Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chrapka była najukochańszą buldozką francuską. Dzięki niej pokochałam tę rasę.
17. 10 . 2000 - 19. 01. 2007

Jej śmierc byla dla nas zaskoczeniem, dlatego tak bardzo boli.
Zmarla przez naszą glupotę... Gdybyśmy ją wczesniej wysterylizowali.
Zachorowala na ropomacicze. Zazwyczaj jest to choroba uleczalna.
Mieszkam w malym miescie, gdzie jest tylko jeden porządny gabinet weterynaryjny( nie taki dla krów i świń) i kilku weterynarzy. I niestety, za pozno rozpoznali objawy tej choroby. Kiedy byla leczona, a pozniej wysterylizowana bylo juz za pozno. Mimo to wiedzielismy ze będzie dobrze.
Ale po operacji zamiast odzyskiwac siły , Moje Słoneczko zaczelo je tracic.. Weterynarz twierdzil, ze to z braku pozywienia.
3 dni po operacji dał jej kroplowke i zastrzyk na wzmocnienie. Wiedzialam, ze ma słabe serce, prosilam zeby dal jej na nie zastrzyk. Twierdzil, ze jest niepotrzebny.
4 godziny pozniej o 20.57 Chrapusia odeszla za TM.
Przy wymiotowaniu zachlysneła sie, serduszko nie wytrzymalo, chrapnęła ostatni raz.....
Moja mama próbowala ją reanimowac, ja dzwonilam do weta.
Ale juz sie nie udalo, wet przyszedl za pozno....
Jeszcze raz podnioslam jej łapke, dotykając serduszka.. Moje najukochansze serduszko juz nie bilo!!
Przytuliłam ją ostatni raz...:-(

Saba najcudowniejszy, najmądrzejszy pies jakiego w życiu spotkałam.
? - 17.03.2008


To była miłośc od pierwszego wejrzenia. Kiedy ją zobaczyłam błąkającą się po osiedłu, wiedziałam, ze musze jej pomóc.
Tak Sabi stała się ukochanym psem mojego dziadka, to on najbardziej jej potrzebował. Przeżyła z nami cudowne, szczęśliwe lata.
Kolejna zaskakująca śmierc - brama na działce była uchylona, coś jej do głowy przyszło i wyszła, już nie wracając....
Kochanie, bez Ciebie życie jest takie bez wyrazu....

  • Replies 74
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Smutna historia.
Doskonale wiem co czujesz, co przeżywasz. To boli, bardzo boli. Każdy z nas tu, na tym wątku przechodził lub przechodzi przez ten koszmar.
Trudno pogodzić sie z odejściem przyjaciela, członka rodziny.Tym bardziej trudno, gdy odchodzi niespodziewanie. Byłaś pewna, że ona z tego wyjdzie. Los chciał inaczej. Twoje poczucie winy jest w tym wypadku nieuzasadnione. Kiedy zachorowała nie pozostawiłaś jej samej sobie ale leczyłaś. Nie miałaś wpływu na postawienie właściwej diagnozy przez lekarzy. Podobnie jak ja!
Nic nie jest w stanie cię pocieszyć po stracie Chrapki. Jedno jest pewne żyje nadal i żyć będzie w twym sercu i twej pamięci, a teraz biega zdrowa i szczęśliwa po kwiecistych łąkach TM. Poznała tam wielu nowych przyjaciół i czasami zerka w twoją stronę.

Chrapciu, bądź szczęśliwa w tej wieczystej krainie

Posted

Tu jest zdjęcie Chrapusi. Podkuliła tak śmiesznie uszka...
Zawsze tak robiła jak chciala pokazac, ze nas kocha...
Najśliczniejsza buldozka na świecie.. :-( :-(

Posted

PAULINKO - NAJLEPIEJ, GDYBY CIE TU NIE BYLO! GDYBYS NIE MUSIALA TU PISAC!GDYBYSNIE MUSIALA WYLEWAC LEZ! GDYBYS CIESZYLA SIE SWOJA CHRAPCIA! Ale NIESTETY tak nie jest! Chcialabym, zeby takich miejsc jak TM w oglenie bylo!By zycie bylo wieczne....
Wiemy, co czujesz. Trudno ten stan opisac, czy nazwac. No bo jak mozna skreslic slowami cala te milosc jaka darzylas swoja Przyjaciolke i powierniczke Twych marzen, sekretow i tajemnic?
Chrapcia jest! Tyle, ze w Twoim serduchu!!!

Posted

sota36 napisał(a):
PAULINKO - NAJLEPIEJ, GDYBY CIE TU NIE BYLO! GDYBYS NIE MUSIALA TU PISAC!GDYBYSNIE MUSIALA WYLEWAC LEZ! GDYBYS CIESZYLA SIE SWOJA CHRAPCIA! Ale NIESTETY tak nie jest! Chcialabym, zeby takich miejsc jak TM w oglenie bylo!By zycie bylo wieczne....
Wiemy, co czujesz. Trudno ten stan opisac, czy nazwac. No bo jak mozna skreslic slowami cala te milosc jaka darzylas swoja Przyjaciolke i powierniczke Twych marzen, sekretow i tajemnic?
Chrapcia jest! Tyle, ze w Twoim serduchu!!!


Wtedy byłoby cudownie.. Gdyby żyła.. Dlaczego akurat Ona, młoda, tak niespodziewanie? Ale gdyby zamiast niej odszedl jakis inny bezbronny piesek, ktoś inny by cierpiał. Nikomu tego nie życze... ale.. ONA POWINNA BYC WIECZNA!
Dziekuje, ze sie odezwaliście, ze mi pomagacie. Tak strasznie ją kocham..

