Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękuje Wam...
Ten wiersz jest piękny, jak Chrapka umarla to przepisalam go na kartke i powiesilam sobie w pokoju... :-(
Wlasnie wrócilismy ze spaceru z Milką.. Wiesz ona jest taka narwana.
Nie ma zachamowan. Z kazdej kałuzy musi wypic wodę, w kazdą musi wejsc.... Nawet slimaka do mordki wzięla :roll:
Tęsknie za Twoim spokojem, prostotą, normalnoscią, poprostu za moim skarbkiem... :-(

  • Replies 74
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT=MS Sans Serif][FONT=Arial]"Stoję przy Twoim łóżku, przyszedłem chociaż zerknąć [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]widziałem jak płakałaś i ciężko Ci było zasnąć [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]zapiszczałem cichutko gdy ocierałaś łzę z policzka [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]"to ja" nie zostawiłem Cię, jestem tu i czuję się dobrze [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]byłem przy Tobie gdy jadłaś śniadanie, gdy nalewałaś herbatę [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]zamyślona sięgałaś dłonią w pustkę by mnie pogłaskać [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]byłem przy Tobie gdy stałaś nad moim grobem i delikatnie go pielęgnowałaś [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]chciałem Cię zapewnić, że ja tam nie leżę [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]teraz jest możliwe żebym był stale blisko [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]i mogę Cię zapewnić, że nigdzie nie odszedłem [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]siedziałaś bardzo cicho i nagle uśmiechnęłaś się jakbyś wiedziała [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]że tego cichego wieczoru jestem obok Ciebie [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]dzień się skończył, uśmiech znikł, ziewasz [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]dobranoc, zobaczymy się rano [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]kiedy przyjdzie czas i przekroczysz tęczowy most, spotkamy się po drugiej stronie [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]pobiegnę do Ciebie co sił w łapach i zawsze będziemy razem [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]chciałbym Ci pokazać tyle rzeczy, jest tyle miejsc do zobaczenia [/FONT]
[FONT=MS Sans Serif]bądź cierpliwa, dokończ swoją podróż, a potem wróć do mnie - do domu..."[/FONT] [/FONT]

Popłakałam się znowu...
Wiem, ze Ona jest przy mnie, ale to nie to samo. Chciałabym się przytulic i dostac jej niezwyklego buziaka. Bo wiecie, ona zadko lizala mnie po twarzy. Jak chciala mi pokazac ze kocha i dac mi buzi to kuliła uszki, przysuwala swój nosek do mojego i patrzyła mi w oczy z taką miłoscią i zrozumieniem. Jak pomysle, ze tak dlugo będe musiala czekac zeby zrobila to jeszcze raz, a moze i się nie doczekam to tak strasznie mi smutno..
DLACZEGO ONA? Boże, dlaczego mi ją zabrałes, to był cały mój świat...
Dlaczego :-( :-( :-(

Posted

Chrapusiu...
5 miesięcy temu jeszcze żyłas, a mi nawet by do głowy nie przyszlo, ze mozesz mnie opuscic..
5 miesięcy temu byłas juz słaba, niewyrazna, zaczeła Ci wypadac siersc, a mi nawet nie przyszlo do głowy, ze mozesz mnie opuscic...
5 miesięcy temu był u Ciebie ten weterynarz, który twierdził ze wszytsko jest dobrze i nie potrzebujesz zastrzyku na serduszko, a mi nawet nie przyszlo do głowy ze mozesz mnie opuscic...
5 miesięcy temu nie chcialas lezec na legowisku mimo ze mialas obnizoną temperaturę ciała, a mi nawet do głowy nie przyszlo, ze mozesz nas opuscic.?
5 miesięcy temu ciągle wymiotowalas, ja Cię myłam, sprzatałam, i nawet do głowy mi nie przyszlo, ze mozesz mnie opuscic!
5 miesięcy temu nikomu by nie przyszlo do głowy, ze mozesz nas opuscic!!
A wiec dlaczego?!?!

Posted

Chrapusiu..
5 miesięcy temu jeszcze żyłas...
Ale był to czas naszego pozegnania.. Ja o tym nie wiedziałam, ze to nasze ostatnie tak głębokie spojrzenie.
Leżałas na środku kuchni, mimo tego, ze powinnas lezec na legowisku..
Byłas cala w wymiotach, spojrzałas się na mnie takim wzrokiem, przeszywającym taką miłoscią, zrozumieniem, a jednoczesnie bólem.
Poczułam się dziwnie, to było tak jakbys Ty widziedziała, ze juz za chwilkę umrzesz.... Ja jeszcze nie wiedziałam.. Ale cos takiego było w tym Twoim spojrzeniu, ze rozpłakałam się i poprosiłam mame zeby Cię umyła.. Nie mogłam juz... nie miałam siły :-(
Przepraszam kochanie, gdybym wtedy wiedziała...

