Ada-jeje Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Moniko to wlasnie mialam na mysli, ze kadra kierownicza jet przestarzala, nie tylko w schroniskach ale takze w urzedach, a poniewaz sa 5 minut przed emrytura to juz o niczym innym nie mysla, nie maja zamiaru zmienic swoich pogladow, i chociaz sama jestem swiezo upieczona emerytka to jednak moja mentalnosc jest inna, bo wszedzie sa wyjatki i ja do nich tez naleze. Nie moge sie pogodzic z realiami Polskimi, gdzie nikomu na niczym nie zalezy za to zarobki chetnie porownuja do Unii, tylkotyle wieksza czesc Polakow potrafi, bo stosunek do pracy w duzej czesci pozostal po komunistycznemu. Czy sie stoi czy sie lezy to okreslona kwota mi sie nalezy. Quote
julka_17 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Moje doświadczenia z Poznańskim schroniskiem nie sa zbyt miło.Dlatego iż oni po prostu nie chcą przyjmowac wolontariuszy.Zamiast anrzekać że nie ma kto oprowadzac ludzi po shcronbiskach niech zmienią godziny pracy.Logiczne ejst że taki przeciętny licealista może pomagac tylko w czasie dłużych wolnych dni, bo normalnie schronisko jest otwarte między 10-15.Niech zbuduja wybieg, gdzie bedzie mozna uczyc psy różnych komend, chdzenia na smyczy.:angryy: Quote
MonikaP Posted June 13, 2007 Author Posted June 13, 2007 Oto wypowiedź Pana Harłacza na ten temat (forum Wyborczej http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=63832047&a=64058475 ). Poniżej dopuszczalnego dla mnie poziomu. "Wiele jest w tym kraju fundacji czy stowarzyszeń i tak np. Ogólnopolskie TOZ Animals Pani Gebert z Bydgoszczy , która sama nie przeprowadza interwencji a jak zacznie to nie kończy i zbiera jedynie środki finansowe na pomoc zwierzętom a jak jest naprawdę. Kolejna fundacja z Kłodzka , która zainteresowała się jedynie pasami zabranymi od V Villas i zbierała środki na pomoc , ja zabrałem 70 psów i jakoś pomocy od fundacji nie widać. Fundacje b nie są powołane do jakiejkolwiek kontroli mają jedynie wspierać a wychodzą po za normy prawne. Znam kierownika Poznańskiego schroniska i myślę ,że dba należycie o zwierzęta a fundacja niech zajmie się psami porzuconymi i buduje schron iska a nie robi larum. Harłacz Jerzy Inspektorat Animals" Quote
Gosia>>> Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 julka ale niestety tak jest w dużej części schronisk, są oczywiście wyjatki ale tylko takie, które potwierdzają regułę... schroniska wolontariuszy nie chcą- bo to kłopot, po pierwsze kiedy się cos stanie osobie pomagającej przy psach schronisko ma problemy a po drugie, większość schronisk ma na pieńku z TOZem i każda osoba trzecia przebywająca na terenie schroniska, która ma możliwość ocenienia warunków tam panujących jest poprostu niepożądana. Takie moje zdanie, które wysnułam na podstawie kontaktu ze schroniskami Quote
haker11 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Wątek poznańskiego schroniska jest tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=71287 Quote
wiska Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 OGOREK?? Czy ja dobrze widze i te zwierzaki dostaja przyprawione(bo przeciez z tego co wiedze-konserwowe) OGORKI??? Czy nie mozna znalezc tam jakiegos uchybienia w prawie?? Musi sie COS znalezc??:-o Quote
MonikaP Posted June 14, 2007 Author Posted June 14, 2007 wiska napisał(a):OGOREK?? Czy ja dobrze widze i te zwierzaki dostaja przyprawione(bo przeciez z tego co wiedze-konserwowe) OGORKI??? Czy nie mozna znalezc tam jakiegos uchybienia w prawie?? Musi sie COS znalezc??:-o Oczywiście,że jest uchybienie, bo to nie jest zgodne z żadnymi normami zootechnicznymi. No, ale Pan kierownik ma to w d... Quote
