Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

elik napisał(a):
Basia ma ciągłe kłopoty z remontem, ale pewnie jak znajdzie chwilkę czasu i będzie miała net, to na pewno zmieni tytuł :)



Zmieni , zmieni ale nie chciałam zapeszać.
Nutka się zadomowiła i już można:)
Zawsze wolę trochę poczekać.
Elik obłędny.
Śliczny, uroczy psiak:)
A remont rzeczywiście mnie wykończy,
Dodatkowo znowu nie miałam internetu.

Posted

Sunia już nie bezdomna, już nie koczująca w kolejowych pustostanach. Wreszcie zabezpieczona ma stały dom i dobre, szczęśliwe życie.
Dzięki Basiu, dzięki Elu i dzięki wszystkim, którzy w tym uczestniczyli.

Posted

Sunia już nie bezdomna, już nie koczująca w kolejowych pustostanach. Wreszcie zabezpieczona ma stały dom i dobre, szczęśliwe życie.
Dzięki Basiu, dzięki Elu i dzięki wszystkim, którzy w tym uczestniczyli.

Posted

wanda szostek napisał(a):
Sunia już nie bezdomna, już nie koczująca w kolejowych pustostanach. Wreszcie zabezpieczona ma stały dom i dobre, szczęśliwe życie.
Dzięki Basiu, dzięki Elu i dzięki wszystkim, którzy w tym uczestniczyli.

I dzięki także Tobie Wandziu, bo to Ty dałaś początek staraniom o dom dla suni i jej dzieciaczka :)

Posted

margoth137 napisał(a):
spotkałam wczoraj w Parku Monikę, bez Eliczka niestety, poinstruowałam ją, jak tu wejść na wątek, bo pytała:)

A nie zapytałaś kiedy zjawi się u Ciebie z Eliczkiem ?
Muszę znaleźć pół dnia czasu i wybrać się do kochanego berbecia :)

Posted

elik napisał(a):
A nie zapytałaś kiedy zjawi się u Ciebie z Eliczkiem ?
Muszę znaleźć pół dnia czasu i wybrać się do kochanego berbecia :)


Leciałam z Romanem na kroplówę, i nawet z tego wszystkiego nie pomyślałam żeby zapytać:(, jestem krótkowidzem, jakby Monika mnie nie zaczepiła;) to bym jej nie poznała.

Posted

Jestem zrozpaczona, chce mi się wyć :placz:
Zadzwoniła do mnie pani Bogusława, której córka adoptowała Nutkę i niemal z płaczem powiedziała, że Nutka kilka dni temu o mało co nie ugryzła jej wnuczki, z którą wcześniej chodziła na spacery i bawiła się. Dzisiaj zaczęła warczeć i pokazywać zęby, gdy jej córka chciała ją pogłaskać. Prosiła o rady, co robić, a ja nie wiem co jej poradzić. Ja nie miałam dotychczas takich problemów i nie mam zielonego pojęcia co w takiej sytuacji zrobić, co podpowiedzieć. Boję się, żeby sprawy nie zaszły za daleko, żeby Nucia kogoś nie ugryzła :-( Powiedziałam, że poszukam kogoś kto będzie wiedział co zrobić, jak zareagować.
Co się dzieje Nuteczko kochana ??? Wiem, że Nutka jest przez wszystkich kochana i rozpieszczana, czy przypadkiem nie przewróciło to jej w łepetynce ? Jeśli zaczną się jej bać, to przestaną ja kochać :placz:
Obiecałam, że wieczorem zadzwonię i powiem co i jak.

Posted

elik napisał(a):
:help1: :wallbash: :helo:

Macie może jakieś pomysły jak pomóc Nutce ?


Niestety, nie wiem jak pomóc :( Jedyne, co mogę zrobić, to tam podjechać. Ale jakie wskazówki?

Posted

ania68 napisał(a):
Niestety, nie wiem jak pomóc :( Jedyne, co mogę zrobić, to tam podjechać. Ale jakie wskazówki?


Aniu kochana, ogromni Ci dziękuję:iloveyou::buzi: Zwróciłam się z prośbą o pomoc do Ayame Nishijima, bo Ona ma dar w tym temacie. Ma dać mi odpowiedź czy znajdzie czas, żeby pojechać do Nutki, ale jak wiesz jest ogromnie zajęta. Mam nadzieję, że uda się Jej wykroić nieco czasu.

