ewaal1982 Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 (edited) [FONT=comic sans ms]Cześć i czołem, witajcie u Kosmity :) 7 grudnia 2013 roku zamieszkał ze mną mały szary potwór. Wzięłam go z Fundacji, która szuka domów dla psiaków z punktu przetrzymań w Pszczynie. Mały szary i wtedy jeszcze łysy pszczyniak zamieszkał z nami i przewrócił życie do góry nogami. Piesek ma powyżej roku.W związku z tym, że jestem zauroczona małym cholernikiem to cykam mu masę zdjęć i w kółko mogłabym gadać, więc zakładam mu temat:) Niech mam ja! W punkcie Dredy miał do samej skóry dziewczyny musiały ogolić :O I w takim zdjęciu zakochałam się. Nie mogłam przestać o tej uśmiechniętej mordce :) Zadzwoniłam i tak Baksio trafił do mnie i stał się Kosmitą :D Pokazał co potrafi :) Ukradł skarpetki, rozwalił szafkę, zagryzł pingwina i tak siedział przede mną i merdolił tym ogonem. Imię wzięło się stąd, że pies nie wiedział nic jak przyszedł do mnie. Telewizor go szokował, toaleta, szafa, lustro - to wszystko jakieś dziwne i podejrzane. Musi mieć za sobą złe przeżycia panicznie boi się wody i zapałek.Przez tych pare miesięcy wyszło z niego bardzo wiele lęków.Z dnia na dzień jednak jest coraz lepiej i na radosne powitanie,żeby każdy wiedział z jakim świrem tutaj będzie mieć do czynienia przedstawiam Kosmitę spuszczonego ze smyczy :-) http://www.youtube.com/watch?v=dsUCb2gQPPU&feature=youtu.be Marcowy spacer jest już bardziej zarośnięty :) http://www.youtube.com/watch?v=q8ix52alOb8 No i z ukochaną kulą smakulą ;) http://www.youtube.com/watch?v=eCQLMrT2JbA Kosmita nie jest jedynym zwierzakiem, który z nami mieszka. Przedstawiam Kocicę Myzię lat 20 ;)[/FONT] pozdrawiam serdecznie Ewa Edited March 25, 2014 by ewaal1982 Quote
Pani Profesor Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 no to ja pierwsza :cool3: i po raz kolejny podkreślę, że Kosmitek wygląda jak weselszy brat-bliźniak mojego psa :D przefajny jest, taki radosny :loveu: a kulę-smakulę traktuje identycznie, jak mój Patryk - łapą, bez wysiłku, po co ma ganiać po całym domu, skoro tak też wypadają chrupki :diabloti: Quote
furciaczek Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 Faktycznie, podobni do siebie z Patrykiem :) Quote
ewaal1982 Posted March 23, 2014 Author Posted March 23, 2014 furciaczek napisał(a):Faktycznie, podobni do siebie z Patrykiem :) Witaj Furciaczku :) Adoptowałam Kosmitę.Minął tydzień, czy dwa. Odpaliłam dogo, a tu widzę jakaś Pani Profesor ma mojego psa w avatarze. Myślę sobie koniec ! Pewnie jej zaginął, pewnie szuka ... :D A tu się okazało ,że nie zaginął i nie szuka :D Tylko jakieś te dwa łobuziaki do siebie podobne. Z ciekawostek do bloku obok wpada w odwiedziny , pomieszanie Kosmity i Patryka, ale jest czarny z szarymi elementami :D i trochę wyższy :D Pani Profesor, moja klucha taka usmiechnięta łazi. Jak nie śpi to się bawi, albo biega ;) Quote
agutka Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 Witamy się :) Bardzo miło że przygarnęłaś swojego stworka, będziemy śledzić wasze losy na bieżąco ;) Zapraszamy również do nas :) Quote