ata Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Widzialam ostatnio zapasy schroniskowe oni jedzenia naprawde nie potrzebuja martwi mnie fakt, ze wiekszosc tych zwierzat wyglada jak foczki ,takie grube........(przynajmniej te male psiaki) Moniko- wielka szkoda, ze nie mozna juz zobaczyc zdjec psiakow na stronce schroniska:shake: Quote
MonikaP Posted June 19, 2007 Author Posted June 19, 2007 [quote name='ata']Widzialam ostatnio zapasy schroniskowe oni jedzenia naprawde nie potrzebuja martwi mnie fakt, ze wiekszosc tych zwierzat wyglada jak foczki ,takie grube........(przynajmniej te male psiaki) Moniko- wielka szkoda, ze nie mozna juz zobaczyc zdjec psiakow na stronce schroniska:shake:[/quote] Ato, a przyjrzałaś się temu, co jest w tych "zapasach"? Czułaś zapach? Psy po tym nie tylko tyją, ale i chorują, a szczenięta po prostu umierają. Nie ma zdjęć. Quote
ata Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 nie smierdzialo... byla ogromna ilosc zapakowanych wedlin (czy cos w tym stylu), takie male chlebki ryzowe,porcje z kurczakow swieze bo nic nie smierdzialo.... moze teraz sie polepszylo :roll: co do psiakow to one sa naprawde grube :shake: Quote
MonikaP Posted June 20, 2007 Author Posted June 20, 2007 ata napisał(a):nie smierdzialo... byla ogromna ilosc zapakowanych wedlin (czy cos w tym stylu), takie male chlebki ryzowe,porcje z kurczakow swieze bo nic nie smierdzialo.... moze teraz sie polepszylo :roll: co do psiakow to one sa naprawde grube :shake: A byłaś w chłodni? Cóż, bywają dni, gdy w schronisku nie ma czym oddychać.... Zresztą nieważne, ja wiem, co widziałam w miskach przez 2 i pół roku. Psy są utuczone, bo jedzą bardzo tłusto, a w ogóle się nie ruszają - nie wolno ich wyprowadzać. Quote
xxxx52 Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 biedne psy ,nie mozna z nimi wychodzic na spacer :-( pieski sa stanowczo za grube co moze byc przyczyna roznych chorob np.watroby,stawow. Pieski siedza w klatkach jak w ciasnym ZOO,gdzie ludzie z dziecmi przychodza ogladaja te sierotki ,babcie szukaja szczeniakow,hodowcy psow do rozmnazania,gospodarze psy na lancuch lub do kojca,mamy szukaja szczeniaczkow jako zywa zabawke dla dzieciakow,a przetluszczone niechciane pieski czekaja latami na smierc o ile nie umra z powodu chorob,gdyz konkurencyjna Sielanka oferuje szczeniaki od wyboru do koloru!!!!! Mozna tylko plakac krzyczec,wyzywac,pisac,a czy sie cos zmieni????????i kiedy.Nalezaloby wyjsc na ulice i protestowac !!!!!! Quote
Ada-jeje Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Tylko ze nie ma chetnych do protestowania na ulicy. Wiekszosc na dogomani jest zdania ze to sa polskie realia, ze inne grupy spoleczne tez wychodza i czegos sie domagaja ale nic nie wywalczyli. Poprostu Polacy nie chca zrozumiec ze wszystko rodzi sie w bolach i niczego nie wywalczy sie od razu. Na wszystko trzeba czasu solidarnosc tez walczyla ponad 20 lat, do skutku az wygrala. Quote
MonikaP Posted June 20, 2007 Author Posted June 20, 2007 Ada-jeje napisał(a):Tylko ze nie ma chetnych do protestowania na ulicy. Wiekszosc na dogomani jest zdania ze to sa polskie realia, ze inne grupy spoleczne tez wychodza i czegos sie domagaja ale nic nie wywalczyli. Poprostu Polacy nie chca zrozumiec ze wszystko rodzi sie w bolach i niczego nie wywalczy sie od razu. Na wszystko trzeba czasu solidarnosc tez walczyla ponad 20 lat, do skutku az wygrala. A ja myślę,że po prostu większość Polaków ma to w d....Bo to są "tylko" psy, bo każdy jest zajęty swoimi sprawami, bo tak niewielu jest ludzi, którzy chcą robić coś bezinteresownie i kosztem swojego czasu i swojej wygody. Quote
