mandy Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 Mój pies od zawsze miał problemy z zębami, a dokładnie z odkładaniem kamienia nazębnego i współtowarzyszącymi stanami zapalnymi. Około 2 miesięcy temu miał usunięty kamień, później podany Stomorgyl ale nie przyniosło to poprawy. Pies ma nadal problemy z jedzeniem, nie chce kłaść się na lewym boku, wyciera pyszczkiem po dywanie, popisukuje. Myślę, że przyczyną tego stanu jest narośl na dziąśle przy zębie trzonowym. Byłam u weterynarza. Stwierdzono, że to nadziąślak i nic nie można zrobić poza wycięciem... Czytałam jednak, że nadziąślaki nie bolą, a tu wyraźnie widać że pies cierpi. Podczas czyszczenia nie daje nawet dotknąć tego miejsca. Dodam, że za 2 tygodnie Rambuś skończy 15 lat. Jak można mu pomóc? [attachment=3185:11243.attach] Quote
mozarcik Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 Chyba poza wycięciem nic nie można zrobić. Mój pies miał usuwanego nadziąślaka, ale miał wtedy około roku. Też nie dał się do niego dotykać i często urażał go sobie przy jedzeniu. Zabieg był w pełnej narkozie, nie wiem czy w przypadku tak wiekowego psa, nie jest to za duże ryzyko. Quote
mandy Posted March 23, 2014 Author Posted March 23, 2014 Tak jak napisałam, dopiero co miał kamień ściągany. Oczywiście w narkozie. Niby wziewna i wybudził się szybko, jednak bardzo to dużo nerwów kosztuje... Quote
ossa98 Posted July 12, 2014 Posted July 12, 2014 Mój piesio ma takie nadziąślaki dwa, powstały po usunięciu kłów. Jestem przekonana, że one nie powodują bólu. pies bez problemów spożywa suchą karmę, bawi się patykami etc. Jedynie czasami przy zabawie przygryza nadziąślaki i wtedy sporadycznie pojawia się krwawienie. Weterynarz wspominał, że można je usunąć, ale nadziąślaki maja tendencję do nawracania. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.