ewaal1982 Posted May 11, 2014 Author Posted May 11, 2014 [quote name='Majkowska']Ja nie sprawdzam jako tako, ale jak przyjdzie do mnie się połasić to głaskam go po całej powierzchni ciała jakoś odruchowo i przeważnie jak coś jest to to znajduję. Ewa, możesz wyjaśnić o co chodzi z kotem i advantixem?? Ja kropiłam Waldka (zapomniałam już czym ale chyba advantixem) , bardzo mnie ciągnęło do foresto ale ze względu na dziecko odpuściłam ją sobie. Też macam Kosmitę i wyczesuje futro z gałązek - wtedy sprawdzam. Wczoraj nie było żadnego. Advantix jest dla kotów toksyczny. Co się dzieje z kotem po zakropleniu advantixem, możesz poczytać tutaj http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=74902 chciałam advantix, bo wiem ,ze skuteczniejszy, ale wet mi powiedział ,że ze względu na kota nie sprzeda nam go. Wystarczy, że pies będzie tarł karkiem w miejsca, w których ona siedzi(dywan, legowisko czy inne) i już to stanowi dla niej zagrożenie.Nie wspominając o jakimś przytulaniu się do siebie, czy lizaniu. Moje niby trzymają dystans, ale nie chce ryzykować. Ona ma 20 lat i nie przeżyłaby czegoś takiego. Skoro często zdrowe kociaki nie dają rady. Quote
Majkowska Posted May 11, 2014 Posted May 11, 2014 o kurcze wiesz że tego odnośnie kontaktu nie wiedziałam. i co gorsze ja mam chyba wlasnie zakropionego psa advantixem... Quote
ewaal1982 Posted May 11, 2014 Author Posted May 11, 2014 Sprawdź w książeczce.Jakaś ważność jest kropli. One na szczęście nie są na pół roku :) Quote
agutka Posted May 12, 2014 Posted May 12, 2014 można zawsze sprzedac jak obrożę odkupiłam za pół ceny ;) Quote
ewaal1982 Posted May 13, 2014 Author Posted May 13, 2014 Dzisiaj przyjechała do mnie znajoma.Miałyśmy coś popracować.Lubi się szwędać, więc poszłyśmy najpierw na spacer.Oczywiście z roboty nici :diabloti:Lubię być na łące koło 12-13.Wtedy nie spotykam moich agresorów i jest dość spokojnie. Quote
ewaal1982 Posted May 13, 2014 Author Posted May 13, 2014 (edited) Łaził, niuchał i sprawdzał. Dziś ewidentnie pokazywał mi tyły;-) Pogoda się udała. Trochę zimnego wiatru, trochę słońca. Próbowałam drania zainteresować piłką i nawet trochę z nią pogonił. Niestety akurat wtedy aparat postanowił przestać współpracować;) Następnym razem wrzucę Kosmicznego psa z piłką. Czy to pies czy to wydra? No i moje szare słonko zaskoczyło mnie przepięknie. Po powrocie do domu trzeba było umyć te ugnojone łapska.Wsadziłam psa do wanny, a tu zero protestów. Nie wył, nie wyskakiwał. Dał sobie wszystko wyszorować, brzuch i plecy przy okazji też :) Dumna z niego jestem strasznie :loveu: Edited May 13, 2014 by ewaal1982 bla bla Quote
Majkowska Posted May 13, 2014 Posted May 13, 2014 [quote name='zarlacz']Ten pies wygląda jak potwór! fuj..:(([/QUOTE] :loveu::loveu: Najcudniejszy potwór świata w takim razie ;) Nie strzygłabym go osobiście, wygląda przemisiakowato. A pytałam pewnie ale raz jeszcze - gdzie te łąki?? Fajne , podobają mi się ;) Quote
Ty$ka Posted May 13, 2014 Posted May 13, 2014 Witamy się. Kolejna nagadana galeria :p Kosmita jest cudowny, w życiu bym go nie opitalała, taki miiiisio :D Quote