Pani Profesor Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 ewaal1982 napisał(a):Witaj Furciaczku :) Adoptowałam Kosmitę.Minął tydzień, czy dwa. Odpaliłam dogo, a tu widzę jakaś Pani Profesor ma mojego psa w avatarze. Myślę sobie koniec ! Pewnie jej zaginął, pewnie szuka ... :D A tu się okazało ,że nie zaginął i nie szuka :D Tylko jakieś te dwa łobuziaki do siebie podobne. Z ciekawostek do bloku obok wpada w odwiedziny , pomieszanie Kosmity i Patryka, ale jest czarny z szarymi elementami :D i trochę wyższy :D Pani Profesor, moja klucha taka usmiechnięta łazi. Jak nie śpi to się bawi, albo biega ;) Patryk jest tym złym bratem :cool3: on jest raczej z tych, co to bez stymulacji się walają z kąta w kąt, za to z piłeczką... :loveu: Quote
ewaal1982 Posted March 23, 2014 Author Posted March 23, 2014 Patryk ma pogodniejszą buzię, ta biel na pysku jakoś go ożywia. Mój ponuro wygląda przez ten ciemny pychol :D i widzę, że obaj chodzą w czerwonych obróżkach:lol: Agutka witaj miło, pewnie, że zaglądnę za chwil kilka :D pooglądam, co tam masz za cudo :D A powiedzcie mi Dziewczyny, każdą fotę trzeba wrzucić na jakiś serwer nim tu się w wrzuci ? Quote
agutka Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 niestety każdą fotę :( no chyba że ja jestem z jakimś przestarzałym trybem pracy:diabloti: no i musisz się postarać więcej fotek wrzucić na już :) Quote
ewaal1982 Posted March 23, 2014 Author Posted March 23, 2014 A rozmiary ile tych piks maksymalnie :D Bo to będzie trzeba pozmniejszać zdaje sie :D. Boże za stara jestem, żeby od nowa forum ogarniać:P Nic nie pamiętam :D Dzięki Agutka! Pozmniejszam i powrzucam ! Quote
ewaal1982 Posted March 23, 2014 Author Posted March 23, 2014 Grudzień upłynął nam na nauce chodzenia na luźnej smyczy, posłuszeństwa i nie dopadania naszej 20 letniej kocicy Wiosennie zaczął ciągnąć jak szalony, nie jest jeszcze wykastrowany i chyba poczuł dziewuchy. Kastracja nam się odwleka, bo ciągle ma albo biegunkę, albo coś mu dolega. Szalenie delikatny jest. Owieczka taka Grudzień był miesiącem chodzenia na smyczy. Szybko zrozumiałam, że ten piesek będzie kochał biegać. Ciężko jednak nauczyć włóczykija powrotów na zawołanie. Pierwsze odpięcie smyczy było dzień przed sylwestrem z daleka od petard i wystrzałów :) Okazało się, że piesek jest najszczęśliwszy na świecie. I o dziwo nie ucieka, bo przyklejony do mnie okrutnie i to on się obawia, ze ja zniknę. Teraz ładnie zaczyna wracać na gwizdek - oczywiście bez żarcia się nie obeszło :D To mały diabeł żarłoczny! Ale straszliwie Kochany :)) No i ten błysk w oku Tu chyba najbardziej do Patryka podobny :D:D:D Quote
agutka Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 słodziak:loveu: lubię takie kudłatki ;) co mu dajesz do jedzenia? jak nauka na lużnej smyczy idzie? Quote
ewaal1982 Posted March 23, 2014 Author Posted March 23, 2014 Było cacy, aż przyszła wiosna. Teraz ciągnie jak zaraza, na nic nie reaguje :/ Zew natury chyba go woła , trzeba wykastrować drania i zapanować nad tym, co teraz wyczynia. Dużo w tym mojej winy, bo przez ostatni tydzień mało czasu miałam dla niego i mniej spacerowaliśmy.I też pewnie niewybieganie robi swoje. A on biegać kocha ! Po prostu kocha :D i na deser Kosmita vel diabeł tasmański :D Je normalne gotowane żarcie - ryż z mięchem, makaron z marchewką i