Tu jest moje ulubione zdjęcie Chrapki. Juz wtedy była chora.. Ale jeszcze przed operacją...


Przepraszam ...:-(

Posted

Chrapusiu to juz 5 miesięcy...
5 miesięcy temu odeszlas ode mnie...
Zostawiłas mnie...
Wiesz, ja wiem, ze Tobie jest tam dobrze, ale tu bez Ciebie jest okropnie..
Nie potrafie się z tym pogodzic..
Ktoś mi kiedys powiedział, ze jestem egoistką, ze płacze po Tobie skoro wiem, ze jest Ci tam dobrze i nic Cię nie boli. I ze nie mysle o Tobie, o tym ze cierpiałaś tylko o swoim szczesciu..
I moze miał racje... Ale ja tak bardzo bym chciała, zebyś była tutaj, zebym mogla pocałowac Twoje uszki, podrapac po ogonku...:-(
Chrupeczku mój najsłodszy kocham Cię i zawsze będe...

Dałabym Ci wszystkie znicze świata...

Wiesz, Milka siedzi przy mnie wpatruje sie we mnie i w komputer jakby wiedziała ze pisze do Ciebie.. Jakby rozumiala..
Aniołku...
Zapale świeczuszki przy Twoim zdjęciu..jak zawsze w rocznicę.. Teraz będzie ich 5.. az 5..
Prosze przyjdz do mnie we śnie.. tak dawno Cię nie widziałam..
Proszę...

Posted

Nie bierz do serca uwag typu " głupia płacze za psem" czy takie, że jesteś egoistką. Kochałaś swoja sunię. Była dla ciebie członkiem rodziny, kimś kogo kochałaś prawda? A miłości nie da sie zapomnieć. Płaczemy za nią, tęsknimy i mamy do tego prawo.
Paulinko, ona cię odwiedzi we śnie. czasami czekamy na takie odwiedziny dość długo, ale one nadchodzą . Moja Psonia też rzadko mnie odwiedza. Z jednej strony jest mi przykro, ale z drugiej myślę sobie, ze jak jest szczęśliwa to niech cieszy sie tym szczęściem.Wystarczy, że opiekuje sie Balbinką i pomaga mi jak ją o coś poproszę. Taki mój kochany psi aniołeczek.
Dla twojej Chrapuni z okazji miesięcznicy

Posted

Chrupeczku :loveu:
Wakacje... lubiłas je. Ciągle byłysmy razem, spałysmy sobie w łooziu do pozna, wychodziłysmy wieczorkami na spacerki...
Wiesz, teraz bardzo często jezdzimy na działke. 1ha naszej działki plus naokoło lasy i łąki.. Widziałas to jak kupywalismy na jesieni, nie doczekałas lata, kiedy moglabys sobie biegac.
Chcielismy zebys była zawsze przy nas dlatego pochowalismy Cie u nas na działce w lesie, bardzo często chodze na Twoją mogiłkę...
Mam nadzieje, ze jest Ci tam lepiej. Pewnie wszędzie macie łąki i lasy do biegania.. Mimo tego tęsknie..
Pierwsze wakacje bez Ciebie....:-(

Posted

Mają tez piękne strumyki, źródełka z krystalicznie czysta wodą i wiele rzeczy, o których nam sie nawet nie śni. Są szczęśliwe. To my rozpaczamy i nie możemy sie pogodzić, że ich życie tak krótko trwa.

Posted

Chrapcia teraz biega z naszymi pieseczkami, wygrzewa sie w słoneczku, kąpię się w strumyczku. Ahhh najważniejsze, patrzy swoim oczkiem na ziemie na swoją panią i pilnuje, żeby wszystko było dobrze.Prawda Chrapciu;) Przyśnij się pani ale pamiętaj tak dobrze.

Posted

Chrupinko :loveu:
U nas ciągle burze, dzisiaj poszłam z Milką nad rzekę i złapal nas okropny deszcz.. Ale tej malej to nie przeszkadza, dla niej to nawet lepiej :diabloti:
I teraz znowu była burza, ale taka okropna grzmiało jak nie wiem, pioruny waliły gdzies niedaleko..Strasznie sie bałysmy..
Ale zaraz po tym wyszlo słoneczko i pokazały sie 2 PIĘKNE TĘCZE..
Mama mnie zawołała na balkon i stałyśmy tam obie... Ja myślałam o Tobie..
To Ty nam zesłałas te piękne tęcze.. Dziekuje...:loveu:
Baw sie dobrze za TM..
Nadal kocham...

Posted

Chrapeczku :loveu:
Co nowego u Ciebie słychac? Ja codziennie wieczorem czekam na Ciebie i mam nadzieje ze mi sie przysnisz.. Prosze, tak dawno Cię nie widziałam.
Dzisiaj jade na Twój grobek na działkę..