xxxx52 Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Pani Moniko-kazda z nas ma problemy,dzieci,duzo obowiazkow ,a mimo wszystko walczymy latami ,malymi krokami pragniemy zmienic polskie realia.zabieranie tylko psow do krajow zachodnich i adoptowanie przez dogomaniczki pieskow ,tragicznej sytuacji polskich czworonogow w schroniskach i domach prywatnych nic nie zmieni.Coz mozna powiedziec ,i myslec kiedy osoby z rzadu chca psy uznac jako zwierzeta gosodarskie:angryy: ,a nie jako czlonkow rodzin. powinno sie walczyc ,pisac .szczegolnie media maja duzo do powiedzenia. Uwazam ,ze nawet mala garstka milosnikow zwierzat swoja uparta walka moze cuda zdzialac,zarazajac inne osoby i zachecic do walki o dobro zwierzat.Nie mozna zostawic psow i kotkow samych w schroniskach,ludzi tam dzialajacych, w tym przypadku nie powinno sie zupelnie zauwazac. Sielanka na poczatek MUSI byc zlikwidowana.!!!!!!!!!!!!!!!!!to powinien byc haslem przewodnim protestow!!!!!!!!!!!! Quote
ata Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Monika - ja absolutnie nie mam zamiaru podwazac twojego zdania... kierownik pokazal mi rowniez chlodnie , cale to pomieszczenie bylo zawalone jedzeniem (jakies wedzonki na tackach itp) i nie smierdzialo.... Niestety w tym schronisku nie wyprowadza sie psow z boksow nawet, gdy ma szanse isc do nowego domku....psa sie wybiera przez kraty i tyle.... i ten okropny naroznikowy boks 9:-( tam w ogole sloneczko nie dociera a siedza w nim same male staruszki:-( chcialabym pomoc tej malej ogromnej grubasce:shake: Monika - moze masz zdjecia tych staruszkow z 9 i z 10tek, jezeli tak to prosze przeslij mi je ....z gory dziekuje Quote
JIM Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Byłam w schronisku nie raz i zawsze w miskach zwierzat znajduje to co na zdjeciach.. :-( Przynosze co jakis czas karme, ale widze,ze to nie ma w ogole sensu... Nie wiem juz nawet jak mozna pomoc tym zwierzetom. Chcialam tez czesac psiaki, kupilam szczotki, grzebienie itd. byłam juz nawet umowiona, ale ostatecznie nie mogłam - niestety nie wiadomo nawet dlaczego. Quote
MonikaP Posted June 21, 2007 Author Posted June 21, 2007 ata napisał(a):Monika - ja absolutnie nie mam zamiaru podwazac twojego zdania... kierownik pokazal mi rowniez chlodnie , cale to pomieszczenie bylo zawalone jedzeniem (jakies wedzonki na tackach itp) i nie smierdzialo.... Niestety w tym schronisku nie wyprowadza sie psow z boksow nawet, gdy ma szanse isc do nowego domku....psa sie wybiera przez kraty i tyle.... i ten okropny naroznikowy boks 9:-( tam w ogole sloneczko nie dociera a siedza w nim same male staruszki:-( chcialabym pomoc tej malej ogromnej grubasce:shake: Monika - moze masz zdjecia tych staruszkow z 9 i z 10tek, jezeli tak to prosze przeslij mi je ....z gory dziekuje No, to może zrobiono tam wreszcie porządek, bo starałam się o nasłanie na nich kontroli - może była i w końcu powywalali te smrody.... Zdjęć Ci, Ato, nie wyślę, bo zawsze robiłam je z daleka, a tam jest marne oświetlenie i słabo wychodziły. Poza psy się tam chowają w środku - z kart wynika, że w tym boksie powinno być kilkanaście psów, ale pewnie niektóre w ogóle nie wychodzą. Quote
MonikaP Posted June 21, 2007 Author Posted June 21, 2007 Zapraszam do obejrzenia zdjęć w galerii, w dziale "psy duże". To impresje schroniskowe, a nie prezentacja zwierząt do adopcji. Zdjęcia te pochodzą m.in. z wystawy, którą nasza fundacja pokazała w listopadzie, w poznańskim CH King Cross Marcelin. http://schronisko.com/index.php Quote
MonikaP Posted March 21, 2008 Author Posted March 21, 2008 Po paru latach różnych perypetii oraz dramatycznych zwrotów akcji ;-) w poznańskim schronisku od 1 kwietnia (ale to naprawdę nie primaaprilis :evil_lol:) rusza wolontariat. Więcej informacji na stronie www.schronisko.com w zakładce "Wolontariat". Osoby zainteresowane proszę o kontakt tutaj lub na pw, a po 27 marca także o telefon do schroniska (osoba odpowiedzialna za wolontariat wróci wtedy z urlopu). Wolontariusz musi być osobą pełnoletnią, dysponować czasem chociaż raz w tygodniu między godziną 8 a 16 i najlepiej, by umiał zadeklarować, w jaki dzień (lub dni) tygodnia mógłby przychodzić. Jest szansa, że wolontariusze będą mogli przychodzić także w czasie weekendu, jednak pomoc jest potrzebna przez cały tydzień. Quote