kurczakiem.Je gotowane żarcie jak wszystkie moje psiury. Nie robi tych kup jakis strasznych i ma dwa dni normalne a pozniej rzadka kupa. Rozmawiałam z wetem i do pół roku może tak byc. On najprawdopodobniej był psem włóczykijem - cholera wie, czego się w życiu nażarł. Wagę ma dobrą, sierść ładną. Na szczęscie nie ma żadnych alergii. Jedyne czego jeść nie może, nie bardzo wiem czemu to biały ser - wymiotuje po nim. Mój poprzedni kundelek miał około 8 miesięcy po zabraniu ze schroniska biegunki i to krwawe biegunki. Były badania, cuda wianki, a to okazało się być wynikiem stresu.Liczę ,że mu przejdzie :) Badania ma ok . Quote
Majkowska Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 To jesteśmy i my :) Hahha jaki on fajny :D Brat Pata :D Widzę że wiosna mu tak samo zaszumiała w głowie jak i mojemu. Pocieszam się że to minie :D Też sobie w sielance ćwiczyliśmy a tu pies się nagle skupic nie może... Już jestem fanką waszego tematu - dużo nagadane i dużo napisane , to coś dla mnie :loveu: Quote
agutka Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 a myślałaś nad barfem- surowy mięsie i warzywkami? ja z białą miałam wiele problemów po karmach z kupą bąkami i wzdętym brzuszku. Jestesmy juz 6 miesięcy na barfie i jest rewelka i mniej roboty niz z gotowanym ;) a kał na robale badałaś? może coś ma w sobie niewidocznego w kupach czy wymiocinach , a może też to być kwestia stresu jak piszesz ;) co do wybiegania... najlepszy środek na ogarnięcie jako takie psa na smyczy ;) ja mam okrutny problem z moją i 3 dni bez biegania to katorga :shake: no ale to temat twojego psiaka a kiedyś coś tam doczytasz ;) na fotkach widać że to latający piesek http://oi57.tinypic.com/ixzg54.jpg będziesz wykorzystywać jego potencjał w jakiś psich sportach? wydaje mi się że byłby idealny:loveu: Quote
ewaal1982 Posted March 23, 2014 Author Posted March 23, 2014 Waldemarowata witaj! Mam nadzieję, że przejdzie to i jednemu i drugiemu. Bo jak Waldek tak ciągnie jak Kosmita to współczuję. Mój waży jedynie 15,5 kilograma :D Agatka wątek Kosmiczny, ale doświadczenia z Waszymi psami są cenne i nikt nam tu nie zabroni opowiadać i o Waszych psiakach:) O Barfie nie myślałam, szczerze mówiąc surowe kości mnie przerażają.On tak łapczywie żre, że ma czkawki i odbija mu się jak dziecku. Przy każdym posiłku siedziałabym obgryzając pazury, zadławi się, czy się nie zadławi.Podobno w okolicach 3 roku życia powinno mu przejść. Podobno podkreślam. Ja się pocieszam, że to jeszcze może być stres. Robali nie ma, wszystko co z niego miało wyleźć wylazło - o żesz nigdy więcej nie chce tego widzieć. Zgubiłam ze dwa kilogramy wtedy, co jest na ogromny plus :D Wystarczyło zobaczyć ruszającą się kupę buu . Co do sportu, nie wiem. On kurcze jakiś dziwoląg jest, muszę mu zrobić prześwietlenie,żeby wet zobaczył czy z tym serduchem na pewno jest ok.Kocha biegać, ale szybko się męczy.W zeszłym tygodniu byliśmy w Mogilanach, spotkał cudną sukę doga argentyńskiego bawił się z nią z godzinę ;) Później spacer, tez nie jakiś straszny- Mama z nami była, a jest po operacji kręgosłupa i powiedzmy sobie za długie spacery nie są dla niej.Były moze 3 godziny, w tym więcej siedzenia. Piesek padł już a aucie. I przespał parę godzin po powrocie. Następnego dnia też umęczony , śpiący.Minęły trzy dni, wzięłam drania do lasu - takiego blisko nas. Wysiadł z auta, pobiegał parę minut i gruchnął w suche liście i się położył. Teraz dopiero ,ze trzy dni temu odzyskał pełen wigor i chęć biegania.Taki jakiś szybko męczący się i długo regenerujący. Quote