Pozdrów swoich przyjaciól, a szczególnie Oskarka.
Pewnie sie juz spotkaliscie i bawicie się razem. Pamiętasz jak lubiłas do Niego jezdzic?

Posted

Chrapciu :loveu:
Wczoraj byłam na Twojej mogiłce..
Poszłam tam z Sabą i Milką, one jakby wyczuwały, ze tam jestes. Najpierw staneły powazne przy mnie, a pozniej prawie wlazły tam do Ciebie i zaczęły wąchac. Myślę, ze oddały Ci swój szacunek..
Ja uporządkowałam Twój grobek, poniewaz jest pomiędzy dwoma modrzewiami i sosną i naspadało duzo gałązek. Poprawiłam tez serduszko, które zrobiłysmy Ci z szyszek. Wiesz, mamy taką tradycję, że zawsze jak do Ciebie przyjdziemy zostawiamy Ci jedną szyszkę.. Duzo juz się ich nazbierało...
Piszę Ci tak nieporadnie, nie umiem mówic do Ciebie pięknymi słowami. A chciałabym...
Dobranoc niuśku :loveu:

Posted

Dobry wieczór Chrapuśku :loveu:
Co tam u Ciebie słychac? Chodze z Milką na bardzo dlugie spacerki, bawimy się, ale to nie to samo co z Tobą... Niuniu, ślicznotko kochana..
Tęsknie.. Przyśnij mi sie, chcialabym byc pewna, ze z Tobą wszystko dobrze...

Posted

sota36 napisał(a):
Paulinko - moge ten wiersz wkleic do mojegoTonia? Prosze!!!!


Ten:
"Stoję przy Twoim łóżku, przyszedłem chociaż zerknąć
widziałem jak płakałaś i ciężko Ci było zasnąć
zapiszczałem cichutko gdy ocierałaś łzę z policzka
"to ja" nie zostawiłem Cię, jestem tu i czuję się dobrze
byłem przy Tobie gdy jadłaś śniadanie, gdy nalewałaś herbatę
zamyślona sięgałaś dłonią w pustkę by mnie pogłaskać
byłem przy Tobie gdy stałaś nad moim grobem i delikatnie go pielęgnowałaś
chciałem Cię zapewnić, że ja tam nie leżę
teraz jest możliwe żebym był stale blisko
i mogę Cię zapewnić, że nigdzie nie odszedłem
siedziałaś bardzo cicho i nagle uśmiechnęłaś się jakbyś wiedziała
że tego cichego wieczoru jestem obok Ciebie
dzień się skończył, uśmiech znikł, ziewasz
dobranoc, zobaczymy się rano
kiedy przyjdzie czas i przekroczysz tęczowy most, spotkamy się po drugiej stronie
pobiegnę do Ciebie co sił w łapach i zawsze będziemy razem
chciałbym Ci pokazać tyle rzeczy, jest tyle miejsc do zobaczenia
bądź cierpliwa, dokończ swoją podróż, a potem wróć do mnie - do domu..."

Oczywscie, nie musiałas się nawet pytac, przeciez to wszystko dla naszysz psiaków..
Tobie tez sie podoba? Ja jak go czytam, to mi sie strasznie płakac chce.
Piękny jest... :-(

Posted

Piękny wiersz... Poryczałam sie jak bóbr:-( Tak samo płaczę za każdym razem, kiedy czytam ten tekst, który wisi u mnie na ścianie razem ze zdjęciami Toudiego, Mikusia i babcinego Azorka:
"Po naszej stronie nieba na pewno jest miejsce zwane Tęczowym Mostem.
Przychodzi tu po śmierci każde zwierzę, dla którego mocniej biło czyjeś serce. Są tam łąki i wzgórza, po których biegają nasi przyjaciele. Zawsze świeci słońce i jest pod dostatkiem jedzenia. Wszystkie zwierzęta, które były chore, są znów zdrowe, tak jak pamiętamy je z najlepszych czasów. Są szczęśliwe i nie trapią się niczym, z jednym wyjątkiem - każde tęskni za jedną specjalną osobą, którą musiało gdzieś tam zostawić...
Zwierzęta biegają i bawią się razem, ale dla każdego przychodzi dzień, kiedy nagle staje i spogląda w dal. Oczy zaczynają mu błyszczeć, uszy łowią dźwięki, ciało drży naprężone.
I nagle zwierzę zostawia grupę, mknie po zielonej trawie, łapy niosą je coraz szybciej... Zobaczył Ciebie !
Na twarzy poczujesz ciepły język, rękę położysz na ukochanym łbie i znów spojrzysz w wierne oczy swojego psa, który odszedł z Twojego życia, ale nie zniknął z Twojego serca. A potem razem przekroczycie Tęczowy Most."
Pewnie większość go zna, ale wklejam dla tych, którzy nigdy tego nie czytali, a stracili przyjaciela...
Dobrej nocy Paulinko

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...