Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dochodze do wniosku, ze mam wybitnie inteligenrnego psiaka:) Moze zaczne od poczatku, Sztruksika wzielam ok 3 msc temu ze schroniska, mlody ma ok 2 lata , w pierwsze dni po przywiezieniu go do domu psiak byl bardzo wystraszony, przez dwa sni siedzial w kacie, nie wychodzil w ogole z niego, nie dal sie poglaskac, kompletna panika, nawet tam sie zalatwial i siedzial w tych sikach. Jak sie przyzwyczail to okazalo sie, ze z niego jest swietny psiak:) Bardzo szybko sie uczyl, tydzien mu zajelo zakumanie , ze dworek jest fajny, troche dluzej, ze w domu sie nie alatwia, najdluzej, ze na smyczy sie nie szarpiemy i , ze smycz "nie gryzie" - reagowal panika na nia. Teraz pokochal tak wychodzic na dwor, ze siedzialby tam caly czas - i tu pojawia sie problem... Mlody wykombinowal, ze jak mnie obudzi w nocy i zacznie pokazywac , ze chce na dwor - inteligentna bestia potrafi nawert adidasa brudnego do lozka mi przyniesc - nikt go nie uczyl przynoszenia butow:) to , ze z nim wyjde. Problem pojawia sie w jego czestych pobudkach, nawet 8 razy w nocy:angryy:Poprostu masakra. Ignorowanie nie pomaga, wyslanie na poslanie tez nie, przymkne oczy i on znowu swoje zagrywki zaczyna. W dzien to samo , tylko , ze wtedy skacze na drzwi wejsciowe, i biega w ta i z powrotem. Dodam, ze to nie wynika z jego nie wybiegania, ze on poprostu chce wyladowac swoja niesporzyta energie bo codzienie jest minimum 3 godz na dworze (czasami w weekendy chodzimy nawet 5 godz - jeden spacer) w tym dwie godz pogonii za pileczka, on nawet jak ma jezyk juz do ziemii to wciaz mnie ta pileczka molestuje:lol: Zmeczenie szkoleniem te nie daje zadowalajacego skutku, ten pies chce byc non stop w centrum uwagi. Jak np w domu nie zwracam na niego uwagi to robi rzeczy zakazane, Nie wiem jak zz nim postepowac. Dodam , ze pies w ciagu tych paru miesiecy zostal raptem 3 razy sam w domu caly czas jest ze mna, jak moge go ze soba zabrac to go zabieram, a jak nie to zostaje u sasiadki, bo mlody strasznie wyje, i niszczy rzeczy jak zostaje sam, wiec to nie wynika z tego , ze czuje sie samotny i probuje wykorzystac kazda chwile, kiedy jest wlasciciel, Dodam, e on jest maly kombinator, bo on mial chora lapke (na opusce mial czyraka) i jak np. sie na niego krzyknie to udaje , ze kuleje - tylko w takich momentach. Lapka juz jest zdrowa, wiec to zachowanie jest celowe, ale to moja wina, bo mi go bylo bardzo zal i sie nad nim litowalam jak byl chory i chyba wykombinowal, ze jak nozka boli to pani nie krzyczy, tylko chucha i dmucha na pieska. Wiem moja wina, pozwolilam sobie wejsc na glowe:) ale np. na poczatku wychodilam z nim bardzo czesto , nauka siusiania i kupkania na dworze:) a jak zaczal pokazywac ze chce wyjs to bylam wprost wniebowzieta, ze taki madry, zreszta nie chcialam zlekcewazyc zadnych sygnalow jakie on wysyla, wiadomo top dorosly psiak i kaluze nie wygladaaa takie jak od szczeniaczka tylko na pol pokoju sa. Dobra troche sie rozpisalam, jak mam z nim postepowac, zeby poprostu mna nie manipulowal, i nie wymagal ode mnie caly czas uwagi a juz tym bardziej w nocy:) Bylabym wdzieczna za pomoc

Posted

Niestety, nie moge Ci pomoc, bo nie mialam tego problemu z moimi psiakami, ale chce Ci bardzo podziekowac z ofiarowanie nowego zycia schroniskowej bidzie... :lol: Oby bylo wiecej takich ludzi na swiecie... :loveu:

PS. Czy masz jakies fotki swojej pociechy?