Majkowska Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 Ja ogólnie Waldkowi nie pozwalam ciągnąć,bo on siłę ma tura i choć mnie cięzko z miejsca ruszyć to i tak jest to uciążliwe jak cały czas trzeba walczyć o spokój na spacerze... Analizowałam już wszystkie możliwe opcje co z nim mogę zrobić i jak sobie dać radę, bo to zwyczajnie męczy, tym bardziej że nigdy nie miałam do czynienia jako tako z płodnym psem spragnionym partnerki :D Mój jeszcze wchodzi w ten magiczny okres dojrzewania w którym mózg działa na innych obrotach :D Teraz trochę zluzował, więc chyba cieczki przechodzą, ale doskonale wiem po nim kiedy są... A czy mi się zdaje czy Ty też z Krk?? Quote
agutka Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 moja też pochłaniacz straszny ... raz połknęła całą kulkę stawową od baranka i szybko na forum co mam zrobić z tym fantem w brzuchu który ledwo przeszedł przez przełyk:mad: kości daję tylko raz w tygodniu bo potem kupy w postaci ferrero rocher i chyba ją boli bo bardzo się krzywi ;) są one w postaci większej i nigdy bym jej nie dała drobiowych typu indyk bo są za małe na jej szybko wchłaniającą koparę ;) Pomyśl o barfie- rzecz jasna nie namawiam :eviltong: robaków moja teoretycznie też nie miała a 2 miesiące po adopcji puściła hafta w postaci czegoś ruszającego się mimo odrobaczania dalej był problem do zbadania kału i podania odpowiedniego leku a nie standardowego. Moja też się wolno regeneruje tak jak Kosmitek ok 3 dni , zaś wilk gdyby nie jego stawy to godzinka snu i latanie tak na okręta a dodam że 9 lat mu idzie ;) Ale twój amigo jest młody poczekaj aż się zregeneruje :evil_lol: Quote
ewaal1982 Posted March 23, 2014 Author Posted March 23, 2014 Dobrze Ci się zdaje okolice Qrdwanowa :D No niestety mój tez właśnie odkrył, że dziewczyny to nie tylko fajna zabawa :D CIĄGNIE JAK traktor, a chodził na luźnej smyczy. Zdarzało mu się gdzieś delikatnie szarpnąć, ale teraz to chce sie udusić na swojej zwykłej obroży,a mnie rękę wyrwać.I studiuje trawnik z miną profesora. Makabra :| Quote
Pani Profesor Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 ooo jak z Krk, to spotykamy nasze psiury natychmiast,będziemy wyglądały jakbyśmy prowadziły dwa rasowce bliżej nieokreślonego pochodzenia :eviltong: w końcu uda może mi się komuś wcisnąć kit o rasie "trashterrier" :diabloti: a on faktycznie jest cudny, brakuje mi w Patryku tego, co u Kosmitki widać - błysku w oku, takiego życiowego zadowolenia, Pat jest melancholijno-zaczepny raczej. a odnośnie żarcia i trybu przybłędy - mój Pat też srał patykami przez pierwsze parę dni, musiał "dojadać" do schroniskowego żarcia, bo w krakowskim schronie warunki są ok, więc nie sądzę, że był karmiony słomą :roll: i na ryżu z kurą i marchewką też miewał loterie sraczkowe, odkąd jest na barfie, to wszystko jak ręką odjął - kupa elegancka, czego by nie zjadł, a je WSZYSTKO (byle surowe + resztki z pieczywa, bo lubi :D). Quote