ewaal1982 Posted May 13, 2014 Author Posted May 13, 2014 Jak samo imię wskazuje żarłaczu Kosmita jest potworem:D No patrzę na mojego stwora w tych kudłach i jest cudny:loveu: Za opitalaniem przemawiają zbliżające się upały i wygoda. Zobaczymy, nie wiem jakie to lato ma być. Łąki to jest sam Kurdwanów ;) Nasze najbliższe do latania. Łąki były piękniejsze, ale zepsuła je A4. Teraz trzeba obchodzić dookoła, żeby do lasu dojść ;) A i w lesie jest cudnie. Cześć Tyśka :) Ja gaduła okrutna :D Przyznaję się, ale jak tu nie gadać o psach, o moim psie, jak spotykam innych psiarzy:D? No jak? Nie da się! :D Quote
Majkowska Posted May 13, 2014 Posted May 13, 2014 a co Kosmita robi jak spotka waszych agresorów ?? Wiesz , myślę że jak już zapoznamy się z panem Jurkiem to można pomyśleć coś o wspólnym spacerze. Zawsze można połączyć to szkolenie na dwa psy , będziemy sobie "pozorantami" do wywoływania naturalnych rozproszeń :lol: A jeśli Cię to interesuje to jestem umówiona na sobotę, dam znać jak tam odczucia ;) Choć boję się diabelnie ;) Zaproponował nam nasze tereny, czyli skałki Twardowskiego. Pisał że już chodził tam kiedyś z jakimś pieskiem - nie z wami czasem?? Quote
Ty$ka Posted May 13, 2014 Posted May 13, 2014 Ale u mnie to samo, paplaniny więcej niż zdjęć :D Quote
Majkowska Posted May 13, 2014 Posted May 13, 2014 Tylko u mnie mało nagadane a zdjęć mnóstwo - chyba oniemieli wszyscy z wrażenia że mam taki piękny pointer :diabloti: Quote
Ty$ka Posted May 13, 2014 Posted May 13, 2014 [quote name='Majkowska']Tylko u mnie mało nagadane a zdjęć mnóstwo - chyba oniemieli wszyscy z wrażenia że mam taki piękny pointer :diabloti: Faktycznie :siara: Jednak przynajmniej równoważysz to z fotkami :D Quote
Majkowska Posted May 13, 2014 Posted May 13, 2014 Nagadane by było jakby ktoś gadał prócz mnie,. a tak... prowadzę poprostu bloga i wracam do czasów nastoletnich :D Quote
ewaal1982 Posted May 13, 2014 Author Posted May 13, 2014 [quote name='Majkowska']a co Kosmita robi jak spotka waszych agresorów ?? Wiesz , myślę że jak już zapoznamy się z panem Jurkiem to można pomyśleć coś o wspólnym spacerze. Zawsze można połączyć to szkolenie na dwa psy , będziemy sobie "pozorantami" do wywoływania naturalnych rozproszeń :lol: A jeśli Cię to interesuje to jestem umówiona na sobotę, dam znać jak tam odczucia ;) Choć boję się diabelnie ;) Zaproponował nam nasze tereny, czyli skałki Twardowskiego. Pisał że już chodził tam kiedyś z jakimś pieskiem - nie z wami czasem??[/QUOTE] O kurde się rozpisałam i coś kliknełam i la pupa. Skasowało się :roll: Problem polega na tym, że Kosmos nie natknął się jeszcze na agresora. Jakoś tak się udawało, że widziałam faceta machającego rękami i podskakującego, więc psa brałam. I się omijaliśmy sprawnie. Na szczęscie psy są agresywne, ale własciciele w miarę ogarnięci. Czy na gwizd wtedy drań wróci , nie mam pojęcia. Sprawdzać za bardzo nie mam na kim. Na Waldku, który strzepnie go z siebie jak uporczywy paproch chętnie wypróbuję:D Bo jak rozumiem Walda nie interesują afery ? :D Kosmos zaczepiony nie odpuszcza, jak ten pies latający luzem rzucił się na nas, to przecież ugryzł go w ogon. Mimo tego, że kosmiczny był na smyczy, a