil_lol:bo rece mi potrzebne...

Musze powiedzieć ,ze bardzo mnie zmartwiłyscie:shake: Uwielbiam cocel spaniele i w zyciu bym nie pomyslała,że moga byc z nimi takie problemy...
Wszystko co tu podpowiedzieliscie przekaże w schronie-bo prosili mnie o to abym sie czegos dowiedziała -z czego wynika ta agresja....niestety wiem tez jaka w związku z tym podejma decyzję:-(

Posted

Ciociu Aniu, a może on taki spokojny, bo zagubiony w tym schronie?...
Trudno wymagać od psa, żeby latał szczęśliwy, jak go właściciele zostawili ...:-(

A tak w ogóle, na tym zdjęciu nie wygląda on przyjaźnie. Widać, że kark ma sztywny, że gotowy jest do ataku. Ja przynajmniej tak to widzę.
Ciociu, jak robiłaś to zdjęcie, jak on reagował?...

Posted

Wujku, dzika hodowla, to nie hodowla, a PSEUDOHODOWLA.
Analogicznie: z hodowli są spaniele, a z pseudohodowli pseudospaniele, czyli spanielopodobne mieszańce, kundelki, czy jak kto tam woli.
:)

Jak wcześniej już pisałam, ponoć w polskich HODOWLACH nie ma już problemu z agresją patologiczną :)

Posted

Ciociu Yono jak robiłam zdjecie to byl grzeczny. Nie rzucil sie na mnie ani na Anie . Jednak z opinii , ktore przeczytalam na watku wynika, ze one potrafia zaatakowac bez przyczyny. Niestety to dobrze nie rokuje dla Snapiego. Najgorsze jest to ze dzwonila do mnie pani , ktora tez ma ten sam problem z takim samym psem . Nawet myslalaysmy z Ania ze to ta sama kobietka, ale jak sie okazalo jest to zupelnie inna osoba.
Tak to jest jak kupuje sie psa za 100 zl a pozniej ma sie klopot.
Podejrzewam, ze w przyszlym tygodniu beda 2 spaniele do uspienia w schronisku, poniewaz na pewno nie beda trzymali psow, ktore gryza inne psy i pracownikow. Zreszta to w zupelnosci zrozumiale. Wlascicieli to by trzeba na pal. Najlepiej jest oddac psa , bo gryzie.
Powinni sami uspic, a nie wywijac sie przed odpowiedzialnoscia i przerzucic problem na innych. Nam z Ania wcale nie jest przyjemnie kasowac zdjecia ze strony uspinych psow i zyc ze swiadomoascia ze nie pomoglysmy. No ale jak tu pomoc...

Posted

Wędkoholik napisał(a):
Dlatego uważam, że na hodowle powinny być wydawane zezwolenia i tylko psy uznane za godne reprodukcji powinny być rozmnażane (kundelki w ogóle nie powinny się namnażać).



Ależ Wujku, każdy kto zakłada HODOWLę, musi należeć do Związku Kynologicznego i musi stosować się do pewnych zasad, np. sukę może rozmnożyć raz w roku...
No a żeby móc rozmnażać psa, najpierw trzeba z nim po wystawach trochę pojeździć i pozbierać ocen od sędziów. To oni właśnie poprzez owe oceny stwierdzają, czy pies nadaje się do rozmnażania tak pod względem fizycznym, jak i psychicznym :)

Posted

"Najlepiej jest oddac psa , bo gryzie.
Powinni sami uspic, a nie wywijac sie przed odpowiedzialnoscia i przerzucic problem na innych. Nam z Ania wcale nie jest przyjemnie kasowac zdjecia ze strony uspinych psow i zyc ze swiadomoascia ze nie pomoglysmy. No ale jak tu pomoc..."

Iskierko dobrze to opisałaś...wkurza mnie to strasznie. Wczoraj tez była taka sytuacja w schronie: przyjeżdza babka i mówi,że chciała by wymienic psa-to znaczy oddac swojego 12 latka , który jest gruby bo wazy 70 kg i nie szczeka- na jakiegoś młodego owczarka co by jej bronił ogrodu....wszystkim oczy wyszły na wierzch!!! I mówimy, żeby go uspiła-a ona ,że szkoda jej psiaka....a przecież jak trafi do schronu to i tak zostanie uspiony - nikt go nie weźmie, bo najprawdopodobniej jest chory i no i wiek robi swoje...
I ta sama sytuacja z tymi spanielami-przeciez nikt nie weźmie na siebie odpowiedzialnosci i nie wyda psa byle komu skoro jest agresywy ....ehhh szkoda gadać.

Posted

A ze w Polsce zawsze mozna wszystko zalatwic , to roznie z tymi opiniami bywa podjerzewam . Poza tym nie kazdy jest uczciwy, a kary sa zbyt niskie zeby taki nieuczciwych przestraszyc.
Jednak prawda jest taka , ze powinno byc tak jak w Anglii - psy zachipowane. Jak nie zachipowany i nie znajdzie sie wlasciciel w ciagu zalozmy 2 dni lub max tygodnia to do uspienia. Bo skoro go nikt nie szuka, tzn ze sie nie interesuje, a to nie wrozy dobrze. Pies lub sunia niepilnowane moga sie rozmnozyc i znowu mamy slepe mioty itd , itd.
Koło sie zamyka. Swiadmosc w naszym spoleczenstwie jest naprawde badzo niska i dopoki sie to nie zmieni, bedzie tak jak jest.Nawet nie macie pojecia jak bardzo mi szkoda tych wszystkich psiakow. Jak patrze na Tekle , ktora jest chuda i prawie slepa , jest nieladna , zadnej urody , nie ma wigoru , to kto ja wezmie. I co teraz . Podjac decyzje zeby uspic?
Tekla ma polamane nogi, tzn . pozrastane oczywiscie i chodzi , ale one sa krzywe i widac golym okiem ze cos jest nie tak z tymi nogami. Albo np Karus , ktory chudnie w oczach. Je za 3 ale chudnie w oczach. Powinien miec zrobione badania szczegolowe i powinno zostac podjete leczenie. Ale pies jest w schronisku ma 6 moze 8 lat. Kto wezmie takiego psa.
Wczoraj przyjechala kobieta, ktora mowi ze ma psa 12 lat i chce go oddac a w zamian za to wezmie jakiegos mlodszego , bo ten stary juz nie szczeka a ona ma czeresnie i jej kradna z sadu. 2 to ona nie chce , bo trzeba karmic. I co mozna takiemu czlowiekowi powiedziec. Nic. Tylko beton rozrobic i zalac.
Dopoki tego nie zmieni ustawa jakas , nie wiem co w zasadzie , ze trzeba usypiac bezdomne zwierzeta i wszystkie psy powinny byc rejestrowane , to sie to nie zmieni. ehh.. zreszta tak samo koty..

a jakis ksiadz powiedzial gdzies w tv ze ci co sterylizuja zwierzeta , to sluchaja szatana

pewnie tego szatana pod lozkiem trzymam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...