Posted

Dobranoc malenstwo... Trzymam Twoje zdjęcia przy łozku..
Patrze na Ciebie jak zasypiam i jak sie budze.. tak jak dawniej.
Tylko juz nie zasypiam w rytmie Twojego chrapania, i nie budzi mnie jak kladziesz sie mi na szyi i uspakajająco chrumkasz... Tęsknie..

Posted

piekna sunka naprawde.bardzo ci wspolczuje bo wiem co przezylas:-(ja swoja psinke stracilam jak bylam w 3miesiacu ciazy:placz:moj stan byl fatalny cigle plakalam i niejadlam ciaza byla zagrozona.po tygodniu od jej smierci musialam sobie kupic 2sunie i pzelac na nia swoja milosc:loveu:chcialam aby jakas psinka czula sie szczesliwa:loveu:maja jest z mami juz prawie 3 lata i ostatnio zaadoptowalismy 2sunie tez z dogo.pozdrawiam

Posted

Paulinko bardzo Ci współczuję. Mój Morus 2.01. 2007 poszedł za TM. Na pewno Twoja Chrapusia się z nim spotkała i razem poznawali nowy świat i nowych przyjaciół.
Takie myslenie bardzo pomaga przetrwać ten trudny czas.
Trzymaj się

Posted

Dziękuje Wam wszystkim...
Chciałabym zeby byla szczęsliwa jak nigdy dotąd, chcialabym sie jeszcze raz z nią zobaczyc, pozegnac, bo nie zdązylam, chcialabym zeby mi powiedziala ze wszystko dobrze. Ale pozostaje mi tylko wierzyc ze tak jest, a kiedyś się z nią spotkam..
Mój Chrupeczku, tak tęsknię...

Posted

Czekam na nią, zeby mi powiedziala, ze jest szczęsliwa. Jeszcze mi sie nie przyśniła :-(
Chrapulku, dzisiaj mi tak strasznie smutno, Ty zawsze mnie tak pocieszlaś jak nikt inny. Milka jeszcze tak nie umie, stara sie jak moze, ale nie zastąpi Cie nigdy w niczym. Ale jest z nami i to sie liczy. Mam nadzieje, ze cieszysz sie, ze wzielismy kolejnego pieska..
Dobranoc kochanie...
[*]

Posted

Smutna historia :( wiem co czujesz. Ja ponad 3 lata temu straciłam 2 psy w ciągu 6 miesięcy :( Teraz mam Chefrena i widzę w nim pewne cechy z poprzednich psów, tak jakby był ich wcieleniem. Najważniejsze że dałaś szansę kolejnemu pieskowi :)

A to dla Chrapci

Posted

Dziękuje w imieniu moim i Chrupka...
Dziwnie w domu bylo bez chrapania, stukania pazurków o panele i psa w łozku... Nie bylam pewna czy chce drugiego psa, denerwowalam sie jak rodzina oglądala na stronach hodowli i psów do sprzedania inne buldozki. Chcialam byc wierna Chrapuli, ale pomyslałam, ze ona pewnie by chciala zebysmy mieli nowego buldonia, była taka wyrozumiala...
No i w naszym domu pojawiła sie Milka.. I juz pierwszego dnia pokazala ze jest zupelnie inna od Chrapusi i ze nigdy jej nie zastąpi. I dobrze, ze jest inna, bo brak Chrapki tak nie boli, a mamy nową radochę...

Wzięłam to z wątku Ptysia, mam nadzieje, ze sie nie obrazi :oops:
Pewnie Wy buldozki po smierci tak wyglądacie.. :loveu:

Posted

Smutna historia :( Ale dobrze, że wzięłaś innego pieska-pomoże zapełnić pustkę w domu... Kiedy 2 lata temu odszedł mój Toudi-miał niecałe 3 lata:(-nie mogłam się pozbierać, tak strasznie bolało... Teraz mam Nestora, jest całkiem inny niż Touduś, nie zastąpił mi go, ale jest następnym kochanym stworzonkiem. Na pewno Chrapusia jest teraz szczęśliwa, przyśni ci się nieraz i nigdy o niej nie zapomnisz. Nie da się zapomnieć o przyjacielu, który odszedł...

Posted

Czesc maluszku :loveu:
Moje kochanie, teraz Ci pewnie dobrze, upaly Ci niedoskwierają.
Mówie Ci, okropnie. Milka to jeszcze w miare wytrzymuje, radzi se dziewczyna.. Ale Saba.. staruszka juz powoli nie moze :roll:
Dobrze ze chociaz Ty masz troszke ulgi...
Dobranoc Chrapusiu, spij.....
Razem z upływającym czasem ja tęsknie coraz bardziej..
Czas nie leczy ran... :-(

Posted

Chrapusiu....
Przepraszam, ze tak zadko Cię odwiedzam, ze tak mało pisze, ale to tak boli...
U nas dzisiaj taka sobie pogoda, najpierw było parno, a teraz leje deszcz i jest burza..
Nie poszlam dzisiaj do szkoly, Ty strasznie lubias jak siedzialam w domu, wtedy lezalysmy sobie we dwie w łozeczku i nikt nie byl w stanie nas rozdzielic. Teraz tez nikt i nic nas nie rozdzieli. Obiecuje....
Zawsze będe Cię kochac..

Posted

PSIA DUSZA
Barbara Borzymowska

To tylko pies, tak mówisz, tylko pies...
A ja ci powiem
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy tobie jest psie niebo
Z tobą zostaje jego dusza

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...