gops Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 Super psiak ! Widać że żywiołowy :) Po sierści wygląda jak pudlo-sznaucer . Quote
Pani Profesor Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 ewaal1982 napisał(a):Dobrze Ci się zdaje okolice Qrdwanowa :D No niestety mój tez właśnie odkrył, że dziewczyny to nie tylko fajna zabawa :D CIĄGNIE JAK traktor, a chodził na luźnej smyczy. Zdarzało mu się gdzieś delikatnie szarpnąć, ale teraz to chce sie udusić na swojej zwykłej obroży,a mnie rękę wyrwać.I studiuje trawnik z miną profesora. Makabra :| o, a akurat napisałam post. ok,to kiedy spacer? :diabloti: (mój gnój się rzuca i zaczepia, ale szybko się przyzwyczaja do towarzysza, Waldka polubił na drugim spacerze, a już pod koniec pierwszego go względnie tolerował, choć początki były niefajne - zależy, jak Kosmitek reaguje na ujadającą wredotę, która na dzień dobry gryzie w dupsko :diabloti: ale później jest fajnym kompanem) Quote
Majkowska Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 No to moja droga, umawiamy się na spacer ;) Ja kumplem do spacerów nie pogardzę, Wald też ( choć on pewnie by wolał sukę :D). A jeszcze jak lubi biegać to w ogóle miodzio :) Mój chodził bez smyczy i był genialnym psem, ale czas podziałał na niego niekorzystnie i wybrał sobie inne priorytety niż słuchanie pańci:evil_lol: A wy jesteście ze sobą dopiero 3 miesiące tak?? Nie ma się co dziwić, pieski na początku są stłumione w sobie, dopiero jak się zorientują że pańciostwo będzie kochać tak czy siak to pokazują różki :evil_lol: Ale warto gagatkowi od początku postawić jasne zasady, a potem wypracowywać pomalutku ;) Quote
ewaal1982 Posted March 23, 2014 Author Posted March 23, 2014 Te kupy mnie tak strasznie nie martwią, gorzej z tym zmęczeniem. Krakowski schron jest bardzo dobry! Mojego poprzedniego to w wielu innych schronach pewnie by uśpili. Z tym się cackali, dogadzali, codziennie u wetki był. Z zagłodzonego ,łysego psa nie zrezygnowali. Kosmita zna wszystkie osiedlowe staruszki, do każdej leci się przywitać, merdoli ogonem , przytula się - cyrk na kółkach. I z takiego szybkiego siknięcia pod blokiem robi się czasem 40 minut, bo jak spotkam więcej niż jedną to koniec. Ludzie mi wciskają różne rasy - oczywiście sznaucera przede wszystkim, każdemu z dużym uśmiechem mówię ,że to pies rasy Miks małopolski :D Mój ma swoje humory jeśli chodzi o inne psiury. Jedne kocha i chce się z nimi bawić, duże usiłuje zdominować ! Kładzie te dwie włochate łapy na ramionach bydlęcia i mu się wydaje, że jest królem wszechświata. Uwielbia małe pieski. Te, które odmówiły zabawy z nim obszczekuje i obwarkuje już z daleka.I to nie jest ważna płeć wtedy. Kosmita i tyle. Więc musiałby się zapoznać i trzeba by sprawdzić jak na siebie reagują :D A czy Pat kosmiczną piłkę ma ?Mrugającą ? Bo jak on piłki kocha , to takową by kochał mocno :D http://www.youtube.com/watch?v=PhopZlJCr30&feature=em-upload_owner Quote
agutka Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 ale wy macie MAJKOWSKA I PP szczęście do tych kompanów spacerowych ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.