MonikaP Posted March 28, 2008 Author Posted March 28, 2008 Podnoszę! Jeśli ktoś jest zainteresowany wolontariatem, proszę o telefon do schroniska (061 8681086) w dni powszednie od 8 do 15 - osobą odpowiedzialną jest pani Marta. Wolontariat będzie działał w oparciu o umowę, będzie więc całkowicie legalny :-). Quote
Weronia Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 a cóż to sie stało, że Pan KIEROWNIK zapragnął wolontariatu???? Potrzebny mu będzie do podcinania żywopłotów w różne kształty?? Mam nadzieję, że zdania nie zmieni. na czym wolontariat na Bukowskiej będzie polegał??? Quote
MonikaP Posted March 28, 2008 Author Posted March 28, 2008 [quote name='Weronia']a cóż to sie stało, że Pan KIEROWNIK zapragnął wolontariatu???? Potrzebny mu będzie do podcinania żywopłotów w różne kształty?? Mam nadzieję, że zdania nie zmieni. na czym wolontariat na Bukowskiej będzie polegał???[/quote] To nie pan kierownik zapragnął wolontariatu i nie on będzie go kontrolował, organizował mu pracę itp. W poprzednim poscie napisałam, do kogo należy się zwracać w tej sprawie i jest to jedyna osoba, poza zwierzchnikiem pana kierownika, która decyduje o pracy wolontariuszy. Wolontariusze będą pomagać w pielęgnacji psów (to też jakaś namiastka resocjalizacji), w pracach porządkowych, a także w szpitalu (ci, którzy będą mieli na tyle odporności psychicznej i fizycznej oraz trochę odpowiednich umiejętności) dla psów i w ruszającym za parę dni szpitalu dla kotów. Od trzech lat drążę też temat wybiegu na terenie schroniska - jeśli w końcu powstanie, na co jest spora szansa, to wolontariusze będą bardzo potrzebni - do pracy z psami na wybiegu, czyli do uczenia ich kontaktu z człowiekiem, chodzenia na smyczy, zabawy itd. Będą mogli także poznać w ten sposób psy, co pomoże w adopcjach. Chcemy też stworzyć grupę wolontariuszy, którzy będą się opiekować odwiedzającymi, oprowadzać ich po schronisku, opowiadać o psach, doradzać itd. - oczywiście najpierw sami muszą te psy poznać. Quote
Tomo 2 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Monika gratuluje , że nareszcie udało się Tobie ruszyć tę skamielinę z posadach. Nareszcie jakieś perpsektywy normalności. Pamiętaj ja ciągle mamu siebie ten biglusiwowy prezent. Dobrze że termin ważności dość odległy . Pomyślcie żeby na stronce internetowej schronu można zgłaszać - znajdy /gdzie znalezione , u kogo przebywają , kontakt / - zgłaszać zaginienia / rasa . miejsce zaginienia ,kontakt/ Pozdrawiam :lol: Quote
Ninka Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Witam, przede wszystkim gratuluje, ze udalo sie otworzyc wolontariat przy poznanskim schronisku. Nie rozumiem dlaczego bylo to problemem, skoro wolontariusze to bezplatna pomoc dla schroniska... No ale cos musialo byc na rzeczy ,dlatego gratuluje! Nie wiem czy macie wplyw na inf zamieszczane na str www schroniska, ale dzial sprzedaz jest moim zdaniem karygodny... Schronisko to nie sklep! A jak tak w nim traktuja zwierzeta, to Bogu dzieki, ze choc wolontariusze beda mieli szanse im pomoc... Nie bardzo rozumiem rowniez dlaczego w weekendy wolontariusze mieliby nie pomagac? Chyba lepsza taka pomoc niz zadna, a wiadomo, ze taki wolontariusz jakos utrzymac sie musi i robi to zazwyczaj w tyg, zeby wlasnie w weekendy praca charytatywna moc sie zajac. Sama rowniez to rozwazam, ale ze wzgledu na brak czasu biore pod uwage zwlaszcza weekendy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.