Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Bo jakby na mnie się takie cudeńko TAKIMI oczami popatrzyło to przecież bym wytuliła na śmierć :loveu:
no też właśnie mówię... :evil_lol: :loveu:

a ostatnio jest taaakim aniołeczkiem :cool3: miewa gorsze dni, kiedy jest nieznośna (np. w niedzielę tak było), a od poniedziału znowu takie słodkości, że zacałować tylko tego ryjka pięknego :loveu:

agaciaaa... właśnie pracuję nad jakimiś poprzednimi fotkami;)
coś tam się tu zaraz pojawi:)

Posted

No to wioo.. kolejna porcja zdjęcioszków z panną Zuzanną :)
Tutaj troszkę zdjeć, jak Zuzka miała 14 tygodni... czyyyli... sporo ponad miesiąc temu...
Być może niektóre się będą powtarzać, z jakimiś wczesniejszymi zamieszczonymi w postaci linków.. aale.. nie mam siły przeglądać całej galerii i sprawdzać ;) Mam jednak nadzieję, że uda mi się zamieścić takie fotki, których tu jeszcze nie było:)
Życzymy miłego oglądania :loveu:

Zuzanka padnięta...


lubię leżeć pod kanapą ;)


i obserwować, co się dzieje wokoło :)


Posted

lubię też pogryźć pani paluszka :lol:


i pociućkać :lol:


i budzę panią, żeby już wstawała... bo nie można spać dłużej niż do 5-tej:cool3:


haaalo haaalo.. wstaaawaj...:lol:


no poprzytuuulać się chciałam przecież... :cool3: :loveu:

Posted

[quote name='pinczerka_i_Gizmo']http://pyo.3d.pl/zuza/zuza_250.jpg
Ajajaj i znów to spojrzenie :loveu:
Śliczne fotki, nie mogę przestać się patrzeć ;)

a to patrzaj ile chceeesz :evil_lol: my nie żałujemyy :loveu:
a w strzelaniu min... i robienia spojrzenia biednej sieroty to Zuzka jest specjalistką :cool3:


a teraz.. jedyne i niepowtarzalne zdjęcie kanapowe :cool3:- kiedy to Zuzka miała chorą łapkę:-(, bo sobie ją rozcięła paskudnie... o szkło chyba... na spacerku... no i... była chwila litości...:loveu: kiedy to panna Zuzanna zawitała na naszą kanapę ;)
łapeczka niestety była zabandażowana... bo krew leciała... ranka była w bardzo niefajnym miejscu... ale potem już było coraz lepiej:)











Posted




a na koniec jeszcze troszkę foteczków słodkich, zabawnych oraz z jęzorem ;)

[SIZE=2]strasznie biedna tutaj jestem...:eviltong:


tu mi się trochę łapy rozjechały :cool3:

a tu sobie jęzorkiem pomagam :lol:


popaatrz w me oooczyyy... a powiem Ci, kim jesteś :evil_lol:


Posted

kosteczki... moje standardowe zajęcie :)


końcówka kosteczki.. to trzeba dokładnie wylizać :evil_lol:


no i nie ma kosteczki... zjadłam całą :roll:


ooo.. huurraaaa.. dostałam nową... mega wielką, totalnie wypasioną kosteczkę :multi:takiej ogromnej jeszcze nie miałam :cool3:


pyyyychaaaa... :) ciekaawe, na ile taka kosteczka wystarcza... :p


Posted

Super zdjęcia na dobranoc zaserwowałaś :) moja Sara to codziennie ładuje sie na kanape, moje łóżko, czy fotel. Tylko mama ją zgania, więc jak mama widzi i robi groźną mine to Sara sie zwykle powstrzymuje ale i z tym różnie bywa ;)
A w tych minach sierocych to rzeczywiście Zuzka jest mistrzem! :loveu: Jakbym na żywo takie spojrzenie zobaczyła... oj wszystko bym zrobiła dla tego biedactwa ;)

http://pyo.3d.pl/zuza/zuza_268.jpg no ludzie, jak w ogóle można 'stosować' takie spojrzenie?! ;)

Dobranoc!

