gdgt Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 Przyciśnięta przez Kinge wreszcie odwiedziłam Figę. Zrobiła się mega grubasem, ale jak tu nie utyć, jak się je jedynie odpady mięsne, bez żadnych dodatków w stylu ryż/makaron? Jak przyjechałam, to powitało mnie basowe, głośne szczekanie jakiegoś dzikiego zwierza. Figa bardzo wczuła się w pilnowanie własnego terenu, nie chciała mnie w ogóle wpuścić. Dopiero z bliska mnie poznala i bardzo się ucieszyła... Tutaj teren Figi: Quote
gdgt Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 Figa długo obwąchiwała mój samochód, którym kilka razy jeździła... Jeden z tych nielicznych momentów, kiedy była nieruchoma: Tutaj z ukochanym Panem (pan jest już po 80.tce, a chodzi jak na śrubce...). Za dnia w domu jest jeszcze jego gosposia. Quote
gdgt Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 I jeszcze troche pieszczot: To jest posłanie przed wejściem do domu. żeby nie było wątpliwości: teren wokół domu jest ogrodzony, ale pan Figi wynajmuje różnym ludziom garaże, więc ciągle ktoś wjeżdża i wyjeżdża, otwiera i zamyka bramę. Fige bywa uwiązana na smyczy przed domem, ale rzadko. Jak ja przyjechałam, była przypięta, jak weszłam na herbatkę (i pyszne ciasto ;)), siedziała na posłaniu nieprzypięta. W dzień dużo biega po tym terenie. Jest przypinana, jak wchodzi ktoś obcy, bo klientów od garaży wszystkich już zna. A tutaj jej posłanie w domu, tzn. słynna wersalka, której pan odciął nogi, kiedy poprzednia suczka była chora i nie mogła na nią wejść... Quote
gdgt Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 Figa ma zresztą dość ostry charakterek. Jeden robotnik jej się nie spodobał i ugryzła go w łydkę. Krwi nie było, ale z niej się zrobił strasznie groźny pies. Pan jest szczęśliwy, bo o to mu chodziło: żeby było groźnie, żeby pies pilnował terenu, i żeby był sympatyczny, o właśnie tak: Miska pełna non stop: Figa tez pilnuje domu, kiedy pan zostaje sam wieczorami. No i tak dla jasności: Figa to teraz Kora. Quote
gdgt Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 Figa bardzo sie przywiązała. Na początku próbowała wychodzić sobie poza teren na spacerki, ale teraz nie rusza się ani na krok. W kółko chodzi za swoim panem. W nocy pilnuje, czy ktoś nie wchodzi na teren. Quote
beam6 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Serce rośnie jak sobie człowiek poczyta takie relacje :) Quote
ronja Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 śliczny grubasek:loveu: ps. sernik był, a mnie nie było:( Quote
gdgt Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 [quote name='ronja']ps. sernik był, a mnie nie było:( już byłam w takim amoku, że nie miałam jak tego nagrywać...:roll: Quote
KingaW Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Kobito, nic nie nagrywaj od tego są specjalne służby!!! :evil_lol: Aga, wielkie dzieki za relacje i foty. Dzieciakom jutro fotki pod nos podsunę w szkole, żeby je trochę połechtać, że to dzieki nim wszystko...(kasę wpłaciły na operacje Figi). Straszliwie sie cieszę. Trzeba tylko pilnować tej adopcji, bo (wiem, jestem okropna:oops:) Pan wiekowy, więc... No sami rozumiecie... Quote
KingaW Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Pokazałam fotki Figi w szkole, młodzież była dumna a Figa stała się sławna! Rozdałąm też troche plakatów z psiakami do adopcji do powieszenia pzrze dzieciaki w lecznicach i sklepach... Dzieciaki chcą do akcji wirtuanych adopcji właczyć całaszkołe, no i sami, oczywiście zbierać miesiąc w miesiąc kasę na jakiegoś psiaka... Quote
beam6 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Super - trzeba pracować z "dzieciakami" to zaprocentuje :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.