Posted

sztruksia napisał(a):
Mam:lol: Ale nie umiem ich wstawic, czytalam instrukcje na dogomanii, ale mimo wszystko nie daje sobie z tym rady:lol: hehe


Szkoda...:shake: . Chetnie bym zobaczyla tego lobuza...:evil_lol:

Posted

Z moja Korką było podobnie!
Też zabralismy ją ze schroniska i zachowywała się podobnie. Na początku pobytu u nas była trochę chora i miała problemy żołądkowe, więc wyprowadzaliśmy ją bardzo często. Na szczęście Kora od razu wiedziała, że załatwić trzeba się na dworze, więc zaczynała piszczeć i biegać jak szalona, no i od razu orientowaliśmy się, że musi wyjśc. Jak zachciało jej się kupke w nocy przychodziła do mnie do łóżka i budziła lizaniem. Z czasem załapała, że jak tak biega i piszczy - to zaraz ktoś z nią wyjdzie.
W końcu zrozumiałam, ze Korka to cwaniara :evil_lol:. tylko, że u niej pomogła stanowcza odmowa i skarcenie głosem. Kilka razy i dała spokój. Teraz zachowuje się tak tylko wtedy, kiedy naprawdę musi wyjść.

Spróbuj może być bardziej stanowcza. Wiem że to trudne, zwłaszcza kiedy patrzy się w te psie oczęta, ale w przypadku Kory, tylko stanowcze postawienie sparwy i konsekwente trzymanie się tego pomaga.
Wierzę, że tobie też się uda!

Posted

nad sztruksikiem od pieciu dni pracuje, proby nocnego wymusenia wciaz sie pojawiaja niestety:) ale walczymy, ostatni spacer maly ma o 24, a potem o 5 wiec cierpie ogromnie, bo godzina koszmarna. i tak cale noce nie przesypiam bo maly wcaz probuje wymusic to co chce, ale jka sie staram nie poddawac, wbrew pozorom odkad mu nie popuszczam to czestotliwosc pobudek sie niestety zwiekszyla, pewnie maly mysli, teraz sie nie udalo, to moze za 5 minut sie uda:lol: niestety pojawil sie kolejny problem, maly jest zazwyczaj bardzo usluchany, zreszta odkad przyszedl to cwiczylismy przywolywanie, umie wytrzymac spokojnie w pozycji siad i lezec dluzsza chwile - tylko i wyl;acznie gdy mam go na oku, jak wyjde z pokoju np to zasuwa za mna. teraz za to pojawil sie problem z przywolaniem go jak jestesmy juz pod klatka... mlody kuma , ze juz czas do domu. dodam ze gdzie indziej bez problemu reaguje na komende do mnie, jak sie bawi z psem, czy zobaczyl ptaka, albo bawiace sie dziecko pilka. staram mu sie zawsze po powrocie w domu cos pysnego dac, pobawic sie z nim, zeby mu sie to dobrze kojarzylo. no i znowu wrocvilismy do linki:lol: wczoraj mielismy sesje taka , ze 8 razy pod rzad slismy do kiosku po jakies bzdety w stylu gumy do zucia no i szybki powrot do domu, pies na lince, wracamy juz do klatki pies przy mnie i mowie do mnie , a maly w druga strone biegnie:evil_lol: linka przydeptana i dopiero wtedy zawrocil , nagroda, w domu zabawa, no ale coz za osmym razem sytuacja identycznie wygladala, i co ja mam teraz robic? wciaz tak cwiczyc? problem w tym , ze kazdy z moich psow bez problemu wracal do domu, dom byl azylem, a on taki niechetny, albo chce sie z niego wyrwac, albo nie chce wrocic, staram sie zeby dom nie kojarzyl mu sie tylko ze spaniem, chowam mu abawki zeby szukal, rzucam mu pilke, szkolimy sie...

  • 2 weeks later...
Posted

Proponuje kupić mu wygodną klateczkę i powolutku uczyć w niej zostawać coraz dłużej. Pies powinien czuć się tam bezpiecznie i lubić tam przebywać. Z czasem będziesz mogła zamknąć drzwiczki.

Czy pies w ciągu dnia, kiedy nie zwracasz na niego uwagi, kładzie się lub zasypia, czy jest cały czas w ruchu?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...