Posted

[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Ile znowu fotek, ile pięknych spojrzeń! :loveu:

http://pyo.3d.pl/zuza/zuza_260.jpg

Jakie te szczeniaki są rozkoszne, kiedy śpią :razz: A co się w łapkę stało?
ano pisałam... ciut wcześniej... na szkło chyba musiała wejść... dokładnie nie wiemy, bo wracając ze spaceru zauważyliśmy, że na ślicznym białym futerku na łapce pojawiła się czerwona plama :-o no i... się okazało, że łapka nieładnie rozcięta... aaaale.... już się dawno zagoiło i nie ma śladu :p

Posted

Wyjątek napisał(a):
kurcze, czemu ja tu dopiero pierwszy raz jestem?? :shake:

Śliczna Zuzka!! :loveu::loveu:

A ile ona teraz ma?


no właśnie... czemu? hehe :evil_lol:
a Zuza ma 4,5 m-ca - mniej więcej...:) taaaka słodka gadzinka z niej;)

Posted

Gosia>>>;6461145 napisał(a):
czesc Basiu, co u małej rozrabiary???:cool3:

słodkie fotki:loveu:


ech Gosiu... mała rozrabiara zamieniła się ostatnio w aniołkaa!! :loveu: :multi:
pisałam wszystko dokładniej wcześniej nieco... jakbyś miała ochotę i czas poczytać o naszych postępach;)
teraz tak w telegraficznym skrócie tylko ;) słucha się coraz bardziej, jest grzeczna, nie leje w domu, jak jest ze mną, wszystko załatwia na dworzu, ładnie prosi o spacery :multi: sika tylko, jak jest sama i to coraz mniej, więc są wieeelkie sukcesy:)
jestem z niej dumna:p zwłaszcza, że ostatnio nic nie zjadła w przedpokoju ani nie zdemolowała:cool3:

Posted

Cześć Basia :) widze żę ciągle postępy u Zuzki, aż wam zazdroszcze.. bo Sara to sie cofa ciągle, leje jakoś więcej w domu i w ogóle trace już cierpliwość.. czekam na następną porcje fotek i wieści co tam i małego diabełka,k tóry zamienił sie w aniołka ;) pozdrawiamy i całusy w nosek ślemy :loveu:

Posted

Zazdroszcze Ci że tak szybko sie uczy i przeobraża w aniołka :)
Moja to jak rok miała to jeszcze strasznie niszczyła. Pies demolka normalnie:diabloti: Potem 4 miesiace spedziła w Mińsku bo mielismy pewne problemy no i jak teraz do nas wróciła to normalnie nie do poznania :D Anioł :D

Posted

Wyjątek napisał(a):
Zazdroszcze Ci że tak szybko sie uczy i przeobraża w aniołka :)
Moja to jak rok miała to jeszcze strasznie niszczyła. Pies demolka normalnie:diabloti: Potem 4 miesiace spedziła w Mińsku bo mielismy pewne problemy no i jak teraz do nas wróciła to normalnie nie do poznania :D Anioł :D


ooj... no wieeesz... nie przesadzajmy, że się tak przeobraża w anioła...;)
jak dla mnie... jest póki co aniołem - w porównaniu z tym, co robiła kiedyś...
nie wiem, czy czytałaś, jak zjadała nam przedpokój? :cool3: drewno wsuwała... ostatnio zerwała parę płytek pcv w przedpokoju... odcięła mi sygnał telefoniczny (namiętnie dziamiąc kabel od tel.), podprowadzała kapcie, wyciągała rzeczy z prania... podgryzała, co się da... notorycznie lizała ściany (teraz jakoś to zaniknęło chyba :roll:)
na pewno nie robi od jakichś 2 tygodni takiej demolki, jak robiła kiedyś... aaale.. głupawki miewa... czasem aż patrzy, co by zmalować... gadzinka mała :cool3:
no i... jestem taka zadowolona... bo oprócz nie zjadania naszego mieszkania.. również zanika kwestia sikania w domu (leje, tylko jak jest sama) - to była tragedia... można było sprzątać siki z częstotliwością co 15 minut.. potrafiła się nieraz tak zlać 3-4 razy pod rząd.. ledwo się sprzątnęło, wyprało szmatę.. usiadło na chwilę.. i znowu to samo.. czasem mi ręce opadały...
ja się staram małą trzymać krótko, bo jakieś zasady być muszą... dla mnie jest nie do pomyślenia, żeby taki szczylek rządził domem i wchodził na głowę :evil_lol:
gorzej jest w weekendy, jak przyjeżdża z W-wy narzeczony... niestety.. póki co... widujemy się tak mało... no i.. Zuzka też na tym traci... bo Mariusza już aż tak nie słucha... podgryza go jeszcze... jest bardziej nieznośna... ale mam nadzieję, że to minie wkrótce...
jak ja z nią jestem, to naprawdę widzę ogromne postepy, w porównaniu z tym, co było
aaale.. myślę, ze jeszcze dłuuuuga droga przed nami... wiele poleceń wychodzi jej jeszcze bardzo opornie.. czasem jej się nie chce... czasem jest uparta jak osioł, krnąbrna i nieznośna...
mam nadzieję,ze skoro teraz są postępy, to że będą coraz większe
a na szkolenia tak czy tak będziemy jeździć... bo Zuzka jednak ma charakterek... (nie wiem.. po mnie, czy co? :eviltong: :evil_lol: )
trzymajcie kciuki, żeby z Zuzki wyrosła porządna, dobrze ułożona panna:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...