Posted

elik napisał(a):
Aniu kochana, ogromni Ci dziękuję:iloveyou::buzi: Zwróciłam się z prośbą o pomoc do Ayame Nishijima, bo Ona ma dar w tym temacie. Ma dać mi odpowiedź czy znajdzie czas, żeby pojechać do Nutki, ale jak wiesz jest ogromnie zajęta. Mam nadzieję, że uda się Jej wykroić nieco czasu.


Też mam nadzieję, że da radę jechać. Jeżeli chce towarzystwa, to służę :)
Myślę, że możesz mieć rację z tym rozpieszczaniem Nutki. Może być tak , jak z Huzarem. Dobrzy ludzie chcą wynagrodzić wszystkie krzywdy jakie psy przeżyły. Traktują jak skrzywdzone dzieci.

Posted

O rany, ja też nie wiem co doradzić :(
Nie miałam takiej sytuacji. Dajcie znać proszę jak będą jakieś wieści, oby było dobrze.

Posted

ania68 napisał(a):
Też mam nadzieję, że da radę jechać. Jeżeli chce towarzystwa, to służę :)
Myślę, że możesz mieć rację z tym rozpieszczaniem Nutki. Może być tak , jak z Huzarem. Dobrzy ludzie chcą wynagrodzić wszystkie krzywdy jakie psy przeżyły. Traktują jak skrzywdzone dzieci.

Dzięki Aniu. Jeszcze czekam na odpowiedź. Też myślę, że to tak, jak z Huzarem i Ayame też sobie poradzi :)


ajw napisał(a):
O rany, ja też nie wiem co doradzić :(
Nie miałam takiej sytuacji. Dajcie znać proszę jak będą jakieś wieści, oby było dobrze.

Oczywiście, dam znać jak tylko czegoś się dowiem.

Posted

azalia napisał(a):
A może to wnuczka ,może nawet nieopatrznie sunię wystraszyła,czy w jakiś sposób skrzywdziła.


Nie mogę stwierdzić, że na pewno nie, ale nie sądzę. A czemu warczy także na córkę ? Obawiam się, że Nutka coś kombinuje, a może to jakieś wspomnienia z przeszłości.
Ayame wybierze się do Nutki w przyszłym tygodniu. Nie wiem w który dzień, ale na pewno w przyszłym tygodniu.

Posted

No i na razie alarm odwołany :sweetCyb:
Zadzwoniłam, żeby powiedzieć Pani, że koleżanka (Ayame) przyjedzie naprawić Nutkę, a Pani powiedziała, że Nutka sama się naprawiła :) Dzisiaj, to nie ta sama Nutka - tak powiedziała pani Bogusława. Dzisiaj rano pozwoliła córce ubrać się w szelki i wyprowadzić na spacerek. Mimo wszystko przekazałam co powiedziała mi Ayame Nishijima i poprosiłam, żeby koniecznie zadzwoniła, gdyby znowu pojawiły się jakieś nieprawidłowości w zachowaniu Nutki. Złe zachowania najlepiej korygować od razu, zanim się utrwalą w psychice psa.
Miejmy nadzieję, że to się już nie powtórzy.

Posted

Elik, nie strasz ludzi! :angryy: ;)
Tak się martwiłam i nie wiedziałam, co pisać... Miałam nadzieję na pomoc Ayame. :-)
Bardzo, bardzo się cieszę. :multi:
Po prostu czasu trzeba, a czasem po paru dniach jest kryzys.
Nutko, tak trzymaj. :loveu:

Posted

Elisabeta napisał(a):
Elik, nie strasz ludzi! :angryy: ;)
Tak się martwiłam ...

A czy wiesz, jak ja się martwiłam :-(
Nucia to taka kochana, delikatna sunia. Psychiczna mimoza. Może coś zadziałało na jej wyobraźnię i zestrachała się biduśka. Codziennie o niej myślę. Już chciałabym jechać do niej i zobaczyć sama, jak ona się ma. Wiem jednak, że to za wcześnie. Ona musi okrzepnąć w nowej sytuacji, pokochać na mur beton nowe pańcie i pamięć o mnie musi przyblednąć. Mogłabym popsuć, zamiast naprawić. Muszę spokojnie czekać.
O Elika jestem spokojna. Chłop, to chłop :diabloti: Poradzi sobie. Już pewnie zapomniał, bo u szczeniaczków to szybko idzie :) No i dobrze, że tak jest :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...