tamten dwa razy większy :D Sobotniego spaceru z Jurkiem zazdroszczę ;) Kosmos uwielbia Jurka i spacerki z Jurkiem :D Bardzo mnie interesuje i jestem ciekawa Twoich wrażeń! Na skałki nie chodził z nami. Jurek z różnymi psami spacerował w różnych miejscach Krakowa;) Jak zapytasz na pewno chętnie opowie, co to za psiak był.Nic się nie bój, niczym nie ryzykujesz. Najwyżej nie przypadną CI do gustu jego metody, czy jego osoba. Ryzykujesz jedynie tyle, że stracisz dwie godziny, więc po co do tego tracić nerwy;) Luz i maszerujesz z Waldkiem na spacer:D Łąki ze zdjęć to nasze łąki w okolicach Kurdwanowa, kiedyś były piękniejsze , teraz przecina je A4 i trzeba przejść dookoła, żeby dostać się do lasu, ale dla nas to dość przyjemny spacer.Jednak na takie zapuszczanie się, przydaje się towarzystwo ;) Bo sama trochę się boję zapuszczać w głąb lasu. Moja ciamajda pod względem obronności przypomina setera, który w razie zagrożenia machał ogonem :D Ale przynajmniej robił wrażenie - duży pies w końcu;) Quote
ewaal1982 Posted May 13, 2014 Author Posted May 13, 2014 U Ciebie zdjęć mnóstwo, ale jakich zdjęć:loveu: No i model jest z wysokiej półki :D Quote
Majkowska Posted May 13, 2014 Posted May 13, 2014 Hmm Waldka do agresorów nie można zaliczyć, jest raczej miękki aczkolwiek potrafi przeparadować przed psem. Ja tego unikam, staram się w momencie gdy psy się spinają odwołać i w efekcie Wald się nie gryzie, bo nauczył się że wszystko można jakoś rozstrzygnąć i nawet przekształcić w zabawę. Tak jak kiedyś pisałam - nie boję się spotkań z żadnymi psami, od tego jestem żeby panować ;) Jestem najbardziej ciekawa jak ten wasz Jurek zachęci Waldka do siebie metodą pozytywną. Ta znajoma co mi go pomagała okiełznać też robiła to pozytywnie i cóż... nie zazdroszczę szkoleniowcowi :D Ja generalnie jestem w metodach pomieszana, nie mam jednej konkretnej, próbuję wszystkiego choć do Waldka tak naprawdę ciężko trafić - nadziumgasz mu to nie spojrzy, wrzaśniesz to się poskłada jak scyzoryk :roll: Nie boję się stracenia czasu bo tak czy siak pójdę, a że mi będzie towarzyszył szkoleniowiec to tylko na korzyść. Zresztą - napewno nie uznam tego za żadną stratę. Nawet jeśli coś mi nie przypadnie to jest to kolejne doświadczenie ;) Quote
ewaal1982 Posted May 13, 2014 Author Posted May 13, 2014 [quote name='Majkowska'] Nie boję się stracenia czasu bo tak czy siak pójdę, a że mi będzie towarzyszył szkoleniowiec to tylko na korzyść. Zresztą - napewno nie uznam tego za żadną stratę. Nawet jeśli coś mi nie przypadnie to jest to kolejne doświadczenie ;)[/QUOTE] Więc się nie denerwuj jak wariat ;-) Jak to zrobi nie wiem, niech próbuje :D Kosmos to pryszcz, ale ich seter drugi jest z adopcji.Siedział biduś w kojcu, przy budzie.uciekał, zwiewał.Reklamowany przez poprzednich właścieli jako pies potwór. No i na początku był ciężki do ogarnięcia, w tej chwili nie do poznania. Oczywiście to znam z relacji wspólnej znajomej;) Ja dostałam namiar na Jurka od ludzi seterowych i generalnie same ochy i achy. Byłam mocno sceptyczna, ale byłam również w rozpaczy :D Bo takiego Kosmity jak ten wcześniej nie było :D Teraz sama ochy i achy mamroczę, ale zdaję sobie sprawę, że nie każdy będzie musiał być zachwycony.DLatego bardzo jestem ciekawa Twoich wrażeń i opinii. Quote
Majkowska Posted May 13, 2014 Posted May 13, 2014 Ha, własnie porównał Walda do tego setera jak tak sobie pisaliśmy :D Praca z Waldim bywa uciążliwa, ale myślę że się dogadają ;) Quote
ewaal1982 Posted May 13, 2014 Author Posted May 13, 2014 No Trzymam kciuki i mam nadzieję, że pogoda Wam nie pokrzyżuje planów :) Quote
Majkowska Posted May 13, 2014 Posted May 13, 2014 Cicho nie zapeszaj! :D Ja nawet jak będzie deszcz spaceruję , pies sobie biega , nie ma dla mnie problemu (pierwszy mój spacer z PP był w strugach deszczu :D) gorzej z innymi bo wiem że nie każdy lubi :D Quote
ewaal1982 Posted May 13, 2014 Author Posted May 13, 2014 Myślę, że każdy szanujący się właściciel psa mysliwskiego spaceruje niezależnie od pogody:D Seterowi nie przekadzały strugi deszczy, nie przeszkadzał siarczysty mróz. Spacer musiał być i kropka! Więc może dacie radę :D Quote
Ty$ka Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Tak pomijając kwestię gadania (straciłam w pewnym momencie wątek o czym mówicie :p) to podoba mi się imię - Kosmos, no kapitalne! :D Strasznie zazdroszczę Wam jakikolwiek szkoleniowców i psich spacerków, u mnie pod tym względem lipa. Quote
ewaal1982 Posted May 14, 2014 Author Posted May 14, 2014 Tysia , mój psiak to Kosmita, ale na kosmos też reaguje :D On generalnie reaguje na moj głos, skoro przemawiam to pewnie do niego :Da to prawda, że mamy wieksze możliwości w Krakowie, ale też trafić do takiego, który psa będzie rozumiał, który własciciela nie będzie potępiał i będzie potrafił durnego właściciela z psem pracować... to ze świeczką szukać. Strasznie leje dziś. W krótkiej przerwie rozważałam nawet czy nie iść polatać, ale Kosmos wyraźnie mi pokazał na spacerze, że jednak nie :D siknął , zrobił co miał zrobić. Obszczekał jamnika i sru do domu :D Quote
Majkowska Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Z tymi możliwościami to też rozmaicie, bo się roi u nas od szkoleniowców samozwańców, którzy na stronach wypisują cuda, a w realu okazuje się że sobie sami z psem nie mogą poradzić ;) Osobiście się na szkoleniowców wyczuliłam i moze dlatego nie poszłam na szkolenie, bo nie zaufałam nikomu prócz dwóch znanych mi osób, które Waldka troszeczkę prowadziły. Jak szukalam szkoleniowca-behawiorysty to co go sobie dobrze upatrzyłam to wpadłam na gromy i opisy jak on komuś zepsuł psa. I nie to że się sugeruję, ale np jeśli ktoś jedzie ze wszystkimi psami tak samo to sory. Można mieć swoje metody, ale urozmaicone, dostosowane do rasy , charakteru itd. W każdym razie z opisanych sytuacji wynikło mi że ci ludzie nie są szkoleniowcami. Zresztą, ja mam zawsze dwie strony medalu więc też mnie interesują podstawy - czy ktoś ma papier, ma jakieś szkolenie, kurs, doświadczenie czy stwierdził poprostu że jak wychował swojego pieska to nic trudnego i może będzie sobie zarabiał szkoląc inne psy. Nie mam tu nic do ludzi którzy np przez wiele lat zdobywają doświadczenie, ale szkoleniowiec szkoleniowcowi nierówny ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.